Poniedziałek 6 Kwietnia 2020r. - 97 dz. roku,  Imieniny: Ady, Celestyny, Ireneusza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.12.13 - 13:19     Czytano: [1567]

Stary Rok


Jedynym przyrządem, którego nikomu nie udało się dotychczas zatrzymać jest zegar. Na rynkach niektórych miast zatrzymały się stare wskazówki, nawet ich nie oszczędził czas, ale posypały się tynki fasad budynków, przeciekają dachy. Wyrosły dzieci, dorastają wnuki, na głowach bieli się śnieg; czasie, czasie kto cię zatrzyma, kto twój powstrzyma bieg – śpiewał Mieczysław Fogg. Mogą się zepsuć wszystkie zegary włącznie z londyńskim Big Ben-em zbudowanym przez samego Denisona w roku 1854, a życie pobiegnie dalej. Dumają naukowcy w jaki sposób przedłużyć żywot człowieka, ale nawet kolagen ze skóry łososia nie potrafi sprostać tym założeniom.
Twierdze i zamki, jedyne źródła prawdziwej historii trwają od remontu do remontu, inaczej czas zamieniłby je w ruiny. Wycofuje się z obiegu wartościowe książki, niszczeją stare płótna. Zanika zwyczaj wigilijnych opowieści, coraz mniej świątecznych dekoracji domów, coś się zatrzymało, ale to nie czas.
Każde tyknięcie zegara staje się historią, która często się powtarza, czego nie można powiedzieć o czasie. Nie myślimy o tym, ale każdy Nowy Rok przypomina nam o przemijaniu, o tych czterech porach roku, które odeszły w cień. Z każdym nowym rokiem przychodzi nowa nadzieja na lepsze jutro, ale to nie zawsze od nas zależy. Najczęściej zwykłemu człowiekowi jest coś narzucane, coś, co musi wykonywać.
Jego życie w dużej mierze podporządkowane jest nadrzędnym władzom. Składamy sobie najlepsze życzenia nie uwzględniając przy tym grymasów rządzących. Jaki będzie Nowy Rok, nie od nas zależy. Możemy jednak wiele powiedzieć o minionym. Jaki zatem był Stary Rok.
Dużo dobra wydarzyło się na świecie; połączyło się wiele par (myślę o związkach kobieta i mężczyzna), urodziły się dzieci, ktoś powrócił do Ojczyzny. Młodzież ukończyła studia, posypały się dyplomy, ktoś napisał dobrą książkę.
Inni opuścili ojczyznę w poszukiwaniu lepszego życia, ale czy to dobre rozwiązanie? Już premier Anglii nie chce więcej przybyszów; założenia były na 14 tys., a przyjechało 700 tys. i co gorsza ludzi wykształconych, którzy mają większe ambicje jak kopanie dołów czy robienie hydrauliki. Obcy nie lubią mądrzejszych od siebie, wiem to z doświadczenia. Na każdym podwórku jest tyle pracy, że zbędne jest jej szukanie u obcych. to tylko kwestia dobrego zarządzania i dbania o własny naród, co u nas prawie nie istnieje.

Dla niektórych przestały bić zegary, przeszli do wieczności gdzie nie ma kalendarzy i wież ratuszowych z wielkimi cyferblatami odmierzającymi ludzki czas.
Odeszło od nas wielu ludzi, przeszło 30 znanych szerszemu ogółowi, a wśród nich nasz prymas kard. Józef Glemp, żelazna dama Margaret Thatche, Sławomir Mrożek, Barbara Piasecka - Johnson, Stanisław Szozda, Marianna Popiełuszko i Nelson Mandela. Odeszło tysiące ludzi z naszego otoczenia nie mniej ważnych, choć mało znanych. Wielkość jest tak mała, że prawie niewidoczna gołym okiem, sztuczą zauważają kamery.
Najważniejsi dla nas to bliscy, oni są bohaterami, o których świat zapomniał, ale nie my. Ludzie przychodzą, by kiedyś odejść, by pozostawić wszystko, co osiągnęli i co zgromadzili. Nie zawsze jednak pozostawią po sobie pamięć i słowo, które ktoś zechce zacytować. Pokryci hańbą zdrajcy nie zasługują nawet na wspomnienie, choćby pozostawili po sobie wielkie dzieła. Pierwszy jest człowiek, a dopiero daleko za nim jego dokonania, cokolwiek znaczą.
Zegar równo odmierza czas każdemu człowiekowi, niektórym jest przedłużony na opamiętanie się, ale i to nie wystarcza. Każda godzina jest ściśle określonym czasem i składa się z 60 minut, dla wszystkich ludzi żyjących na naszej ziemi. Inaczej jest tylko w kosmosie, gdzie ułożony jest wzorcowy porządek, tam rzadko dochodzi do kolizji gwiazd, czego nie można powiedzieć o ludziach. Ziemskie gwiazdy zalegają pierwsze strony kolorowych czasopism i równo dzielą się skandalami, których w tym środowisku nigdy nie brakuje. Potwierdza się fakt, że odległość między gwiazdami jest wciąż duża i nigdy się niezredukuje. W jednym miejscu może panować porządek, a w drugim nie. Ale od tego ładu dzielą nas świetlne lata, a co za tym idzie niewyobrażalne odległości nie do pokonania. Tam wszystko jest dłuższe i większe, podobnie jak w Ameryce.
Czas nieubłaganie kroczy, znikły mechaniczne zegary posiadające dusze. Koło zamachowe poruszane włosem dawało zegarowi życie, przemawiał cichutkim tykaniem i może bardziej przypominał o tym, że tylko dzierżawimy ziemię, i wszystko, co na niej rośnie, i istnieje.
Elektroniczne zegary są całkowicie martwe, ich serca w postaci baterii przypominają rozruszniki do sztucznego podtrzymania życia. Zegar na ratuszu ustanawiał tempo życia mieszkańców, nadawał mu rytm i przypominał, że ktoś na nas w domu czeka. Dzisiaj telefony komórkowe zniewoliły do reszty człowieka. Widzę ludzi chodzących ulicami, jadących w samochodach i kolejkach, jak bardzo są uzależnieni od tej wydawałoby się jedynej pociechy. Młodzi piszą do siebie najkrótsze listy w postaci sms-ów, kondensują każdą myśl, ograniczają zdania do minimum. Nie są to jednak listy, które przynosił kiedyś listonosz, listy na które się czekało z utęsknieniem. Było w nich wszystko czego chcieliśmy się dowiedzieć, miały dusze. Szybka wiadomość, szybka miłość i szybkie rozczarowanie.
Telefon komórkowy zawładnął do końca marną istotą jaką z pewnością jest człowiek. Resztę czasu pochłania komputer i telewizor, nie może go wystarczyć dla bliskich, słowem nie są w tym zasięgu.
Przeżyłem sporo czasu i nowości, był to z pewnością okres rozwoju techniki, a teraz nastał czas rujnacji i dewastacji osiągnięć pokoleń. Zachwycamy się gospodarką niemiecką, amerykańską, ale mało troszczymy o własną wysyłając wykształconą młodzież za granicę. W Polsce mamy wszystko, co potrzebne do stworzenia dobrego życia, ale służalcza forma rządów na to nie pozwala. Budujemy dobrobyt innym uważając, że najlepiej czujemy się jako niewolnicy czy wyrobnicy. Nawet honor stał się nam obojętny. Czasu cofnąć się nie da, ale można zacząć od nowa, jeśli nie dla nas, to dla naszych wnuków. Sojusze zawodzą, więc może warto spróbować indywidualnie. Jesteśmy zdolnym narodem, budujemy gospodarki świata, odważmy się wreszcie budować dla siebie, podnosić Polskę z ruin komunizmu i późniejszej transformacji. Naprawiajmy błędy naszych poprzedników, potrafiliśmy zmienić ustrój, zacznijmy zmieniać siebie. Od własnej zmiany zacznijmy Nowy Rok.
Zegar wszystkim czas odmierza, ale wciąż nie jest za późno.
Każdego roku ma być lepiej; słyszę to od ery Gomułki. Ciągle rosnąca gospodarka obniża standard życia, coś tu nie gra, bo cokolwiek rosnąc staje się większe, u nas jest odwrotnie.
Nieubłaganie wracamy do czasów arystokracji, gdzie jedni martwią się nadmiarem, drudzy niedostatkiem. Nawet powróciły tytuły szlacheckie, a więc to prawda, że historia lubi się powtarzać. Świetność ma długi cień, którego nie ma bieda.
Dla każdego biją zegary, dla biedoty dłużej, bo niedostatek nigdy się nie kończy. Gdyby nie nieszczęścia życie trwałoby zbyt krótko.

Władysław Panasiuk

Wersja do druku

krakus - 31.12.13 19:43
Dobry Boże jakie to smutne gdy się czyta o "osiągnięciach" mijającego roku 2013 , który przechodzi do historii.Tak przemijają lata bo takie jest prawo kalendarza.
Składam życzenia Noworoczne Szan.Redakcji Kworum oraz Czytelnikom tego
Forum. D o s i e g o Roku 2014 !

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

06 Kwietnia 1814 roku
Po kapitulacji Paryża Napoleon Bonaparte abdykował i został zesłany na wyspę Elbę


06 Kwietnia 1841 roku
Urodził się Sygurd Wiśniowski, polski pisarz, reportażysta, tłumacz, nowelista, felietonista, podróżnik (zm. 1892)


Zobacz więcej