Sobota 7 Grudnia 2019r. - 341 dz. roku,  Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 10.03.14 - 10:08     Czytano: [1397]

Pajacowanie w Dniu Kobiet


Z powodu 8 marca politycy lewicy uaktywnili się, co przejawiło się tym razem artykułowaniem dźwięków paszczą, rozdawaniem tulipanów i gotowaniem. Zawsze to jakaś odmiana po zdradzaniu Polski, złodziejstwie, wysługiwaniu się ubekom czy tworzeniu sitw wyduszających ze społeczeństwa forsę. Przypominają się spiżowe słowa generała Wojciecha Jaruzelskiego, który w swoim czasie zachwalał mniejsze zło.

Najłatwiej sprawdzić co z okazji Dnia Kobiet panie i panowie posłowie wyartykułowali. Jak smakowała zupa i czy tulipan nie był zwiędnięty, już gorzej, mniejsza więc z tym. „Wicemarszałek sejmu Wanda Nowicka powiedziała, że kobiety bardzo lubią kwiaty, ale nie są one satysfakcjonujące” – czytam na WP. Oczywiście, bardziej satysfakcjonujące są pieniądze wydarte Bogu ducha winnym ludziom przez polityków, „organizacje kobiece”, feministki itp. istoty.

„Wicemarszałek powiedziała także, iż kobiety w Polsce w przeciwieństwie do mieszkanek Europy zachodniej nie kontrolują w pełni własnego życia szczególnie w kwestii rozrodczości. - 20 lat temu kiedy Polska odzyskała wolność i demokrację, kobiety straciły prawo do decydowania o sobie”. Po pierwsze, pani marszałek Wandzie Nowickiej najwyraźniej chodzi o to, że panie nie mogą za darmo się wyskrobać w państwowej służbie zdrowia, czy jak tam to się nazywa. (Doprawdy nie wiem dlaczego służba zdrowia ma mordować ludzi? To ciekawe, że nie ma na leczenie chorych na raka i tym pani marszałek się nie martwi a uważa, że na mordowanie dzieci pieniądze powinny się znaleźć.) Najzwyczajniej panie muszą zapłacić ginekologom czy jak tam ta profesja się nazywa za zabijanie swoich dzieci i stąd dzieje im się wielka krzywda. Po drugie, nic straconego, pani marszałek może sama siebie wyskrobać, najpierw szczypcami uszarpać sobie rękę, później nogę i tak dalej. Skoro aborcja to samo dobro, to bardzo proszę z tego dobra bez skrępowania korzystać, a nie zmuszać do tego innych, czyli malutkie dzieci.

Po trzecie, warto zauważyć, że według pani marszałek Nowickiej Polska „odzyskała wolność i demokrację” 20 lat temu czyli w 1994 r. Nie wiem co takiego stało się w 1994 r. w naszej biednej Polsce, ale przeczytałem, że pani marszałek w tymże roku została „laureatką polskiej edycji konkursu Kobieta Europy”. Domyślam się, że kobiecina ucieszyła się z nagrody, pies jak dostaje nagrodzę za aportowanie też macha radośnie ogonem, ale co ma z tym wspólnego wolność i demokracja. Wygląda więc na to, że pani marszałek tak tylko się powiedziało.

Pan poseł Ryszard Kalisz oznajmił, w liczbie mnogiej, co jest charakterystyczne dla tego środowiska (my partia, wy towarzyszu itd.): „Chcemy doprowadzić do pełnej równości kobiet i mężczyzn”. Nie wiem czy pan poseł zdaje sobie sprawę z tego, że wprowadzenie takiej deklaracji w życie może być bardzo niebezpieczne. Powiedzmy, że taki pan poseł Kalisz jest o głowę wyższy niż taka pani marszałek Nowicka. Gdyby dosłownie realizować pomysły pana posła Kalisza oznaczałoby to ni mniej ni więcej, jak dekapitację tego ostatniego o innych sprawach, jak np. tłuszcz, którego pan poseł jest wybitnym posiadaczem, nie wspomnę. Pan poseł Kalisz nie jest jednak tak głupi, co widać po szerokości koryta, do którego się dopchał i nie sądzę, aby chciał rozstać się z życiem. Wychodzi więc na to, że panu posłowi Kaliszowi, podobnie jak pani marszałek Nowickiej też tylko tak się powiedziało.

Pan poseł Janusz Palikot również zaktywizował się 8 marca. Najpierw nagotował zupy dla pań, które „przez cały tydzień pracowały przy kampanii europejskiej”, pewnie partii pana posła Palikota, bo przecież nie mojej. Co może wskazywać, że pan poseł walczy o prawa nie kobiet w ogóle, ale kobiet przez niego zatrudnionych do koryta, bo innych pań tam przecież nie było, a później zaczął mówić: „Życzę paniom, aby mężczyźni, z którymi żyją, wymieniali się z nimi rolami”. Nie wiem czy pan poseł Palikot zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich słów. Dajmy na to taki pan poseł Palikot leci sobie samolotem do takiej Brukseli, a tu zamiast pilota siedzi za sterami samolotu jego żona z zawodu krawcowa, bo zgodnie z jedynie słuszną inicjatywą pana posła Palikota mąż z żoną wymieniali się rolami. Nie sadzę, żeby w takiej sytuacji nawet pan poseł Palikot daleko zaleciał. Albo inna sytuacja. Pan poseł Palikot ma się poddać operacji, którą ma wykonać pani chirurg. A tu zamiast pani chirurg za skalpel łapie się mąż pani chirurg z zawodu drwal, bo postanowił wraz z żoną dostosować się do nawoływań pana posła Palikota i wymienić się rolami. Nie wiem czy operację pan poseł Palikot by przeżył. Ale domyślam się, że zarówno lot samolotem, jak i operację chciałby przeżyć, więc wychodzi na to, że nie zastanowił się nad konsekwencjami swych złotych myśli, też mu podobnie jak pani marszałek Nowickiej i panu posłowi Kaliszowi tak tylko się powiedziało.

Takie to ludki siedzą w sejmie i zamiast zrobić coś dobrego dla Polski jeden bardziej pajacuje od drugiego. I czy niezawisły sąd nie powinien uznać takich delikwentów za osoby stwarzające zagrożenie i umieścić ich w ośrodku odosobnienia? W psychuszce pani marszałek Nowicka i pan poseł Kalisz i pan poseł Palikot mogliby zamieniać się rolami i co tam tylko by sobie życzyli. I oczywiście, jak to zwykle z politykami, na koszt podatnika.

MICHAŁ PLUTA

Wersja do druku

Jan Orawicz - 12.03.14 16:58
Szanowna i Wspaniała Polko Pani Dziuniu doskonale uzupełniła Pani ten
temat,przez dodanie ważnych bolszewickich części składowych, do tego, jakże ważnego tematu.Od siebie dodam ,że np.w tamtym czasie, pracownicy urzędów administracji państwowej, w czasie pracy urzędów w dniu 8 marca -
po prostu mieli bale na tzw.Salach konferencyjnych. Wtedy z petentami
były kłopoty. Toteż w różny kłamliwy sposób zbywało się petentów,a jak
się znalazł petent uparciuch,to wtedy wnerwiony urzędnik załatwiał petenta, dygocząc z nerwów,bo jego partnerka musiała bawić się w tym czasie z innym partnerem. O tym, szarzy obywatele Polski Ludowej nie wiedzieli.A jak im się
o takich itp. sprawach mówiło, to kazali się stuknąć w głowę! Dzisiaj mają się
podobnie sprawy. Jak się ludziom mówi,że żyją w II PRL, a nie w Polsce,to
też wielu każe się stukać w głowę. I tak dalej GOŁA PRAWDA nie ma
posłuchu... Uważam,że i w obecnym czasie 8 marca konferencyjne sale
gościły wytrwale "służbowe bale." Przecież czerwonych baletnic i ich
partnerów nie brakuje.w administracji rządowej - z góry w dół.Bo przecież
jak mamusia poszła na emeryturę to ją zastąpiła córusia. Jak tatuś poszedł na emeryturę,to go zastąpił synuś. Te sprawy są znane . I tak leci sobie w dal
II Polska Ludowa,a ludziska z głodu i chłodu uciekają za chlebem w
siną dal,tylko komu ich żal ???!!! Pozdrawiam

Dziunia - 12.03.14 14:56
Dzień Kobiet wymyślili komuniści, żeby oderwać kobiety od jej odwiecznej roli żony i matki. jak jest w tradycji chrześcijańskiej, gwałcąc przy tym prawa natury.

"Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata", tak brzmi cytat z międzynarodówki komunistycznej. Więc zmiata również dorobek cywilizacji łacińskiej, chrześcijaństwo.
Kwiatek dla Ewy, dziadek Mróz zamiast św. Mikołaja, obcy obyczaj dnia zakochanych (Valentines Day), świecące dyniowate zmory w święto zmarłych itd, itp. Jak widać zastępują chrześcijańskie święta i tradycje.
Oj, ...dłoń ich zmiata, jak widać zmiata. W końcu sami zmietli się.

Czasu nie da się zatrzymać. Raju komunistycznego nie było i nie będzie.
Ziemskiego też nie. Utopistów coraz mniej. Prawie, że wymarli już.

Jan Orawicz - 10.03.14 18:42
... Witam Szanowny Panie Michale!! Ludzie wychowani w kulturze
chrześcijańskiej, nie od wielkiego dzwonu maja szacunek do kobiet,ale jest on na co dzień. Ten szacunek jest motywowany postacią Matki Bożej. Dzień
Kobiet, to jedna z wielu komunistycznych bredni bredni.To było wyrażnie
widać, po trudach życia kobiet w Sowieckim Kraju Raju. Tam kobieta była i
nadal jest zrównana z mężczyzną. Nie uwzględnia się Jej ważnej i trudnej roli
w procesie wychowania dzieci. Sowieckie kobiety ,oprócz tego były i są obciążane ciężka pracą, w fabrykach i w rolnictwie. W Rosji nie wiele
zmieniło się od tamtej czerwonej pory. Tam ta bolszewicka zaraza, w bardzo
nikłym stopniu spłowiała. To nie są sprawy wyssane z palca! Wystarczy tam zajechać i spojrzeć wokół siebie,a wtedy na ten rosyjski dookolny widok, sama
ręka unosi się do przeżegnania!! Obecni w Polsce - nie rozliczeni czerwoni zdrajcy i sługusy ZSRR popisują się tzw. Świętem kobiet. Nadal wciskają
nam Polakom tę obłudę z tamtych lat sowieckiego zaboru. Za ich obecność w naszej Ojczyżnie, wszyscy ponosimy odpowiedzialność.!! Każdy etatowy były funkcjonariusz PZPR, ZSL i SD powinien być surowo rozliczony za służbę czerwonemu okupantowi Polski. A oni się szarogęszą i siedzą na intratnych posadkach. Brak słów, do czego doszłaś nasza Ojczyzno od 1989r.!!!!!!
Pozdrawiam Pana Panie Michale

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Grudnia 1925 roku
Liga Narodów przyznała Polsce prawo do utrzymania straży wojskowej na Westerplatte.


07 Grudnia 1550 roku
Odbyła się koronacja Barbary Radziwiłłówny, żony polskiego króla Zygmunta Augusta.


Zobacz więcej