Wtorek 21 Stycznia 2020r. - 21 dz. roku,  Imieniny: Agnieszki, Jarosława, Nory

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 12.04.06 - 17:36     Czytano: [1490]

Polemika z Jadwigą Staniszkis

Tygodnik Ozon, w ostatnim swym wydaniu, zamieścił tekst prof. Staniszkis, pod tytułem "Prognoza Ostrzegawcza". Ten polityczny felieton zapalił mi ostrzegawczą lampkę i dzięki niej, ośmielam się nie zgadzać z panią profesor.

Gdyby ktoś zapytał, jaka jest różnica miedzy profesorem socjologii, a zwyczajnym inżynierem, odpowiedź, dla mnie jest prosta. Taka, jaka miedzy panią Jadwigą Staniszkis, a mną. Pani profesor, jest uznanym, dyżurnym autorytetem właściwie wszystkich mediów. Jej opinie cieszą się poprawnością i są, jak sądzę, właściwie ocieniane, tj. opłacane. I jak tu dyskutować, polemizować z takim majestatem?

Ostatnia afera bankowa, pod tytułem: UniCredito, z Balcerowiczem w roli głównej, stała się tematem wielu notatek medialnych. Pani Staniszkis wyrażała, w tej sprawie, również swoje zdanie. Ostatnio stwierdziła ostrzegawczo, miedzy innymi, że krytyka prezesa NBP, to "prostackie ataki na profesora Balcerowicza". No cóż. Wszystko zależy od tytułu przed nazwiskiem i miejsca siedzenia. Pani Staniszkis ma najwyższy tytuł naukowy i zasiada w różnych gremiach, jako komentator polityczny, nie tylko socjologiczny. Mnie zaś, nikt, nigdzie nie zaprasza. Wiedzą, co robią.

Nie wdając się w szczegóły, bo o tych już była mowa, mam jednak inne zdanie, niż pani profesor. Uważam np., że pan Balcerowicz, w trosce o interes niepolski (na prośbę włoskiego inwestora), wyrzucił, z posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego nie pana Cezarego Mecha, tylko polski rząd, który, na tym posiedzeniu, był reprezentowany przez wiceministra C.Mecha. Czyli, zachował się, jak zwykły bramkarz dyskotekowy, taki wykidajło. Tylko, że wszystko działo się nie w dyskotece.

Pani profesor - to nie był atak na profesora Balcerowicza. To był prostacki atak Balcerowicza na polski rząd. Jeżeli jakakolwiek organizacja, czy struktura rządowa, nie daj Boże innego państwa, wyrzuca za drzwi reprezentanta danego rządu, to nigdy nie zrobi tego bezkarnie. A jaką karę, i czy w ogóle, poniesie pan Balcerowicz, profesor zresztą?
Pani profesor - tym też się różnimy.

Stwierdza Pani, że: "nasze zasoby tradycji utrudniają dostrzeżenie nowego charakteru władzy i dylematów, związanych z depolityzacją (...) struktur decyzyjnych". W moim głębokim przekonaniu, tradycja polska, utrudnia wszystko, tylko tym, którzy nie myślą o interesie państwa i jego Narodu. Nowy charakter tej, PiS-owskiej, władzy polega właśnie na tym, że wzmacnia się ona tą polską, wielowiekową tradycją. I nie mają tu żadnych dylematów obecne struktury decyzyjne.
Tutaj także się różnimy.

Różnimy się również w określeniu działań, dotyczących gospodarki - Pani ją ocenia jako "agresywne upolitycznianie", a ja się z tym nie zgadzam, bo nie ma na to żadnych argumentów. Pani jest zwolennikiem pełnej liberalizacji, a ja nie koniecznie. Pani uważa, że PiS majstruje przy służbie cywilnej, a ja, że chce ją naprawić. Pani się martwi o wydźwięk posunięć polskiego rządu, a ja twierdzę, że, rząd polski powinien szanować siebie, tak, jak szanuje polskie społeczeństwo. Jeśli Polacy będą zdecydowanie broić własnego interesu, to zdobędziemy szacunek Europy, a nie na nim stracimy.

Zbyt dużo różnic między polskim, utytułowanym praczem - publicystą, a zwykłym Polakiem.

Martwi się Pani, także, o podział Unii Europejskiej na " wewnętrzne jądro" i "strefę zewnętrzną". Ja zaś przeciwnie, martwię się tylko, jak tego socjalistycznego potworka, w który nas wepchnięto, najlepiej wykorzystać. I jak się go pozbyć.
I wreszcie, wieszczy pani wprowadzenie w Azji wspólnej waluty, na wór Euro. Jest to, zdaniem Pani, przesłanka, aby szybko i "potrójnie koniecznie" Polska wyzbyła się wreszcie, złotówki, co " da nam pewien parasol ochronny" -Jaki parasol, jaka ochrona?- "Pozwoli uniknąć nieuchronnych ataków spekulacyjnych oraz kary, za bycie ostatnim krajem w kolejce (odsunięcie się inwestorów)".
Zupełnie nie wiem, o czym Pani mówi. Nie rozumiem. Namawia pani Polskę do jeszcze większego zubożenia, tak z dnia na dzień, ( bo zawsze tak jest wszędzie tam, gdzie wchodzi Euro)jakby w kraju było mało biedy, i uzależnienia kraju od urzędasów z Brukseli, banków niemieckich i obcej gospodarki na polskiej ziemi?

Najmilszy jest Pani "jeden system" w Europie. System brukselski. Myślę, więc, że za brukselskie pieniądze (tak bardzo Pani bliskie EURO) powinna Pani, wspólnie z Balcerowiczem, przekonywać do wspólnej waluty Wielką Brytanię, lub Danię. Socjalistyczna Unia Europejska będzie wdzięczna. A Polakom, proszę, już więcej wody z mózgu nie robić. Mamy tego już dosyć.

I dosyć mamy Balcerowicza i socjologa - pracza, także. Wasz czas właśnie się kończy.
My chcemy budować. Wy, chcecie niszczyć. To właśnie nas różni.

Andrzej Ruraż-Lipiński
11 kwietnia 2006

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

21 Stycznia 1832 roku
Urodził się Augustyn Szamarzewski, polski ksiądz, wielkopolski działacz społeczny (zm. 1891)


21 Stycznia 1991 roku
Został ustanowiony Ordynariat Polowy Wojska Polskiego. Biskupem polowym został ks. Sławoj Leszek Głódź


Zobacz więcej