Poniedziałek 16 Września 2019r. - 259 dz. roku,  Imieniny: Kamili, Korneliusza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.11.15 - 14:47     Czytano: [1383]

Dział: Interwencje

Skandal w Norwegii (Aktualizacja)


Norweska Rada Etyki Mediów (Pressens Faglige Utvalg) uznała, że użycie terminu „polski obóz koncentracyjny” jest zgodne z „zasadą dobrego obyczaju dziennikarskiego”.

W związku z tym Reduta Dobrego Imienia wyraża stanowczy protest i żąda zmiany stanowiska Rady.

Decyzję Rady uważamy jako skandaliczną. W ten sposób tradycyjna przyjaźń polsko – norweska zostaje wystawiona na szwank.

Oczekujemy, że Rada zajmie się tym problemem ponownie i zmieni swoje stanowisko.

Walka o prawdę to także kwestia szacunku wobec ofiar i ich rodzin.

Dlatego Reduta wystosowuje petycję do norweskiej Rady Etyki Mediów z żądaniem ponownego rozpatrzenia sprawy z uwzględnieniem polskiej wrażliwości.

Poniżej całość tekstu wprowadzającego wraz z tekstem petycji i linkiem do podpisania.


Petycja Reduty do Norweskiej Rady Etyki Mediów

Norweska Rada Etyki Mediów (Pressens Faglige Utvalg) uznała, że użycie terminu „polski obóz koncentracyjny” jest zgodne z „zasadą dobrego obyczaju dziennikarskiego”.

W związku z tym Reduta Dobrego Imienia wyraża stanowczy protest i żąda zmiany stanowiska Rady. Decyzję Rady uważamy jako skandaliczną. W ten sposób tradycyjna przyjaźń polsko – norweska zostaje wystawiona na szwank.

Oczekujemy, że Rada zajmie się tym problemem ponownie i zmieni swoje stanowisko.

Walka o prawdę to także kwestia szacunku wobec ofiar i ich rodzin. Dlatego Reduta wystosowuje petycję do norweskiej Rady Etyki Mediów z żądaniem ponownego rozpatrzenia sprawy z uwzględnieniem polskiej wrażliwości.

Określenie “polskie obozy koncentracyjne” jest nie tylko zniesławiające, ale jest też “kłamstwem oświęcimskim”, negowaniem niemieckiego sprawstwa Holocaustu. W konsekwencji odbiorcy tego rodzaju informacji powielając kłamstwo posługują się językiem nienawiści w stosunku do Polski. Polacy nie zgadzają się na to i nigdy się nie zgodzą na fałszowanie historii drugiej wojny światowej.

Sformułowania „polski obóz koncentracyjny” użyła dziennikarka norweskiej gazety „Avisa Sør-Trøndelag” w recenzji filmu „Lektor” opublikowanej 15 sierpnia br.

Zauważyć należy, że nie był to pierwszy taki przypadek w norweskich mediach. Bezpośrednio po publikacji w gazecie norweskiej tej recenzji, polonijny portal ScanPress.net prowadzony przez Henryka Malinowskiego złożył skargę do Norweskiej Rady Etyki Mediów. Następnie prezes Reduty złożył list protestacyjny na ręce ambasadora Norwegii w Polsce. Po kilku dniach tj. 18 sierpnia br. norweska gazeta zamieściła oświadczenie, w którym przeprosiła za „nieprecyzyjne” sformułowanie. Sprostowanie to jednak było mocno zdawkowe i nie poruszało istoty rzeczy. W konsekwencji redakcja ScanPress.net, ponownie zwróciła się do Rady z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Na początku września Prezes Reduty Maciej Świrski spotkał się z ambasadorem Norwegii Karstenem Klepsvikiem. Ustalono, że norweskojęzyczni przedstawiciele Reduty będą towarzyszyli norweskim dziennikarzom podczas ich studyjnej wizyty w Polsce. Dnia 20 października br. na spotkaniu z przedstawicielami norweskich mediów, prezes Reduty wraz z zespołem przeprowadził prelekcję poruszając kwestie szkodliwości użycia sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” lub „polskie obozy zagłady”. Dziennikarze otrzymali anglojęzyczne materiały poświęcone zbrodniczej okupacji Polski w latach 1939-1945.

Tymczasem 24 listopada br. w trakcie zamkniętego posiedzenia członkowie Rady Etyki Mediów bez jakiejkolwiek dyskusji uznali, że strona skarżąca powinna uznać za satysfakcjonujące zarówno przeprosiny redakcji, jak również zajęcie się problemem przez samą Radę.

Norweska Rada Etyki Mediów sugeruje, że Żydzi byli wysyłani do polskich obozów koncentracyjnych. W opublikowanym oświadczeniu wyjaśniono, że gazeta „Avisa Sør – Trøndelag” nie naruszyła zasad etyki dziennikarskiej. W opinii Rady właściwa interpretacja sformułowania „polski obóz koncentracyjny” wskazuje, że znajduje się on na terenie Polski, co według Rady nie oznacza, że był on zorganizowany przez Polaków.

Takiej interpretacji nie przyjmuje również Witold Waszczykowski, minister Spraw Zagranicznych RP podkreślając, że zgodnie z przyjętą przez UNESCO definicją obozów koncentracyjnych o hitlerowskim obozie w Auschwitz należy mówić „Auschwitz-Birkenau – niemiecki, nazistowski obóz koncentracyjny/zagłady”. Informacji o tym, że taki obóz znajdował się na terenie Polski, powinno towarzyszyć wyjaśnienie, że Polska znajdowała się wówczas pod okupacją niemiecką.

Jak wspomniano powyżej niestety nie jest to odosobniony przypadek powielania antypolskich stereotypów. Dział Dokumentacji Reduty w ostatnich kilku latach ujawnił kilkanaście podobnych przypadków w mediach norweskich (np. w materiałach edukacyjnych publicznej telewizji NRK znajdujemy termin „polskie obozy zagłady”).

Reduta stanowczo protestuje i reaguje na fałszerstwa historyczne będące przejawami zarówno głupoty, niewiedzy jak i antypolonizmu.

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga Przeciw Zniesławieniom przygotowuje plan szkoleń dla dziennikarzy zagranicznych. Szkolenia te będą realizowane we wszystkich państwach, w których dochodzi do powielania kłamstw historycznych utrwalających antypolskie stereotypy. 



Poniżej przedstawiamy treść petycji w tłumaczeniu na język polski, a obok jest wersja angielska do podpisywania, która jest wysyłana do członków norweskiej Rady Etyki Mediów.

Tłumaczenie petycji:

Norweska Rada Etyki Mediów (Pressens Faglige Utvalg) uznała, że użycie terminu „polski obóz koncentracyjny” jest zgodne z „zasadą dobrego obyczaju dziennikarskiego”. W związku z tym Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom wyraża stanowczy protest i żąda zmiany stanowiska Rady.

Jest to skandaliczna decyzja. Tradycyjna przyjaźń polsko – norweska została wystawiona na szwank przez członków komisji, którzy ją podjęli albo z niewiedzy albo ze złej woli. A trzeba dodać, że podczas obrad komisji nie dopuszczono do dyskusji, co jest sprzeczne z norweską tradycją demokratyczną.

Określenie „polskie obozy koncentracyjne” jest nie tylko krzywdzące dla Polaków, bo wskazuje, że to Polacy czy Państwo Polskie zorganizowało obozy koncentracyjne podczas II wojny światowej, ale jest to także po prostu „kłamstwo oświęcimskie”, ponieważ zaprzecza niemieckiemu sprawstwu Holokaustu.

Kolejną konsekwencją decyzji Rady Etyki Mediów jest poniżenie Polaków w oczach Norwegów. Jeśli można w mediach norweskich używać tego określenia, to znaczy, że Rada Etyki Mediów godzi się na rasistowskie i dyskryminujące traktowanie Polaków w Norwegii. Traktowanie rasistowskie polega na przypisywaniu Polakom działań i cech które nie istnieją, a które w oczach opinii mają negatywny wydźwięk. A faktem bezspornym jest, że nie było żadnych polskich obozów. Obozy śmierci w okupowanej Polsce i innych krajach okupowanych podczas II wojny światowej były obozami niemieckimi.

To Polska była pierwszym krajem zaatakowanym 1 września 1939 r. przez Niemcy. Ponadto nie było żadnych Polaków walczących w Waffen SS (nie było żadnych polskich jednostek Waffen SS). Niemcy okupowali Polskę w latach 1939-1945, a emigracyjny rząd Polski przybył do Londynu w 1940 r. (podobnie jak rząd norweski).

Kłamstwa i fałszowanie historii przez Norweską Radę Etyki Mediów na temat Polaków spowodują wykluczanie Polaków ze społeczności norweskiej, działania dyskryminujące.

Polacy przeciwstawiali się niemieckiej okupacji Polski. Polskie państwo podziemne było największym ruchem oporu w czasie II wojny światowej. Polski ruch oporu wraz z Armią Krajową był największy spośród wszystkich okupowanych przez Niemcy krajów. W Polsce nie powstał żaden rząd kolaboracyjny, a kolaboracja była karana śmiercią przez paolskie państwo podziemne.

Polska nie miała Quislinga, a żaden Polak nie służył w Waffen SS i dlatego Norweska Rada Etyki Mediów nie ma prawa pouczać Polaków o historii drugiej wojny światowej!

Polacy przelewali krew w Narwiku, więc przynajmniej z szacunku dla poległych polskich żołnierzy członkowie Norweskiej Rady Etyki Mediów powinni poduczyć się trochę historii własnego kraju.

Obrażanie, dyskryminacja i poniżanie narodu polskiego, który jako pierwszy stanął do walki z bronią w ręku przeciwko niemieckiemu faszyzmowi nie przystoi Norwegom znanym światu ze swej tolerancji i otwartości.

Wzywamy Radę Etyki Mediów do zmiany decyzji. W przeciwnym wypadku wezwiemy Polaków do bojkotu norweskich towarów i do stanowczego wyrażania protestów przeciwko tej rasistowskiej i dyskryminacyjnej decyzji.

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom

PODPISZ PETYCJĘ


..............................................................................................................................
2 grudnia 2015r.

Wściekli Polacy atakują! - pierwsze reakcje na prawie 30 tys. maili do norweskiej Rady Etyki Mediów.

Są już pierwsze reakcje na nasz list z protestem przeciwko decyzji norweskiej Rady Etyki Mediów w sprawie uznania sformułowania "polskie obozy koncentracyjne" za akceptowalne i zgodne ze standardami dziennikarskimi". W momencie wysyłania tego newslettera jest już prawie 30 tys. podpisów.

Na specjalistycznym portalu dziennikarskim jouranlisten.no pojawił się tekst relacjonujący reakcje członków PFU - rady etyki mediów oraz innych dziennikarzy do których docierają nasze maile. Poniżej zamieszczamy tłumaczenie tego tekstu

Tysiące wściekłych Polaków wysyła mejle protestacyjne do PFU.

Skrzynki pocztowe w Norweskiej Związku Prasy (NP) oraz w Norweskim Stowarzyszeniu Dziennikarzy (NR) zalewane są mejlami z groźbą bojkotu wszystkich norweskich produktów.

PFU udało się poruszyć pół Polski jako efekt przyjętej 24 listopada uchwały.

Zauważmy, że w dzisiejszych czasach dziennikarstwo wędruje pomiędzy krajami.

Zrozumienie błędu jest ewidentnie niejednakowe mówi sekretarz generalny pani Kjersti Løken Stavrum w NR (stowarzyszenie dziennkarzy).

Zarówno ona jaki sekretarz generalny Arne Jensen w NR oraz jego asystujący sekretarz generalny Reidun Kjelling Nybø mocno „harowali” aby usunąć w ostatnich dniach tysiące mejli z Polski.

Tekst standardowy

Mejle zawierają standardowy protest przeciwko uchwale podjętej ostatnio przez PFU. W uchwale tej uznano, że gazeta Sør-Trøndelag nie naruszyła zasad etyki dziennikarskiej publikując recenzje filmu, w której obóz koncentracyjny w Auschwitz określony jest „polskim obozem koncentracyjnym”. - Mejle napływają cały czas. Już skasowałem ponad 10 tys. teraz kiedy rozmawiamy przychodzą następne, co sekunda. Jesteśmy bezbronni wobec takich akcji. Wszystko zaczęło się w niedziele i tylko narastało.

To jest wyraźne, że decyzja PFU mocno uderzyła Polskę w serce (mocno dotknęła). To najwyraźniej niewytłumaczalne dla Polaków i do tej pory nie dotarliśmy do nich. Dlatego jest to dobre że jest więcej uwagi poświeconej wokół błędu jaki zrobiła gazeta Sør-Trøndelag.
Ja rozumiem że ta akcja nie jest złośliwie pomyślana mówi Løken Stavrum. Kjelling Nybø mówi że sama skasowała 10.800 polskich emaili we wtorek rano. Półtorej godziny później przyszło 890 następnych mejli i dalej napływały. Jednocześnie NR przygotowuje posiedzenie we wtorek popołudniu.

Obserwujemy że trwa akcja wobec PFU i że jej autorzy zdobyli też najwidoczniej adresy mailowe sekretariatu NR.

Od poniedziałkowego popołudnia do teraz Arne i ja otrzymaliśmy 12000 mejli. Nie stanowi to jednak dla nas większego problemu.

Grożą bojkotem

W anglojęzycznej wersji protestu zawartej w polskich mailach między innymi czytamy:

„It is an outrageous and scandalous decision. The PFU’s decision has been adopted due to either Commission’s ignorance or malevolence. It can compromise the traditional Polish-Norwegian friendship and good relations”.

Pod koniec tekstu pojawia się groźba bojkotu wszystkich norweskich produktów jeśli PFU nie zmieni swojej decyzji.


H. Malinowski dziennikarz z polskojęzycznego portalu Scanpress.net złożył skargę przeciw gazecie Sør-Trøndelag za użycie tego zwrotu (od Reduty: p. Malinowski jest współpracownikiem i przedstawicielem Reduty w Norwegii)

Uważa on, że to określenie obraża Polskę i Polaków. Uznaje za niezrozumiałe w oświadczeniu PFU uniewinnienie uzasadniane jest tym że gazeta przeprosiła za użycie tego sformułowania i że komisja przyjmuje tłumaczenie gazety, że celem tego sformułowania było przekazanie że obóz leżał w Polsce.

Dyrektor PFU dziennikarz VG Alf Bjarne Johnsen: nie otrzymałem osobiście polskich maili i nie wiem kto stoi za tą akcją. Nie rozumiem tej całej kampanii. PFU ocenia etykę dziennikarską a nie zajmuje się historią wojny. Komisja działa bardzo pewnie w tej sprawie. Zastanawiam się czy ta sprawa nie ma drugiego dna i czy ktos nie próbuje wykorzystać tego w innym celu. Johnsen w piątek udzielił wywiadu polskiej telewizji w sprawie uchwały PFU.

Otrzymałem zapytanie z polskiej telewizji od mówiącego po norwesku dziennikarza. Omówiłem sprawę, powiedziałem że gazeta Sør-Trøndelag popełniła błąd używając tego nieszczęsnego określenia w recenzji filmu. Dowiedzieliśmy się podczas posiedzenia ze gazeta wystosowała opublikowała wyraźne przeprosiny. Dziennikarz wyjaśniał, ze nie czytał recenzji filmu w przeciwnym razie zmieniłby wyrażenie na „niemiecki obóz koncentracyjny”. Etyka dziennikarska wymaga by przeprosić przy pierwszej okazji. Uczyniła to gazeta wyraźnie.

(protest) ucichnie/przejdzie

Johnsen podkreśla że PFU musi ocenić jak poważne jest naruszenie w kontekście szkodliwości działania. PFU konkludowało, że naruszenie było zrównoważone przez przeprosiny. Ciężko jest ocenić co jeszcze można zrobić. Jestem pewien, że ten czy inny dziennikarz narobił szkody popełniając błąd. Ten protest przeminie. Nie czytałem całej zawartości maili ale nie odczuwam aby akcja była bezpośrednio zagrażająca.

Były wieloletni członek PFU dziennikarz Dagbladet John Olav Egeland nie zgadza się z Johnsenem w tej sprawie. Na swojej stronie facebookowej pisze między innymi: „Oczywiście również historia wojny jest zagadnieniem etyki dziennikarskiej. Są też granice do jakich PFU może sprawę „zamieśc” tylko dlatego że przeproszono. Czy komisja stwierdzi, że jest to akceptowalny błąd mówienie o Quislingu jako wodzu norweskiego ruchu oporu? Czy jest ok. jak się powie że marynarze podczas wojny pływali dla nazistów?

Norweski MSZ poinformowany

Rzecznik prasowy (norweskiego) MSZ Frode O. Andersen powiedział dla portalu journalisten.no że ten sam mail trafił do norweskiego MSZ oraz do norweskiej ambasady w Polsce.
Nie ma jednak mowy o takich ilościach maili jak dostają organizacje dziennikarskie mówi Andersen, który nie ma wiedzy kto zorganizował akcję protestacyjną.

Link do Tekstu:
JOURNALIST/MEDIESJFF

.................................................................................................................................
17.12.2015

Sukces! Norweska telewizja usuwa "polskie obozy" z programów edukacyjnych

Z norweskiej telewizji zniknęły „polskie obozy zagłady”

Akcja protestacyjna Reduty Dobrego Imienia przynosi kolejne efekty.

W norweskiej publicznej telewizji NRK „polskie obozy zagłady” zastąpiło sformułowanie „niemieckie obozy zagłady w okupowanej przez nazistów Polsce”.

Sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne” jakiś czas temu pojawiło się na stronie internetowej norweskiej, publicznej telewizji NRK, w zakładce zawierającej multimedialne materiały edukacyjne dla szkół. Jeszcze kilka dni temu na tej stronie można było przeczytać, że „norwescy Żydzi byli wysłani statkiem Dunaj do niemieckich i polskich obozów zagłady/eksterminacji”. Pod wpływem działań Reduty Dobrego Imienia oraz kolejnej skargi złożonej do Norweskiej Rady Etyki Mediów (PFU) przez Scanpress.net, norweski nadawca zdecydował się zaprzestać fałszowania historii. Obecnie na stronie NRK możemy przeczytać, że „norwescy Żydzi byli wysłani statkiem Dunaj do niemieckich obozów zagłady/eksterminacji w okupowanej przez nazistów Polsce”.

Niestety nie jest to odosobniony przypadek wypaczania i zakłamywania historii przez stronę norweską. Reduta Dobrego Imienia interweniowała już wcześniej składając petycje do Norweskiej Rady Etyki Mediów w sprawie użycia przez norweską gazetę Avisa Sør-Trøndelag kłamliwego sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”. Po zdawkowych przeprosinach gazety Rada uznała, że użycie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” jest zgodne z zasadą „dobrego obyczaju dziennikarskiego”. W wyniku stanowczego protestu Reduty i szerokiego odzewu z jakim spotkała się ta inicjatywa gromadząc ponad 40 tys. podpisów pod założoną petycją, strona norweska wreszcie dostrzegła problem. Ostatecznie Rada oświadczyła, że akceptacja przeprosin gazety nie jest tożsama z usankcjonowaniem terminu „polskie obozy koncentracyjne”.

Uwolnić Józia - nowe informacje

Akcja mająca na celu uwolnienie polskiego dziecka z norweskiej niewoli ma juz prawie 40 tys. popierających. Przypominamy w skrócie - Józio J. , polski obywatel jest przetrzymywany bezprawnie w Norwegii przez tamtejszy Jugendamt. Dziecko jest odseparowane od języka polskiego, religii katolickiej, prawdopodobnie ma nawrót zrehabilitowanej w Polsce niepełnosprawności.
Babcia Józia od 4 lat stara się odzyskać wnuka. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że ojciec Józia, przebywający w Norwegii jest najprawdopodobniej szantażowany przez władze norweskie, że jeżeli nie zrzeknie się praw rodzicielskich w stosunku do Józia to zostanie deportowany z Norwegii. Sprawą zajmuje się konsul z RP w Norwegii, któremu ojciec dziecka dał pełnomocnictwa do reprezentowania przed władzami Norwegii.

Całość sprawy Józia jest na stronach Reduty rdi.org.pl - raport Działu Dokumentacji RDI oraz link do petycji do władz Norwegii o uwolnienie Józia. Zapraszamy wszystkich do podpisywania petycji

Cmentarz żołnierzy polskich pod Monte Cassino zagrożony

Dochodzą nas informacje, że miasto Monte Cassino zezwoliło na budowę wesołego miasteczka na terenie bitwy pod Monte Cassino, u stóp wzgórza klasztornego. Jest to sprawa wprost niesłychana i Dział Dokumentacji RDI w tej chwili rozpoznaje sprawę. Prosimy o monitorowanie informacji w i nadsyłanie do nas linków jeśli pojawiają się w mediach.

WSPOMÓŻ REDUTĘ

Wersja do druku

MariaN - 17.12.15 9:57
Gratulacje dla Reduty, skonczyło sie skakanie po naszym grzbiecie. Cieżko bedzie prostować to co zakrzywiły poprzednie rzady, szczególnie te antypolskie z po i zsl

Maks Parasol - 08.12.15 17:32
Re DEF zal ci syna czolowego komucha PRL? Teraz widac dokladnie kto
sie tutaj przyplatal na Kworum. Gierka mu zal,a A.Dude utopilby w
szklace wody. Kiedy sie ta nasza Polska wykaraska z komuny??!! Marny
na to widok!! Takie to to popisuje sie zalem za synka Gierka!!!

DEF - 08.12.15 8:47
Syn Edwarda Gierka jest europosłem i jest tam jedyny, który głosuje inaczej niż cała reszta polskojęzycznych posłów.
Wywiadów z nim też nie ma, a szkoda.

Lubomir - 07.12.15 21:25
Paru uczciwych polskich europosłów też można znależć w Brukseli. Oni też zamiast ogryzać paznokcie, mogliby zawalczyć o dobre imię Polski.

Zbigniew - 05.12.15 23:54
Tym określeniem Żydzi amerykańscy chcą zrzucić na Polaków odpowiedzialność za Holocaust. Swab zapłacił im odszkodowania, chca więcej, a wiec podżegają do nienawisci wobec Polakow inne narody. Widać przeniknęli do structur norweskiej prasy. Tego rodzaju podżeganie jest przestępstwem wg. Prawa UE. Należy norweski organ pozwać do sadu w Strasburgu.

mtm - 03.12.15 0:50
Ad Lubomir gratuluje celnego wskazania dla DEF-a!!

Lubomir - 02.12.15 13:59
Re: MariaN Ma Pan 100 procent racji. Oczywiście, że należy domagać się odszkodowań za szkalowanie Polski. Polscy prawnicy powinni zbijać fortuny na tego typu sprawach. Tutaj godnym przykładem do naśladowania jest nasz rodak mecenas Stefan Hambura. Okazuje się obrona Polski, Polaków i polskości może być realizowana w każdym miejscu na ziemi.

MariaN - 01.12.15 13:31
Polska dzięki zmianie w rzadzeniu podnosi głowę i wstaje z kolan. Pozywać do sądów i żądać kosmicznych sum, to jedyne lekarstwo na te paszkwile. Ale również należy sie przyjrzeć zdrajcom w Polsce, którzy przekazują niemieckiej prasie antypolskie wiadomości

Lubomir - 01.12.15 13:12
Re: DEF Coś ci się gościu poprzestawiała cała historia. Pewnie Karla Marxa i Friedricha Engelsa też bierzesz za rosyjskich żydobolszewików. Miałby Hitler mocnego orędownika, gdyby nie skończył tak marnie. Z takim podejściem można uchodzić za ideologa PO albo wprost za ideologa SPD.

DEF - 01.12.15 10:17
Norwegowie bardziej obawiali się żydokomunizmu, który krwawo podbił Rosjan i woleli stanąć po stronie Niemiec broniących Europę przed lewackim imperializmem.
Dzisiejsze nasze narzekania na to co nas spotkało po wojnie i teraz pokazuje, że jednak trzeba było wspierać Niemcy.

Robert - 01.12.15 3:47
To już zakrawa na kpinę - sprawa powinna być skierowana do sadu w Norwegii jak i do trybunału europejskiego, jak również nie zaszkodziło by to, uzyciem sądu w Polsce.

Jan Orawicz - 30.11.15 22:22
Tak nam dziekuje Norwegia za krwawicę POLSKIEGO WOJSKA,które
broniło to państwo przed Najazdem hord Hitlera! Krotka pamięć maja
Norwegowie! Przykre to!!!

Lubomir - 30.11.15 19:48
W Norwegii widać już zapomnieli o niemieckim kolaborancie Vidkunie Quislingu. A może już myślą,że Quisling był Polakiem?.

Agamemnon - 30.11.15 17:25
Kłamstwo jest naczelną i podstawową zasadą norweskiej etyki dziennikarskiej. Możliwe, że jest to związane z powszechnym analfabetyzmem jaki panuje
w norweskich mass mediach.

Wszystkich komentarzy: (14)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16 Września 1927 roku
Urodził się Peter Falk, aktor amerykański - słynny "porucznik Colombo".


16 Września 1944 roku
47. d. Powst. Warszaw.: Śródmieście pod ciężkim ogniem artyleryjskim. Niemcy mordują rannych w szpitalu powstańczym Zagórna 9


Zobacz więcej