Niedziela 23 Lutego 2020r. - 54 dz. roku,  Imieniny: Damiana, Romana, Romany

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 11.01.15 - 21:40     Czytano: [1489]

Dworska etykieta


Szanowni Państwo!



Zręby tej nowej dworskiej etykiety sięgają zapewne czasów kiedy prezydent był jeszcze hrabią. Jak wieść gminna niesie, przestał używać tego tytułu na skutek wątpliwości natury prawnej. Otóż niektórzy prawnicy mieli wątpliwości czy rozbójnicze przejęcie majątku i nazwiska hrabiego upoważnia go też do przejęcia tytułu, czy raczej nie... Do czasu rozstrzygnięcia tej wątpliwości, prezydent zawiesił tytułowanie go hrabią.

Nic jednak nie stało na przeszkodzie aby wprowadzić do pałacu nowoczesny, demokratyczny bon ton. Pamiętajmy drodzy rodacy, że gospodarz zawsze pierwszy wchodzi do jadalni i zabiera się do jedzenia, zanim inni połapią się co jest najsmaczniejsze. Jeśli zaproponuje kobiecie filiżankę herbaty, to tylko jeżeli coś jeszcze zostanie w dzbanku po napełnieniu własnej filiżanki. Nalewanie bowiem z pustego dzbanka nie uchodzi.

Savoir vivre a la Pałac Namiestnikowski obliguje nas do ciągłego uczenia się manier od głowy państwa. Gołym okiem widać, że jest to jedyna cecha, którą się ta głowa wyróżnia. Pamięć już kiepska, logiczne myślenie w zaniku, ale co za maniery! Nie czytuję francuskiej ani niemieckiej prasy, więc zapewne umknęło mi jak to przywódcy tych państw podziwiają naszego prezydenta.

Czekamy z utęsknieniem zarówno na biografię prezydenta, żebyśmy nie musieli polegać na domniemaniach, jak i ewentualnie na specjalny poradnik dobrych manier.

Pozdrawiam do następnej soboty

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl


2/2015 (185)


Komentarz do felietonu „W trosce o głowę” (183):

Szanowna Pani Małgorzato,
Już od dawna zadziwia mnie fakt, że nasze społeczeństwo darzące tak wielką estymą swojego Prezydenta, nie wyraża jednocześnie zaniepokojenia stanem Jego zdrowia. Odpowiedź jest chyba jedna – społeczeństwo jest na tyle chore, że nie rozpoznaje symptomów niedyspozycji zdrowotnej głowy państwa. Interesujące jest to kto, jakim sposobem i w jakim celu „wcisnął” naszemu narodowi ten „okaz zdrowia”.
Pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk


......................................................................................................................





MARGARET TODD


LEKCJA
POKERA



Odcinek 85



Misiula z ekipą była pierwsza. Jadąc na miejsce wypadku, obawiała się, czy nie jest to aby kolejny numer z wystawieniem jej do wiatru. Na szczęście tym razem prawdopodobnie nie tylko ona otrzymała anonimowy SMS o zdarzeniu. W chwilę później pojawili się koledzy z innych stacji telewizyjnych, radia, prasy.
Policja zdążyła już ogrodzić teren, ale miejsce, z którego jej ekipa filmowała, było bardzo dogodne. Ostrzelany samochód przedstawiał się w kadrze imponująco. Niestety, kompletny brak naocznych świadków, których można by wypytać, nie był okolicznością sprzyjającą reportażowi. Pozostawało postawić kilka pytań bez odpowiedzi, co doda materiałowi głębi. Udało się jedynie złapać na moment lekarza pogotowia, który powiedział, że stan pacjenta jest ciężki.
– Jednego pacjenta? – dopytywała Misiula.
Odpowiedzi jednak nie uzyskała. Karetka odjechała na sygnale, a reporterka wraz z ekipą wróciła do studia. Tu czekała ją praca analityczna. Należało wytypować wrogów posła i zacząć deptać im po piętach. Kandydatura posła Marka Ździebły sama się narzucała. Wszyscy pamiętali ich pełną uszczypliwości wymianę zdań w sejmie. Nie było stacji telewizyjnej, która by tego nie przytoczyła.
Spojrzała na zegar. Jeśli się pospieszą, dopadną go, jak będzie wychodził z sejmu. Zdążyli, ale nie ona jedna wpadła na ten pomysł. Przed sejmem znowu kłębił się tłumek reporterów. Kiedy poseł wyszedł z sali obrad, rzucili się na niego. Misiula miała jednak swoje sposoby. Dopadła go, kiedy próbował wsiąść do samochodu.
– Jak układają się pana stosunki z Sarą? – zadała podchwytliwe pytanie.
– Nie znam żadnej Sary – odparł zgodnie z jej przewidywaniami. – Jeśli rzeczywiście o to chce mnie pani zapytać. A tak na marginesie – zatrzymał się i spojrzał z uwagą na reporterkę.
– Kto to jest Sara?
– Więc jednak.
– Co pani sugeruje?
– Tylko znajomość, nic więcej.
– Już powiedziałem. Nie znam jej.
– Jak pan woli – Misiula miała minę osoby nieprzekonanej. – Proszę skomentować porwanie posła Wojciecha Buchniarza.
– To już wiadomo, że został porwany?
– A pan myślał, że zastrzelony? – to pytanie rzuciła już za odjeżdżającym samochodem.
Szef znowu kręcił nosem.
– Jeśli ten materiał miałby pójść, to musisz więcej sama o tej Sarze wiedzieć.
– Ostatnio wychwalała pomysł Buchniarza przekształcenia Pałacu Kultury w przybytek dla bezdomnych. Była też w nocnym klubie, w którym bywa poseł Marek Ździebło.
– Widziałaś ich tam może razem? – patrzył na Misiulę uważnie.
– No właśnie nie, chociaż też tam byłam – kiedy wypowiedziała te słowa, zdała sobie sprawę, że tym stwierdzeniem pogrąża się w oczach Polewy. Albo jej się zdawało, albo rzeczywiście wzruszył ramionami zanim odszedł.
– Myślisz, że powinnam była blefować? – spytała Staszka, który był świadkiem wymiany zdań z szefem.
– To zależy, za kogo go masz. Do oszukiwania głupców wystarczy bezwzględność. Żeby oszukać człowieka inteligentnego, trzeba być od niego bystrzejszym.
– Masz rację. O Polewie można dużo złego powiedzieć, ale głupcem nie jest.
CDN

Już teraz można zamówić całość wpłacając jedynie 20 zł na konto Nr: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019. Adres posiadacza konta to: Wydawnictwo TWINS; ul. Dymińska 6a/146; 01-519 Warszawa i podając adres internetowy, na który e-booka należy przesłać.

Okładkę zaprojektował Zdzisław Żmudziński Copyright © by
Margaret Todd, 2013 All rights reserved. Wydawnictwo „Twins”
ul. Dymińska 6a/146 01-519 Warszawa


......................................................................................................................

POLECAM




STOP PRANIU MÓZGÓW; ZATAJANE WSTYDLIWE FAKTY O KOMOROWSKIM; DZIADEK KOMOROWSKIEGO REZUN

Głową Państwa Polskiego jest sowiecki agent, sowiecka ruska patrioszka pseud. ”Litwin” działający w polskich Wojskowych Służbach Informacyjnych, który pierwsze co zrobił w kilka godzin po zamachu w Smoleńsku jako p.o. Prezydenta to przejął tajny aneks do raportu WSI w którym na podstawie zebranych dokumentów obecna Głowa Państwa odegrała negatywną rolę dla bezpieczeństwa i suwerenności Państwa Polskiego. Dziadek Prezydenta Komorowskiego Osip Szczynukowicz, jak i ojciec Zygmunt Komorowski działali zawsze na szkodę Państwa Polskiego, pierwszy walcząc w 1920 r przeciwko Polsce, drugi będąc oficerem LWP był także sowieckim agentem. Dziadek „hrabiego" Bronisława Komorowskiego, niejaki Osip Szczynukowicz - to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborowych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. Rezun – w języku staropolskim (link is external) w znaczeniu morderca (link is external), zabójca, siepacz (link is external), zapożyczenie z języka ukraińskiego (link is external) od wyrazu rizun , ukr. Різун, oznaczającego rzeźnika. W okresie po tzw. rzezi wołyńskiej (link is external), w Polsce stereotypowe, potoczne określenie członków UPA (link is external), OUN (link is external), Samoobronnych Kuszczowych Widdiłów (link is external) i innych ukraińskich formacji uczestniczących w rzeziach ludu. Według polskiej Wikipedii – (hasło rezun) - w języku staropolskim w znaczeniu morderca, zabójca, siepacz, zapożyczenie z języka ukraińskiego od wyrazu rizun, ukr. Різун, oznaczającego rzeźnika. W okresie po tzw. rzezi wołyńskiej, w Polsce stereotypowe, potoczne określenie członków UPA, OUN, Samoobronnych Kuszczowych Widdiłów i innych ukraińskich formacji uczestniczących w rzeziach ludności cywilnej. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Bronisława Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920 roku dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 r. dziadkowi Bronisława Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwoną pod koniec 1944 roku Zygmunt Leon Komorowski wstąpił do wojska polskiego, do armii Berlinga. Służył w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansował na stopień oficerski. Bronisław Komorowski na swojej stronie pisze: „Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (pseudo KOR), a od jesieni 1943 r. był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką (mjr Zygmunt Szendzielorz). Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku , do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga. Niech Bronek wytłumaczy ten „cud nad cudami”, że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem Ludowego Wojska Polskiego. Jeżeli fakty podane przez Bronisława Komorowskiego są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego „cudu” jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława – był sowieckim agentem. Był nim także i syn Bronisław, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI był sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlate p.o. prezydenta RP – Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie polskiej delegacji, dopilnowywywał skutów. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920r. dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobieich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje do wojska polskiego do armii Berlinga. Służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansuje na stopień oficerski. Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie, pisze: "Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (pseudo Kor), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec wojny ojcieprzebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali(?) jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku, do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga. Niech Bronek wytłumaczy ten "cud nad cudami", że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem L.W.P. Jeżeli fakty podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego "cudu" jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława - był sowieckim agentem! Był nim także i syn Bronek, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI, był sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlatego p.o. prezydenta RP - Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie smoleńskiej, dopilnował aby utajniony aneks do raportu o WSI przechowywany w pałacu prezydenckim - znalazł się w jego rękach. Jego żona „Anna" „Deptuła” „ Dembowska” pochodzi z rodziny UB. Rodzice "Komorowskiej" zmieniali 3 razy nazwisko najpierw matka nazywala sie Hanna Rojer, pózniej zmieniła na Józefa Deptula, a gdy Anna miala 2 lata zmieniła nazwisko na Dembowscy. Pracowali czynnie w PZPR. byli rosyjskimi szpiegami Dlaczego nie piętnuje się kłamstw które serwował Komorowski podczas kampanii wybiorczej? Dlaczego temat odszedł w zapomnienie? Przecież okłamał cały naród o jego rzekomym szlacheckim pochodzeniu, pamiętacie jak szczycił się herbem? Kto z Polaków wie, że dziadkowi Bronisława Komorowskiego udało się zbiec z polskiej niewoli (do której trafił po bitwie pod Niemnem w 1920 r- zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego) i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku wkrótce zginęli z rąk Rosjan do których doniósł mieszkający u nich Osip Szczynukowcz regun, dziadek obecnego prezydenta skarżąc Komorowskich o sprzyjanie Polakom, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko w celach agenturalnych. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii, kto o tym wie? Dlaczego po ujawnieniu kłamstw o rzekomym tytule szlacheckim i herbie rodzinnym szybko te informacje zniknęły z oficjalnej strony Komorowskiego? Dlaczego dziś prezydent, któremu najbardziej powinno zależeć na wyjaśnieniu tragedii w Smoleńsku powtarza kłamstwa MAK'u, obarcza winą polskich pilotów wytykając im szkolne błędy a nowe ustalenia wybitnych specjalistów i prof. Biniendy, dr Nowaczyka czy inż. Szuladzińskiego i ich samych nazywa "egzotycznymi naukowcami" i wyśmiewa ich szanowany na całym świecie dorobek naukowy i ceniony profesjonalizm? Kto z Polaków wie, że Komorowski zna się prywatnie z wieloma oficerami GRU (radzieckie służby specjalne)? Kto z Was wie o tajemniczych jego spotkaniach na terenie Rosji i Armenii czy nawet Szwajcarii z przedstawicielami GRU i FSB oraz właścicielem zakładów w Samarze remontujących przed zamachem prezydenckiego tupolwa; czy sam fakt ,że o tych spotkaniach nie została poinformowana opinia publiczna nie daje Wam nic do myślenia? Prawda jest taka, że Polska jest naszpikowana rosyjskimi agentami i osobami, które są zależne od Kremla, media w Polsce nie są polskie, Grupa ITI, Agora, z „Gazetą Wyborczą” wychodząca w Polsce żydowską gazeta, czyli sprzyjające obecnej władzy i prezydentowi media (TVN,TVN24) zostały stworzone i finansowane pod koniec lat osiemdziesiątych przez służby specjalne PRL którymi oficerami prowadzącymi byli tajni agenci KGB.. Dokumentu, cytaty, źródła”: Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/2218/stop-praniu-mozgow-zatajane-wstydliwe-fakty-o-komorowskim-dziadek-komorowskiego-rezun © Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :) <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.


Całość: Niepoprawni.pl

...

Solidarność 2.0


To nie sztuka dać się zabić w otwartej, nierównej walce. Tyle już polskiej krwi przelano na daremno. Sztuką jest przeżyć i trwać w opresyjnym systemie, nie odstępując obcym swojego miejsca na ziemi. Sztuką jest zachowanie przyzwoitości i godności w państwie, które ani nie pozwala na korzystanie z owoców własnej pracy, ani nie gwarantuje elementarnego poczucia bezpieczeństwa w żadnej sferze egzystencji. Sztuką jest założenie rodziny i wychowywanie dzieci w duchu narodowych tradycji oraz uniwersalnych wartości klasycznej kultury łacińskiej. Sztuką jest zachowanie nadziei i walka o prawo do życia w swoim własnym domu. To wszystko jest tutaj sztuką, ponieważ po dwudziestu latach względnej swobody ze zdwojoną siłą powrócił opozycyjny układ: „my” – naród vs „oni” – trzymający władzę. Demokracja wyzuta z wartości przekształciła się w tyranię parlamentarnej większości i partyjnej koalicji, co jaskrawo uwidoczniły liczne afery i fałszerstwa ostatnich wyborów samorządowych.
Tylko jak możemy dziś, po doświadczeniach naszych rodziców i dziadków, skutecznie bronić własnego fundamentalnego prawa do życia? Jakimi metodami i środkami? Skąd czerpać wzorce i jak się organizować? Nie możemy przecież pozwolić ograbić się ze wszystkiego, biernie przyglądając się kolejnym rozbojom i masowej emigracji. Nie możemy cieszyć się złudną nadzieją, że bandyci tym razem jeszcze nie zapukali do naszego domu, ale do sąsiada. Nie wolno nam chować głowy w piasek! Musimy jednoczyć siły, bo w pojedynkę nikt się nie obroni.

Całość: Blogmedia24.pl
Źródło: Jawa Media


......................................................................................................................

TEATRZYK ZIELONY ŚLEDŹ

Prawda telewizyjna

Występują: Moher i Leming.

Leming – Co sądzisz o tej sałatce?
Moher – Zrobiłaś sałatkę?
Leming – Oj, nie udawaj. Mam przecież na myśli tę sałatkę posłanki.
Moher – W takim razie myślę to samo co o MMM.
Leming – Nie rozumiem.
Moher – Mamusia Małej Madzi, czyli przykrywka dla kolejnej afery.
Leming – Jakiej?
Moher – Marszałkowskiej. Słyszałaś, że prezydent zeznawał przed sądem?
Leming – Coś mi się obiło o uszy, nieważne. A wiesz, Putin podobno został nominowany do Nagrody Nobla.
Moher – Domyślam się, że do pokojowej.
Leming – Otóż nie. Z dziedziny ekonomii.
Moher – Za doprowadzenie Rosji do bankructwa?
Leming – To tylko z pozoru tak wygląda. Wyprowadził w pole Amerykanów, Niemców, Francuzów i wszystkich tych finansistów.
Moher – Niby jak?
Leming – To proste. Wszyscy zaczęli wyprzedawać akcje rosyjskich firm. Teraz są już po 20% początkowej wartości.
Moher – I to jest warte Nobla?
Leming – No, tylko pomyśl. Jak spadną do 10%, to sam je wszystkie wykupi.
Moher – To przynajmniej wiadomo na co tę nagrodę wyda.

KURTYNA


......................................................................................................................


Apel – każdy z Państwa może ten apel podpisać. Prócz imienia i nazwiska można też podać tytuł, funkcję oraz przynależność do jakiejś organizacji.


APEL


Polacy, wyborcy!

Platforma Obywatelska i Donald Tusk, podejmą niedługo – wspomagani przez życzliwe im media (TVP, TVN, Polsat, „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Fakt”, „Dziennik Gazeta Prawna”, „Polska”, „Polityka”, „Newsweek”, „Wprost”, „Polskie Radio”, „TOK FM”, itd.) – wielką akcję straszenia wyborców i ostrzegania przed nieszczęściami, jakie spadną na Polskę, jeśli w wyborach samorządowych i parlamentarnych zwycięży PiS. Media te będą się prześcigać w podawaniu dosadnych przykładów owych nieszczęść. Będą wspierane zręcznie przez media zagraniczne, zwłaszcza niemieckie, wykonujące tajne dyrektywy strategów brukselskich.

Polacy, wyborcy!
Nie dajcie się zastraszyć, nie dajcie się okłamać, nie dajcie się ponownie oszukać Tuskowi i jego Platformie – rzekomo obywatelskiej!

Jan Wawrzyńczyk – profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
Małgorzata Todd – pisarka.
Jarosław Piastowski – lekarz.
Zbigniew Lisiecki – informatyk.
Rafał Wysmyk – ekonomista.
Jerzy Burski – artysta grafik.
Andrzej Ordoczyński – Polak.
Konrad Turzyński – bibliotekarz, w l. 1979–1981 uczestnik Ruchu Młodej Polski.
Zofia Korzeńska – eseistka, poetka.
Bohdan Urbankowski – pisarz, filozof.
Romuald Chutkowski.
Piotr Zarębski – reżyser filmowy – Łódź.
Jacek Wegner – publicysta.
Tadeusz Kucharski – Polak.
Jerzy Gnieciak – w l. 1980–1989 przewodniczący NSZZ „Solidarność” RI Opolszczyzny.
Edward Tyburcy – dr nauk technicznych.
Lidia Sokołowska-Cybart – prawnik-lingwista
Wojciech Brojer – historyk.
Dariusz Smulski – Polak.
Ewa Tomaszewska – fizyk, działacz NSZZ „Solidarność”.
Grzegorz Waśniewski – Komendant Stowarzyszenia Józefa Piłsudskiego „Orzeł Strzelecki” w Kanadzie.
Krystyna Banaszek mgr farmacji – Gdynia.
Zygmunt Korus – krytyk sztuki.
Ewa Duzinkiewicz – dyrektor gimnazjum.
Violetta Kardynał – dziennikarka.
Jerzy Jankowski – Prezes ZP w Norwegii, b. członek Solidarności Walczącej (SW).
Paweł Bendkowski – emeryt, były nauczyciel – Szczecin.
Bożena Cząstka-Szymon – językoznawca, więźniarka polityczna.
Tadeusz Wojteczko – inżynier, członek zarządu Komitetu Miejskiego PiS w Tarnobrzegu, oraz przewodniczący Klubu Gazety Polskiej.
Zofia Romaszewska – Komisja Interwencji i Monitoringu PiS, działaczka społeczna.
Stanisław Chęciński – dr nauk technicznych, członek, AKO.
Zbigniew Skowroński – red. nacz. Polsko-Polonijnej Gazety Internetowej KWORUM.
Izabella Galicka – historyk sztuki.
Wiesław Zieliński – pisarz, dziennikarz – Rzeszów.
Barbara Zielińska – emerytka – Rzeszów.
Bernadeta Wilk-Stankiewicz – były pracownik redakcji BI „Solidarność” przy ZR NSZZ „S” w Gdańsku.
Witold SZIRIN Michałowski – Redaktor Naczelny pisma RUROCIĄGI.
Violetta Sasiak – pielęgniarka, Klub GP Reda Rumia Wejherowo.
Marzena Kasprowicz – mgr inż. budownictwa, nauczyciel-mianowany, poetka, maluje i pisze z potrzeby serca.
Janina Kasprowicz – emerytowana nauczycielka, wizytator szkolny odznaczona wszystkimi możliwymi orderami i krzyżami.
Ferdynand Kasprowicz – emerytowany nauczyciel.
Kazimierz M. Janeczko – mgr nauczyciel, członek PO AK.
Kazimierz Józef Styrna – autor Konstytucji NOWEJ POLSKI.
Marian Chomiak – elektronik.
Róża Chomiak – ekonomista.
Piotr Szelągowski – działacz społeczny, bloger, autor strony bezprzesady.com.
Wiesław Sokołowski – poeta, red. naczelny pisma literackiego TRWANIE
Lech Galicki – prozaik, poeta.
Katarzyna Kwiatkowska – nauczycielka emerytka.
Agata Foltyn – dziennikarka.
Karol Krementowski – inicjator strajków sierpniowych 1980.
Jacek Kazimierski – Wiceprezes Stowarzyszenia Solidarni 2010.
Wanda Jagieluk – dekoratorka, przewodnicząca Klubu „Gazety Polskiej” w Gdyni.
Benedykt Butajło – specjalista BHP i ppoż. z Olsztyna.
Krzysztof Bzdyl – prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89.
Marek Budnicki – inżynier z Toronto.
Zygmunt Sekuła – podwójny licencjonat medyczny.
Grzegorz Michalski – były członek ZR Wlkp. NSZZ S, pierwszej Solidarności, internowany. Zamieszkały w NJ, USA.
Bogusław Maśliński
Jerzy Jankowski – Prezes ZP w Norwegii.
Krzysztof Sosin – inżynier, Prezes Stowarzyszenia Polski Klub Patriotyczny.
Zdzisław Wilk – radny Rady Miejskiej.
Zbigniew Schroder – fizyk, działacz ruchu narodowego.
Kazimierz Józef Styrna – autor Konstytucji dla NOWEJ POLSKI, EUROPY i ŚWIATA.
Marek Baterowicz – pisarz z Sydney i sympatyk ruchu „Solidarni 2010”.
Wojciech Raczyński – prezes Fundacji Edukacji i Tradycji.
Dominik Wysocki – inżynier.
Jan Koszczynski – emeryt, Oborniki.

Prosimy o wpisywanie się na listę

.....................................................................................................................

Całość: (m.in. książki Małgorzaty Todd, adresy, informacje) BLOG MTODD



Wersja do druku

Lubomir - 21.01.15 21:39
Dawniej mówiono o ludziach: człowiek z klasą. Dzisiaj pasowałoby o niejednym typie powiedzieć: pozaklasowy, albo całkowicie bez klasy. Zachowanie i język wielu osób przypomina zachowanie wiejskich parobków z 'Chlopów' Reymonta. A pomyśleć, że rzecz często toczy się w XXI wieku, na słynnej ulicy Wiejskiej.

Robert - 13.01.15 2:45
Ta jest iście "dworska etykieta"
To nawet nie gra, w krykieta
Pajace, znachory, islamiści
nie dają pospać, im a liści
Dwór się burzy, protestuje
kogo trzeba napiętnuje.
Zanim zasną, Liczą barany i owce
A nam ciągle serwują "salonowce"

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23 Lutego 1999 roku
Premier Jerzy Buzek podpisał akt ratyfikacyjny o wejściu Polski do NATO


23 Lutego 1998 roku
Ratyfikacja konkordatu pomiędzy Stolicą Apostolską i Polską


Zobacz więcej