Wtorek 14 Lipca 2020r. - 196 dz. roku,  Imieniny: Kamili, Kamila, Marcelego

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 10.03.14 - 10:08     Czytano: [1443]

Pajacowanie w Dniu Kobiet


Z powodu 8 marca politycy lewicy uaktywnili się, co przejawiło się tym razem artykułowaniem dźwięków paszczą, rozdawaniem tulipanów i gotowaniem. Zawsze to jakaś odmiana po zdradzaniu Polski, złodziejstwie, wysługiwaniu się ubekom czy tworzeniu sitw wyduszających ze społeczeństwa forsę. Przypominają się spiżowe słowa generała Wojciecha Jaruzelskiego, który w swoim czasie zachwalał mniejsze zło.

Najłatwiej sprawdzić co z okazji Dnia Kobiet panie i panowie posłowie wyartykułowali. Jak smakowała zupa i czy tulipan nie był zwiędnięty, już gorzej, mniejsza więc z tym. „Wicemarszałek sejmu Wanda Nowicka powiedziała, że kobiety bardzo lubią kwiaty, ale nie są one satysfakcjonujące” – czytam na WP. Oczywiście, bardziej satysfakcjonujące są pieniądze wydarte Bogu ducha winnym ludziom przez polityków, „organizacje kobiece”, feministki itp. istoty.

„Wicemarszałek powiedziała także, iż kobiety w Polsce w przeciwieństwie do mieszkanek Europy zachodniej nie kontrolują w pełni własnego życia szczególnie w kwestii rozrodczości. - 20 lat temu kiedy Polska odzyskała wolność i demokrację, kobiety straciły prawo do decydowania o sobie”. Po pierwsze, pani marszałek Wandzie Nowickiej najwyraźniej chodzi o to, że panie nie mogą za darmo się wyskrobać w państwowej służbie zdrowia, czy jak tam to się nazywa. (Doprawdy nie wiem dlaczego służba zdrowia ma mordować ludzi? To ciekawe, że nie ma na leczenie chorych na raka i tym pani marszałek się nie martwi a uważa, że na mordowanie dzieci pieniądze powinny się znaleźć.) Najzwyczajniej panie muszą zapłacić ginekologom czy jak tam ta profesja się nazywa za zabijanie swoich dzieci i stąd dzieje im się wielka krzywda. Po drugie, nic straconego, pani marszałek może sama siebie wyskrobać, najpierw szczypcami uszarpać sobie rękę, później nogę i tak dalej. Skoro aborcja to samo dobro, to bardzo proszę z tego dobra bez skrępowania korzystać, a nie zmuszać do tego innych, czyli malutkie dzieci.

Po trzecie, warto zauważyć, że według pani marszałek Nowickiej Polska „odzyskała wolność i demokrację” 20 lat temu czyli w 1994 r. Nie wiem co takiego stało się w 1994 r. w naszej biednej Polsce, ale przeczytałem, że pani marszałek w tymże roku została „laureatką polskiej edycji konkursu Kobieta Europy”. Domyślam się, że kobiecina ucieszyła się z nagrody, pies jak dostaje nagrodzę za aportowanie też macha radośnie ogonem, ale co ma z tym wspólnego wolność i demokracja. Wygląda więc na to, że pani marszałek tak tylko się powiedziało.

Pan poseł Ryszard Kalisz oznajmił, w liczbie mnogiej, co jest charakterystyczne dla tego środowiska (my partia, wy towarzyszu itd.): „Chcemy doprowadzić do pełnej równości kobiet i mężczyzn”. Nie wiem czy pan poseł zdaje sobie sprawę z tego, że wprowadzenie takiej deklaracji w życie może być bardzo niebezpieczne. Powiedzmy, że taki pan poseł Kalisz jest o głowę wyższy niż taka pani marszałek Nowicka. Gdyby dosłownie realizować pomysły pana posła Kalisza oznaczałoby to ni mniej ni więcej, jak dekapitację tego ostatniego o innych sprawach, jak np. tłuszcz, którego pan poseł jest wybitnym posiadaczem, nie wspomnę. Pan poseł Kalisz nie jest jednak tak głupi, co widać po szerokości koryta, do którego się dopchał i nie sądzę, aby chciał rozstać się z życiem. Wychodzi więc na to, że panu posłowi Kaliszowi, podobnie jak pani marszałek Nowickiej też tylko tak się powiedziało.

Pan poseł Janusz Palikot również zaktywizował się 8 marca. Najpierw nagotował zupy dla pań, które „przez cały tydzień pracowały przy kampanii europejskiej”, pewnie partii pana posła Palikota, bo przecież nie mojej. Co może wskazywać, że pan poseł walczy o prawa nie kobiet w ogóle, ale kobiet przez niego zatrudnionych do koryta, bo innych pań tam przecież nie było, a później zaczął mówić: „Życzę paniom, aby mężczyźni, z którymi żyją, wymieniali się z nimi rolami”. Nie wiem czy pan poseł Palikot zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich słów. Dajmy na to taki pan poseł Palikot leci sobie samolotem do takiej Brukseli, a tu zamiast pilota siedzi za sterami samolotu jego żona z zawodu krawcowa, bo zgodnie z jedynie słuszną inicjatywą pana posła Palikota mąż z żoną wymieniali się rolami. Nie sadzę, żeby w takiej sytuacji nawet pan poseł Palikot daleko zaleciał. Albo inna sytuacja. Pan poseł Palikot ma się poddać operacji, którą ma wykonać pani chirurg. A tu zamiast pani chirurg za skalpel łapie się mąż pani chirurg z zawodu drwal, bo postanowił wraz z żoną dostosować się do nawoływań pana posła Palikota i wymienić się rolami. Nie wiem czy operację pan poseł Palikot by przeżył. Ale domyślam się, że zarówno lot samolotem, jak i operację chciałby przeżyć, więc wychodzi na to, że nie zastanowił się nad konsekwencjami swych złotych myśli, też mu podobnie jak pani marszałek Nowickiej i panu posłowi Kaliszowi tak tylko się powiedziało.

Takie to ludki siedzą w sejmie i zamiast zrobić coś dobrego dla Polski jeden bardziej pajacuje od drugiego. I czy niezawisły sąd nie powinien uznać takich delikwentów za osoby stwarzające zagrożenie i umieścić ich w ośrodku odosobnienia? W psychuszce pani marszałek Nowicka i pan poseł Kalisz i pan poseł Palikot mogliby zamieniać się rolami i co tam tylko by sobie życzyli. I oczywiście, jak to zwykle z politykami, na koszt podatnika.

MICHAŁ PLUTA

Wersja do druku

Jan Orawicz - 12.03.14 16:58
Szanowna i Wspaniała Polko Pani Dziuniu doskonale uzupełniła Pani ten
temat,przez dodanie ważnych bolszewickich części składowych, do tego, jakże ważnego tematu.Od siebie dodam ,że np.w tamtym czasie, pracownicy urzędów administracji państwowej, w czasie pracy urzędów w dniu 8 marca -
po prostu mieli bale na tzw.Salach konferencyjnych. Wtedy z petentami
były kłopoty. Toteż w różny kłamliwy sposób zbywało się petentów,a jak
się znalazł petent uparciuch,to wtedy wnerwiony urzędnik załatwiał petenta, dygocząc z nerwów,bo jego partnerka musiała bawić się w tym czasie z innym partnerem. O tym, szarzy obywatele Polski Ludowej nie wiedzieli.A jak im się
o takich itp. sprawach mówiło, to kazali się stuknąć w głowę! Dzisiaj mają się
podobnie sprawy. Jak się ludziom mówi,że żyją w II PRL, a nie w Polsce,to
też wielu każe się stukać w głowę. I tak dalej GOŁA PRAWDA nie ma
posłuchu... Uważam,że i w obecnym czasie 8 marca konferencyjne sale
gościły wytrwale "służbowe bale." Przecież czerwonych baletnic i ich
partnerów nie brakuje.w administracji rządowej - z góry w dół.Bo przecież
jak mamusia poszła na emeryturę to ją zastąpiła córusia. Jak tatuś poszedł na emeryturę,to go zastąpił synuś. Te sprawy są znane . I tak leci sobie w dal
II Polska Ludowa,a ludziska z głodu i chłodu uciekają za chlebem w
siną dal,tylko komu ich żal ???!!! Pozdrawiam

Dziunia - 12.03.14 14:56
Dzień Kobiet wymyślili komuniści, żeby oderwać kobiety od jej odwiecznej roli żony i matki. jak jest w tradycji chrześcijańskiej, gwałcąc przy tym prawa natury.

"Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata", tak brzmi cytat z międzynarodówki komunistycznej. Więc zmiata również dorobek cywilizacji łacińskiej, chrześcijaństwo.
Kwiatek dla Ewy, dziadek Mróz zamiast św. Mikołaja, obcy obyczaj dnia zakochanych (Valentines Day), świecące dyniowate zmory w święto zmarłych itd, itp. Jak widać zastępują chrześcijańskie święta i tradycje.
Oj, ...dłoń ich zmiata, jak widać zmiata. W końcu sami zmietli się.

Czasu nie da się zatrzymać. Raju komunistycznego nie było i nie będzie.
Ziemskiego też nie. Utopistów coraz mniej. Prawie, że wymarli już.

Jan Orawicz - 10.03.14 18:42
... Witam Szanowny Panie Michale!! Ludzie wychowani w kulturze
chrześcijańskiej, nie od wielkiego dzwonu maja szacunek do kobiet,ale jest on na co dzień. Ten szacunek jest motywowany postacią Matki Bożej. Dzień
Kobiet, to jedna z wielu komunistycznych bredni bredni.To było wyrażnie
widać, po trudach życia kobiet w Sowieckim Kraju Raju. Tam kobieta była i
nadal jest zrównana z mężczyzną. Nie uwzględnia się Jej ważnej i trudnej roli
w procesie wychowania dzieci. Sowieckie kobiety ,oprócz tego były i są obciążane ciężka pracą, w fabrykach i w rolnictwie. W Rosji nie wiele
zmieniło się od tamtej czerwonej pory. Tam ta bolszewicka zaraza, w bardzo
nikłym stopniu spłowiała. To nie są sprawy wyssane z palca! Wystarczy tam zajechać i spojrzeć wokół siebie,a wtedy na ten rosyjski dookolny widok, sama
ręka unosi się do przeżegnania!! Obecni w Polsce - nie rozliczeni czerwoni zdrajcy i sługusy ZSRR popisują się tzw. Świętem kobiet. Nadal wciskają
nam Polakom tę obłudę z tamtych lat sowieckiego zaboru. Za ich obecność w naszej Ojczyżnie, wszyscy ponosimy odpowiedzialność.!! Każdy etatowy były funkcjonariusz PZPR, ZSL i SD powinien być surowo rozliczony za służbę czerwonemu okupantowi Polski. A oni się szarogęszą i siedzą na intratnych posadkach. Brak słów, do czego doszłaś nasza Ojczyzno od 1989r.!!!!!!
Pozdrawiam Pana Panie Michale

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14 Lipca 2009 roku
Zmarł prof. Zbigniew Zapasiewicz (ur. 1934) wybitny polski aktor, reżyser i pedagog.


14 Lipca 2005 roku
Zmarł Marian Wolniewicz, polski teolog, biblista (ur. 1919).


Zobacz więcej