Poniedziałek 10 Sierpnia 2020r. - 223 dz. roku,  Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 09.08.14 - 18:52     Czytano: [1307]

RasPutin


Szanowni Państwo!

Historia nie powtarza się dokładnie, nawet jeśli mamy do czynienia z podobnym zjawiskiem. 100 lat temu*) samozwańczy mnich opanował umysły dworu carskiego i wyglądało to groźnie, ale niespodziewanie skończyło się jeszcze groźniej, bo przez powszechne zarażenie umysłów elit komunizmem. Lenin budował swoje imperium w oparciu o „pożytecznych idiotów”, a była to i nadal jest siła nie do przecenienia.

Zaraza tkwi tak głęboko, bo często nie potrafimy jej rozpoznać. Okazuje się np., że ulubiony publicysta, który wykazywał się niezależnym umysłem, raptem zaczyna „mówić Putinem”. Zjawisko nienowe. W PRL-u byli też „odważni” publicyści na zasadzie wentyla bezpieczeństwa. Po transformacji okazało się kim byli naprawdę.

Obecnie obserwujemy zjawisko podobne. Przyglądajmy się radykalnym krytykom. Niektórzy z nich są radykalni wobec wszystkich, prócz krytyki Kremla. Chcą zmieniać, naprawiać, ale zachowując wierno-poddańczy stosunek do Rosji. Ubierają to oczywiście w „racjonalizm”. Leninowska Loża Pożytecznych Idiotów tę miała przewagę nad Lożą Masońską, że jej członkowie nie zdawali sobie sprawy z własnej przynależności.

A jak to jest teraz? Powstaje wiele ruchów, organizacji o różnych nazwach, które mają nam sugerować czego się należy po nich spodziewać. Chętnie nawiązują do patriotyzmu, słowiańskości (nie mylić z „murzyńskością”). Ale czym są w rzeczywistości? Czy Nowa Prawica tylko przez czysty przypadek nawiązuje barwami do rosyjskiej flagi? Albo czym różnią się „Polacy – Słowianie” od Polaków? Może mniej więcej tym samym, czym za komuny różnili się „księża – patrioci” od księży?
*) 1914 – Rasputin, 2014 – Putin, 2114 – Tin (Chińczyk?)


Pozdrawiam do następnej soboty
Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl













32/2014 (163)


.............................................................................................





MARGARET TODD


LEKCJA
POKERA



Odcinek 63


Olek ubrany w kurtkę z kapturem dotrzymywał kroku Fidelowi, któremu za nakrycie głowy
wystarczyła lekka czapka, za to z daszkiem osłaniającym część twarzy. Jego wspólnik
pomyślał, że bujny zarost nie tylko zasłaniał, ale i grzał. Miał go nawet o to zapytać. Ich relacje
stały się na tyle bliskie, żeby sobie pozwalać na małe żarty. Rozmyślił się jednak.
Szli w milczeniu opustoszałymi uliczkami Konstancina. W lecie bywali tu kuracjusze. Dla
nich nawet zbudowano tężnię, żeby mogli sobie pooddychać świeżym powietrzem i obniżyć
ciśnienie. O tej porze roku park był praktycznie pusty, ale nie on przecież interesował obu
mężczyzn, a posesja położona ze dwieście metrów dalej. Przed akcją dobrze było poznać
zwyczaje mieszkańców. Ograniczenie się do znajomości numeru rejestracyjnego samochodu
mogło nie wystarczyć. Olek lubił wiedzieć tyle, ile się da o ludziach, na których ma zrobić
zasadzkę.
Ale czy do tego dojdzie? Stale bił się z myślami, czy by jednak nie prysnąć przed akcją.
Fidel zostawiał mu dość swobody, którą mógł wykorzystać po swojemu. Obiecane pieniądze
trzymały go jednak jak psa na uwięzi. Udało mu się tylko wytargować, że część otrzyma tuż
przed zamachem. Postanowił, że przygotuje sobie plan awaryjny, gdyby coś poszło nie tak. W
ramach tego planu ukradł już tablice rejestracyjne z przykrytego plandeką samochodu, którego
właściciel najwyraźniej tak przygotował samochód na zimę i przed wiosną straty pewnie
nie zauważy.
Fidel albo jego szef, też wpadli na podobny pomysł, przykręcając do ich mercedesa jakieś
lewe numery. Było pewne ryzyko wpadki przy pierwszej kontroli, ale mniejsze niż rozpoznanie
samochodu tuż po akcji.
Olek lubił się zabezpieczyć na wiele sposobów. Miał pewne kontakty, znał ludzi, którzy
mogą mu pomóc. Czy jednak pomogą?
Fidel przystanął i wyciągnął paczkę papierosów.
– Nie odwracaj się – powiedział, wyjmując zapalniczkę i przypalając papierosa. – Zaraz
będzie przejeżdżała koło nas fura, o którą chodzi.
Olek słyszał za plecami lekki szmer elektronicznie otwieranej bramy.
– Teraz – powiedział Fidel.
Olek odwrócił się w dobrym momencie. Bez trudu mógł się przyjrzeć szoferowi prowadzącemu
limuzynę z przyciemnionymi szybami.
CDN

Już teraz można zamówić całość wpłacając jedynie 20 zł na konto Nr: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019. Adres posiadacza konta to: Wydawnictwo TWINS; ul. Dymińska 6a/146; 01-519 Warszawa i podając adres internetowy, na który e-booka należy przesłać.

Okładkę zaprojektował Zdzisław Żmudziński Copyright © by
Margaret Todd, 2013 All rights reserved. Wydawnictwo „Twins”
ul. Dymińska 6a/146 01-519 Warszawa



..............................................................................................
Apel – każdy z Państwa może ten apel podpisać. Prócz imienia i nazwiska można też podać tytuł, funkcję oraz przynależność do jakiejś organizacji.

APEL

Polacy, wyborcy!

Platforma Obywatelska i Donald Tusk, podejmą niedługo – wspomagani przez życzliwe im media (TVP, TVN, Polsat, „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Fakt”, „Dziennik Gazeta Prawna”, „Polska”, „Polityka”, „Newsweek”, „Wprost”, „Polskie Radio”, „TOK FM”, itd.) – wielką akcję straszenia wyborców i ostrzegania przed nieszczęściami, jakie spadną na Polskę, jeśli w wyborach samorządowych i parlamentarnych zwycięży PiS. Media te będą się prześcigać w podawaniu dosadnych przykładów owych nieszczęść. Będą wspierane zręcznie przez media zagraniczne, zwłaszcza niemieckie, wykonujące tajne dyrektywy strategów brukselskich.

Polacy, wyborcy!
Nie dajcie się zastraszyć, nie dajcie się okłamać, nie dajcie się ponownie oszukać Tuskowi i jego Platformie – rzekomo obywatelskiej!

1. Jan Wawrzyńczyk – profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
2. Małgorzata Todd – pisarka.
3. Jarosław Piastowski – lekarz.
4. Zbigniew Lisiecki – informatyk.
5. Rafał Wysmyk – ekonomista.
6. Jerzy Burski – artysta grafik.


.............................................................................................


Komentarz do poprzedniego felietonu (ad. Analogia 31/2014 – 162).

Szanowna Pani Małgorzato

„Sprawa profesora Chazana” jest „fragmentem większej całości” – liberalno-lewicowe salony Zachodu, oraz ich rodzimi naśladowcy, napierają by „ucywilizować” Polaków – to oczywista oczywistość. To nic, że retoryka owych salonów w kwestii fundamentalnej dla człowieka, czyli kwestii życia i śmierci (i nie tylko w tej kwestii) wymyka się wszelkiej logice. Przeciwników można przecież zakrzyczeć, wyszydzić i ostatecznie zastraszyć. Na czym polega ta „logika” lewacko-liberalnych intelektualnych elit Zachodu? Jak wiadomo, w stworzonej przez siebie nowej koncepcji człowieka i człowieczeństwa odwołują się oni wyłącznie do zdobyczy nauki, odcinając się totalnie od wszelkich zasad stworzonych przez systemy religijne. I okazuje się, że owe odwoływanie się do zdobyczy nauki to tylko blef – jest odwrotnie, naukę nagina się do nowo stworzonej koncepcji. Bo jak nazwać pokrętną definicję życia serwowaną przez lewicowo-liberalnych ideologów. Nauka wyraźnie definiuje, że każdy organizm rozmnażający się płciowo powstaje z zapłodnionej komórki jajowej, która ulega podziałowi, tworząc grupę komórek, te z czasem się różnicują, tworząc tkanki, organy i wreszcie powstaje cały organizm. Dywagowanie na temat, na którym etapie tworzący się organizm jest „lepszy” czy „gorszy”, a wiec można go uśmiercić lub nie, jest z punktu widzenia nauki idiotyzmem. Czy kryterium ilość komórek ma stanowić o wartości tworzącego się życia? Idąc tropem tej „logiki”, ludzie otyli o większej ilości komórek tłuszczowych powinni stanowić elitę ludzkości, a pozostałych należy poddać eutanazji. To samo dotyczy rozważań typu wyznaczania momentu, kiedy mamy do czynienia z płodem, a kiedy już z dzieckiem. To przecież kwestia wyłącznie nazewnictwa. Czy tworzące się życie wewnątrz macicy jest gorsze niż te, które funkcjonuje poza macicą? Jak to się ma do oczywistego biologicznego faktu, że rozwój każdego organizmu jest ciągłością, niezależnie gdzie ona się odbywa – czy w wodzie, czy oskorupionym jaju, czy też w macicy. My, ludzie akurat jesteśmy ssakami mamy w swoim rozwoju tak jak mamy. Oj wstyd Panowie lewacy i liberałowie, którzy mienicie się spadkobiercami „szkiełka i oka”. Kolejna kwestia – definicja płci. Panowie ideolodzy liberalno-lewicowi totalnie ignorują zdobycze genetyki. Okazuje się, że biologiczne fakty, dawno dowiedzione, można zrewidować i poddać głosowaniu, w którym większość decyduje co nazywamy płcią. Gratuluję skuteczności – tylko po co to wszystko? Określenie co to jest płeć i inne kwestie natury biologicznej – już dawno zostały wyjaśnione przez naukę i cieszą się długim stażem funkcjonowania w historii ludzkości. To swoiste pomieszanie zafundowane nam przez lewicowo-liberalne elity jest czasami nawet zabawne, gdyby nie fakt, że wielu przedstawicieli naszego gatunku kupuje te intelektualne wypociny i przyjmuje za swoje. Po co ta „rewolucja” oparta o ciemnogród i przeznaczona dla ciemnogrodu?

Serdecznie Panią Pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk

............................................................................................................

P.S. 1) Polecam: www.youtube.com/watch?v=83lMGxYjbJw; http://niezalezna.pl/58067-cele-strategiczne-polityki-polskiej;

P.S. 2) Jest do kupienia działka 1,17 ha w Lubelskiem.

Wersja do druku

Lubomir - 10.08.14 9:28
Podczas aktualnej, włoskiej prezydencji na kontynencie europejskim, może warto byłoby spojrzeć m.in. na Sankt Petersburg jako na Wenecję Północy a nie jedynie jako na miasto duetu Putin - Miedwiediew. Rosjanie kochają państwo Renesansu jak swoje. Czołowi dygnitarze Kremla spędzają niemal każdą wolną chwilę w uroczej Toskanii. Jeżeli Europa i świat mają przeżywać nowe Odrodzenie - Odnowę, to nie może to się odbywać bez Rosji. Rosja to nie tylko agresja. To także wielka poezja, wielka literatura i wielka muzyka. Kiedy grają 'Va pensiero', ten nieformalny hymn narodowy Braci Włochów, uczuciowi Rosjanie słuchają go niemal na baczność. Podobnie zachowują się m.in. krajanie Jana Zamoyskiego, z miasta wciąż nazywanego Padwą Północy, z Zamościa.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

10 Sierpnia 1896 roku
Urodził się Stefan Wiechecki, ps. Wiech, prozaik, satyryk, publicysta i dziennikarz (zm. 1979)


10 Sierpnia 1898 roku
Urodził Tadeusz Dołęga-Mostowicz, polski prozaik, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej (zm. 1939)


Zobacz więcej