Poniedziałek 10 Sierpnia 2020r. - 223 dz. roku,  Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 23.08.14 - 19:07     Czytano: [1107]

Rozmowa prywatno-państwowa


Szanowni Państwo!

Okazuje się, że nie ma takiego kitu, którego nie dało by się nam wcisnąć. W drogiej restauracji najwyżsi przedstawiciele państwa rozmawiają o sprawach go dotyczących, ale okazuje się, że jest to prywatna rozmowa dwóch panów – jak innych panów, a najlepiej całe państwo robić w konia. Rozmowa jest prywatna tylko do czasu, gdy przychodzi płacić rachunek. Wówczas okazuje się, że jednak wymiana zdań była państwowa i to podatnik za nią musi zapłacić. Bagatela, jakieś tam 1400 zł. Wielu emerytów nie ma tyle miesięcznie. No, ale pewnie nie starali się utrwalać władzy ludowej w PRL-u, to teraz mają, a właściwie nie mają niczego.

Najlepiej prosperują ci od umacniania władzy radzieckiej w naszym kraju. WSI była organizacją przestępczą działającą na zgubę Polski. Szczęśliwie udało się formację tę rozwiązać, chociaż zabrakło czasu rządowi polskiemu, a determinacji następcy (dla zmyłki też nazywanego rządem polskim), żeby agentów radzieckich rozliczyć.

Wielu z nich znalazło schronienie pod skrzydłami samego prezydenta, który wcześniej, jako jedyny głosował w sejmie przeciwko rozwiązaniu WSI. Teraz wypływają podobno jakieś dokumenty. Czyżby te, których ówczesny marszałek sejmu tak nerwowo szukał już rano 10 kwietnia 2010 r? Czyżby nie udało się czegoś zniszczyć? Pewnie nigdy się tego nie dowiemy, a jeśli nawet, to zapewne ze znanym wszystkim komentarzem: „nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”.

Pozdrawiam do następnej soboty
Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl









34/2014 (165)


.............................................................................................





MARGARET TODD


LEKCJA
POKERA



Odcinek 65



– Chyba za dużo wypiłam – powiedziała Dominika.
– Dwoi ci się w oczach? – spytał Marcin troskliwym tonem.
– Wspominałeś, że masz brata, ale nie mówiłeś, że jesteście nie do odróżnienia.
– Tylko po ciemku. Pozwól, że ci przedstawię Rafała.
Rafał uścisnął rękę Dominiki, wymieniając dobrze jej znane nazwisko. Wcale nie było
ciemno, no, nie całkiem ciemno, jak to w nocnym klubie. Znaleźli kąt na tyle zaciszny, że
nawet można było porozmawiać, nie krzycząc sobie do ucha .
– Co robisz i dlaczego Marcin gdzieś cię ukrywał? – spytała Dominika, odstawiając
szklankę na niski stolik dzielący ją od obu braci.
– Sam się ukrywam – odparł Rafał. – I jako bratu gliny dobrze mi to wychodzi. Na stałe
mieszkam w Londynie. Jestem programistą i pracuję w firmie zajmującej się, najogólniej to
ujmując, projektowaniem stron internetowych.
– A tu nie mógłbyś robić tego samego? – spytała bez namysłu i to pytanie zaskoczyło nawet
ją.
Policyjny nawyk czy wścibstwo? Spytała samą siebie w duchu. Wiedziała jednak, że ani
jedno, ani drugie. Rafał patrzył na nią w taki jakiś szczególny sposób, który sprawiał jej przyjemność.
Może dlatego wolałaby, żeby nie wyjeżdżał?
– Pewnie tak – odparł. – Coraz częściej myślę o powrocie nad Wisłę. Rodzice zaczynają
nam się starzeć, a Marcin rzadko ich odwiedza. Ostatnio spotkaliśmy się wszyscy czworo na
nasze urodziny. Na Boże Narodzenie ja nie mogłem.
– Wasze urodziny to taka podwójna uroczystość.
– Poczwórna – wtrącił Marcin. – Urodziliśmy się dwudziestego czwartego października,
akurat w dniu imienin Marcina i Rafała. Nasi rodzice poszli na łatwiznę, dając nam takie
imiona. W ten sposób oszczędzamy nie tylko na urodzinach, ale i na imieninach. Zamiast bawić
się cztery razy w roku, bawimy się tylko raz, no a wszyscy inni oszczędzają trochę na
prezentach.
– Rozumiem, że jakoś sobie to wynagradzacie.
– Właśnie – podchwycił Rafał. – To samo? – wskazał na puste szklanki.
Kiedy przytaknęli, poszedł do baru, a gdy po chwili wrócił, powiedział: – Coś mi się zdaje,
że ktoś nas śledzi.
– Kto? – spytał Marcin.
– Ten facet przy barze – Rafał pochylił się, nie odwracając głowy.
– Ten w skórzanej kurtce?
– Tak.
– On nas nie śledzi – powiedział Marcin. – To Robcio Odstraszewski, cichy wielbiciel
Dominiki.
– Nie Odstraszewski, tylko Ostraszewski – sprostowała. – I nic mi nie wiadomo, żeby
mnie adorował.
– Ale na imię ma Robcio? – upewnił się Rafał, uśmiechając się do Dominiki porozumiewawczo,
jakby znali się od dawna. – Na moje oko nie ma u ciebie szans. Kim jest z zawodu?
– Niedoszły pisarz od kryminałów – wyjaśnił mu brat. – Zatrudnił się w policji z nadzieją
na poznanie kulis.
– Dlaczego niedoszły?
– Bo jeszcze kryminału nie napisał, chociaż już zaczął udzielać wywiadów na temat zamiaru
napisania powieści kryminalnej.
– I ktoś mu takie wywiady publikował? – Rafał znowu patrzył na Dominikę, ale ta najwyraźniej
nie zamierzała udzielać wyjaśnień.
– Oczywiście. Przecież to poeta, malarz i policjant w jednym. Taka hybryda – wyjaśnił
Marcin.
– Czytałeś coś, co napisał? Może ma talent?
– Dominikę zamęcza swoimi wypocinami.
– Zmieńmy temat – poprosiła Dominika. – Natrząsanie się z kolegi to kiepska rozrywka.
CDN

Już teraz można zamówić całość wpłacając jedynie 20 zł na konto Nr: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019. Adres posiadacza konta to: Wydawnictwo TWINS; ul. Dymińska 6a/146; 01-519 Warszawa i podając adres internetowy, na który e-booka należy przesłać.

Okładkę zaprojektował Zdzisław Żmudziński Copyright © by
Margaret Todd, 2013 All rights reserved. Wydawnictwo „Twins”
ul. Dymińska 6a/146 01-519 Warszawa



..............................................................................................
Apel – każdy z Państwa może ten apel podpisać. Prócz imienia i nazwiska można też podać tytuł, funkcję oraz przynależność do jakiejś organizacji.

APEL

Polacy, wyborcy!

Platforma Obywatelska i Donald Tusk, podejmą niedługo – wspomagani przez życzliwe im media (TVP, TVN, Polsat, „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Fakt”, „Dziennik Gazeta Prawna”, „Polska”, „Polityka”, „Newsweek”, „Wprost”, „Polskie Radio”, „TOK FM”, itd.) – wielką akcję straszenia wyborców i ostrzegania przed nieszczęściami, jakie spadną na Polskę, jeśli w wyborach samorządowych i parlamentarnych zwycięży PiS. Media te będą się prześcigać w podawaniu dosadnych przykładów owych nieszczęść. Będą wspierane zręcznie przez media zagraniczne, zwłaszcza niemieckie, wykonujące tajne dyrektywy strategów brukselskich.

Polacy, wyborcy!
Nie dajcie się zastraszyć, nie dajcie się okłamać, nie dajcie się ponownie oszukać Tuskowi i jego Platformie – rzekomo obywatelskiej!

1. Jan Wawrzyńczyk – profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
2. Małgorzata Todd – pisarka.
3. Jarosław Piastowski – lekarz.
4. Zbigniew Lisiecki – informatyk.
5. Rafał Wysmyk – ekonomista.
6. Jerzy Burski – artysta grafik.


.............................................................................................


Komentarz do poprzedniego felietonu Ad. Leninowska Loża 33/2014 (164)


Szanowna Pani Małgorzato
Najwyraźniej ciągle mamy problem z rodzimym zaprzaństwem. Tego towaru było w naszej historii zawsze sporo, jednak współcześnie jest go relatywnie dużo. Dlatego uważam, że Rosjanie byli i są mistrzami niedoścignionymi w fundowaniu degrengolady społecznej upatrzonym przez siebie państwom. W przypadku Ukrainy popełnili jednak błąd – pozwolili wykształcić się niezależnej od rządu ukraińskiego grupie finansistów (w Rosji finansjera jest totalnie uzależniona od Putina) i to ta grupa finansowała Majdan. Rosjanie liczyli, że trwający od lat bardak na Ukrainie sprawi, że Ukraińcy z czasem sami przykleją się do Rosji. W przypadku Polski taka finansowo niezależna grupa się nie wykształciła, bo w założeniu twórców III RP nie miała się wykształcić. Pod tym względem współczesna Polska jest podobna do Rosji – liczący się kapitał powiązany jest z rządem (jeżeli jest krnąbrny szybko jest dyscyplinowany – patrz treść niedawnych podsłuchów). Aktywna patriotyczna część społeczeństwa to wyłącznie wolontariusze bez kasy – dlatego mają tak słabą siłę oddziaływania na „niekumaty” tłum i nie mogą go za sobą pociągnąć.

Serdecznie Panią pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk


Polecam
http://solidarni2010.pl/28671-jadwiga-chmielowskaw-takt-kremla.html

http://historia.wp.pl/gid,16818378,strona,5,title,Misje-pokojowe-Moskwy,galeria.html

Wersja do druku

Lubomir - 23.08.14 20:02
Cała armia niemiecka, weterani Stasi, SED i aktywiśći BND, stypendyści Fundacji Kruppa, Adenauera i Eberta. Wszyscy liczą, że górę wezmą poplecznicy Berlina i Drang nach Osten będzie sobie nadal bez przeszkód postępował. Tyle tylko, że ta wersja wydarzeń całkowicie nie odpowiada homo polonicus. Całkowicie nie odpowiada myślącym Polakom. Tych z każdym dniem przybywa. Polacy to już nie wiejskie parobki obrzucający się gnojem i fekaliami. U których na dziesięć wypowiedzianych słów, osiem słów to k.r.a, ale to ludzie myślący po europejsku i potrafiący znakomicie oceniać i rozwiązywać problemy Polski. Dla folksdojczów i renegatów podobnej proweniencji nie ma już miejsca na polskiej ziemi i pod polskim słońcem. W Polsce trzeba być lojalnym wobec Polski, Polaków i polskości. Nie wolno szydzić z tych wartości.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

10 Sierpnia 1979 roku
W Narwiku odsłonięto pomnik Polskiego Żołnierza i Marynarza


10 Sierpnia 1921 roku
Urodził się Bohdan Tomaszewski, polski komentator sportowy.


Zobacz więcej