Środa 13 Listopada 2019r. - 317 dz. roku,  Imieniny: Krystyna, Stanisławy

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 03.03.16 - 11:52     Czytano: [833]

Pawłowicz kontra Kopacz







Posłanka Pawłowicz, osoba emocjonalna, na widok posłanki Kopacz w TVP wyraziła zdziwienie, kto ją tam wpuścił. Podejrzewam, że był w tym pewien zamysł. Widok osławionej przyjaciółki Prezydenta Kontynentu Tuska, ma przekonać Komisję Wenecką, Martina Schulza, ONZ i KOD, że wolność mediów nie jest w Polsce zagrożona. Czyli mamy do czynienia z operacją specjalną, służącą łagodzeniu napięć politycznych.

Widujemy na ekranach sporo takich przypadków mających drugie, a nawet trzecie dno. Media, które teoretycznie powinny objaśniać rzeczywistość, często służą do ukrywania prawdziwych intencji. My, oglądacze, niestety nie wiemy co jest naprawdę ważne, a co jest jedynie przykrywką poprzedniej przykrywki. Jeżeli słyszymy posła Neumanna powtarzającego pod adresem rządu kilkadziesiąt razy na minutę słowo: oszustwo, to czy mamy zapomnieć, że on i jego partia przez osiem lat nas oszukiwali? On atakiem na „500+” zaciera pamięć o „500–” za kadencji PO.

Ale czy koniecznie w telewizji publicznej? Ma do dyspozycji kanały starego ścieku. Również była premier Kopacz nie powinna mieć wstępu do przyzwoitych mediów. Nikczemne kłamstwo o przekopywaniu ziemi na lotnisku w Smoleńsku wyklucza ją z grona Polaków. Nie ma powodów, dla których trzeba słuchać co ma do powiedzenia powiernica Anodiny, zwłaszcza że niedawno w kampanii wyborczej miała okazję popisać się bazarową elokwencją i erudycją. Jak najbardziej należy dbać o pluralizm, tolerancję, wolność poglądów, jednak nie przesadzać z popularyzacją degeneratów.

Przez wiele lat tolerowano, ba, lansowano Waliknota ze świńskim ryjem i co dobrego z tego dla Polski wynikło? Powinna istnieć jakaś bariera dla szkodników, niszczących obyczaje, moralność i zdrowy rozsądek. W przedwojennej ziemiańsko-mieszczańskiej społeczności nie wpuszczało się „na salony” kogoś, kto na poprzednim przyjęciu ukradł srebrną łyżeczkę. Obecne „tele-salony” nawiedza były prezydent, który póki nie rozliczy się co do grosza z każdego sprzętu, obrazu i żyrandola, nie powinien mieć wstępu nigdzie!

Niezależnie od wyroku sądu, taki powinien być wyrok opinii publicznej. Opinię publiczną powinny kształtować media publiczne. W tym celu muszą się odróżniać od kanałów ściekowych.

Jan Pietrzak

Wersja do druku

Lubomir - 03.03.16 15:11
"Fabryka kłamstw" - Anodina, desantowała się do Paryża, a przekopująca ziemię smoleńską - z zastygłą jak kamień facjatą, uda się do Moskwy, czy może do Berlina. albo do...Brukseli?. Pewnie do Brukseli, na "stypendium naukowe", którejś z niemieckich fundacji rządowych. Tam uzgodnią "prawdę" na najbliższe lata. Niemcy bez przerwy potrzebują mieć "zapasowy garnitur", do obsady strategicznych dla ich interesów w Polsce - stanowisk. Widać negatywny symbol lekarza nie skończył się na doktorze Mengele. Doktor Kopacz też nie kojarzy się dobrze. Można nią straszyć dzieci. Może nie aż tak, jak dziennikarzem Kajetanem P., ale kojarzy się z masową grabieżą majątku publicznej służby zdrowia, nepotyzmem, likwidacją polskich szpitali oraz wielkim exodusem wspaniałych polskich lekarzy, rozczarowanych koszmarem kolejnych pseudoreform.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

13 Listopada 1891 roku
Zmarł Paweł Stalmach, śląski działacz polityczny, pastor, dziennikarz i społecznik działający na Śląsku Cieszyńskim (ur. 1824)


13 Listopada 1868 roku
Zmarł Gioacchino Rossini, włoski kompozytor.


Zobacz więcej