Wtorek 10 Grudnia 2019r. - 344 dz. roku,  Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 03.02.14 - 17:49     Czytano: [1663]

36 milionów Pawlików Morozowów


Po wypadku w Kamieniu Pomorskim, w którym pijany kierowca zabił 6 osób, specjaliści, fachowcy, dziennikarze i policjanci, karnie jak na rozkaz, odpowiadali na leninowskie pytanie co robić. Część z nich doszła do wniosku, że to „zwykli ludzie” powinni informować policję o tym, że ktoś jedzie autem wężykiem, albo ktoś będąc pod wpływem alkoholu wsiada do samochodu. W tym drugim przypadku szczególny obowiązek powiadomienia policji o zdarzeniu spoczywałby na rodzinie bibosza za kółkiem. Oczywiście podano jak taki donos w formie telefonicznej ma wyglądać i zachwalano jak skutecznie przebiegła akcja zatrzymania „niedoszłego mordercy”.

Niedawno w telewizorze pokazano reportaż o donosach trafiających do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wiele osób inaczej odczytuje ten skrót, sugerując, że zakład ów zajmuje się utylizacją, ale pozostanę przy nazwie zaczerpniętej z Wikipedii. Swoją drogą, rzeczniczka prasowa jednego z oddziałów ZUS powiedziała, że zatrudniająca ją instytucja donosy, które dotyczą spraw nie będących w kompetencji ZUS, odsyłał do „właściwych organów”. Ciekaw jestem jak brzmi podstawa prawna uprawniająca „organy” do przekazywania sobie donosów. Ale czort a nią. Podano oczywiście jak ma wyglądać wzór takiego donosu, przy czym z reportażu jasno wynikało, że osobą na którą trzeba donosić, jest osoba utrzymująca się z drobnego handlu. W żadnym wypadku tzw. samorządowiec tracący stołek i w związku z tym zapadający natychmiast na zdrowiu na pół roku czy rok, dzięki czemu, oprócz odpraw, bierze przez ten czas te kilkanaście tysięcy miesięcznie. Co to, to nie. (PS. Nie uważam unikania płacenia składek do ZUS przez osoby prowadzące działalność gospodarczą za coś złego. Tak mogą uważać ci, którzy kosztem uczciwych ludzi siedzą na stołkach państwowych albo opłacanych przez samorząd. A niechęć do płacenia ZUS-u traktują jako podcinanie gałęzi, na której siedzą.)

Nie trzeba było długo czekać, aż telewizja poinformowała, że dentyści strasznie wyłudzają od Narodowego Funduszu Zdrowia pieniądze za usługi, jakich tak naprawdę nie wykonali i, że pacjenci powinni się zainteresować, co figuruje w ich dokumentacji a co tak naprawdę zrobił dentysta, a o różnicach oczywiście powinni donosić. Proceder wyłudzania przez dentystów pieniędzy trwa od lat i jakoś nikt z NFZ nie poszedł siedzieć za to, że stworzył złodziejski system i że tolerował jego istnienie. Najpierw pozwalają kraść, a później nie ma na leczenie choćby ludzi chorych na raka.

W Polsce jest mnóstwo służb specjalnych, policja, niezależna prokuratura, niezawisłe sądy, straż miejska, ale gdy władze chcą wykryć przestępstwa, to armię tą ma wyręczyć donos od podatnika, który tą całą armię zmuszony jest utrzymywać. Widać oni, wychowani na donoszeniu, innego systemu nie potrafią zbudować. Ale to chyba zbyt optymistyczne wyjaśnienie. Gdyby ten fakt świadczył o nieudolności organów, to byłoby jeszcze pół biedy, gorzej, że raczej im chodzi o zerwanie więzi między ludźmi i tworzenie, jak to się ładnie określa, zatomizowanego społeczeństwa, gdzie jeden drugiego będzie się bał, że jak powie coś nie tak, zrobi coś nie tak, to ten drugi od razu pobiegnie napisać donos, bojąc się, że ten pierwszy szybciej biega i zdążył nie tylko napisać donos, ale w dodatku złożyć już go u właściwego organu. Takim społeczeństwem łatwiej się rządzi, takie społeczeństwo nie wytworzy opozycji mogącej odgonić rządzących od koryta itd. Słowem, dla władzy same plusy.

Dla nich ideałem jest Związek Sowiecki. A my według nich mamy być takimi Pawlikami Morozowami, oczywiście po pracy, podczas której niczym Stachanow wykonamy, podaję za Wikipedią, 1475% normy. Proszę, czego doczekaliśmy się po 25 latach od przesławnej transformacji ustrojowej podczas której została obalona komuna.

PS. Oczywiście wiem, że z Pawlikiem sprawa wyglądała inaczej niż przedstawiała to sowiecka propaganda, ale to sprawa na inny artykuł.
michalpluta.bloog.pl

MICHAŁ PLUTA

Wersja do druku

Jan Orawicz - 04.02.14 5:43
Panie Lubomirze zupełnie tak jest jak Pan pisze! Ja w 1991 roku. jako
przewodniczący jednego z KO"S" byłem zaproszony na takie spotkanie
dotyczące organizowania Sejmików Wojewódzkich. Po zapoznaniu się z
materią tego tworu zabrałem głos w dyskusji stwierdzając jednoznacznie,
że to jest po prostu jeden z rodzących się polipów biurokracji - zupełnie
zbyteczny. Dodałem,że należy zadbać o sprawy rozpadającej się gospodarki,
nie sprawami rozbudowy biurokracji,którą komuniści w nadmiernej masie
pozostawili w spadku po PRL. Prowadzący spotkanie byli zniesmaczeni
moim wystąpieniem.Ale wiedzieli,że mnie nie przekonają,ponieważ moja
wiedza w zakresie znajomości spraw administracji przekraczała ich możliwości
w tym zakresie. Zresztą nie ja sam zbijałem tamtych solidarnościowców z
z tego pantałyku.Ale cwaniacy zrobili swoje. Jeden z nich został Marszałkiem
Sejmiku Wojewódzkiego. jedną kadencje. Jako Marszałek stać go wnet było na zbudowanie sobie willi. Od kilku lat zajmuje stanowisko prezydenta jednego z polskich miast. Ale ostatnio coś podpadł za finansowe matactwa. I masz tu diable pociechę!!! I tak jest po prawdzie w całym kraju. Cwaniacy i oszuści
dostają się na wysokie stanowiska,które kosztem narodu, wykorzystują dla
bogacenia się. A to i o tym świadczy,że nie ma nad nimi żadnej kontroli !!
Czy w takim skorumpowanym kraju ma być dobrze? Można też przy tej okazji
zauważyć,że tacy cwaniacy, zwykle przechodzą do takiej partii,która przoduje.
Jak się jej skurczą notowania,to cwaniacy dają dyla znów do takiej partii,w
której też mogą załapać się na górne pułki władzy. I tak ich cwaniactwo leci.
Gdzie u tych osobników patriotyzm,czy zasady moralne? Liczy się forsa!!!

Lubomir - 03.02.14 20:56
Re: Orawicz Panie Janie, Strażnicy Miejscy najczęściej z braku zajęć, zrozpaczeni bezczynnością, lokują swoje zainteresowanie w różnych radach nadzorczych i zarządach spółek. Rzecz jasna w myśl zasady: podejmę każdą społeczną pracę, za ...dobrą płacę. Chuligaństwo wielkomiejskie to temat omijany przez Straż Miejską i to bardzo szerokim łukiem. Faktycznie więcej w tym wszystkim gry pozorów i dekownictwa, niż rzetelnej służby na rzecz obywateli. W niektórych polskich miastach nie ma już Straży Miejskiej. Co do Sejmików Wojewódzkich, to w wielu województwach działają one niczym Fronty Wyzwolenia Lokalnej Ludności. Mają swoje 'narodowe' flagi. Pewnie i lokalne 'hymny'. Chociaż takie hymny chyba nie są za bardzo preferowane, ponieważ najlepiej, gdy 'lokalne ojczyzny' stają na baczność na dżwięki hymnu niemieckich nacjonalistów 'Ode an die Freude', szumnie nazywanego hymnem europejskim. Dublowanie istniejących instytucji publicznych to prowadzenie w linii prostej do chaosu i decyzyjnego paraliżu. Ale czy nie o to chodzi reformatorom-sabotażystom?. Żeby rujnować i demolować Polskę potrzebny jest sztuczny chaos i stan permanentej anarchii. Taki mniej więcej jaki wprowadzany jest do Poczty Polskiej.

Jan Orawicz - 03.02.14 18:49
Akurat jest potrzebna Straż Miejska!! A od czego jest POLICJA?! Po jasny
kurek tyle tych porządkowców? Wiem dobrze, że w tej całej Straży Miejskiej
jest sporo ormowców,tych wydalonych z Policji za różne wykroczenia.Są i tacy,
co zostali usunięci z zawodowej służby w wojsku, za różne wykroczenia -głównie nadużywanie alkoholu. Oczywiście tacy nie stanowią całości Straży
Miejskiej. Ale w tak trudnych warunkach Polski ten twor jest tak potrzebny, jak
potrzebne są tzw Sejmiki Wojewódzkie z ich suto opłacanymi Marszałkami.
Przecież jest Rada Wojewódzka z przewodniczącymi Rady i całym stosem radnych. I ten zabiedzony Naród musi utrzymać taka armię biurasów. Co ci
ludzie robią? Szczególnie pytam o to tych z Tzw Sejmiku Wojewódzkiego?
To jest - dla oka dublowanie roboty!! Jest Wojewódzka Rada i radni,wię jeszcze
o co chodzi? A no,cwani biurasy dobudowali sobie jeszcze jeden polip biurokracji. A co mówiła na temat biurokracji Solidarność?! Proszę sobie
przypomnieć!! Oj, o wszystkim cwaniacy zapomnieli!! W tym wypadku utrata
pamięci tym zaowocowała,że wypchała ich portfele nienależnym pieniądzem.
Ciekaw jestem ile kosztuję Polskę roczne utrzymanie tych zbędnych polipów
biurokracji? Ale zdobyć tę wiedzę, wielce utajnioną jest bardzo trudno!!!
I tak Polsko wpadasz tam,gdzie się rozpadasz!...

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

10 Grudnia 1850 roku
Zmarł gen. Józef Bem, artylerzysta; odznaczył się w powstaniu listopadowym (ur. 1794)


10 Grudnia 1339 roku
Zmarła Jadwiga Kaliska, królowa Polski, żona Władysława Łokietka (ur. około 1266)


Zobacz więcej