Wtorek 22 Stycznia 2019r. - 22 dz. roku,  Imieniny: Dominiki, Mateusza, Wincentego

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 04.06.14 - 11:17     Czytano: [3000]

Dział: Głos Polonii

Polonia w Meksyku protestuje





LIST OTWARTY DO POLSKICH PLACÓWEK DYPLOMATYCZNYCH W MEKSYKU


Szanowna Pani Beata Wojna, Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej w Meksyku
Szanowny Pan Andrzej Lisowski, Konsul Rzeczpospolitej Polskiej w Meksyku


Szanowni Państwo,

W sobotę dnia 24 maja w Teatrze Miejskim w Monterrey odbył się nieprawdopodobny spektakl: oto grupa artystów amatorów z parafii San Maximiliano Maria Kolbe przedstawiła sztukę teatralną o życiu
i bohaterskiej śmierci Św. Maksymiliana Kolbe.

Spektakl ten charakteryzował się wysokim poziomem artystycznym, piękną muzyką, dzięki wspaniałej grze solistki, skrzypaczki, a przede wszystkim klarownie oddający ducha tamtych mrocznych czasów. Tragedia obozów koncentracyjnych, obcych przecież (na szczęście) naszym przyjaciołom Meksykanom. Wszystko to było możliwe dzięki zapałowi i uporowi w dążeniu do celu jaki wykazuje były proboszcz parafii Św. Maksymiliana, a dziś biskup pomocniczy Monseñor Alfonso Miranda. Przedsięwzięcie jest duże
i wydawałoby się, że nie dla amatorów. Około 30-tu aktorów, 20 osób muzyków i chóru, plus personel techniczny to w sumie ok. sześćdziesięciu osób stanowiących zgrany i zdyscyplinowany zespół.
A wszystko dzięki ciepłej perswazji i motywacji, jaka emanuje
z osobowości Biskupa Alfonso Miranda.

Poszedł dalej. Sam uczy się intensywnie języka polskiego: polską publiczność przybyłą do teatru przywitał po polsku, zatrudnił nauczyciela języka polskiego i chce, aby w przyszłym roku zespół wyjechał do Polski i przedstawił tę sztukę po polsku. Przedsięwzięcie wydaje się karkołomne, ale wszyscy Polacy tu mieszkający deklarujemy pomoc w jego realizacji.

Niewątpliwie sobotnie przedstawienie zaliczyć można do wydarzeń promujących nasz kraj w Meksyku.

Niestety nie obyło się bez zgrzytu zafundowanego nam Polakom przez „Konsula Polski w Monterrey" Enrique Macias. Z naszych wiadomości Pan Macias uzyskał zgodę na pełnienie funkcji Konsula Honorowego przez władze Meksyku, ale nigdy nie został mianowany przez władze polskie. Społeczność polska w Monterrey wyraziła w przeszłości swoje wątpliwości dotyczące tego mianowania. Uważamy bowiem, że Pan Macias posiada nikłą wiedzę na temat naszego kraju, jego problemów, możliwości gospodarczych, czy kulturalnych będących podstawą do promocji Polski w świecie. Nigdy też ze swojej inicjatywy nie zbliżył się do Polaków zamieszkujących północno-wschodnie stany Meksyku, które w przeszłości reprezentował Konsulat Honorowy w Monterrey.

Przedstawienie się publiczne Pana Macias jako Konsula Polski (taki tytuł ukazał się w wydrukowanym programie spektaklu i w ten sposób przedstawiony został przez Biskupa) nie jest chyba zgodne z polskim prawem, jako że nie jest on obywatelem Polski, było dla nas wielkim zaskoczeniem i uprzejmie prosilibyśmy o wyjaśnienie tej sprawy.

Bylibyśmy bardzo uhonorowani jeżeli Pani Ambasador zachciałaby zrobić to osobiście przyjmując zaproszenie Związku Polaków do odwiedzenia Monterrey. Termin jest do uzgodnienia, byleby przed 18-tym czerwca bowiem tego dnia wyjeżdżam do Polski po raz dziesiąty z grupą studentów naszego uniwersytetu na Kursy Letnie w Radomiu i na Politechnice Krakowskiej.

W załączeniu przesyłam poprzedni nasz protest przeciwko powyższej nominacji i zeskanowany program sobotniego spektaklu.

Dr. inż. Zygmunt Haduch
Prof. Tytularny de la Universidad de Monterrey
Prezes Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku

..............


Sejmowa Komisja Współpracy z Polonią:

Prośba o interpelację poselską w sprawie mianowania Konsula Honorowego Polski w Monterrey, Meksyk.

Szanowni Panowie Posłowie,

Od 27 lat mieszkam w Meksyku. Zostałem zaproszony przez tutejsze Ministerstwo Edukacji Narodowej do pracy w szkolnictwie wyższym. Wcześniej byłem pracownikiem naukowym Politechniki Krakowskiej. Chyba spełniłem oczekiwania tych którzy mnie zaprosili. Mam wiele sukcesów w pracy naukowej i pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego, Uniwersytet Monterrey na którym pracuję, nie chce pogodzić się z moim przejściem na emeryturę. Myślę też, że godnie reprezentuję Polskę i propaguję polską naukę w dziesiątkach publikacji, konferencji, kongresów, projektów badawczych i organizacji współpracy z polskimi instytucjami naukowymi. Osiągnąłem stanowisko Profesora Tytularnego uniwersytetu, mam wiele nagród państwowych w tym Premio PRO MAGISTRO, które można uzyskać tylko raz w życiu.

Jestem prezesem Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku, organizacji skupiającej Polaków i ich rodziny w regionie. O niektórych akcjach związku piszę w załączniku.

Jest nas Polaków z ważnymi polskimi paszportami zaledwie kilkudziesięciu, liczba ta jest zmienna w zależności od ilości studentów przyjeżdżających tu na staże i pracowników w różnych przedsiębiorstwach. Jest to jednak bardzo prężna grupa, głównie pracowników naukowych, muzyków, inżynierów i trenerów sportowych, dzięki którym rozwijana jest współpraca z polskimi instytucjami naukowymi. Dla przykładu podam, że co roku do Politechniki Krakowskiej przyjeżdża kilkunastu studentów na kursy letnie i kilku na staże jedno, lub dwusemestralne.

Z Instytutem Technologii Eksploatacji w Radomiu prowadzimy wspólne badania, projekty i organizujemy kongresy. W tymże instytucie zakupiliśmy aparaturę badawczą za ok. 100 tys. euro. Proszę policzyć; gdyby co tysięczny Polak z zagranicy dokonał takiego zakupu, ile Polska mogłaby zarobić? Cała ta praca jest zupełnie obca polskiej ambasadzie i to nam nie przeszkadza (byle ambasada nie przeszkadzała), natomiast zbulwersowała nas wiadomość o chęci mianowania Konsulem Honorowym Polski w Monterrey i północnym regionie Meksyku, pana Enrique Maciasa, syna byłego konsula, który wiele lat temu przerwał jakąkolwiek współpracę z nami.

Pan Enrique Macias nie ma nic wspólnego z Polską, nie mówi słowa po polsku, nigdy nie zadał sobie trudu, aby zbliżyć się do polskiej społeczności, którą chce reprezentować, a tytuł jest mu potrzebny do „brylowania na salonach”. Polska społeczność najzwyczajniej tego pana ignoruje. Głosy jakie do mnie dotarły; „to są kpiny z nas”, „esto es una burla” - to jest jakiś żart”.

Jest sporo Meksykanów, którzy mogliby lepiej reprezentować Polskę w regionie, wymienię kilku:

Dr Jorge Zuniga - zrobił doktorat w Polsce, tam się ożenił i pracuje na Uniwersytecie stanowym, mówi po polsku.

Dr inż. Demofilo Maldonado - zrobił doktorat w Polsce, współorganizuje całą współpracę naukową z Polską, jest dyrektorem Departamentu Inżynierii, na Uniwersytecie Monterrey. Organizuje kursy letnie studentów meksykańskich w Polsce.

Mgr Arnoldo Nerio, Dyrektor d.s. kultury w Uniwersytecie Monterrey, ukończył studia na Uniwersytecie Jagielońskim w Krakowie, mówi biegle po polsku.

Tu czuję się w obowiązku, gwoli sprawiedliwości przyznać, że członkowie i sympatycy Związku Polaków wysunęli jeszcze jednego kandydata. Oto on (cytat z protokołu z zebrania Związku): „Dr inż. Zygmunt Haduch, Prof. Tytularny Uniwersytetu Monterrey, Prezes Związku Polaków, tłumacz przysięgły z języków; polskiego, rosyjskiego i serbo-chorwackiego na hiszpański, organizator wszystkich przedsięwzięć polsko – meksykańskich”.

Każda z tych osób byłaby lepszym konsulem polskim niż pan Macias.

Dlatego uważamy, że dla dobra polskiej racji stanu należy natychmiast zweryfikować decyzję polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych o mianowaniu pana Enrique Javiera Maciasa Konsulem Honorowym Polski w Monterrey.

Z poważaniem, w imieniu społeczności polskiej w Monterrey
Zygmunt Haduch
Prezes Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku.

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

22 Stycznia 1863 roku
Wybuchło powstanie styczniowe i trwało do późnej jesieni 1864 r.


22 Stycznia 1905 roku
Krwawa niedziela w Petersburgu. Wojsko na rozkaz cara otworzyło ogień do demonstrantów


Zobacz więcej