Sobota 7 Grudnia 2019r. - 341 dz. roku,  Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 03.09.14 - 14:51     Czytano: [1197]

W szponach demokracji


Wydaje się, że demokracja to coś najlepszego co mogło spotkać ludzkość na tej planecie i jak do tej pory nic nowszego i lepszego na razie nie wymyślono i zaproponowano najbardziej rozwiniętym społecznie i ekonomicznie narodom świata.

Czy pierwotne znaczenie słowa demokracja z grec. „Demos”- czyli lud, społeczeństwo oraz „Kratos - rządy, władza, ma coś jeszcze wspólnego z jego definicją? W jaki sposób odzwierciedla się w rzeczywistości słowo demokracja.

Większość stosunków społecznych opiera się na relacjach wzajemnych między poszczególnymi jednostkami i również zorganizowanymi grupami społecznymi w różnych postaciach po najbardziej wpływowe grupy tj. partie polityczne i ruchy społeczne.
Narody organizując się tworzyły państwa, w których kreowano systemy sprawowania władzy i sposób funkcjonowania państw.

Powyższe odnoszę przede wszystkim do państw cywilizacji łacińskiej i podobnych w funkcjonowaniu. W państwach innych demokracja jest tylko fasadą czyli na pokaz lub w ogóle nie zaistniała gdyż istnienie i działanie tych państw oparte jest na rządach autorytarnych lub wyznaniowych (religijnych) lub podobnych.

Na czym polega sprawowanie władzy w sposób demokratyczny?
W skrócie polega to na wyborze z pośród zgłoszonych przez zorganizowane grupy obywateli kandydatów do władz państwowych i samorządowych a następnie wyborze przedstawicieli w głosowaniu tajnym (system przedstawicielski).

Zgodnie z zamysłem wyborczym wybrani przedstawiciele do organów władzy tj. prezydent państwa, posłowie, senatorowie, radni, prezydenci miast, starostowie mają obowiązek reprezentować interes wyborców i państwa. Ci nasi przedstawiciele w organach sprawowania władzy tworzą prawo i przyjazne nam przepisy regulujące nasze codzienne życie.

Czy tak w rzeczywistości dzieje się? Z praktyki wiemy, że prawo bywa uchwalane pod zapotrzebowanie i partykularne interesy wpływowych grup a nawet jednostek a przepisy zamiast pomagać utrudniają życie obywatelom oraz bywają wręcz represyjne w stosunku do społeczeństwa.
Polska jest krajem w Europie o dość wczesnej demokracji i systemie przedstawicielskim.
Sejmiki szlacheckie odbywały się na długo przed podobnymi działaniami w innych państwach. Mamy historycznie spraktykowane wybieranie nawet królów w wyborach (tzw. wolna elekcja) czego nie praktykowano gdzie indziej (monarchie dziedziczne).

Wszystko względnie poprawnie funkcjonuje w państwach jeżeli przedstawiciele społeczeństw realizują żywotne interesy danego społeczeństwa. Problemy zaczynają się gdy wpływowe grupy społeczne zaczynają dbać wyłącznie o interes wąskiej grupy z reguły sprawującej władzę (patrz Platforma Oszustów-PO i Ronald Dusk). Pozostała część społeczeństwa jest jakby wyrzucona poza nawias podmiotowości życia w państwie i musi sobie radzić we własnym zakresie (ponad 5 mln bezrobotnych i emigrantów).

Ale to nie koniec demokracji. Gorzej jest jeżeli wpływ na naszych przedstawicieli we władzach państwa wywierają inne obce państwa i poprzez tych naszych przedstawicieli (posłów, senatorów, premierów, ministrów i innych zaczynają realizować interesy tych obcych państw na szkodę naszego państwa (znowu Platforma Oszustów-PO i Ronald Dusk).

Skutkiem wpływu obcych państw bezpośrednio na sejm i króla, którym te obce państwa płaciły jurgilelt (łapówki) głosowali a król zatwierdzał kolejne rozbiory Rzeczypospolitej.
Takie działania w imię demokracji doprowadziły do upadku Rzeczypospolitej pod koniec XVIII wieku i utratę niepodległości. Ościenne państwa tj. Rosja, Prusy i Austria rozszabrowały Rzeczypospolitą podporządkowując zrabowane Polakom terytoria polityce germanizacji i rusyfikacji oraz wyzysku.
Jak widzimy demokracja ma różne odcienie i oblicza. Zgodnie z polskim prawem funkcjonuje
pojęcie i termin „ZDRADA STANU”. Czym jest pojęcie zdrada stanu.

Z encyklopedii „WIEM”:
Zdrada stanu, najpoważniejsze przestępstwo przeciwko najbardziej żywotnym interesom państwa, będące zamachem na jego wewnętrzne lub zewnętrzne bezpieczeństwo. W potocznym języku pojęcie używane zamiennie z określeniem zdrada ojczyzny. W państwie demokratycznym zdrada stanu stanowi podstawę odpowiedzialności politycznej i prawnej osób zajmujących najwyższe funkcje publiczne; przewidują ją konstytucje m.in. Stanów Zjednoczonych i Francji.

W Polsce zgodnie z prawem, obywatel polski, który uczestniczy w działalności obcego państwa lub zagranicznej organizacji mającej na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części terytorium, obalenie przemocą ustroju lub osłabienie mocy obronnej RP albo działając na rzecz obcego wywiadu godzi w podstawy bezpieczeństwa lub obronności RP, popełnia zdradę Ojczyzny i podlega karze pozbawienia wolności powyżej 10 lat.
Wielu polityków obecnej formacji oraz minionego ustroju również jak ulał pasuje do ww. definicji zdrady stanu. Trybunał Stanu w Polsce jako instytucja jest przewidziany przepisami.
Uzurpatorzy sceny politycznej jednak nie wykorzystują tego prawa w praktyce. Dlaczego?

Po haniebnym układzie i kanciastym(kanciarskim) stole w Magdalence rządzące Polską służby specjalne wojskowe i cywilne podzieliły się władzą ponad głowami społeczeństwa.
Rządzących obowiązuje zasada: „Wy nie ruszacie Naszych, My nie ruszamy Waszych”.

Sprywatyzowali całą komunistyczną gospodarkę dla siebie i swoich. Polakom dali bony prywatyzacyjne po 20 zł. W ten sposób jako społeczeństwo zostaliśmy „gołodupcami”. Oni nową elitą Polski – szlachtą jerozolimską. Setki polskich Rebe ze szlachty jerozolimskiej założyło tłuste konta w Szwajcarii i rajach podatkowych. Zadłużyli oni celowo Polskę na biliony złotych. Jerozolimscy macherzy wyprowadzili z Polski setki miliardów z polskiego systemu bankowego. Taki mamy efekt demokracji w wykonaniu postkomunistów.

Jak zauważył jeden ze znanych publicystów, że „komunizm wymyślili Żydzi w celu odebrania własności gojom i przejęcia władzy”. Tak też się stało w rzeczywistości.
Biednymi pozostali ci którzy kolaborowali z komunistami jak i ci którzy walczyli z komunizmem. Bogacili się z reguły trzymający w komunie władzę odbierając bogactwo i własność gojom w imię utopistycznych frazesów Marksa i Engelsa.

Wróćmy jednak do demokracji bo ta jest nam wciskana na siłę. Więc korzystajmy z tego.
Obecna ordynacja wyborcza działa na niekorzyść społeczeństwa polskiego. System polityczny został tak zorganizowany przepisami, że preferuje partie polityczne.
Zamiast obywatele to ścisłe grupy (prezydia partii politycznych) ustalają listy wyborcze kandydatów do organów przedstawicielskich co jest sprzeczne z podstawową zasadą demokracji (rządy ludu).
Ponad to partie sprawujące władzę obsadzają większość miejsc w komisjach wyborczych, w których mogą „kontrolować” wybory pod swoje ugrupowania i unieważniać głosy przeciwnikom politycznym. Obecny sposób liczenia głosów temu sprzyja (oszustwa wyborcze). Sprawujące władzę ugrupowania posuną się do wszystkiego żeby utrzymać władzę, łącznie z ingerencją w mechanizm głosowania i liczenia głosów.
Znane są też wycieczki komisji wyborczej PKW do Rosji na szkolenie (kto ich tam wysyłał i w jakim celu). Agentura sowiecka pozostała w Polsce po wyjściu Armii Czerwonej z Polski jest nadal na usługach obecnego państwa rosyjskiego. Bardzo zaktywizowała się agentura niemiecka, która wielkością porównywana jest z rosyjską. Do tych zgrai agentów należy doliczyć pokaźną liczbę „wielkich misiów z MOSADU”, współpracujących z agenturą sowiecką i amerykańską w trzymaniu za buzię naszego państwa i pilnujących interesów Izraela w Polsce.
Praktycznie zbliżamy się do końca etapu pozbawiania suwerenności Rzeczypospolitej.
Wzorem sytuacji z końca XVIII wieku tej suwerenności praktycznie raczej już nie mamy wstępując do eurokołchozu i poddając się dyktatowi nie do końca przychylnej nam Polakom pochodzącej nie z wyboru a z mianowania lewackich cwaniaków, czerwonych komisarzy UE. Eurokneset zainstalowany przez Żydów przy UE wszystko kontroluje i grozi paluszkiem na próby wyrwania się spod kurateli poprawności politycznej forsowanej przez unijnych „komisarzy ludowych”.

Wybory do parlamentu już niedługo. Partie polityczne będą chciały zachować status quo. Czy my, Polacy pozwolimy im na to? Jak rozkuć ten partyjny beton i dyktat wylany już w po kanciastym stole w Magdalence? Jak nie dopuścić do oszustw wyborczych? Duża liczba nieważnych głosów w ostatnich wyborach (ok 30%) w niektórych okręgach wyborczych świadczy o działalności i wpływie służb specjalnych na wybory i głosowanie.

Wizyty PKW w Moskwie też poszerzyły techniki i możliwości wyborczego oszustwa.
Jak Przeforsować swoich społecznych (nie partyjnych) przedstawicieli na listach wyborczych? Oto wiele pytań na które Polacy muszą znaleźć odpowiedź jeszcze przed wyborami.
Pamiętajcie Polacy, uzurpatorzy władzy nad Polską i Polakami forsują bolszewicką i komunistyczną zasadę: „ raz zdobytej władzy nie oddaje się”. To całkowicie przesądza o metodach i środkach możliwych do zastosowania przez tymczasowo sprawujących władzę w Polsce uzurpatorów i ich możnych protektorów w Rosji Niemczech i Izraelu.
Jeden z tych uzurpatorów władzy w Polsce Ronald Dusk już otrzymał synekurę w Eurokołchozie za wiernopoddańcze wysługiwanie się obcym interesom i państwom na szkodę Rzeczypospolitej. No bo przecież wg niego „Polska to nienormalność”.

Marysia Sokołowska, licealistka z Gorzowa, która dosadnie nazwała premiera „polskiego” rządu pana Donalda Tuska cyt. „pan jest zdrajcą” to za mało jak na 38. milionowe państwo.
Czy pozostali Polki i Polacy zostali skutecznie zarażeni wirusem Tusksizmu?
Wirusem bezsilności, nieudacznictwa, apatii, „tumiwisizmu”? A może już nas wszystkich przerobili na ludzi sowieckich, bez własnej woli i myślenia kategoriami narodowymi?

Na koniec, żeby migawkowo zobrazować głosowanie i wybory krótki urywek z czatu z Ryszardem Makowskim z Wrocławia.

Eleonora Kaltenbruch


Zapis czatu z Ryszardem Makowskim.
-„Czy uważa Pan, że w Polsce mamy za mało pracy u podstaw? Co w 1 kolejności wolny rząd powinien uczynić?

RM: Nie wiem czy uda się tu zrobić wolny rząd, przy tej komisji wyborczej i przy tych sąsiadach. Pierwsza rzecz to powinny być wolne wybory i wolne media. A reszta się jakoś ułoży.

Wybory 2010 i 2014r. pokazały do 30% nieważnych głosów w wielu obwodach. Ciekawe jest to że praktycznie mapki % się pokrywają. A PKW nic na to. Tam muszą być sami agenci. Inaczej nie można tego wytłumaczyć.

RM: Jest zdjęcie na stronach ambasady Rosji, gdy przewodniczący PKW pan Jaworski spotyka się, w obecności ambasadora Federacji Rosyjskiej z niejakim Czurowem, znanym w Moskwie z "cudów na urną". Atmosfera jak pod koniec XVIII wieku.

Pan Jaworski zapewne posiada sporą wiedzę o przyczynach stanu rzeczy. Trzeba by go zaprosić do "Sowy i przyjaciele"

RM: Chyba już trochę za późno, bo knajpa wyszła z mody i nie spełnia swojej zasadniczej roli, czyli podsłuchiwania oficjeli.

Ja myślę że skład komisji wyborczych jest nasycony ludźmi z partii rządzących i nawet bez specjalnych zachęt i sterowania odgórnego i tak robią co trzeba aby ich partie pozostały przy władzy - przy okazji chronią swoje 4 litery w ten sposób. Trzeba zmienić system głosowania na podobny do tego w Szwecji np. lub inny trudny to mataczenia.

RM: Zgadzam się w 100%. PKW pozostaje poza wszelką kontrolą. Można składać protesty wyborcze do SN, a tam są oddalane….”

Wersja do druku

Robert - 13.09.14 16:33
"W szponach demokracji" - brawo i gratuluje trafności, natomiast demokracja z kolaborantami, to dzisiejszy jej wymiar pieniadza, demokracja stała sie towarem. Ja to określam, nieco inaczej: mówiąc Państwo Polskie, to nie jest precyzyjnie określone to Państwo, które mamy na myśli. W tym miejscu, wszyscy piszacy popełniaja szewski bład, bo takie państwo nie istnieje. Od 1939 jest to panstwo AGENTURALNE - Z NIE POLSKIM RZĄDEM - i jest to całe Nasze nieszczęście, bez podstaw fundamentów Państwa Polskiego. Być może, doczekamy Państwa Polskiego z Polskim rządem dla Polaków.
Na dzisiaj publicysci i pisarczykowie zapominają o roli żydów, przynajmniej pochodzenia polskiego, w tym zamencie. Jak żydzi widzą, pozycje Polski, w tym burdelu rosyjko niemieckim, i dlaczego nic nie czynia dobrego dla tego Państwa w którym dobrze im sie żyło od stuleci. Skoro nic ich to nie obchodzi - oznacza to zę stoja po własciwej stronie dla siebie - co jest kolejną przykrą zapłatą dla nas. Jeszcze jedno o czym porypane media i komentatorzy nie piszą ze wzgledu na słabą wiedzę, ale silną propagadndę anty-USA. Otóż, bez pomocy Ameryki - Planu Marchalla, dzisiejsze niemcy klepałyby biedę a dorabiać by musieli w Polsce. Dając tą pomoc, Ameryka była protekcyjna na dystrybucję produktów niemieckich, którzy nie musieli się zbroic, byleby spłacali Plan Marschalla. Ten kto daje taką wysoką pożyczkę, musi też dbać, aby klient był w stanie ją spłacić. W takich warunkach, Polska osiągnęłaby znacznie wieksze "cuda gospodarcze", niż niemcy. A dzisiaj wdzięczność niemiec? to zwyczjne łajdactwo lumperskie, okradanie agenturalne korupcyjne, nie tylko Polski ale i Europe. Pozdrawiam Robert.

lena - 13.09.14 14:33
Demokracja jest wladza ludu. Systemy , ktore znamy jako demokratyczne w rzeczywistosci nimi nie sa, gdziekolwiek na swiecie. To sa systemy plutokratyczne, ktore za pomoca mediow i partii politycznych podtrzymuja w spoleczenstwach przekonanie, ze za sprawa wyborow mozna zmienic rzeczywistosc. A wystarczy popatrzec na tak wielkie "demokracje" jak USA czy Francja- raz prawica raz lewica a kraj podaza w jednym i niezmiennym kierunku. Prawdziwe centrum wladzy znajduje sie ponad systemem i jest krotko mowiac niewidoczne dla przecietnego "demosa" czerpiacego swoja wiedze z mediow kontrolowanych przez to centrum. Partie polityczne sa kontrolowane rowniez przez to samo centrum. System jest wiec zablokowany do czasu kiedy "demos"obudzony z letargu zacznie domagac sie swoich praw System wyborczy jest jedna wielka kpina z demokracji .Potrzebny jest nowy odrzucajacy wszystko co wiaze sie z aktualnym. Pytanie jak to zrobic gdy trzymajacy wladze nie chca jej sie pozbyc?

Lubomir - 04.09.14 13:22
Co za problem?. Nawet Niemcy, szczególnie ci z dawnego NRD, nauczyli się mówić o demokracji. Bez zamazywania rzeczywistości 'demokracją', nie mogliby pokojowo przejmować elekrowni w Warszawie, poczty w Poznaniu, czy wodociągów w Gdańsku. Kiedy wchodzą jako demokraci, każdy wita ich serdecznie. Musieli dobrze przestudiować historię grecką, szczególnie tą o koniu trojańskim. 'Demokraci' z Niemiec idą od sukcesu do sukcesu. Coraz liczniejsze polskie kluby piłki nożnej - stają się ich własnością. Oby Polacy nie musieli tylko kibicować polskiemu Danzigowi, czy polskiemu Hindenburgowi, jak robią to w przypadku Borussi Dortmund. Niemiecki właściciel może mieć różne kaprysy. Lepiej żeby właścicielami a nie pariasami, nomadami czy kloszardami - byli Polacy.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Grudnia 1988 roku
Trzęsienie ziemi w Armenii pochłonęło około 25 tysięcy śmiertelnych ofiar.


07 Grudnia 2013 roku
W wieku 113 lat zmarł ostatni uczestnik (ułan) Bitwy Warszawskiej, kpt. Józef Kowalski, był najstarszym żyjącym mężczyzną na świecie


Zobacz więcej