Czwartek 2 Października 2014r. - 275 dz. roku,  Imieniny: Racheli, Sławy, Teofila

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 05.02.07 - 13:30     Czytano: [1084]

Ani słowa o Solorzu!

TVP otrzymała sądowy zakaz informowania o domniemanej współpracy właściciela Polsatu Zygmunta Solorza-Żaka z PRL-owskimi służbami specjalnymi.

Zakaz, w ramach tzw. zabezpieczenia powództwa, nałożył na TVP Sąd Okręgowy w Warszawie i ma on trwać do zakończenia procesu, jaki Solorz-Żak wytoczył TVP - poinformowała w piątek wieczorem rzeczniczka Polsatu Katarzyna Wyszomirska.

- Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie, w którym zakazał Telewizji Polskiej S.A. – na czas toczącego się procesu z powództwa Zygmunta Solorza-Żaka przeciwko TVP S.A. – rozpowszechniania informacji, iż Zygmunt Solorz-Żak współpracował ze służbami bezpieczeństwa PRL, czerpał korzyści finansowe z tej współpracy i uzyskał wsparcie w działalności gospodarczej, w tym koncesję dla Telewizji Polsat - poinformowała portal Wirtualnemedia.pl Katarzyna Wyszomirska.

Solorz-Żak pozwał TVP 18 grudnia 2006 r. za program listopadowy program "Misja specjalna", w którym podano, że w latach 1983-85 był on współpracownikiem służb specjalnych PRL. Solorz domaga się od TVP przeprosin i przekazania "pewnej kwoty" na cele społeczne. Żąda też zakazania "dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na jego temat". Nie wykluczył "dochodzenia odszkodowania z tytułu utraconych korzyści majątkowych".

Według "Misji specjalnej", na mikrofilmach zachowały się w IPN informacje na temat Solorza; jest m.in. zobowiązanie do współpracy z SB z 15 lipca 1983 r., w którym przybrał on pseudonim "Zegarek", później "Zeg". Zdaniem autorów reportażu, Solorza jako agenta "chciano wykorzystać do rozpracowywania środowiska emigracyjnego w Monachium", gdzie siedzibę miało m.in. Radio Wolna Europa i polska misja kościelna. "Misja specjalna" podała, że "Zeg" przekazał informację o paczce do jednego z opozycjonistów, w której miał być lakier, a w istocie - farba drukarska. SB miała zrobić użytek z tej informacji.

Sam Solorz-Żak w kilku wypowiedziach publicznych oświadczał, że nie był agentem. "Zmuszono go do podpisania zobowiązania do współpracy, ale tej współpracy nigdy nie podjął" - oświadczył w programie "Misja specjalna" mec. Józef Birka, bliski współpracownik Solorza. Przyznał, że w latach 80. Solorz-Żak był za granicą nielegalnie i szantaż służb specjalnych, które zmusiły go do podpisania zobowiązania polegał na tym, że gdyby zobowiązania nie podpisał, nie otrzymałby paszportu i miał sprawę karną.

Oprócz TVP Solorz-Żak pozwał za rozpowszechnianie informacji na tema jego domniemanej współpracy ze służbami także wydawcę "Naszego Dziennika" oraz prof. Andrzeja Zybertowicza. W czwartek warszawski sąd nałożył na "Nasz Dziennik" podobny zakaz publikacji na temat Solorza-Żaka jak w piątek na TVP.

WirtualneMedia

Wersja do druku

JUM - 09.07.07 8:25
Jest rok 1992 Londyn.
Na spotkaniu z przedstawicielami gmin żydowskich reprezentant Polski oświadcza (cyt. z prot.) "stworzymy w Polsce goyom, nie znośne warunki do życia".
Co to oznacza czujemy na własnej skórze.
A przedstawiciel pełni w dalszym ciągu swoją (zasłużoną?)
funkcje i ma się znacznie lepiej niż było to w 1992 r
Takie są "słuszne" kierunki prowadzące do awansu w państwie ( czy jeszcze Polskim ? )

stan - 12.02.07 22:00
przecież to że współpracował to on ma wytatuowane na gębie

Cywilizator z Prowincji - 12.02.07 6:29
"WOLNOŚĆ I DEMOKRACJA" w żydowskim pojęciu, to dla nich Raj na Ziemi. A Polska? Polska jset piekłm dla Polaków, a dla nich świetnym interesem.
Pozdrawiam przegranych...

szalom - 06.02.07 0:24
Kruk krukowi oka nie wydziobie.
Jak nie jestes Zydem, to w Polsce " wolnej i demo- kratycznej " nie oczekuj sprawiedliwosci.

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02 Października 1938 roku
35-tysięczne oddziały Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Bortnowskiego wkroczyły na Zaolzie.


02 Października 1944 roku
Skapitulowało Powstanie Warszawskie, które trwało 63 dni. Straty po polskiej stronie to wraz z cywilami, około 150 tys. zabitych.


Zobacz więcej