Czwartek 20 Czerwca 2019r. - 171 dz. roku,  Imieniny: Bogny, Rafaeli, Rafała

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 04.06.14 - 11:17     Czytano: [3058]

Dział: Głos Polonii

Polonia w Meksyku protestuje





LIST OTWARTY DO POLSKICH PLACÓWEK DYPLOMATYCZNYCH W MEKSYKU


Szanowna Pani Beata Wojna, Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej w Meksyku
Szanowny Pan Andrzej Lisowski, Konsul Rzeczpospolitej Polskiej w Meksyku


Szanowni Państwo,

W sobotę dnia 24 maja w Teatrze Miejskim w Monterrey odbył się nieprawdopodobny spektakl: oto grupa artystów amatorów z parafii San Maximiliano Maria Kolbe przedstawiła sztukę teatralną o życiu
i bohaterskiej śmierci Św. Maksymiliana Kolbe.

Spektakl ten charakteryzował się wysokim poziomem artystycznym, piękną muzyką, dzięki wspaniałej grze solistki, skrzypaczki, a przede wszystkim klarownie oddający ducha tamtych mrocznych czasów. Tragedia obozów koncentracyjnych, obcych przecież (na szczęście) naszym przyjaciołom Meksykanom. Wszystko to było możliwe dzięki zapałowi i uporowi w dążeniu do celu jaki wykazuje były proboszcz parafii Św. Maksymiliana, a dziś biskup pomocniczy Monseñor Alfonso Miranda. Przedsięwzięcie jest duże
i wydawałoby się, że nie dla amatorów. Około 30-tu aktorów, 20 osób muzyków i chóru, plus personel techniczny to w sumie ok. sześćdziesięciu osób stanowiących zgrany i zdyscyplinowany zespół.
A wszystko dzięki ciepłej perswazji i motywacji, jaka emanuje
z osobowości Biskupa Alfonso Miranda.

Poszedł dalej. Sam uczy się intensywnie języka polskiego: polską publiczność przybyłą do teatru przywitał po polsku, zatrudnił nauczyciela języka polskiego i chce, aby w przyszłym roku zespół wyjechał do Polski i przedstawił tę sztukę po polsku. Przedsięwzięcie wydaje się karkołomne, ale wszyscy Polacy tu mieszkający deklarujemy pomoc w jego realizacji.

Niewątpliwie sobotnie przedstawienie zaliczyć można do wydarzeń promujących nasz kraj w Meksyku.

Niestety nie obyło się bez zgrzytu zafundowanego nam Polakom przez „Konsula Polski w Monterrey" Enrique Macias. Z naszych wiadomości Pan Macias uzyskał zgodę na pełnienie funkcji Konsula Honorowego przez władze Meksyku, ale nigdy nie został mianowany przez władze polskie. Społeczność polska w Monterrey wyraziła w przeszłości swoje wątpliwości dotyczące tego mianowania. Uważamy bowiem, że Pan Macias posiada nikłą wiedzę na temat naszego kraju, jego problemów, możliwości gospodarczych, czy kulturalnych będących podstawą do promocji Polski w świecie. Nigdy też ze swojej inicjatywy nie zbliżył się do Polaków zamieszkujących północno-wschodnie stany Meksyku, które w przeszłości reprezentował Konsulat Honorowy w Monterrey.

Przedstawienie się publiczne Pana Macias jako Konsula Polski (taki tytuł ukazał się w wydrukowanym programie spektaklu i w ten sposób przedstawiony został przez Biskupa) nie jest chyba zgodne z polskim prawem, jako że nie jest on obywatelem Polski, było dla nas wielkim zaskoczeniem i uprzejmie prosilibyśmy o wyjaśnienie tej sprawy.

Bylibyśmy bardzo uhonorowani jeżeli Pani Ambasador zachciałaby zrobić to osobiście przyjmując zaproszenie Związku Polaków do odwiedzenia Monterrey. Termin jest do uzgodnienia, byleby przed 18-tym czerwca bowiem tego dnia wyjeżdżam do Polski po raz dziesiąty z grupą studentów naszego uniwersytetu na Kursy Letnie w Radomiu i na Politechnice Krakowskiej.

W załączeniu przesyłam poprzedni nasz protest przeciwko powyższej nominacji i zeskanowany program sobotniego spektaklu.

Dr. inż. Zygmunt Haduch
Prof. Tytularny de la Universidad de Monterrey
Prezes Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku

..............


Sejmowa Komisja Współpracy z Polonią:

Prośba o interpelację poselską w sprawie mianowania Konsula Honorowego Polski w Monterrey, Meksyk.

Szanowni Panowie Posłowie,

Od 27 lat mieszkam w Meksyku. Zostałem zaproszony przez tutejsze Ministerstwo Edukacji Narodowej do pracy w szkolnictwie wyższym. Wcześniej byłem pracownikiem naukowym Politechniki Krakowskiej. Chyba spełniłem oczekiwania tych którzy mnie zaprosili. Mam wiele sukcesów w pracy naukowej i pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego, Uniwersytet Monterrey na którym pracuję, nie chce pogodzić się z moim przejściem na emeryturę. Myślę też, że godnie reprezentuję Polskę i propaguję polską naukę w dziesiątkach publikacji, konferencji, kongresów, projektów badawczych i organizacji współpracy z polskimi instytucjami naukowymi. Osiągnąłem stanowisko Profesora Tytularnego uniwersytetu, mam wiele nagród państwowych w tym Premio PRO MAGISTRO, które można uzyskać tylko raz w życiu.

Jestem prezesem Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku, organizacji skupiającej Polaków i ich rodziny w regionie. O niektórych akcjach związku piszę w załączniku.

Jest nas Polaków z ważnymi polskimi paszportami zaledwie kilkudziesięciu, liczba ta jest zmienna w zależności od ilości studentów przyjeżdżających tu na staże i pracowników w różnych przedsiębiorstwach. Jest to jednak bardzo prężna grupa, głównie pracowników naukowych, muzyków, inżynierów i trenerów sportowych, dzięki którym rozwijana jest współpraca z polskimi instytucjami naukowymi. Dla przykładu podam, że co roku do Politechniki Krakowskiej przyjeżdża kilkunastu studentów na kursy letnie i kilku na staże jedno, lub dwusemestralne.

Z Instytutem Technologii Eksploatacji w Radomiu prowadzimy wspólne badania, projekty i organizujemy kongresy. W tymże instytucie zakupiliśmy aparaturę badawczą za ok. 100 tys. euro. Proszę policzyć; gdyby co tysięczny Polak z zagranicy dokonał takiego zakupu, ile Polska mogłaby zarobić? Cała ta praca jest zupełnie obca polskiej ambasadzie i to nam nie przeszkadza (byle ambasada nie przeszkadzała), natomiast zbulwersowała nas wiadomość o chęci mianowania Konsulem Honorowym Polski w Monterrey i północnym regionie Meksyku, pana Enrique Maciasa, syna byłego konsula, który wiele lat temu przerwał jakąkolwiek współpracę z nami.

Pan Enrique Macias nie ma nic wspólnego z Polską, nie mówi słowa po polsku, nigdy nie zadał sobie trudu, aby zbliżyć się do polskiej społeczności, którą chce reprezentować, a tytuł jest mu potrzebny do „brylowania na salonach”. Polska społeczność najzwyczajniej tego pana ignoruje. Głosy jakie do mnie dotarły; „to są kpiny z nas”, „esto es una burla” - to jest jakiś żart”.

Jest sporo Meksykanów, którzy mogliby lepiej reprezentować Polskę w regionie, wymienię kilku:

Dr Jorge Zuniga - zrobił doktorat w Polsce, tam się ożenił i pracuje na Uniwersytecie stanowym, mówi po polsku.

Dr inż. Demofilo Maldonado - zrobił doktorat w Polsce, współorganizuje całą współpracę naukową z Polską, jest dyrektorem Departamentu Inżynierii, na Uniwersytecie Monterrey. Organizuje kursy letnie studentów meksykańskich w Polsce.

Mgr Arnoldo Nerio, Dyrektor d.s. kultury w Uniwersytecie Monterrey, ukończył studia na Uniwersytecie Jagielońskim w Krakowie, mówi biegle po polsku.

Tu czuję się w obowiązku, gwoli sprawiedliwości przyznać, że członkowie i sympatycy Związku Polaków wysunęli jeszcze jednego kandydata. Oto on (cytat z protokołu z zebrania Związku): „Dr inż. Zygmunt Haduch, Prof. Tytularny Uniwersytetu Monterrey, Prezes Związku Polaków, tłumacz przysięgły z języków; polskiego, rosyjskiego i serbo-chorwackiego na hiszpański, organizator wszystkich przedsięwzięć polsko – meksykańskich”.

Każda z tych osób byłaby lepszym konsulem polskim niż pan Macias.

Dlatego uważamy, że dla dobra polskiej racji stanu należy natychmiast zweryfikować decyzję polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych o mianowaniu pana Enrique Javiera Maciasa Konsulem Honorowym Polski w Monterrey.

Z poważaniem, w imieniu społeczności polskiej w Monterrey
Zygmunt Haduch
Prezes Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku.

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

20 Czerwca 1943 roku
Urodził się Wojciech Gąssowski, piosenkarz ("Gdzie się podziały tamte prywatki?").


20 Czerwca 1566 roku
Urodził się Zygmunt III Waza, król Polski.


Zobacz więcej