Poniedziałek 10 Sierpnia 2020r. - 223 dz. roku,  Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 28.11.14 - 16:58     Czytano: [1571]

Operacja Samorząd

– między zamachem na demokrację, a bankructwem



Ta władza nie cofnie się przed niczym jeśli zabraknie jej pieniędzy, a ten moment gwałtownie się przybliżył i to wbrew jej przewidywaniom. Cała operacja z wyborami samorządowymi była przygotowywana od dawna.

Chodziło bowiem o całkiem realne pieniądze z UE w kwocie ok. 300 mld zł z budżetu na lata 2014-2020 z tzw. Funduszu Spójności. Ogromna ich część miała trafić właśnie do 15 samorządów w kraju rządzonych po obecnych, jakże wątpliwych wyborach przez aparat PO-PSL. I tu pojawił się niespodziewany przez rząd polski problem, bo Komisja Europejska, jak i sam jej przewodniczący J.C. Juncker mają sami z sobą tak ogromne problemy, że żaden z 21 programów przewidzianych dla Polski nie został dotychczas zatwierdzony przez Unię i szanse na to mają one najwcześniej dopiero w lipcu 2015 r., a część dopiero po wakacjach, jesienią 2015 r. Rząd PO-PSL będzie więc musiał przetrwać praktycznie do końca przyszłego roku bez tych ogromnych, koniecznych na inwestycje pieniędzy, które odsunęłyby też groźbę bankructwa.

Już dziś jest pewne, że 1500 Jednostek Samorządu Terytorialnego, ze względu na skalę własnych problemów finansowych, nie ma żadnych szans na skorzystanie i tak ze środków UE. Widmo bankructwa wisi nad wieloma samorządami, w tym nad niektórymi dużymi, polskimi miastami. Na konta niektórych samorządów gminnych już wszedł komornik, inne zaś ratują się pożyczaniem pieniędzy od firm pożyczkowych, w ramach tzw. chwilówek.

Nie będzie więc miał obecny rząd tych konfitur finansowych dla wybranych w atmosferze skandalu nowych władz zwłaszcza w sejmikach wojewódzkich i to przez cały najbliższy rok. Zabraknie przysłowiowych konfitur, którymi można będzie obdzielić partyjny aparat PO-PSL. Środowiska lokalne będą więc rozczarowane nową władzą, zwłaszcza w sejmikach wojewódzkich i to zdobytą w tak niezwykle dwuznaczny sposób i nie mając prawdziwie demokratycznej legitymacji. Dzisiejsze zapewnienia v-ce premiera J.Piechocińskiego z PSL o „kwitnącej polskiej gospodarce” można włożyć między bajki. Irytacja społeczna będzie raczej narastać gdy będą zamykane kolejne szpitale i szkoły i zastawiany będzie pod nowe długi kolejny majątek komunalny.

Stąd też obecna władza PO-PSL, której tak świetnie udała się „Operacja Samorząd” musi eskalować konflikt w kraju i bezpardonowo atakować nie tylko opozycję oraz likwidować wszelkie przejawy istniejących jeszcze niezależnych od niej instytucji, mediów i środowisk. Dziennikarze w kajdankach to dopiero przedsmak tego co nas czeka w 2015 r. Prowokacja i pacyfikacja jak pisze prof. B.Fedyszak Radziejowska stanie się niestety główną metodą sprawowania władzy w najbliższych miesiącach. Siłowe rozwiązania mogą zostać jeszcze z intensyfikowane, bo w polskiej kasie coraz bardziej widać dno, a metoda rozwoju Polski polegająca na zwiększaniu, i tak już gigantycznego zadłużenia (1 bln zł długu publicznego, ponad 1 bln zł długu zagranicznego i prawie 1 bln zł długu prywatnego) zaczyna szwankować. Roczny brak środków finansowych z Unii i Funduszu Spójności w kwocie 300 mld zł grozi realnym bankructwem tego systemu rządzenia.

A, to może popchnąć obecne władze do działań antydemokratycznych, których nie powstydziliby się generałowie Kiszczak i Jaruzelski, bo władzy raz zdobytej się nie oddaje, zwłaszcza gdy uczyniło się tak wiele złego.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!



Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK
Janusz Szewczak - blog


Wersja do druku

Lubomir - 09.12.14 16:18
Nad bankructwem Polski intensywnie pracują zadłużający Polskę lichwiarze z Deutsche Bank i m.in. Raiffeisen Bank. Dla Niemców powiększająca się polska dziura budżetowa, to jak wykopane przez krzyżactwo wilcze doły pod Grunwaldem. To narastająca szansa, że Polacy wpadną do tej gigantycznej dziury i nie wygrzebią się z niej przez pokolenia. Niemcy chętnie zaproponowaliby swoje kredyty na sto nowych stadionów w Polsce i sto muzeów oraz skansenów etnograficznych. Ważne jest dla Niemców to, żeby Polacy przestali samodzielnie myśleć, samodzielnie tworzyć i konkurencyjnie produkować.

Jan Z z Wroclawia - 07.12.14 2:13
Panie J.Orawicz w istocie rzeczy ma pan pelna racje. Polskie
duchowienstwo jest nie mile widziane tam, gdzie sie tocza
glowne boje o polskie sprawy, gospodarcze,społeczne i
kulturalne kraju. Przez to roznym cwaniakom jest lagodniej
cwaniaczyc i oglupiac ludzi,a takze krasc i przeglosowywać rozne
głupawe i podstepne ustawy. Na koniec zycze panu dalszych
takich odwaznych komentarzy.

Lubomir - 05.12.14 12:59
Re: Jan Orawicz Tanki Panie Janie to już instalują się w Polsce od dłuższego czasu. Pewnie obsługa i mechanicy też instalują się wraz z nimi. Jest to przecież sprzęt niemiecki. A skoro niemiecki, to nie może być zbyt prosty. Musi być wszystko zgodnie z niemiecką zasadą: 'po co prosto, kiedy można skomplikować'. Zatem niemiecka obsługa i niemieccy serwisanci mogą być niezbędni. Od dluższego czasu serwuje się polskim mundurowym uniformy w kolorach - granatowych i czarnych. Nie jest to chyba przypadkowe, jak nie jest najwyrażniej przypadkowym nazwanie jednej z forpoczt polskiego bezpieczeństwa narodowego - 'abwehrą', ABW. Dawna sowietyzacja jest zastępowana starą germanizacją. A przecież Polacy mają znakomite własne tradycje i doświadczenia. Teraz po hucpie z wyborami aktorzy z lewej i prawej strony, zaproponują pewnie Polakom gigantyczny chaos. Niemiecka Piąta Kolumna z pewnością spróbuje wykorzystać frustracje Polaków. A i rodacy Karla Marxa też postarają się dołożyć swoje trzy grosze. Wszak są to główni specjaliści od finansowych zadym i zawirowań. A w Polsce zamiast kopalń węgla i wież wiertniczych gazu łupkowego przybywa biedaszybów i złodziei węgla. Oto efekt pseudopolityki uprawianej przez zdrajców polskiej gospodarki, polskiej państwowości i Polaków. Zdrada przeniosła się ze szczebli centralnych - na szczeble lokalne. Lokalni firerkowie też potrafią wyrządzać wiele szkód. To tacy właśnie popisywali się już zrywaniem polskich tablic na Opolszczyźnie.

Jan Orawicz - 03.12.14 18:01
... Panie MariaN Całkowicie podzielam Pana zdanie.Wykantowanie
Okrągłego stołu i Wyborów kontraktowych zrodziło te bardzo gorzkie,
owoce,które już sporo czasu spożywamy.Jestem też tego zdania,że
może być powtórka Stanu wojennego! Czerwona zaraza nie odda
Waaaadzy pokojowo i prawnie. Jak się nie uda fałszerstwo,to ruszą
tanki na nasze flanki i znów będzie po ptakach!! Pozdrawiam przerażony!

Lubomir - 03.12.14 13:39
Rozbijanie Polski na heimaty?. Zamiast polskiego lobby w Berlinie, Moskwie, Kijowie, Brukseli, Strasburgu, Frankfurcie nad Menem czy Londynie, zaczyna przybywać polskojęzycznych sabotażystów, w ogóle nie utożsamiających się z polskością i interesami Polski. Sabotażystów drenujących polskie finanse lub przekazujących je na rozmontowywanie Polski i sianie wrogości pomiędzy krainami geograficznymi. Scenarzyści niemieccy z Brukseli już dyskutują o jakichś etnicznych granicach w Polsce i m.in. w Czechach. Pewnie znów marzą im się 'Kraje Warty' i 'Kraje Sudeckie' - pod egidą Berlina i Gminy Berlińskiej. Cały zamęt wyborczy w Polsce ma najwyraźniej doprowadzić do totalnej anarchii i destabilizacji. Oby renegaci 'przejechali się' na swoich zdradzieckich knowaniach. Polska potrzebuje zjednoczycieli a nie wywrotowców i bojowników rewitalizowanego Wehrwolfu.

MariaN - 03.12.14 9:39
Sytuacja jest już przesądzona, nie może dojść do zmiany władzy, zarówno samorządowej jak i prezydenckiej i również rządowej. Nie po to ryzykowano akcję pod Smoleńskiem, żeby teraz oddawać władzę i ryzykować więzienie. Jest tyle możliwości na utrzymanie władzy, ze nawet się ludziom nie śniło. Na razie jest to robione "pokojowo" bo Polacy śpią i powoli z Polski robi się Lemingrad. Ta garstka patriotów robiąca trochę dymu to kropla w morzu. Widzieliśmy chwilową okupację PKW. To nie mogło się udać, bo natychmiast partia opozycyjna odcięła się od protestujących a również i niby organizacje "narodowe" poszły tym śladem, że nie można tak, że trzeba wg prawa, że demokracja niby obowiązuje, że itd. No cóż, Grzegorz Braun bardzo realistycznie przedstawia naszą przyszłość. Ja też uważam, że stan wojenny wisi w powietrzu. Taki scenariusz zależy od sytuacji, jak bedziemy protestować władza wyprowadzi czołgi i... "społeczeństwo" będzie władzy bardzo dziękować, że zaprowadziła spokój. Skąd my to znamy

Lubomir - 02.12.14 8:54
Przelewanie z pustego w próżne...Spryciarze wyszkoleni przez Stasi/KGB rozgrabili solidarnie Polskę. Dzisiaj są przekonani, że gdy sto razy wywrzeszczą słowo 'Polska', to Polacy bez jednego słowa uznają ich za najlepszych polskich patriotów. A oni i tak po cichu będą układać się z protektorami z Berlina i partnerami protektorów z Kremla. Dramat Polski trwa a zdrajcy urządzają sobie coraz kosztowniejsze hucpy. Zamiast religii i cywlizacji chrześcijańskiej - promują anarchię, chaos i sodomię. Banda dzikich bestii!. Dzisiaj Polaków nie dziwi już zezwierzęcony wariat, biegający po gmachu Polskiego Parlamentu ze sztucznym penisem, czy ideolog i praktyk zboczenia piastujący urząd publiczny. Polaków oswaja się ze złem. Ba, zabrania się reagować na zło. Pionierów i strażników sodomii awansuje się coraz wyżej. Awansuje się także pospolitych złodziei, łgarzy i oszustów. Najwyraźniej jeżeli dąży się do zniszczenia Polski, Polaków i polskości, to dobry jest każdy sposób. Oby Polacy w porę rozszyfrowali swoich śmiertelnych wrogów, jak rozszyfrowali niegdyś niemiecką Enigmę. Wroga, jak to wroga, nie należy głaskać.

york - 01.12.14 22:34
Profesor Andrzej Nowak:
To największa klęska demokracji w Polsce od roku 1947.
„Albo uznamy się za głupców, albo za podpalaczy…”
Polacy, nic się nie stało. Słyszę już wszędzie ten przekaz. Przekaz tygodnia – po największej klęsce demokracji w Polsce od czasu wyborów w roku 1947 - pisze prof. Andrzej Nowak, odnosząc się do fali nadużyć i nieprawidłowości przy wyborach samorządowych.
Historyk na łamach „Gościa Niedzielnego” przekonuje, że czymś niezwykle niezrozumiałym jest skala głosów nieważnych w I turze wyborów.
Teraz fala nieważnych głosów zalała całą Polskę, jak zaraza.
Wcześniej, przed 2007 rokiem, za rządów PiS, SLD, AWS, UW, takiego zjawiska nie było (w porównywalnym stopniu).
Skąd nagły, tak gwałtowny przyrost wyborczego analfabetyzmu Polaków? Przecież nasze szkoły uczą pod rządami pani minister Hall i pani minister Kluzik-Rostkowskiej coraz lepiej, przecież mamy w 2014 na pewno znacznie więcej „młodych, wykształconych z wielkich miast”, niż mieliśmy ich w roku 2006, kiedy głosów nieważnych było w wyborach samorządowych dużo mniej - pisze sowietolog.
Zdaniem prof. Nowaka mało poważnie wygląda też dyskusja wokół nieprawidłowości wyborczych.
Stajemy wobec straszliwego dylematu.
Albo uznamy się za głupców, którzy nie umieją skreślić poprawnie krzyżyka na kartce wyborczej, albo za podpalaczy, którzy chcą zniszczyć obywatelski konsensus - ubolewa historyk.
I dodaje: Skoro koalicja PO–PSL nie może już z nikim przegrać, ani nikogo (nawet SLD) dokooptować, bo alternatywą jest „podpalenie Polski”, to oznacza to koniec demokracji.
Oznacza, że rządzący mają teraz już prawo do każdego, coraz bardziej zuchwałego nadużycia swej władzy, do każdego kłamstwa, bo przecież nikt ich nie może zastąpić - czytamy.
Puenta i rada prof. Nowaka? Trzeba się zaangażować.
Potrzebny jest wielki wysiłek, mobilizacja obywatelska na skalę większą niż przy wyborach 4 czerwca 1989 roku, byśmy z tej równi pochyłej jeszcze zeszli.
Ostatnia szansa:
przyszłoroczne wybory na prezydenta i do parlamentu. Potem już będzie wszystko jasne. Albo… ciemne? - pisze historyk.
lw, „Gość Niedzielny”
http://wpolityce.pl/polityka/224257-prof-nowak-to-najwieksza-kleska-demokracji-w-polsce-od-roku-1947-albo-uznamy-sie-za-glupcow-albo-za-podpalaczy

Lubomir - 01.12.14 22:22
Włosi, Francuzi, Holendrzy i Szwedzi z braku europejskich ofert, uciekają ze swoją high-tech do Azji. Może samorządy w Polsce byłyby w stanie zatrzymać nowoczesne technologie z Zachodniej Europy?. W końcu rzeczą istotną jest czy Polska pozostanie wyłącznie konsumentem, czy podejmie wysiłek stania się jednym z europejskich producentów. Polska młodzież nie pozostanie w ojczyźnie jedynie po to, by pić, jeść i popuszczać pasa. Tylko szeroka oferta interesującej i popłatnej pracy, może ją zatrzymać. Polsce nie potrzebni są samorządowcy - figuranci, dekownicy, solidarni sabotażyści czy jarmaczni gawędziarze. Potrzebni są przede wszystkim organizatorzy nowoczesnego rynku pracy.

JASIO - 01.12.14 16:12
Panie Senatorze. Jeśli dojdzie do masowego upadku placówek publicznych, takich jak szkoły, szpitale, itp., należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem zmian ustawowych. W Sejmie, powinna toczyć się debata, albo powołać komisję, której celem byłaby taka modyfikacja prawa, by te instytucje, nie zmieniły profilu ani statusu swojej działalności. Naszym problemem nie jest kryzys finansowy, ale grożący nam paraliż instytucji publicznych, na szczeblu samorządów. Prosta wyprzedaż ziemi uprawnej, rezerwatów i zasobów leśnych, czy zabytków, to prostackie rozwiązanie. Potrzebne będą reformy. Nie możemy godzić się na drugorzędny status w UE. Jeśli Bruksela domaga się zmian w prawie, dyskryminujących obywateli, warto powalczyć o przywileje obywatelskie, choćby w sferze socjalnej - takie jak w Anglii, Francji, czy w Niderlandach. Nam nie grozi zalew biedoty z krajów rozwijających się. Może warto popracować nad wzmocnieniem siły nabywczej rynku masowego konsumenta, co pomoże zrównoważyć rozwój poszczególnych regionów. Należałoby też, ograniczyć drenaż tego rynku, przez podmioty finansowe i handlowe, wyprowadzające dochody, poza krajowy rynek.

Lubomir - 30.11.14 15:33
'Rżnięcie głupa', to najwyraźniej metoda obcych agentów, na obrzydzenie Polski Polakom. Tylko dlaczego Polacy mają akceptować infekowany z zewnątrz imbecylizm, jako swoisty ustrój państwowy?. Te doświadczenia powinniśmy już dawno mieć za sobą.

Roman - 30.11.14 0:19
Re Panie Janie, mając na uwadze Pański język kraszony metaforami,
byłby Pan także świetnym felietonistą. Od siebie dodam,że faktycznie
nie do twarzy prawdziwej Polsce, z olbrzymim garbem,bezkarnych,
złodziejaszków,aferałów,cwaniaków w kolorach: czerwonym,rudym,
różowym. Tak sobie myślę,gdzie ta nasza Polska kroczy? Jak do tej
pory nad przepaść,co widać od lat. Panie Janku życzę też Panu
złamania póira nad felietonami.

york - 29.11.14 23:56
Nie sposób nie zgodzić się z tym, że tak zwana „Operacja Samorząd” jest dopiero początkiem przygotowywanej od dawna przez Pałac Namiestnikowski oraz koalicję PO/PSL akcji zabetonowania władzy na długie lata, w myśl komunistycznej zasady: „raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy”.
Bo czymże były w tym kontekście, jeśli nie przygotowaniem sobie gruntu pod „zabetonowanie władzy na długie lata” dwa pozornie nie związane z sobą fakty.

Pierwszy, to przyjęcie ustawy o tak zwanej „bratniej pomocy”, która przewiduje możliwość wprowadzenia na terytorium Polski służb specjalnych innych państw, jak chociażby Niemiec, Rosji, czy też innych jeszcze krajów.

Drugi, to nagłośniony przez wiele portali internetowych zakup dla polskiej policji broni „akustycznej” do panowania nad tłumem i rozpędzania demonstracji.

A oto co pisze na temat potencjalnych skutków użycia takiej broni pisze Internetowe Forum Inżynierów Polskich:

„Eksperymenty na sarnach i zającach z użyciem tejże broni spowodowały śmierć owych zwierząt w przeciągu kilkunastu sekund.
Przyczyną śmierci były mechaniczne autorezonanse wewnątrz naczyń krwionośnych powodujące ich swoisty rozpad i w następstwie krwotok.
Użycie takiej broni nie niosło by więc żadnych, zewnętrznych oznak jej zastosowania, a ofiara mogła by zostać uznana za zmarłą na przykład na wylew krwi do mózgu” – koniec cytatu.

Więcej technicznych informacji na temat broni akustycznej, którą zafundowała sobie policja PRL Bis można znaleźć pod adresem internetowym:
http://www.forinpol.pl/bron_falowa.html

Rudy Maniek - 29.11.14 23:48
Panie Janie Orawicz, taka prawda!! Od Sejmu i senatu w dół do rad gminnych,
nie spotka się osoby duchownej!! To też zależy od Głowy naszego Kościoła,
którą obecnie jest kardynał Nycz. I oczywiście od całego Episkopatu! Tak jest
faktycznie jak Pan pisze.Ale władza kościelna, także sparaliżowana. Już nie
chcę powtarzać jakim paraliżem,bo Pan o nim nadmienił.Od lat dzięki
różnego formatu zdrajców,mafiozów,całej palikociarni, Millerowców z SLD,
a także mieszaniny czerwonych,różowych i rudych z PO. Życzę zdrówka!!

Jan Orawicz - 29.11.14 19:58
Panie Lubomirze, zupełnie przyznaję Panu rację. Nasi duchowni zostali
wyparci ze sfery życia politycznego i społecznego kraju. Na zasadzie
zalecenia marksistów i leninistów,że Kościół nie ma prawa wtrącania się
w spray polityczne,patriotyczne itp.Jak bolszewia miała cykor przy zadkach,to przy Okrągłym stole byli duchowni. Jak im się udało wykantować ten stół
i także wykantować też - tak zwane Wybory kontraktowe ,to już im
czerwone piórka na grzbietach nie sztywniały,więc z duchownymi można sobie
było łatwo poradzić.! I ten stan rzeczy trwa!!! A wielu wiernych komuna
tego nauczyła, że Kościół nie ma prawa mieszania się do polityki. O tym
nie wiedzą ci,co nie działali politycznie np. w szeregach Solidarności.
Wtedy wychodziło ich szydło z wora,jak Solidarność poprosiła księdza
o to,by w swoim kazaniu poruszył sprawy Solidarności, to byli tacy "wierzący",
którzy robili z tego larum proboszczowi. A więc, biedny ksiądz bywał między
kowadłem,a młotem. Piszę w liczbie pojedynczej,ale przecież bywałem w
tamtym czasie w wielu kościołach, w okresie trwania kampanii wyborczej.
Wówczas jako solidarnościowcy odkrywaliśmy prawdę, jak daleko i głęboko
sięgnęła komuna w ludzką świadomość. Oczywiście wiedzieliśmy,że wielu
członków PZPR,ZSL i SD chodzi do kościoła z zaleceniem swej partii,by
zwracać uwagę duchownym na te sprawy,by Kościół nie wtrącał się do
polityki. No i jak widać - po krótkim czasie wtrącania się duchownych do
polityki, marksiści-leniniści uparli się i zrobili swoje. Oszem, taki towarzysz
Palikot i jemu podobni mają prawo palikocić w Sejmie i Senacie. To jest
OK!!! Ale ksiądz w Sejmie i Senacie??!! To by dopiero była poruta, wraz
z zagrożeniem, dla pokutującego tam ducha marksizmu-leninizmu!!!
A zatem, pytam się ,gdzie jesteście katolicy, na czele z duchownymi
naszego kościoła??!! No cóż, Kościół jest nadal we władaniu czerwonego
paraliżu. I jak do tej pory, nie ma komu Go odbarwić z tej upartej barwy.
Stąd nasza Ojczyzno idzie Tobie to życie, jak po kanciastych grudach,
albo jeszcze straszniej! A więc,kto we Boga nie wierzy i walczy z jego symbolem w postaci Krzyża ten ma GLOS w parlamęcie,a nie jacyś
księża!! To by dopiero było!!!! Czsami złodzieje by się zlękli i co wtedy??!!
Nie byłoby afer!!! A II Peerelka nie byłaby urokliwa bez afer! A z tym
tworem jest jej do twarzy !! Może nie??!!
Pozdrawiam

Lubomir - 29.11.14 12:12
Re: Jan Orawicz Duchowni są pozbawiani wszelkich praw obywatelskich. Nic bym nie miał przeciwko temu, gdyby jakiś kapłan zasiadał w którejś z rad czy sejmików. Skoro odwieczny prezydencik tego czy innego miasta, może zasiadać w pięciu zarządach spółek i czerpać korzyści ze wszystkich równocześnie, to niechby duchowni chociaż współdecydowali o lokalnej polityce edukacyjnej, socjalnej czy np zdrowotnej. Stan duchowny faktycznie doprowadzono do kryzysu. Trwa izolowanie Kościoła od społeczeństwa. Inna rzecz, że to w co nigdy nie chciałem uwierzyć, dokonuje się na naszych oczach. Ksiądz - zdrajca kapłańskich ideałów, to niemal standard. Np były mój ksiądz parafialny i spowiednik od ośmiu czy dziewięciu lat żył z żoną i to na dodatek nie ze swoją, i machnął jej dziecko. Dzisiaj już oficjalnie nie jest kapłanem. Inny rzucił sutannę, ożenił się i z dziećmi chodzi do koscióła, w którym niegdyś był kapłanem. Istny przygłup. Bo jak tu inaczej wyrazić się o takim. O smarkaczach zrzucających sutannę, nie wspomnę...Coraz trudniej ufać kapłanom. Można i trzeba pogłębiać naszą wiarę. Ale dystans do przekazujących wiarę niestety trzeba zachować. Przykre, że Kościół coraz więcej skandali 'zamiata pod dywan'. To ludzi zniechęca i odwraca od tego, co zawsze było ich fundamentem, na którym budowali wszystko. Chyba po JPII i księdzu Popiełuszce nastąpiło jakieś przesilenie. Coś zaczęło się rwać po kawałku. A może satanizm bierze górę?. Oby nie!. Oby nigdy nie zabrakło w Polsce księży na miarę księdza Piotra Skargi. Bo sumienie potrzebne jest przecież także w polityce gospodarczej państwa.

Jan Orawicz - 28.11.14 22:25
Panie Janie w tej materii goryczy Polski nasz Kościół śpi. A jak się
na chwilę obudzi, to czasami coś wyjąka. A to z tego powodu,że co
Jego drugi purpurat jest pochodzenia żydowskiego. A co dziesiąty
to były TW UB. I tak się mają sprawy. A tacy księża jak ks kapelan
Solidarności Stanisław Małkowski, ks kapelan T.Isakiewicz Zalewski i
dalsi identyczni duchowni, są po prostu niszczeni na różne sposoby.
Kto ma więc wiernym w kazaniach powiedzieć prawdę o tym,co się
z Polską w y p r a w i a !!! Od pewnego czasu także izolwany jest
biskup pomocniczy,wspaniały kaznodzieja i poeta J.Zawitkowski z
Mazowsza. A zatem komu z duchownych leży na sercu POLSKA ten
musi poczuć,że obecnie w Kościele jest zawadą!! Kto i tę gorycz
widzi? Jak widzi dobrze, to mu się zatyka oczy obłuda pt. "To wróg
naszego Kościoła Bożego!" A nasz Kościół Boży, przez wieki trwał
wielkim filarem przy naszej Ojczyżnie. Płacił za to duża daniną krwi,
ale trwał.Ja do Narodu żydowskiego nie mam głupiej wrogości,
ponieważ przez wiele wieków żyliżmy w zgodzie. Kiedy się pojawił
komunizm i faszyzm, zrobił swoje zatrucia do szpiku kości! I ten
stan rzeczy trwa u nas od 1944r. Kiedy to baćko Stalin, ubrał w polskie
nazwiska swoich rzezimieszków, mających żydowskie pochodzenie i
wpuścił ich do naszego umęczonego kraju. I w taki sposób ci osobnicy
robią, co chcą w Polsce, na czele z takim bezkarnym bandytą jak
Bauman. Wszędzie ich pełno! Tam,gdzie są stanowiska wiodące z
korytami z czubkiem. Oczywiście jak rodzice schodzą z tego świata,
to ich miejsca zajmują ich czerwone pociechy. I tak leci nam czas
pod uderzeniami czerwonej itp. fali antypolskości.

Jan Orawicz - 28.11.14 19:26
Szanowny Panie Januszu, patrząc otwartymi oczyma na
obraz naszej ojczyzny, nazwanej słusznie przez Janka
Pietrzaka II PRL widać,że niszczenie Polski jest świadome!
Kto dokonuje tego barbarzyństwa, od sporego czasu - także
widać gołym okiem, A to są przecież widoki sporego formatu.
Jak można nie zauważyć powalonej Stoczni Gdańskiej,jako
kiedyś koronnego dużego zakładu budującego statki
pełnomorskie. Dla tej stoczni, pracowało kilka fabryk,wytwarzając
silniki okrętowe i wiele innych urządzeń. Np. Zakłady Cegielskiego
w Poznaniu. Wyliczanka jest duża. Górnictwo leży o mały figiel
całe. Przemysł chemiczny leży z takim zakładem jak Zachem w
Bydgoszczy itd w całym kraju - od Bałtyku do gór,Od Bugu do Odry.
Główni sprawca tego stanu rzeczy przyglądają się z bliska i z oddali
na to ich szatańskie dzieło. Co sprytniejsi namaszczają skrzydełka
i odlatują w siną dal,by ratować życie na obcych landach. Jeden
czołowych sprawców tego tragicznego obrazu Polski, zdezerterował
pod wiadome skrzydła, pozostawiając po sobie wielką budżet jamę!
I ta budżetjama - też była świadomie wygrzebana przez budżetmajstra
Rostowskiego. Oczywiście na polecenie Naczelnego,co to zrejterował.
A kto to zauważył?? Kampania wyborcza idzie i w tej kampanii ani słówka o tych składnikach polskiej tragedii. Naród w letargu!! I jak w takiej
sytuacji obudzić Naród i odzyskać tę gospodarcza ruinę,by ją stawiać
na nowo na przysłowiowe nogi A zatem, jest nasza Ojczyzna w bardzo
grożnym potrzasku. Sprawcy tego robią wszystko,by wygrać wybory,
oczywiście za pomocą ich sfałszowania.Przecież muszą dokonać do końca swego dzieła. Oni jeszcze na koniec dowalą polskiej oświacie gender!!!
I będzie zupełna dobitka naszej odwiecznej kultury. Protesty uliczne
na te wszystkie dolegliwości tyle dają,co umarłemu kadzidło. Zło należy
złapać w miliony rąk! ,bo ono od wielu lat obrosło w przysłowiową krzepę!
Wszelakie pociągnięcia werbalne, to rzucanie grochu o ścianę. Proszę
ile lat uleciało od 1989r, czyli zdrady Solidarności.To jest czas niszczenia
kraju. W obronie zakładów stanęli robotnicy,ale ich polewano kwaśną wodą.
Sprawca tego ataku wiadomo,gdzie sobie grzeje tyłek za ciężkie pieniądze
szaraczków z państw członkowskich UE.Oto w jaki sposób bezbożnicy
budują "szczęście dla ludzi". Pozdrawiam

Lubomir - 28.11.14 18:39
Polskie samorządy są katastrofalnie zadłużane w niemieckch bankach. Najwyraźniej komuś zależy na powrocie polskich miast do niemieckiego nazewnictwa i z pewnością nie chodzi wyłącznie o nazewnictwo. Ruchy rozwalaczy jedności terytorialnej Polski, też instalowane są na poziomie samorządów. Komisarze niemieccy mają tutaj ręce pełne roboty. Muszą szkolić rozwalaczy, obiecując im złote góry. Nadzieja jest w tym, że wśród obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, znajdzie się niewielu chętnych do niszczenia Polski. Margines renegatów nie jest w stanie wyrządzić wielkiego zła. Zdecydowana większość Polaków żyje i działa pro publico bono. Anarchizacji państwa oparła się Wielka Brytania i Hiszpania. Włosi też starają się umacniać swoją państwowość. Gry niemieckie z 'Republiką Federalną Padanii' natrafiły na zdecydowany odpór Włochów. Jednak najaktywniejsi w obronie swoich państwowości i narodowych interesów okazują się być Grecy i Węgrzy. Tam mówi się już o przejmowaniu niemieckich inwestycji przez greckie i węgierskie instytucje państwowe. Niemcy przed 1945 rokiem wyrządziły wiele zła obywatelom tych państw i nigdy nie spłaciły długu wobec poszkodowanych.

Wszystkich komentarzy: (19)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

10 Sierpnia 1898 roku
Urodził Tadeusz Dołęga-Mostowicz, polski prozaik, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej (zm. 1939)


10 Sierpnia 1921 roku
Urodził się Bohdan Tomaszewski, polski komentator sportowy.


Zobacz więcej