Środa 11 Grudnia 2019r. - 345 dz. roku,  Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 21.03.13 - 10:05     Czytano: [1609]

Dział: Godne uwagi

Kto chce przehandlować Sycylię?


Ostatnio głośna stała się sprawa możliwości wystawienia na sprzedaż największej wyspy włoskiej i zarazem największej wyspy Morza Śródziemnego - Sycylii. Nasuwa się pytanie, kto mógł być na tyle bezczelny, że wyskoczył z takim pomysłem?. Kto odważył się uderzyć w dumę Italii?. W dumę Wielkiego Rzymu?.

Okazuje się, że nie zrobił tego osobisty wróg Silvio Berlusconiego i Włoch - Martin Schulz, ale jakiś przerobiony na internacjonała eurodeputowany Mario Borghezio. Borghezio należy do Grupy Bilderberga i to może wyjaśniać wiele, o ile nie wszystko. Rzekomo kupnem Sycylii zainteresowani byliby superbogacze z Ameryki i oligarchowie z Rosji.

Cała gra nosi znamiona niemieckiej prowokacji. Niemcy najwyraźniej wyciągnęli nauczkę z greckiej lekcji i nie występują z propozycją wymiany wyspy za długi, bo wiedzą z jakim odzewem spotkali się ze strony Greków. Teraz do testów użyli rzekomych Amerykanów i Rosjan, żeby zaobserwować reakcję Włochów i samych Sycylijczyków. Coś Niemcom marzy się rola wyspiarzy. Bardzo lubią także wyspy hiszpańskie. Oby tylko nie snuli planów na temat polskich wysp: Wolin i Uznam.

Ambicją każdego z niemal 40 mln turystów zwiedzających co roku Italię, jest zwiedzenie perły morza Śródziemnego - Sycylii. Sycylia jest dla Włochów gigantycznym zakładem pracy. Tutejsze hotele, restauracje, przewoźnicy morscy i lądowi, żyją dzięki przemysłowi turystycznemu. Oderwanie Sycylii od Włoch byłoby katastrofą dla Italii. Także katastrofą finansową. Tylko czy tak myśli np Hitler w spódnicy i jego/jej adiutant Martin Schulz?. Ci raczej chętnie widzieliby spacerujących po Sycylii niemieckich herrenvolków, jako właścicieli wyspy i wszystkiego co ją stanowi. Oni najwyraźniej zapomnieli o klęsce pod Monte Cassino, o klęsce żołdaków feldmarszałka Alberta Kesselringa na froncie śródziemnomorskim. Niemiecka mania prywatyzacji wszystkiego i wszystkich sięga zenitu. Rzecz jasna, że prywatyzacja po niemiecku to tylko kamuflaż realnego zniewolenia.


Pogrobowcy Hitlera czy bezmyślni likwidatorzy?

Ucichły szyderstwa z budowniczych powojennej Polski. Już rozjuszeni psychopaci nie plują na tych co realizowali budowę tysiąca szkół na tysiąclecie państwa polskiego. Teraz scenę udostępniono innemu demonowi zła - furiatom-demoralizatorom, sowicie opłacanym przez różnych Axelów Springerów i przeróżne niemieckie fundacje rządowe. Przy tej orkiestrze zdziczałych sodomitów i z rozkazu słusznej partii grających takich, następuje wyprzedaż za przysłowiową butelkę wódki ostatnich dóbr narodowej gospodarki i likwidacja kolejnych polskich placówek oświatowych.

Ostatnio całą Polskę obiegła wiadomość, że na Śląsku ma zostać zlikwidowanych 119 placówek oświatowych, w tym 84 szkoły. Domorosłych neohitlerowców i podobnych bezmózgowców najwyraźniej denerwuje język polski w polskich szkołach. Im marzy się Deutsche Sprache albo ewentualnie jakieś wykoślawione mutacje niemieckiego, definiowane przez niemieckich językoznawców jako hoch-polnisch, wasserpolnisch i schlesisch. Wcześniej rzekomo z przyczyn finansowych poddano masowej likwidacji domy kultury i kluby sportowe - od boksu i zapasów - po siatkówkę i piłkę nożną. Wychodzi na to, że śląskiego trojaka wkrótce potrafią tylko tańczyć starzy Schlesierzy z Ziomkostw Eriki Steinbach i Rudiego Pavelki.

Na polskim Śląsku zabraknie miejsc i nauczycieli do tego typu nauki. Piękną gwarę śląską coraz częściej zastępuje chuligański żargon, intensywnie demoralizowanej młodzieży. Strój śląski i śląskie obyczaje nie są kultywowane w odwiecznych bastionach polskości - na Opolszczyźnie i na Wyżynie Górnośląskiej, ale pośród Niemców, za Odrą i Nysą Łużycką. Niedbałość o stan polskości to także odmiana narodowej zdrady. Telewizyjne umizgi likwidatorów Polski, to tylko wyuczona gra sceniczna domorosłych aktorów. Zdrajca do końca będzie grał zatroskanego patriotę. Za to bierze ogromne pieniądze. To jest dla niego wyznaczona rola, w której nie może się pomylić i dać zdemaskować. Jeżeli zagra dobrze rolę, może w przyszłości 'dostanie ambasadę' u swoich, tzn w Berlinie.


Europa Wolnych Ojczyzn

Europa zaczyna odnajdywać się, jak po niemieckim bombardowaniu. Zdemolowane niemal wszystko. Od wychowania religijnego i patriotycznego - po narodową technologię, narodowy przemysł i narodowe rynki pracy.
Zrujnowana i wpędzana w niewolę za długi jest zarówno piękna Grecja, jak i piękna Hiszpania.

Europa mimo wszystko woli piękną Helenę Trojańską niż niemieckiego babochłopa w spodniach. Europa stoi u progu Odnowy, u progu Rinnovamento. Dzieła artystyczne tego ruchu umysłowego i kulturalno-politycznego z trudem zaczynają się rodzić i przebijać do szerszego ogółu. Wszak atrapy elit sprzyjają złu i śmierci a nie dobru i życiu. Te atrapy władzy kreują zabójcze traktaty a nie akty prawne stawiające na rozwój biologiczny i cywilizacyjny Europy i świata. Spragniona miłości ludzkość chce dzieł na miarę włoskiego Renesansu, chce tych dzieł na ulicach i w kościołach. Chce by dzieła były trzęsieniem ziemi i zwrotem w stronę nowego myślenia.

Czy znajdą się malarze, którzy stworzą prace z aktem seksualnym małżonków lub czy stworzą obraz z namalowanym na nim porodem nowego człowieka?. Nowe odrodzenie musi zacząć realizować te najintymniejsze ludzkie uniesienia. To musi być głębia z której zaczną wyrastać kolejne warstwy moralnej sanacji. Ta głębia musi pokazać absurd i zezwierzęcenie lansowane na paradach niemieckich pederastów i lesbijek w Berlinie. Z pewnością nie homoseksualne wesele Quido Westerwellego z chłopem-'żoną' i gościem weselnym nr 1 - carycą Katarzyną Merkel Bis zasługuje na namalowanie przez artystę Rinnovamento.

O Rinnovamento najwięcej mówi się i pisze we Włoszech. Ale czy nie piękna Italia jest naturalną ojczyzną dla ozdrowieńczych dla ludzkości inspiracji i ruchów?. Cieszy wielkie zrozumienie dla potrzeby Odnowy, w Polsce. To pod tym względem są jakby Drugie Włochy. Ale czyż nie dzięki temu, że fundamenty pod Odnowę budował sam JPII?.

Lubomir

Wersja do druku

MariaN - 28.03.13 19:33
Niemcy kroczą do przodu według wcześniej nakreślonego planu. Nic sobie nie robią z tego, że obnaża się ich dążenia. Mają wszędzie swoich agentów i to na najwyższych stanowiskach. Ostatnio nasiliły się ataki na Polskę i wybielanie swojej przeszłości. Już zaraz po wojnie zaczęto Niemców bestialsko mordujących swoje ofiary nazywać hitlerowcami i nazistami. Nikt wówczas nie kontestował, bo to było oczywiste, hitlerowiec i nazista natychmiast kojarzył się z Niemcem. Po 7 już dekadach wygląda to wszystko już inaczej.
A za kolejne 50 lat prawdopodobnie już nikt nie będzie wiedział, że hitlerowiec to Niemiec. Tak właśnie wyglądała polityka kolejnych kanclerzy, oni wszyscy realizowali plan, nakreślony dużo wcześniej. Panowanie nad Europą a może nad światem, takie są dążenia tego narodu.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

11 Grudnia 1941 roku
Niemcy i Włochy wypowiedziały wojnę Stanom Zjednoczonym.


11 Grudnia 1994 roku
Na rozkaz Borysa Jelcyna wojska rosyjskie wkroczyły na terytorium Czeczenii.


Zobacz więcej