Poniedziałek 22 Lipca 2019r. - 203 dz. roku,  Imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 05.01.13 - 10:49     Czytano: [3173]

O Lwów dla Polski


Próby ratowania Lwowa dla Polski

W 1945 i 1946 roku na wielu murach prawie wszystkich miast Polski Ludowej, czyli sowieckiej Polski, można było zobaczyć napisy „NIE DAMY ZIEM WSCHODU!”. W ten sposób naród polski protestował przeciwko oderwaniu od Polski Lwowa i Wilna. Prym w tej walce, a szczególnie o odzyskanie chociażby Lwowa wiodły miasta: Warszawa, Kraków, Wrocław i Górny Śląsk (m.in. Gliwice i Bytom, gdzie osiedliło się tysiące wypędzonych ze Lwowa Polaków).

W Krakowie działał konspiracyjnie głośny Komitet Ziem Wschodnich.

Natomiast w Warszawie walkę o powrót chociażby Lwowa i zagłębia naftowego (Drohobycz-Borysław) toczyli m.in. gen. Izydor Modelski i znany polityk Stanisław Grabski oraz byli pracownicy byłego Polskiego Radia we Lwowie. Ich argumenty i memoriały docierały bezpośrednio do Stalina. Dowodzili w nich, że w Małopolsce Wschodniej Polacy stanowią co najmniej jedną trzecią ludności. Dlatego uważali, że uczciwy kompromis winien polegać na tym, że z trzech województw, jakie wchodziły w skład tego obszaru, jedno, a mianowicie lwowskie, w całości przypadłoby Polsce.

Karol Popiel, przywódca Stronnictwa Pracy działającego w kraju legalnie w latach 1945-46, w swoich wspomnieniach „Na mogiłach przyjaciół” (Londyn 1966) i „Od Brześcia do Polonii” (Londyn 1967) pisze, że były chwile, kiedy zarysowały się poważne szanse przesiedlenia wszystkich Polaków z województw tarnopolskiego i stanisławowskiego na teren województwa lwowskiego i przyłączenia go do Polski Ludowej, co było przedmiotem długich narad na Kremlu, ale przeciwstawiali się temu dwaj wyjątkowo zajadli polakożercy na Kremlu: minister spraw zagranicznych W.M. Mołotow i I sekretarz KC Komunistycznej Partii Ukrainy N.S. Chruszczow tak ostro, że sprawa upadła.

Katolicka archidiecezja lwowska w granicach Polski w latach 1945-1991

Założone w 1412 roku katolickie (polskie) arcybiskupstwo lwowskie w 1939 roku miało obszar 38 900 km kw., na którym mieszkało ok. 1 080 000 katolików, w przygniatającej większości Polaków. Lwowskie arcybiskupstwo katolickie liczyło wówczas 28 dekanatów, 412 parafii, 754 księży diecezjalnych i 249 zakonnych, 638 zakonników w 57 domach zakonnych i 2545 sióstr zakonnych 295 domach zakonnych, 180 alumnów w Wyższym Seminarium Duchownym we Lwowie i 4 w niższym seminarium duchownym, 181 słuchaczy na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie (1930 r.), zakony męskie prowadziły 1 szkołę podstawową (160 uczniów), 1 gimnazjum (52 uczniów), a zakony żeńskie 132 przedszkola (6822 dzieci), 31 szkół powszechnych (4960 uczniów), 9 gimnazjów (2004 uczniów) i 8 szkół zawodowych (403 uczniów).

W wyniku narzucenia przez Stalina (Związek Sowiecki) w 1945 roku nowej wschodniej granicy polsko-sowieckiej, od Polski odpadła prawie cała Małopolska Wschodnia, a wraz z nią aż 94% powierzchni katolickiego (polskiego) arcybiskupstwa lwowskiego, włącznie z siedzibą arcybiskupów we Lwowie. Polska część arcybiskupstwa lwowskiego miała zaledwie 2290 km kw. i obejmowała prawie cały powiat lubaczowski (bez parafii w Niemirowie – 3050 wier.) i części powiatów rawskiego (Rawa Ruska) i sokalskiego (Sokal) i na jej terenie były zaledwie 23 parafie: Bełżec – 1443 wiernych, Brusno Nowe – 1600 wier., Cieszanów – 5284 wier., Dzików Stary – 3242 wier., Horyniec – 2490 wier., Kobylnica – 343 wier., Lipsko – 3629 wier., Lubaczów – 6400 wier., Łukawiec – 1856 wier., Narol – 3191 wier., Oleszyce – 3241 wier., Płazów – 3129 wier. – wszystkie z dekanatu lubaczowskiego; Bełz – 2400 wier., Krystynopol – 2479 wier., Machnówek – 1388 wier., Ostrów – 2854 wier., Sokal-Żwirka (istniała po 1945 r. przy kościle klasztornym bernardynów), Tarnoszyn – 906 wier., Uhnów – 2742 wier., Uhrynów – 475 wier., Waręż – 2541 wier., Wojsławice – 1050 wier., Żniatyń – 695 wier. – wszystkie z dekanatu bełskiego. Na polskim terenie znajdowały się również dwa stare i znane klasztory bernardynów: w Sokalu-Żwirce z 1591 roku i w Krystynopolu z 1692 roku.

15 lutego 1951 roku Moskwa wymusiła na reżymie warszawskim (PRL) zmianę granicy w rejonie Sokala. Polska musiała odstąpić Związkowi Sowieckiemu (Republice Ukraińskiej) obszar o powierzchni 480 km kw. (w zamian za taki sam obszar w zniszczonych walkami i wyludnionych Bieszczadach). Odpadły wówczas od polskiej części arcybiskupstwa lwowskiego parafie z dekantu bełskiego: Bełz, Krystynopol, Ostrów, Sokal-Żwirka, Uhnów, Waręż i Wojsławice oraz klasztory bernardynów w Sokalu-Żwirce i Krystynopolu, a zarazem bardzo ważne miejscowości w historii Polski i narodu polskiego: Bełz – kiedyś miasto wojewódzkie, Sokal, Krystynopol i Waręż. W granicach Polski pozostawało teraz zaledwie 1810 km kw. arcybiskupstwa lwowskiego i 20 parafii z ok. 65 000 katolików. Do metropolii lwowskiej w Lubaczowie należała nadal wielka diecezja przemyska.

Arcybiskup lwowski od 1944 roku Eugeniusz Baziak został zmuszony przez Sowietów do opuszczenia Lwowa. Swoją ostatnią mszę św. pontyfikalną odprawił w archikatedrze lwowskiej w niedzielę wielkanocną 1946 roku i 26 kwietnia t.r. opuścił na zawsze Lwów, udając się do sowieckiej Polski w jej nowych granicach; w sierpniu 1946 roku osiadł wraz z kurią metropolitalną w Lubaczowie. Wcześniej wywiózł archiwum kurii do Krakowa, a lwowskie Wyższe Seminarium Duchowne przeniósł do bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Sowieci wysiedlili również w nowe granice Polski większość Polaków-katolików z ukraińskiej części archidiecezji lwowskiej, prawie wszyscy księża (pozostało tylko 22), zakonnicy i siostry zakonne, a struktura tamtejszego Kościoła przestała prawie istnień (w 1980 r. było tam czynnych zaledwie 8 kościołów). Komunistyczny reżym warszawski zabronił Kościołowi polskiemu nazwanie polskiej części arcybiskupstwa lwowskiego arcybiskupstwem lwowskim, które do upadku komunizmu w Polsce w 1989 roku było oficjalnie nazywane „diecezją w Lubaczowie”.

W 1951 roku abp Baziak został koadiutorem kard. Stefana Sapiehy w Krakowie, z zachowaniem dotychczasowych funkcji arcybiskupa lwowskiego. W grudniu 1952 roku został aresztowany przez władze komunistyczne, które go zwolniły po kilku miesiącach, ale otrzymał zakaz powrotu do Krakowa i Lubaczowa. Wrócił dopiero w 1956 roku w ramach tzw. odwilży popaździernikowej. Skomplikowaną była sytuacja ks. abp. Eugeniusza Baziaka, bo z jednej strony nadal pozostawał metropolitą lwowskim i rządził skrawkiem tej diecezji w Lubaczowie przez swego pełnomocnika, a z drugiej - pełnił de facto obowiązki ordynariusza w Krakowie. Dopiero w 1962 roku na życzenie kapituły krakowskiej i za pośrednictwem ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, papież Jan XXIII mianował abpa Baziaka metropolitą krakowskim, jednocześnie pozostając przy stolicy arcybiskupiej we Lwowie. W ten sposób nastąpiło połączenie unią personalną arcybiskupstw lwowskiego i krakowskiego.

Arcybiskup Eugeniusz Baziak zmarł 15 czerwca 1962 roku i został pochowany na Wawelu. Jego następcami jako administratorzy apostolscy lwowskiej archidiecezji katolickiej z siedzibą w Lubaczowie byli biskupi: Jan Nowicki (18.12.1968-14.8.1973), Marian Rechowicz (31.12.1973 – 28.9.1983) i Marian Jaworski (24 V 1984 – 16.1.1991). Dzięki zaistniałym zmianom politycznym w Związku Sowieckim w 1991 roku, bp Marian Jaworski na polecenie Stolicy Apostolskiej przeniósł się do Lwowa i odbudował administrację kościelną oraz sam Kościół katolicki w dziś ukraińskiej części archidiecezji lwowskiej.

Po 1945 roku nastąpił rozwój Kościoła katolickiego w polskiej części archidiecezji lwowskiej. W 1986 roku mieszkało tam 76 840 katolików, były 4 dekanaty, 36 parafii, 95 ośrodków sakralnych, 110 punktów katechetycznych, 93 księży diecezjalnych i 5 zakonnych oraz 40 sióstr zakonnych.

Wobec odnowienia administracji Kościoła katolickiego w ukraińskiej części archidiecezji lwowskiej w 1991 roku, papież Jan Paweł II reorganizując Kościół w wolnej od komunizmu Polsce bullą Totus tuus Poloniae pop ulus z 25 marca 1992 roku zniósł polską część archidiecezji lwowskiej, tworząc w jej miejsce nową diecezję zamojsko-lubaczowską z kościołem katedralnym w Zamościu i konkatedrą w Lubaczowie. W ten sposób Watykan i Kościół polski idąc na rękę rządowi i nacjonalizmowi ukraińskiemu, w sposób bardzo brutalny oderwali od Polski i od Kościoła polskiego arcybiskupstwo i metropolię lwowską. Konkatedrę w Lubaczowie poświęcił 2 czerwca 1991 roku papież Jan Paweł II podczas kolejnej pielgrzymki do Polski. Przy katedrze zamojskiej istnieje Kapituła Katedralna, a przy Konkatedrze w Lubaczowie - Konkatedralna. Do nowej diecezji weszło również 10 dekanatów ze 124 parafiami z diecezji lubelskiej. Diecezja zamojsko-lubaczowska została włączona do nowoutworzonej metropolii przemyskiej. Według stanu z 31 grudnia 1992 roku, diecezja zamojsko-lubaczowska liczyła 17 dekanatów, 165 parafii, 320 duchownych diecezjalnych, w tym 245 z diecezji lubelskiej i 75 z administratury apostolskiej w Lubaczowie, 104 alumnów, 20 domów zakonnych żeńskich i ok. 495 tys. wiernych.

Polonizacja litewsko-ruskiej elity

Paweł Jasienica w dziele „Rzeczpospolita Obojga Narodów” (wyd. 2, t.1-3, Warszawa 1982) opisał jak elita Kresów, czyli Litwini i Rusini, ulegała stopniowej polonizacji po unii polsko-litewskiej w 1569 roku. W pierwszym stadium, które trwało kilka wieków, elita ta włączyła się w kulturę polską, zachowując jednak pewną odrębność, dzięki czemu mogła w dalszym ciągu występować w imieniu wszystkich ludzi, zamieszkujących Wielkie Księstwo Litewskie. Drugie stadium rozpoczęło się w XIX w., czyli po upadku państwa polskiego w 1795 roku, i zostało poważnie przyspieszone przez klęskę Powstania Styczniowego 1863. Polegało ono na tym, iż ta spolszczona elita zaczęła się włączać całkowicie i bez zastrzeżeń do narodu polskiego, zrywając wszelkie dotychczasowe więzy z narodem litewskim, białoruskim i ukraińskim (proces polszczenia się elity ukraińskiej nastąpił w większości jeszcze w Polsce przedrozbiorowej, gdyż od Unii Lubelskiej ziemie ukrainne należały do Korony-Polski). Kiedy rodzący się pod koniec XIX w. nacjonalizm litewski w broszurze wydanej po polsku pt. „Głos Litwinów do młodej generacji magnatów, obywateli i szlachty na Litwie”, wydanej w 1902 roku, zaapelował do niej, „aby wrócili do narodu litewskiego spolszczeni Litwini”, młody polski szlachcic z Litwy Szymon Meysztowicz dał na ten apel odpowiedź o znamiennym tytule „Przenigdy!” (1903). Spolonizowana elita kiedyś litewska, białoruska i ukraińska nie myślała o ponownej zmianie swej narodowości. Chciała pozostać Polakami – i to z wszystkich możliwych powodów. Ostateczny proces polonizacji niektórych już tylko rodów kresowych został powtórnie przyspieszony przez powstanie w 1918 roku niepodległego państwa polskiego. Np. Roman Skirmunt (1868-1939) z Porzecza na Polesiu, który jeszcze pod koniec I wojny światowej stał na gruncie „krajowca” – w jego wypadku współpracy polsko-białoruskiej – i w 1918 roku był nawet przewodniczącym Wielkiej Rady Białoruskiej w Mińsku, w odrodzonym państwie polskim był już tylko Polakiem, m.in. senatorem z polskiej listy Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem.

Dzisiaj prawie w stu procentach przedstawiciele kiedyś rodów litewskich i kniaziowskich (ruskich), jak np. Radziwiłłowie, Tyszkiewicze, Czartoryscy, Druccy-Lubeccy, Ogińscy, Puzynowie, Woronieccy są Polakami.

Historia latynizacji i polonizacji Cerkwi unickiej

Do 1596 roku prawie cała Ruś białorusko-ukrainna, poza wysepkami – tj. jeszcze tam wówczas nielicznymi kościołami i klasztorami katolickimi, była prawosławna. Wiele czynników natury politycznej, ale i religijnej doprowadziło w 1596 roku do zorganizowania synodu w Brześciu nad Bugiem, na którym większa część polskiego prawosławia postanowiła ogłosić unię z Kościołem katolickim, uznać papieża za swego duchowego przywódcę. Został jednak zachowany prawosławny obrządek i kalendarz liturgiczny oraz język nabożeństw – starocerskiewny.

Jednak od samego początku Cerkiew unicka przez działanie na terytorium państwa polskiego i związana ze Stolicą Apostolską i Kościołem polskim siłą rzeczy podlegała i ulegała polonizacji i latynizacji, tym bardziej, że szlachta unicka podlegała od czasów reformacji i unii lubelskiej w 1569 szybkiej i pełnej polonizacji oraz częste były przechodzenia tak duchownych jak i wiernych z jednego obrządku na drugi. Samo duchowieństwo ruskie studiowało bardzo często w polskich kolegiach jezuickich w Braniewie, Kaliszu, Nieświeżu, Pułtuski i Wilnie, polonizując się niekiedy całkowicie. Poza tym wiadomo, że już w XVI wieku sama Cerkiew prawosławna w Polsce zaczęła ulegać polonizacji; szczególnie dotyczyło to języka używanego na co dzień przez duchownych prawosławnych.

Polonizacja i latynizacja Cerkwi unickiej, czyli upodobnienie do Kościoła rzymskokatolickiego, dotyczyło zarówno instytucji i jej ufukcjonowania, obrzędów kościelnych, nabożeństw, teologii, architektury, jak i wyposażenia kościołów, a nawet stroju, wyglądu i stylu życia duchownych. Wiele z tych zmian zatwierdził synod w Zamościu w 1720 roku. W 1790 roku metropolita unicki otrzymał krzesło w Senacie Rzeczypospolitej.

W szerszej perspektywie przemiany te były jednym z nurtów ekspansji kultury łacińsko-polskiej na Kresach, biorącej górę nad kulturą bizantyjsko-słowiańską, na której podłożu wyrósła najpierw Cerkiew prawosławna, a potem unicka w Polsce, nie wyłączając województwa ruskiego, czyli późniejszej Małopolski Wschodniej, w której diecezja lwowska przyjęła unię dopiero w 1700 roku.

Wielką rolę w życiu Cerkwi unickiej odgrywał zakon bazylianów unickich, zorganizowany przez metropolitę Welamina Rutskiego (zm. 1637), i zreformowany w latach 1739-42. Łaciński charakter zakonu i całej Cerkwi unickiej wzmacniał fakt, że do zakonu bazylianów wstępowali dość licznie, zwłaszcza w XVIII wieku, nowicjusze Polacy, oczywiście urodzeni i wychowani w obrządku łacińskim (w zakonie zmieniali obrządek na unicki) i z racji swego pochodzenia szlacheckiego często piastowali eksponowane urzędy w zakonie, a także w Cerkwi, zostając nierzadko biskupami. Wiadomo, że rzymskokatolikami byli przed zmianą obrządku na unicki: arcybiskupi smoleńscy W. Drucki-Sokoliński i C. Stebnowski, arcybiskup i metropolita połocki J. Smogorzewski, biskupi pińscy: J. Ciechanowski i J. Bułhak, włodzimierski K. Stołopowiecki-Lubecki, łuccy: T. Rudnicki i S. Rudnicki, chełmscy: F. Wołodkowicz i M. Ryłło, przemyski P. Chmielowski, turowski, później brzeski, w końcu włodzimierski A. Młodowski, koadiutor łucki (1784-87) M. Stadnicki i prawdopodobnie metropolita C. Żochowski, ale tej liście niewątpliwie daleko do pełności. Także reformator bazylianów unickich, metropolita kijowski Welamin Rutski (1574-1637) urodził się w rodzinie kalwińskiej, jako dorosła osoba przeszedł na katolicyzm i dopiero później, w związku z misją, którą miał pełnić w Kościele unickim, przeszedł na polecenie papieża na obrządek unicki (Ludomir Bieńkowski „Kościół w Polsce” t. 2 Kraków 1969).

Latynizacji obrządku unickiego towarzyszyła ściśle z tym procesem związana jego polonizacja, która przybierała na sile również w XVIII wieku. Język polski stał się stopniowo w tymże wieku językiem urzędowym Cerkwi unickiej, wypierając język ruski; coraz powszechniej był też używany jako mowa na co dzień ludzi wykształconych, przez duchownych unickich i ich rodziny. Proces ten był zauważalny już od chwili powstania Cerkwi unickiej. Np. metropolita Welamin Rutski (zm. 1637) nie tylko często posługiwał się językiem polskim, ale pisał prace w języku polskim.

Polonizacja zakonu bazyliańskiego w XVIII wieku była tak wielka, że sam prowadził liczne szkoły publiczne z polskim językiem wykładowym (po rozbiorach Polski 1772-1795 aż do 1831 roku w zaborze rosyjskim), a w Polsce przedrozbiorowej – na terenie późniejszej Małopolsce Wschodniej kolegia w Buczaczu (zał. 1754) i Drohobyczu (zał. 1775), dzięki czemu stał się po roku 1773 drugim po pijarach polskim zakonem nauczycielskim w Polsce, a na ziemiach ruskich nawet pierwszym.

Język polski przetrwał w Cerkwi unickiej w Galicji (pod zaborem austriackim) do lat 1875-1900. Lwowscy arcybiskupi uniccy Michał Lewicki (1816-58) i Grzegorz Jachimowicz (1859-63) mówili jeszcze na co dzień po polsku, chociaż, będąc lojalnymi wobec zaborcy austriackiego, przeszli do historii jako ludzie niechętni Polakom i sprawom polskim. Lewicki wydawał nawet listy pasterskie m.in. po polsku (np. w latach 1840-1847), podobnie jak arcybiskup metropolita lwowski Sylwester Sembratowicz (1885-98) – w 1885 i 1888 roku. Ostatnim propolskim lwowskim arcybiskupem metropolitą unickim był Julian Kuiłowski (1899-1900), który podczas pobytu w Paryżu w latach 1850-56 utrzymywał kontakty z polskim środowiskiem Hotelu Lambert.

Niestety Austriacy i Niemcy zasiali niezgodę między katolikami i unitami w Galicji/Małoipolsce Wschodniej, zgodnie ze starorzymskim powiedzeniem: „dziel i rządź”.

Ostatnim Polakiem, który za namową Watykamu, który obiecał mu za to zostanie unickim arcybiskupem metropolitą lwowskim, wstąpił do zakonu bazyliańskiego i zmienił obrządek był hr. Roman Szeptycki (1865-1944), wnuk wielkiego polskiego komediopisarza Aleksandra Fredry i brat rodzony Stanisława Szeptykiego (1867-1950) – generała Wojska Polskiego i w 1923 roku polskiego ministra spraw wojskowych. Roman Szeptycki jako Andrzej Szeptycki był unickim (grekokatolickim) arcybiskupem lwowskim w latach 1900-1944. Niestety, wraz z obrządkiem zmienił narodowość na ukraińską i przeszedł do historii jako wróg Polski i Polaków, jako osoba, która systematycznie likwidowała naleciałości łacińskie (katolickie) w Cerkwi unickiej i przyczyniła się prawie do całkowitej jej depolonizacji.

Historia sportu polskiego w Małopolsce Wschodniej

Lwów odegrał wielką – wyjątkowo wielką rolę w dziejach sportu polskiego. Jednak historia ta jest prawie nieznana mieszkańcom dzisiejszej Polski. Jeszcze gorzej pod tym względem wyglądają badania historii polskiego sportu na całej Ukrainie, a szczególnie w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu, które przed wojną należały do Polski, a dzisiaj stanowią rejon Ukrainy zwany Zachodnią Ukrainą. Z tych terenów znana jest jedynie jako tako historia polskiego klubu sportowego „Junak” w Drohobyczu, szczególnie jego sekcji piłki nożnej.
Historyk piłki nożnej Andrzej Gowarzewski w wydanym kilka lat temu tomie czwartym kolekcji klubów „Lwów i Wilno” w Encyklopedii Piłkarskiej FUJI pisze, że protoplastą powstałego w 1931 roku drohobyckiego „Junaka” była nieoficjalna filia lwowskiego klubu „Czarnych”, założona w 1922 roku, a jego gracze byli członkami polskiego Sokoła. W 1930 roku klub się usamodzielnił tak od lwowskiego klubu „Czarni” jaki i miejscowego Sokoła, przyjmując nazwę „Strzelec”. Rok później klub przeszedł pod opiekę administracji państwowej i przyjął nową nazwę: Klub Sportowy Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego "Junak", którą w 1937 roku zastąpiono nazwą: Wojskowo-Cywilny Klub Sportowy "Junak" (prezes płk Mieczysław Młotek).
Mając dobrego prezesa, sponsora oraz dodatkowo przychylność i wsparcie lokalnych przemysłowców naftowych drohobycko-borysławskiego zagłębia naftowego, jego drużyna piłki nożnej – zasilana ligowymi graczami z najlepszych klubów polskich - zaczęła piąć się w górę: w 1932 roku zdobyła mistrzostwo klasy C, w 1934 roku mistrzostwo klasy B podokręgu karpackiego piłki nożnej, w 1937 roku awansowała do ligi lwowskiej (jedna z najbardziej prestiżowych lig okręgowych w przedwojennej Polsce), by wygrać ją w sezonie 1938/1939. W tym czasie WCKS "Junak" był niemal pewnym kandydatem do wygrania swojej grupy eliminacyjnej do ligi państwowej. Poza "Junakiem" uczestniczyły w niej: Śląsk Świętochłowice, Legia Poznań i Śmigły Wilno. 27 sierpnia 1939 roku odbył się ostatni mecz "Junaka".
O „Junaku” i jego sukcesach w piłce nożnej i sekcji hokejowej pisze bardzo nostalgicznie w swoich książkach o Drohobyczu, pochodzący z tego miasta pisarz Andrzej Chciuk (1920-1978): „Atlantyda” (Londyn 1969) i „Ziemia Księżycowa” (Londyn 1972).
Trochę informacji do historii polskiego sportu na terenie województwa stanisławowskiego podaje Kamil Barański w swej książce o tym województwie pt. „Przeminęli zagończycy, chliborobi, chasydzi...” (Londyn 1988).
W Stanisławowie czołowym polskim klubem sportowym była „Rewera”, której drużyna piłki nożnej grała w klasie A. „Rewera” oprócz sekcji piłki nożnej miała sekcje: bokserską, hokejową, narciarską, lekkoatletyczną, tenisa i ping-ponga. Członek „Rewery” E. Choma był mistrzem polski w boksie. - Oprócz „Rewery” istniały w tym mieście inne polskie kluby sportowe: „Bystrzyca” (grała w klasie B), „Strzelec Raz Dwa Trzy” i „Sokół Górka”. Niezależnie od tych klubów istniały polskie drużyny piłki nożnej: „Stanisławowianka”, „Victoria” i „Jedność” (utrzymywana przez polskich rzemieślników w Stanisławowie).
W Kołomyi najbardziej znanym polskim klubem sportowym był klub wojskowy 49 pułku piechoty – „49 P.P. Pokucie”, a poza tym „Bystrzyca” i „Sokół”. Popularne tu były sporty zimowe (bliskość gór) i hokej; działał tu oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. W Stryju czołowym polskim klubem piłki nożnej była „Pogoń I”, założona w 1905 roku; w okresie międzywojennym grała w klasie A. „Pogoń” tak się rozrosła, że w okresie międzywojennym powstały kluby „Pogoń II” i „Pogoń III”. Istniał również polski klub sportowy „Stryjanka”. Klub koszykówki Kolejowego Przysposobienia Wojskowego zdobył w 1937 roku puchar lwowskiej Dyrekcji Kolei.
Polskie kluby sportowe istniały we wszystkich miastach i w wielu miasteczkach Małopolski Wschodniej i Wołynia. Np. w Dolinie istniał klub piłki nożnej „Huragan” (z Doliny pochodził wybitny gracz lwowskiej „Pogoni” – Gancarz) i gimnazjalny klub narciarski; w Horodence klub „Strzelec” (rozwijało się tu pływanie przy nowoczesnej miejskiej pływalni); w Kałuszu dwa kluby związane z tutejszą kopalnią soli potasowej: „TESP” i „TESP II” oraz klub piłki nożnej „Strzelec”; w małym Kosowie istniał klub sportowy „Rybnica” oraz drużyna piłki nożnej „Strzelec”; w Nadwórnej działał klub piłki nożnej „Bystrzyca”; w Rohatynie klub piłki nożnej „Polonia-Strzelec”, grający w klasie B; w Śniatyniu klub „Sokół”; w Tłumaczu istniało Polskie Koło Czarnohorskiego Towarzystwa Tatrzańskiego; w Żydaczowie klub „Strzelec” – były tu popularne wioślarstwo (przystań wioślarska) i tenis (dobre korty tenisowe).
W każdym mieście Małopolski Wschodniej, nawet najmniejszym działało polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, a w większych miastach także „Strzelec”. Podobnie było na Wołyniu.

Dekanaty i parafie diecezji łuckiej (Wołyń) w 1939 roku

Katolicka diecezja łucka, obejmująca swym obszarem Wołyń, została erygowana ok. 1404 roku. W 1425 roku została połączona z diecezją włodzimierską (zał. 1375 z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego) i do XVI w. była podporządkowana metropolii lwowskiej, a następnie do 1798 roku gnieźnieńskiej, do 1925 roku mohylewskiej i od 1925 roku ponownie lwowskiej. Stolicą diecezji był i jest nadal Łuck na Wołyniu. W połowie 1939 roku diecezja łucka liczyła około 400 000 wiernych (prawie wszyscy Polacy), a jej sieć administracyjna składała się z 16 dekanatów i 167 parafii.

Dekanat berestecki: Beresteczko – zał. w XVII w., par. Trójcy Świętej, 1671 wiernych; Boremel – zał. XVIII w., par. Trójcy Świętej, 900 wier.; Łobaczówka – zał. 1935 r., kilkuset wiernych; Łysin – zał. 1777 r., par. Przemienienia Pańskiego, 691 wier.; Targowica – zał. 1675 r., par. MB Różańcowej, 927 wier.; Tesłuchów – zał. 1928 r., par. Objawienia NMP, kilkuset wiernych; Złoczówka – zał. 1609 r., par. NMP, 659 wier.;

Dekanat dubieński: Drańcza Polska – zał. 1925 r., 342 wier.; Dubno – zał. 1612 r., par. św. Jana Nepomucena, 5006 wier.; Krupiec – zał. 1724 r., par. Niepokalanego Poczęcia NMP, 840 wier.; Młynów – zał. 1786 r., par. Wniebowzięcia NMP, 3920 wier.; Pełcza – zał. 1932 r., par. NMP Częstochowskiej, 2330 wier.; Ptycza – zał. 1632 r., par. Świętej Trójcy, 1969 wier.; Radów – zał. 1926 r., par. św. Ignacego Loyoli, 1127 wier.; Radziwiłłów – zał. 1726 r., par. Siedmiu Boleści NMP, 2100 wier.; Warkowicze – zał. 1729 r., par. św. Franciszka z Asyżu, 988 wier.;

Dekanat horochowski: Drużkopol – zał. 1692, par. Niepok. Pocz. NMP i św. Stanisława Bpa, 1200 wier.; Horochów – zał. 1619 r., par. Wniebowzięcia Pańskiego, 2287 wier.; Kisielin – zał. 1685 r., par. Niepok. Pocz. NMP., 2792 wier.; Koniuchy – zał. 1667 r., par. Wiebowzięcia NMP, 786 wier.; Kupiczów - zał. 1911-28, par. św. Wacława, 2140 wier.; Łokacze – zał. 1726 r., par. św. Antoniego Padewskiego, 2065 wier.; Nowe Gniezno, zał. 1936, kilkuset wiernych; Nowy Zahorów – zał. 1576 r., par. Narodzenia NMP, 405 wier.; Poryck – zał. 1759 r., par. św. Trójcy i Michała Archanioła, 1943 wier.; Szelwów – zał. 1765 r., par. św. Michała Archanioła, 1001 wier.; Woronczyn – zał. 1936 r. (kaplica z 1820 r.), kilkuset wiernych; Zaturce – zał. 1634 r., par. św. Trójcy i Marii Magdaleny, kilkuset wiernych (402 w 1890 r.);

Dekanat kamieńskokoszyrski: Buceń – zał. 1726 r., par. Ofiarowania NMP, 739 wier.; Kamień Koszyrski – zał. 1637 r., par. św. Michała Archanioła, 1600 wier.; Małe Hołoby – zał. 1930 r., par. św. Antoniego Padewskiego, 789 wier.; Niesuchojeże – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Ratno – zał. ok. 1504 r., par. Podwyższenia Krzyża, 1150 wier.; Wielka Głusza – zał. 1927 r., 1120 wier.; Zabłocie – zał. 1930 r., kilkuset wiernych;

Dekanat kołkowski: Chołoniewicze – zał. 1924 r. (kaplica 1754 r.), 1634 wier.; Czartorysk – zał. 1639 r., kościół podominikański, 245 wier.; Jezioro – zał. XIX w., par. NMP Różańcowej, 2000 wier.; Kołki – zał. 1664 r., par. Wniebowzięcia NMP, 3216 wier.; Sokul – zał. 1616 r., par. NMP Wspomożenia Wiernych, 1960 wier.; Wiszenki – zał. 1639 r., par. Wniebowzięcia NMP, 1830 wier.; Zofiówka – zał. 1921 (kościół z 1915 r.), par. św. Zofii i MB Dobrej Rady, 3889 wier.;

Dekanat korecki: Bystrzyce – zał. 1938 r. (kaplica z 1849 r.), kilkuset wiernych; Buda Gruszewska – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Dermanka – zał. 1932 r., par. św. Izydora Oracza, 1607 wier.; Horosza – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Korzec – zał. pocz. XVII w., par. Wniebowzięcia NMP, 2293 wier.; Lewacze – zał. 1928 r., par. NMP Królowej Polski, 2597 wier.; Ludwipol – zał. 1921 r., par. Najśw. Serca Jezusa, 2538 wier.; Międzyrzec Korecki – zał. w XVI w., par. św. Antoniego Padewskiego, 2121 wier.; Myszakówka – zał. 1924 r., par. NMP z Góry Karmel, 1521 wier.; Niewirków – zał. 1698 r., par. św. Trójcy, 2293 wier.; Stara Huta – zał. 1935 r., par. MB Częstochowskiej, 1868 wier.; Topcza – zał. 1939 r., kilkuset wiernych;

Dekanat kostopolski: Annowola – zał. 1924 r., par. Błogosławionego Czesława, 1537 wier.; Berezne – zał. przed 1616 r., par. św. Kajetana (kościół filialny w Mokwinie), 2607 wier.; Huta Stepańska – zał. 1922 r., par. Najśw. Serca Pana Jezusa, 3340 wier.; Janowa Dolina – zał. 1936 r., par. Chrystusa Zbawiciela, 2900 wier.; Kazimierka – zał. 1629 r., par. św. Kazimierza, 3942 wier.; Kostopol – zał. 1923 r., par. Najśw. Serca Jezusa Chrystusa, 5978 wier.; Małyńsk – zał. 1938 r., kilkuset wiernych; Potasznia – zał. 1924 r., par. św. Józefa Oblubieńca NMP; 5227 wier.; Reginówka – zał. 1938 r. (kościół z 1929 r.), 1920 wier.; Wyrka – zał. 1934 r., par. Podwyższenia Krzyża Świętego, 2328 wier.;

Dekanat kowelski: Czersk – zał. 1937 (kapilca publiczna z 1875 r.), kilkuset wiernych; Hołoby – zał. 1718 r., par. św. Michała Archanioła, 4267 wier.; Karasin – zał. 1938 r., 200 wier.; Kowel – zał. 1591 r., par. św. Stanisława, 14 782 wier., w Kowlu były także kościoły św. Anny (dawny parafialny) i kościół garnizonowy św. Wojciecha; Maniewicze – zał. 1923 r. (kościół z 1915 r.), par. Przemienienia Pańskiego, 2973 wier.; Mielnica – zał. 1705 r., par. św. Józefa Oblubieńca NMP, 1200 wier.; Perespa – zał. 1938 r., kilkuset wiernych; Powursk – zał. 1924 r., par. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, 2660 wier.; Turzysk – zał. 1700 r., par. św. Franciszka Salezego, 2965 wier.; Zasmyki – zał. 1927 r., par. MB Szkaplerznej i św. Andrzeja Boboli, 1410 wier.;

Dekanat krzemieniecki: Antonowce – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Bereźce – zał. 1939 r. (kapica z 1908 r.), kilkuset wiernych; Białozórka – zał. 1768 r. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1889-1921), par. św. Rocha, 1224 wier.; Dederkały – zał. 1735 r., par. Podwyższenia Krzyża Świętego, 983 wier.; Horynka – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Kozaczki Hrynki – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Katerburg – zał. 1794 r. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1890-1920), par. św. Józefa Oblubieńca NMP, 1806 wier.; Kąty (Kuty) – zał. 1927 r., par. św. Izydora Oracza, 4411 wier.; Kołodno – zał. 1789 r. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1892-1917), par. św. Józefa i Elżbiety, 1951 wier.; Krzemieniec – zał. przed 1542 r., par. św. Stanisława (kościół garnizonowy i filia parafii w Białokrynicy, poza tym kościół św. Ignacego Loyoli Liceum Krzemienieckiego), 3720 wier.; Lisznia – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Łanowce – zał. przed 1839 r., par. Wniebowzięcia NMP (filia w Domanince z kościołem z 1700 r.). 960 wier.; Matwiejowce – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Oleksiniec – zał. przed 1726 r. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1869-1928, kościół odzyskano od Cerkwi w 1938 r.), par. św. Michała Archanioła, 515 wier.; Poczajów – zał. 1928 r., par. Imienia Marii, 865 wier.; Rześniówka – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Smyga – zał. 1938 r., kilkuset wiernych; Suraż – zał. 1730 r. (kościół jezuicki został w XIX w. zamieniony na cerkiew), ponownie erygowana w 1938 r., kilkuset wiernych; Szumbar – zał. 1724 r., par. Najśw. Serca Jezusa, 620 wier.; Szumsk – zał. 1772 r., par. Niepokalanego Poczęcia NMP, 2717 wier.; Uhorsk – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Wiśniowiec Stary – zał. 1756 r., par. św. Stanisława Bpa, 2600 wier.; Wiśniowiec – zał. 1645 r. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1832-1921), par. Michała Archanioła, kilkuset wiernych; Wyszogródek – zał. w XVII w. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1891-1935, kościół odzyskano od Cerkwi), par. Świętego Ducha, 983 wier.;

Dekanat lubomelski: Binduga – zał. 1774 r., par. św. Mikołaja, 1745 wier.; Luboml – zał. 1412 r., par. św. Trójcy, 2075 wier.; Maciejów – zał. w 2. poł. XVI w. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1870-1920, z kościoła zrobiono cerkiew), par. św. Stanisława Bpa i św. Anny, 1320 wier.; Opalin – zał. poł. XVII w. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1868-1920), par. św. Antoniego Padewskiego, 630 wier.; Ostrówki – zał. przed 1726 r., par. św. Andrzeja Apostoła, 1935 wier.; Przewały – zał. 1464 r., par. Wniebowzięcia NMP, 3053 wier.; Pulemiec – zał. 1937 r., 867 wier.; Rymacze – zał. 1925 r., par. Izydora Oracza, 3318 wier.; Stawki – zał. 1927 r., 1270 wier.; Szack – zał. 1938 r., 600 wier.;

Dekanat łucki: Aleksandrówka – zał. 1938 r., kilkuset wiernych; Cumań – zał. 1938 r. (kościół z 1936 r.), par. św. Augustyna, kilkuset wiernych; Długoszyje – zał. 1930 r., 1437 wier.; Jałowicze – zał. 1796 r. (kościół z 1669 r.), par. Objawienia NMP, 1163 wier.; Kiwerce – zał. 1923 r., par. Najśw. Serca Jezusa, 4481 wier.; Ławrów – zał. 1928 r. (świątynia z 1816 r.), kilkuset wiernych; Łuck – zał. na pocz- XV w., par. katedralna Trójcy Świętej oraz św. Apostołów Piotra i Pawła, 15 000 wier. (w Łucku były również kościoły: seminaryjny w dzielnicy Krasne pw. Najśw. Serca Jezusa i św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz garnizonowy pw. MB Królowej Polski); Nieświcz – zał. 1612 r., par. św. Macieja Apostoła, 3033 wier.; Ołyka (kolegiata) – zał. 1588 r., par. Świętej Trójcy (filia kościół św. Apostołów Piotra i Pawła w Ołyce z 1550 r.), 4817 wier.; Poddębce – zał. 1937 r., 1200 wier.; Rożyszcze – zał. 1921 r., par. Przemienienia Pańskiego, 3571 wier.; Sienkiewiczówka – zał. 1933 r., 1826 wier.; Skurcze – zał. 1609 r., par. Wniebowzięcia NMP, 1736 wier.; Szepel – zał. 1938 r., kilkuset wiernych; Torczyn – zał. 1540 r., par. Trójcy Świętej i św. Jana Chrzciciela, 3500 wier.;

Dekanat ostrogski: Buhryń – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Mizocz – zał. 1920 r. (kościół z 1759 r.), par. św. Jana Nepomucena, 1604 wier.; Noworodycze – zał. 1924 r., par. św. Józefa Oblubieńca NMP, 1680 wier.; Ostróg – zał. 1442 r., par. Wniebowzięcia NMP, ok. 4000 wier. (w okresie międzywojennym w Ostrogu był także czynny kościół z 1759 r. i klasztor kapucynów); Ożenin – zał. po 1930 r., par. Najśw. Serca Jezusa, 916 wier.; Tajkury – zał. 1710 r., par. św. Wawrzyńca, 1160 wier.; Zdołbunów – zał. 1920 (kościół z 1908 r.), par. św. Apostołów Piotra i Pawła, 4700 wier.;

Dekanat rówieński: Aleksandria – zał. 1675 r. (kościół z 1. poł. XVII w.), par. Zaślubin NMP, 3538 wier.; Derażne – zał. 1754 r. (kościół z 1615 r.), par. Trójcy Świętej i św. Marii Magdaleny, 3536 wier.; Horyńgród – zał. 1922 r. (kościół z 1643 r. w XIX w. zamknięty przez władze carskie i zniszczony), par. NMP Jazłowieckiej, 2138 wier.; Hruszwica – zał. 1927 r. (świątynia z 1809 r., nowa z 1929 r.), par. św. Wacława, 1176 wier.; Karłowszczyzna – zał. 1934 r., par. NMP Królowej Polski, kilkuset wiernych; Klewań – zał. 1598 r., par. Zwiastowania NMP, 2200 wier.; Równe – zał. 1548 r., par. Narodzenia NMP, 8500 wier. (w Równem był w okresie międzywojennym również kościół garnizonowy pw. św. Apostołów Piotra i Pawła); Szpanów – zał. ok. 1726 r., par. św. Apostołów Piotra i Pawła, 1904 wier.; Tuczyn – zał. ok. 1590 r., par. Świętej Trójcy i św. Michała Archanioła, 2660 wier.; Żytyń – zał. 1934 r., par. NMP Królowej Polski, kilkaset wiernych;

Dekanat sarneński: Berezów – zał. 1939 r., kilkuset wiernych; Klesów – zał. 1935 r., par. św. Barbary, 2363 wier.; Niemowicze – zał. 1938 r. (świątynia z 1824 r.), kilkuset wiernych; Okopy – zał. 1939 (kościół z 1934 r.), par. św. Jana Chrzciciela, kilkuset wiernych; Rokitno – zał. 1920 r., par. św. Teresy od Dzieciątka Jezus, 5500 wier.; Sarny – zał. 1921 r., par. Przemienienia Pańskiego, 5849 wier.; Stepań – zał. 1614 r., par. Michała Archanioła, 1567 wier.; Tomaszgród – zał. 1927 r. (kościół z 1919 r.), par. św. Stanisława Bpa, 1140 wier.; Wojtkiewicze – zał. 1927 r., par. Wniebowzięcia NMP, 1500 wier.;

Dekanat włodzimierski: Chrynów – zał. 1937 r., 1800 wier.; Kalinówka – zał. 1929 r., par. MB Częstochowskiej, 1550 wier.; Korytnica – zał. 1615 r., par. św. Antoniego Padewskiego, 875 wier.; Litowiż – zał. 1614 r., par. św. Michała Archanioła, 300 wier.; Sielec – zał. 1660 r., par. Trójcy Świętej, 1842 wier.; Stężarzyce – zał. 1931 r., 1964 wier.; Swojczów – zał. 1607 r., par. Narodzenia NMP, 4300 wier.; Uściług – zał 1757 r. (zlikwidowana przez władze carskie i nieczynna 1832-1920, kościół zamieniono na cerkiew, rewindykowany 1920 r.), par. Najświętszego Imienia Jezus, 4020 wier.; Włodzimierz Wołyński – zał. 1554 r., par. św. Joachima i św. Anny, 5054 wier.; Włodzimierz Wołyński – zał. 1925 (kościół pojezuicki z 1718-55, zabrany przez władze carskie i 1840-1921 cerkiew prawosławna, rewindykowany 1921 r.), par. Rozesłania Apostołów, 3500 wier.; Zabłotce – zał. 1774 r. (kościół 1840-1920 w rękach Cerkwi prawosławnej, rewindykowany), par. Trójcy Świętej, 1783 wier.;

Dekanat włodzimierzecki: Antonówka – zał. 1934 r., par. św. Antoniego, 1500 wier.; Bereźnica – zał. 1614 r., par. św. Rafała Archanioła, 573 wier.; Chinocze – zał. 1937 r., kilkuset wiernych; Dąbrowica – zał. 1684 r., par. św. Jana Chrzciciela, 1045 wier.; Rafałówka – zał. 1925 r., par. św. Apostołów Piotra i Pawła, 1600 wier.; Włodzimierzec – zał. 1703 r., par. św. Józefa Oblubieńca, 3468 wier.

Znani polscy innowiercy pochodzący z Kresów

Dzisiaj ponad 95% religijnych Polaków to katolicy. Jednak od czasów reformacji, zapoczątkowanej przez Marcina Lutra w Niemczech w 1517 roku, w polskim życiu religijnym od prawie 500 lat jest także wątek niekatolicki.

W historii polskiego protestantyzmu i innych wspólnot chrześcijańskich nierzymskokatolickich bardzo dużą rolę odegrały Kresy, np. kalwińska Jednota Litewska (np. Walerian Krasiński „Zarys dziejów reformacji w Polsce” Warszawa 1903), m.in. osoby urodzone na Kresach, zazwyczaj duchowni różnych wspólnot chrześcijańskich, ale nie tylko. Oto niektórzy z nich:

Julian Biergiel (1818 Izabelin k. Wołkowyska na Grodzieńszczyźnie – 1885 Warszawa), duchowny kalwiński, bibliofil; superintendent kościoła kalwińskiego w Słucku (dziś Białoruś) i nauczyciel tamtejszego polskiego gimnazjum kalwińskiego; patriota, przeciwstawiał się naciskom władz carskich aby kazania były głoszone w języku rosyjskim; zgromadził bogaty księgozbiór dotyczący dziejów reformacji polskiej.

Mieczysław Czajko (ur. 1946 Brześć nad Bugiem), duchowny protestancki, publicysta, w latach 2000-08 biskup i prezbiter naczelny Kościoła Zielonoświątkowego w RP; obecnie pastor zboru "Betania" w Szczecinie.

Rafał Downar (1771 na Litwie – 1854 Wilno), nauczyciel i działacz społeczny, duchowny kalwiński; przyczynił się do wybudowania nowej świątyni kalwińskiej w Wilnie w 1836 r., 1845-54 superintendent generalny Jednoty Litewskiej (wileńskiej).

Paweł Dilis (1905 Wilno – 1995 Chicago), duchowny kalwiński. Po ukończeniu Wydział Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego pracował jako pastor i kaznodzieja w Wilnie. Przyczynił się do wznowienia wydawanego w Wilnie czasopisma "Szlakiem reformacji" (redaktor odpowiedzialny). 1934-39 kapelan WP i opiekun filiału Jednoty Wileńskiej w Warszawie. W czerwcu 1939 członek delegacji Jednoty Wileńskiej na synod birżański Jednoty Kowieńskiej. Po wojnie w USA, gdzie opiekował się kalwinami polskimi i z Litwy w Chicago.

Klemens Feldman (1885 Równe na Wołyniu – 1971 Płock), duchowny mariawicki, od 1932 biskup i 1935-42 biskup naczelny Kościoła Mariawitów w Polsce.

Jerzy Franciszek Grabowski (1756 Święciany k. Wilna – po 1800), kalwin, generał wojsk polsko-litewskich, komendant wojsk Republiki Rzymskiej 1798-99.

Paweł Jerzy Grabowski (1759 Wielkie Księstwo Litewskie – 1794), kalwin, generał wojsk polskich, starosta wołkowyski.

Stefan Grabowski (1767 Ostaszyn k. Nowogródka – 1847 Warszawa), kalwin, hrabia, generał dywizji Armii Królestwa Polskiego, tajny radca i polityk.

Bronisław Iżycki-Herman (1865 Słoboda k. Bobrujska na Białorusi – 1947 Białystok), duchowny kalwiński, 1920-39 prezes konsystorza ewangelicko-reformowanego w Wilnie.

Paweł Jakubenas - Povilas Jakubėnas (1871 Wojtkuny k. Birż – 1953 Szwajcaria), polsko-litewski duchowny kalwiński działający na etnicznej Litwie (Kowieńskiej). Po podziale Jednoty Wileńskiej przez polsko-litewską granicę państwową w 1920 r. został superintendentem generalnym zborów na Litwie, a w 1922 r. stanął na czele Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Republice Litewskiej. Po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych przez Polskę i Litwę w 1938 r. odnowił kontakty z Jednotą Wileńską. W 1938 przebywał w Wilnie, gdzie wygłosił mowę towarzyszącą wprowadzeniu polskiego duchownego z Litwy Kowieńskiej Konstantego Kurnatowskiego na urząd superintendenta generalnego Jednoty Wileńskiej w Polsce.

Michał Józef Jastrzębski (1859 Izabelin k. Wołkowyska na Grodzieńszczyźnie – 1938 Wilno), duchowny kalwiński, od 1898 r. publicysta „Zwiastuna Ewangelickiego”, od 1907 r. superintendent kościołów ewangelicko-reformowanych Synodu Wileńskiego i wiceprezydent konsystorza, a od 1919 r. superintendent generalny Kościoła. Po wydaniu carskiego ukazu toterancyjnego w 1905 r. doprowadził do ponownego wprowadzenia języka polskiego do urzędowych czynności kościelnych na terenie Litwy i Białorusi. Od 1906 r. członek polskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie i działacz Polskiej Macierzy Szkolnej. Od 1920 członek zarządu Towarzystwa Miłośników Historii Reformacji im. Jana Łaskiego i redaktor naczelny dwumiesięcznika „Szlakiem Reformacji”.

Bronisław Edward Andrzej Kader (1863 Wilno – 1937 Kraków), kalwin, wybitny chirurg polski, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Szymon Konarski (1808 Dobiszki na Suwalszczyźnie litewskiej – 1839 Wilno), polski działacz niepodległościowy, uczestnik Powstania Listopadowego 1830-31, członek Młodej Polski i Stowarzyszenia Ludu Polskiego. Stracony przez Rosjan w Wilnie.

Walerian Krasiński (1795 na dzisiejszej Białorusi – 1855 Edynburg, Szkocja), kalwin, historyk reformacji w Polsce, autor pracy „Zarys dziejów reformacji w Polsce” (t. 1-2 Warszawa 1903-05).

Konstanty Kurnatowski (1878 Mitawa na Łotwie – 1943 w Niemczech), polski duchowny kalwiński pracujący w okresie międzywojennym w parafiach polsko-litewskich na Litwie Kowieńskiej. Po śmierci Michała Józefa Jastrzębskiego wezwany do Wilna i obrany na superintendenta generalnego polskiego Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Wilnie- Jednoty Wileńskiej.

Zofia Lejmbach (1901 Mińsk na Białorusi – 1995 Warszawa), doktor nauk medycznych, profesor i prorektor (1962–66) Akademii Medycznej w Warszawie. Działacz niepodległościowy: 1915–1918 członek Polskiej Organizacji Wojskowej na Kresach, a podczas okupacji niemieckiej szef Służby Sanitarnej Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej, w Powstaniu Warszawskim 1944 szef Służby Sanitarnej okręgu „Śródmieście”. Działaczka kalwińskiego Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Warszawie. Pierwsza kobieta prezes Konsystorza Kościoła Ewangelicko-Reformowanego – od 1961 r. przez dwie kadencje.

Leo Witold May (1874 Preszy k. Mariampola na Litwie – 1940 Dachau), duchowny ewangelicki, 1937-39 senior (biskup) ewangelicko-augsburskiej diecezji piotrkowskiej (Piotrków Trybunalski).

Wacław Przysiecki (1878 Dzisna na Wileńszczyźnie – 1961 Płock), duchowny mariawicki, od 1932 roku biskup, a w latach 1955-57 biskup naczelny; redaktor pism mariawickich „Głos Prawdy” i „Mariawita”.

Wawrzyniec Puttkamer (1794 Nowogródczyzna – 1847 tamże), ewangelik-reformowany (kalwin), hrabia, marszałek szlachty powiatu lidzkiego, od 1821 r. mąż Maryli Wereszczakówny (1799-1863), ciotecznej siostry Ignacego Domeyki i z lat 1818-19 ukochanej Adama Mickiewicza (adresatka wiersza Do M***, upamiętniona w „Balladach i romansach - w wierszu Do przyjaciół poprzedzającym balladę To lubię i tejże oraz i w IV części „Dziadów”).

Mikołaj Rej (1505 Żurawno w Małopolsce Wschodniej -1569 Rejowiec), wybitny polski poeta i prozaik epoki renesansu, wraz z Biernatem z Lublina „współojciec literatury polskiej”, polityk i teolog ewangelicki.

Mikołaj Krzysztof Radziwiłł zwany Czarnym (1515 Nieśwież na Nowogródczyźnie – 1565 Łukiszki k. Wilna), marszałek wielki litewski, kanclerz wielki litewski i wojewoda wileński., ożeniony (1547) z Elżbietą Szydłowską, córką kanclerza wielkiego koronnego (polskiego) Krzysztofa Szydłowskiego (wniosła w posagu tzw. „Dobra Szydłowieckie” na Kielecczyźnie, które były w rękach Radziwiłłów do 1802 r. Protektor polskiego kalwinizmu w należącym do Polski Wielkim Księstwie Litewskim. Założył polskie drukarnie w Nieświeżu i Brześciu nad Bugiem, gdzie w 1563 roku wydrukowano pierwsze protestanckie tlumaczenie Biblii na język polski.

Juliusz Karol Wilhelm Józef Rómmel (1881 Grodno – 1967 Warszawa), ewangelik, generał dywizji Wojska Polskiego.

Józef Artur Rybak (1882 w Delatynie w Małopolsce Wschodniej – 1953 Warszawa), kalwin, generał dywizji Wojska Polskiego.

Bolesław Bohusz-Siestrzeńcewicz (1869 Niemenczynek na Wileńszczyźnie – 1940 Wilno), kalwin, generał brygady Wojska Polskiego.

Zygmunt Stryjeński (1784 Brzostowica na Grodzieńszczyźnie – 1843 Sobieska Wola), kalwin, generał brygady Powstania Listopadowego 1830-31.

Ludwik Szenderowski - sen. (1873 na Ukrainie - 1933), działacz protestancki (baptysta), od 1823 wiceprezes i od 1924 prezes Komitetu Zjednoczenia Ewangelicznych Chrześcijan i Baptystów; w okresie gdy oba wyznania działały osobno, był prezesem Związku Słowiańskich Zborów Ewangelicznych Chrześcijan w Polsce.

Ludwik Szenderowski – jun. (1905 Kowel na Wołyniu – zm. po 1994 w Warszawie), działacz protestancki, pisarz, publicysta, sekretarz, a po śmierci ojca w 1933 prezes Związku Słowiańskich Zborów Ewangelicznych Chrześcijan w Polsce i przełożony zboru w Warszawie.

Jerzy Szretter (1901 Tomachowie k. Równego na Wołyniu – 1962 Warszawa), duchowny prawosławny, kapelan WP, od 1938 biskup pomocniczy diecezji warszawsko-chełmskiej, od 1946 biskup białostocki, 1948-51 stał na czele Tymczasowego Kolegium Rządzącego Polskim Autokefalicznym Kościołem Prawosławnym, 1961-62 matropolita warszawski i całej Polski; rzecznik polonizacji Cerkwi w Polsce.

Bp prof. dr hab. Wiktor Wysoczański (ur. 1939 Wysocko Wyżne k. Turki w Małopolsce Wschodniej), duchowny Kościoła Polskokatolickiego RP, od 1983 biskup, ordynariusz diecezji warszawskiej i od 1995 zwierzchnik Kościoła, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie i od 2008 prorektor ds. naukowych Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie.

Krzysztof Zenowicz (pochodził z Białorusi – zm. 1614), wojewoda brzeskolitewski 1588-1614, bibliofil (właściciel cennej biblioteki łacińsko-polskiej), założyciel papierni w Smorgoniach, zwolennik reformacji, fundator zboru kalwińskiego w Smorgoniach (Wileńszczyzna).

Marian Kałuski

Wersja do druku

Jan Orawicz - 07.01.13 8:19
Ja także popieram ciekawy pomysł Pana Lubomira. Dodam od siebie swoją propozycję,by Katolicki Uniwersytet Lubelski zatrudnił Pana Kałuskiego na stanowisko wykładowcy historii Kresów wschodnich RP. Przecież dorobek naukowy Pana Kałuskiego, w powyższym zakresie historii jest wspaniały!! Jak Bartoszewski bez matury może być - aż profesorem,a Pan Kałuski z wykształceniem wyższym i z takim dorobkiem naukowym nie ma prawa być
profesorem?!! W tym względzie podaje przykład z Żydów. Oni się potrafią wspierać,a my Polacy, co potrafimy?! Często cechuje nas obojętność wobec siebie,a także ślepa zazdrość.To nie jest prostackie klepanie. Nie sam zauważyłem to przykre zjawisko,ale wielu ludzi. Widać to też w naszych emigracyjnych diasporach. Mieszkam w USA i szczerze wyznam,że gdyby mi Amerykanie nie podali pomocnej dłoni, to bym Lotem wracał z powrotem, goły i
"wesoły"...! Pozdrawiam

Lubomir - 05.01.13 18:12
Re: Robert. Panie Robercie bardzo cenię to co pisze Marian Kałuski. Swego czasu postulowałem na Forum Wirtualnej Polonii by zabiegać o miejsce dla Pana Kałuskiego w Polskim Senacie, jako przedstawiciela Światowej Diaspory Polaków, lub by chociaż ogłosić Pana Kałuskiego Honorowym Senatorem RP, jednak oprócz kpin nie zauważyłem niczego innego. Chyba problem istnieje nadal. Niemcy nawet w tzw parlamencie europejskim mają przedstawiciela tzw Niemców Sudeckich. O przedstawicielach Niemców Sudeckich w Polskim Parlamencie wolę nie wspominać...W ogóle nie cieszy mnie ich obecność w tym Gremium. Serdecznie pozdrawiam i życzę jak najwięcej sukcesów w Nowym Roku.

Robert - 05.01.13 15:59
Szanowny Panie Lubomirze. Opracowania historyczne Pana Mariana Kałuskiego, w temacie "KRESY", to Jego 40 letni owoc pracy badacza. Cennośc tych dzieł, powiedziałbym jako laik warsztatowy ale nie zupełnie taki do końca, gdyż wiele rozdziałów jest mi znanych z autopsji powiazań rodzinnych - w tych opracowaniach niema tematów wygodnych i niewygodnych, Autor poprostu ukazuje wszystko co co powinien Historyk obiektywnie prezentować. Więc to nie jest tylko Historia Polski "Kresowej" i Polaków, sama w sobie mogłaby nie zaistnieć, zaistniała ze swoim środkiem ciężkości w otoczeniu innych.
Panie Lubomirze, pomysł Pański, zasługuje na wielkie uznanie. My Polacy i Polska, mamy z Kresami obecnymi wspólną historię - i żadna ze stron od tego nie ucieknie. Kontynuacja dobrych stosunków, powinna ja wzbogacić nawet do zaniku granic w przyszłości, i wymiernych korzyści ekonomicznych poczynań.
Aktualną bolączką przeciwności, to hamulcowi "transformacji?" z "bolszewickim rajem kopiarek z przeszłosci" - czyniąc wszystko abyśmy się nie dogadali z sąsiadami i nie zaistnieli w miarę w zgodzie i prosperity, UE też nie preferuje grupowej federacji członkowskiej - łatwiej się kontroluje każde państwo z osobna, dla dużych korzyści. Konstytucja UE jest swojskim bezprawiem, demokratycznie Polska z Kresami byłaby poważnym zagrożeniem, licząc głosy całej populacji federacji polskiej. Warto zacząć, najpierw z jednym partnerem - wzorcowo pokazać, że jest to mozliwe i owocuje - reszta szybko dołączy, oby tak sie stało. Pozdrawiam Robert

Lubomir - 05.01.13 12:35
Kto nam broni np powołać Konfederację Historycznych Miast Polski i zaliczać do niej Lwów czy np Wilno lub Dyneburg?. Również Stowarzyszenie Odra-Dniepr mogłoby krzewić polskość na Ukrainie i promować w Polsce Ukraińców - sympatyków Polski, Polaków i polskości. Dreptanie w miejscu czy rozpamiętywanie przeszłości nie jest krokiem w przyszłość.

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Lipca 1991 roku
W gmachu byłego Komitetu Centralnego PZPR otwarto Giełdę Papierów Wartościowych.


22 Lipca 1807 roku
W Dreźnie Napoleon nadał Księstwu Warszawskiemu konstytucję i kodeks cywilny.


Zobacz więcej