Poniedziałek 11 Listopada 2019r. Imieniny: Bartłomieja, Gertrudy

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 24.04.16 - 10:05     Czytano: [1035]

Rysiek, Bolek, Bul, Bulwa i inni







Trwają egzaminy gimnazjalne. Korzystając z okazji, Sejm powinien przeegzaminować nowoczesnego posła Ryśka, by potwierdził swą wiedzę na poziomie umożliwiającym nawiązanie kontaktu z rzeczywistością, skoro już znalazł się w kręgu polityków. Zapewne na skutek polecenia służbowego.

Podczas obrad Zgromadzenia Narodowego w Poznaniu zasiadał pechowo w pierwszym rzędzie i bezlitosne kamery ujawniły jego wewnętrzną walkę o uchwycenie sensu słów padających z mównicy. Sporo lekcji musi jeszcze odrobić zanim zrozumie, że rocznice narodowych wydarzeń służą refleksji historycznej a nie futurystycznym fantazjom. Poseł Petru postawił prezydentowi zarzut, że ten nie mówił o przyszłości, z okazji, przypominam, odległego o 1050 lat chrztu Polski. Oczywiście o przyszłości łatwiej pogadać, bo jest dziś niesprawdzalna. Specjalizują się w takim szczebiocie „myszki agresorki”, jak określa owe posłanki Janusz Szewczak. Rozmowa o historii wymaga natomiast pewnej wiedzy. Chociażby odróżniania Sejmu niemego od głuchego, rubikonu od konia trojańskiego, bankierów od banksterów... itp.

Wracając do poznańskiego Zgromadzenia Narodowego, pewien profesor zauważył brak poprzednich prezydentów na uroczystościach i nazwał to małostkowością. Broniłbym ich decyzji o absencji. To rzadki w tym gronie przejaw taktownego zachowania.

Bolek totolociarz, Kwach z chorobą filipińską i Bul z Gęsiarką, słusznie skorzystali z okazji, by nie pojawić się w kontekście wielkiej polskiej historii, by nie przypominać o plamach jakich narobili w czasie swoich kadencji. Ktoś w internecie upomniał się nawet o Tuska, którego jakoby zabrakło w Gnieźnie i Poznaniu. Imperatorowi Europy do głowy by taki pomysł nie przyszedł. Co go obchodzi „pisowski” Mieszko Pierwszy? Jemu bliżej do Karola Młota, bo taką nagrodę kiedyś dostał od Bulwy Merkel. (Określenia Bulwa używam świadomie w rewanżu za nazywanie Kaczyńskiego kartoflem w prasie niemieckiej)

Podejrzewam, że Tusk do Polski z własnej woli nie przyjedzie. Raczej przeniesie się do Panamy, kiedy już Schulz wygryzie go z Brukseli. Będzie miał blisko do banku i daleko do Putina, który ma na niego haka. Pewnie nie jednego…


Jan Pietrzak


.......................

Rysiek Bolek Bul Bulwa Tusk i inni


Kolejny popis ignorancji Petru. Absencja byłych prezydentów na obchodach rocznicy Chrztu Polski. Kabaret pod Egidą wyrzucony z lokalu przenosi się do Las Vegas?


Wersja do druku

Agamemnon - 24.04.16 20:07
Obecnie niemieckie żarty są tak samo śmieszne jak za czasów niemieckiej okupacji.
Tam w przestrzeni kulturowej jak się zdaje niewiele się zmieniło, "polen Schweine" zamieniono na "Kartoffeln", za to pouczają Polaków. Za nieproszoną korepetycję dziękujemy. Nie skorzystamy.

Lubomir - 24.04.16 12:43
Hm...Ludź Europy, Herr Thuzk, obdarowany podobnymi wyróżnieniami i gratyfikacjami jak 'Pomorzanka' Erika Steinbach - u samego tronu Rzeszy w Aachen, przebywał ostatnio ze swoją Frau Kanzlerin w Turcji, by spotkać się z prezydentem Turcji Erdoganem i dokonać lustracji obozu dla uchodźców. Jeżeli praca europejskich notabli miałaby polegać na dokonywaniu przeglądów obozów, to mogą pracować non stop, w systemie trójzmianowym. Tyle tych obozów udało się już założyć permanentnym 'naprawiaczom świata'. Obozy uchodźców są m.in. w Libanie, Syrii, Jordanii, Iraku, Libii, Tunezji. Co prawda ta liczba daleka jest jeszcze od liczby 200, od liczby obozów założonych w Polsce przez rodaków Frau Merkel i m.in. Frau Steinbach, ale ciągle się zwiększa. Ojcom demokracji Grekom, jakoś nie były do niczego potrzebne obozy. Subkultura Hitlera i Marxa dziwnie zafascynowana jest tworzeniem skoncentrowanych obozów dla przeganianej ludności. Oby instytucje europejskie, powołane m.in. do rozwijania przemysłów opartych na węglu i stali, chciały zainteresować się losem narodowych gospodarek i narodowych rynków pracy Europy, a nie brały się za naprawianie Azji i Afryki. Najazd muzułmanów, zapraszanych przez Merkel i jej przybocznych, nie rozwiąże egzystencjonalnych i technologicznych problemów europejskich państw. Psychopaci i psychopatki już niejeden raz w historii, przemycali się do polityki. Tą powtórkę z fatalnej historii widać w Berlinie i w okolicy. Czy drezdeńczycy i monachijczycy zdążą w porę przegonić samowybieralną terrorystkę Merkel?. Oby!. Wówczas i sitwa stworzona i wspierana przez nią - rozsypie się w drobny mak.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

11 Listopada 1937 roku
Po raz pierwszy obchodzono Święto Niepodległości jako ustawowy dzień świąteczny w Polsce.


11 Listopada 1900 roku
Urodziła się Halina Konopacka, lekkoatletka - pierwszy złoty medal olimpijski dla Polski.


Zobacz więcej