Niedziela 22 Września 2019r. - 265 dz. roku,  Imieniny: Maury, Milany, Tomasza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 24.08.12 - 16:43     Czytano: [2042]

Amerykański historyk o polskim Lwowie

W dwudziestym tomie wielkiej serii „Geographies for Advenced Study” zatytułowanym „Eastern Europe” (Wschodnia Europa), wydanym przez Logman Group Ltd. London w 1972 roku, Norman Pounds, profesor geografii i historii w Indiana University (USA), pisząc o sprawach polskich zauważa: „Lwów był przez wieki bastionem Polski na drodze ze wschodu. Podobnie jak Wilno odegrał bardzo ważną rolę w historii Polski i dlatego utrata tego miasta na rzecz Związku Sowieckiego w 1939 roku spowodowała wielkie rozgoryczenie wśród Polaków”.

O przyjaźń ze wschodnimi sąsiadami Polski

W wyniku II wojny światowej i oderwania od Polski Ziem Wschodnich ze Lwowem i Wilnem, w Wielkiej Brytanii znalazło się wiele tysięcy Polaków pochodzących z Kresów. Powstały w Londynie duże organizacje kresowe, jak np. Związek Ziem Wschodnich Rzeczpospolitej Polski czy Koło Lwowian, które walczyły – w miarę swoich możliwości i wpływów - także na arenie międzynarodowej - o odzyskanie przez Polskę Ziem Wschodnich z właściwym ich zaborcą, tj. Rosją Sowiecką/Związkiem Sowieckim, a nie z Ukraińcami, Białorusinami czy Litwinami. Przeciwnie, Związek popierał zbliżenie i łączenie się z tymi i innymi zniewolonymi narodami do wspólnej walki ze wspólnym wrogiem. Oto stanowisko w tej sprawie Walnego Zjazdu Związku Ziem Wschodnich z 28 listopada 1976 roku: „Zjazd odmawia Rosji Sowieckiej jakichkolwiek praw do Ziem Wschodnich RP podstępnie anektowanych (we wrześniu 1939)... Zjazd pragnie zapewnić emigrację narodów zamieszkałych od stuleci na przedrozbiorowych ziemiach Rzeczpospolitej, że uznaje ich dążenia do wyzwolenia z niewoli sowieckiej i uzyskania niepodległości, oraz chce utrzymać z nimi przyjazne stosunki”. – Związek popierał moralnie uchwałami i w wydawanym przez siebie „Kwartalniku” potrzebę zbliżenia i niwelowania nienawiści dla lepszej wspólnej przyszłości.

Łuck – wołyński Rzym

Łuck nad Styrem na Wołyniu, który w okresie międzywojennym był stolicą województwa wołyńskiego, i w którym przez stulecia zbudowano szereg kościołów – włącznie z piękną katedrą i cerkwi oraz klasztorów, nazywano z tego powodu „Rzymem Wołyńskim”. Spośród zakonów katolickich (polskich), które zostały tu założone w okresie przedrozbiorowym, byli tu: bernardyni, bonifratrzy, dominikanie, jezuici, karmelici trzewiczkowi, księża komuniści, księża misjonarze i trynitarze oraz siostry brygidki i katolickie seminarium duchowne. Unici, bardzo spolonizowani, mieli tu swoją katedrę, klasztor bazylianów i seminarium duchowne. W budynku należącym do jezuitów istniała słynna szkoła szlachecka, założona w 1609 roku. Jej pierwszym magistrem był tłumacz Biblii na język polski – ks. Jakub Wujek.

Tarcza Sobieskiego

Jeden z najpiękniejszych gwiazdozbiorów nieba północnego, który pokrywa jedną z najbogatszych części Drogi Mlecznej w pobliżu jej centrum grawitacyjnego i liczy wiele milionów gwiazd, nazywa się Tarczą Sobieskiego – Scutum Sobiescianum lub Scrutum. Gwiazdozbiór ten wyodrębnił polski astronom Jan Heweliusz (zm. 1687) i nazwał go tak dla uczczenia zwycięstwa wojsk polskich, dowodzonych przez króla Jana III Sobieskiego, nad Turkami pod Wiedniem w 1683 roku. Gwiazdozbiór ma przedstawiać herb Sobieskich – Janinę (Tarcza) z godłem krzyża Jezusa Chrystusa. – Król Jan III Sobieski jest synem Małopolski Wschodniej. Urodził się w 1629 roku z zamku w Olesku koło Złoczowa (woj. tarnopolskie).

Tłumaczenia „Pana Tadeusza”

„Pan Tadeusz” to poemat Adama Mickiewicza wydany w 1834 roku w Paryżu. Utwór jest uważany za polską epopeję narodową z elementami gawędy szlacheckiej. Jego akcja toczy się na Ziemi Nowogródzkiej – ziemi skąd pochodził także i autor poematu. „Pan Tadeusz” został przetłumaczony na 27 języków: angielski (1885), bułgarski (1901), białoruski (1929), chiński (1955), chorwacki (1893), czeski (1882), duński (1958), esperanto (1918), fiński (1921), francuski (1844), gruziński (1953-55), hebrajski (1921), hiszpański (1885), japoński (1930), jidysz (1939), kaszubski (2010), litewski (1924 – został odpolonizowany!), łotewski (1964), niemiecki (1836), rosyjski (1875), rumuński (1956), serbski (1951), słowacki (1962), szwedzki (1898), ukraiński (1927), węgierski (1957) i włoski (1871).

Polacy w Wilnie

Założone przez Giedymina na pocz. XIV w. Wilno było od samego początku miastem wieloetnicznym; Litwini zawsze stanowili mały odsetek ludności miasta. Polacy stanowili większość mieszkańców Wilna od XVII w. do 1946 roku, kiedy to z miasta wysiedlono do Polski Ludowej 107 000 Polaków. W 1916 roku w Wilnie mieszkało 74 466 (53,67%) Polaków, 57 516 (41,45%) Żydów, 2909 (2,09%) Litwinów, 2219 (1,59%) Rosjan, 611 (0,44%) Białorusinów, 880 (0,63%) Niemców i 193 (0,13%) osób innych narodowości. W 1931 r. Polacy stanowili 65,9% mieszkańców miasta (128,6 tys. osób), Żydzi 28% (54,6 tys. osób), Rosjanie 3,8% (7,4 tys. osób), Białorusini 0,9% (1,7 tys. osób), Litwini 0,8% (1579 osób), Niemcy 0,3% (600 osób), Ukraińcy 0,1% (200 osób), inni 0,2% (ok.400 osób). W 2010 r., a więc po 65 latach panowania litewskiego i oficjalnie prowadzonej litwinizacji miasta, Litwini stanowią w mieście liczącym 560 000 mieszk. ciągle tylko 57,8% ludności, Polacy 18,7% (tj. ponad 100 tys.), Rosjanie 14%, Białorusini 4%, Żydzi 0,5%, inne narodowości 5%.

Kresowe uczelnie polskie

Trzy kresowe miasta i ich dawne polskie uczelnie: Kroże (ob. Litwa) – zwane „Atenami Żmudzkimi", Krzemieniec (ob. Ukraina) – noszący miano „Aten Wołyńskich" i Podoliniec (ob. Słowacja) – znany jako „Spiski Oxford", zgromadziły wybitną kadrę wykładowców, a także stworzyły i utrzymały wysoki poziom, by stać się, mimo statusu szkół średnich, placówkami o niemalże uniwersyteckim poziomie nauczania i znaczącym promieniowaniu cywilizacyjnym. Uczelnie te zlikwidowali zaborcy. Uczelnię w Krożach prowadzili polscy jezuici, a w Podolińcu polscy pijarzy.

Lwowski dziennik „Wiek Nowy”

Największym polskim dziennikiem wydawanym w przedwojennym Lwowie był „Wiek Nowy” (1901-39), założony i redagowany cały czas przez Bolesława Laskownickiego (1866-1944). Był to dziennik bezpartyjny o charakterze mieszczańskiej gazety informacyjnej. Jego nakład sięgał 80 000 egzemplarzy. Laskownicki był inicjatorem pierwszych polskich organizacji dziennikarskich: powstałego w 1893 r. Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Dziennikarzy Polskich i w 1895 r. Towarzystwa Dziennikarzy Polskich. Oba towarzystwa powstały we Lwowie.

Matka Boska Hodowicka

Parafia katolicka w Hodowicy k. Lwowa powstała w 1498 r. Od poł. XIX w. w pięknym rokokowym kościele hodowickim pw. Wszystkich Świętych był czczony cudowny obraz Matki Bożej Pocieszenia, który w 1932 r. koronował arcybiskup lwowski Bolesław Twardowski. Wypędzani przez bolszewików do komunistycznej Polski w 1946 r. parafianie hodowiccy wzięli ze sobą cudowny obraz i dzisiaj znajduje się on w kościele św. Augustyna we Wrocławiu, gdzie nabożeństwo do Matki Bożej trwa przy nim do chwili obecnej.

Polskie karmelitanki bose w Wilnie i we Lwowie

Zakon żeński karmelitanek, jako żeńską gałąź zakonu karmelitów, założył we Francji w 1452 roku generał karmelitów bł. Jan Soreth. Jego odłamem jest zakon karmelitanek bosych o surowej regule, założony w 1563 roku przez św. Teresę z Avila w Hiszpanii (założyła 17 klasztorów). W 1590 roku karmelitanki bose zostały przeszczepione do Włoch, w 1604 roku do Francji, w 1607 roku do Belgii i w 1612 roku do Polski. Z 8 klasztorów polskich karmelitanek bosych, które powstały w przedrozbiorowej Polsce, dwa zostały ufundowane na Kresach – w Wilnie i we Lwowie.

Pierwszy klasztor karmelitanek bosych został założony w Krakowie przez kilka sióstr z klasztorów w Belgii. Wzrastające powołania u Polek do zakonu przyczyniły się do jego rozwoju na ziemiach historycznej Polski. W 1624 roku powstał klasztor w Lublinie, który ufundował wojewoda bełski (Bełz – od 1951 r. na Ukrainie) Rafał Leszczyński. Kolejny klasztor powstał w 1638 roku w Wilnie i był owocem współpracy klasztoru krakowskiego i lubelskiego. Do jego powstania przyczynili się Stefan Pac – podskarbi wielki wielkolitewski i jego małżonka Anna Dusiatska; oni także pokryli koszta materialne związane z budową klasztoru (wykupiono dla potrzeb klasztoru kilka kamienic w mieście, w pobliżu Baszty Okrągłej) i kościoła, na budowę którego Pacowie darowali 10 000 złotych, a Wiesiołowscy, 20 000 złotych. Klasztor został wzniesiony w latach 1646-49, a kościół wykończony został, z powodu działań wojennych, dopiero po 1667 roku. Klasztor wileński karmelitanek bosych, podobnie jak wszystkie inne klasztory w Wilnie i na Litwie, od samego początku miał charakter polski, nawet jeśli niektóre siostry pochodziły z terenów Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Czwarty klasztor polskich karmelitanek bosych powstał we Lwowie w 1642 roku, a w fundacji znalazły się także siostry z klasztorów w Krakowie i Lublinie. Inicjatorami fundacji lwowskiej byli Jakub i Zofia Teofila z Daniłowiczów Sobiescy, rodzice króla Jana III Sobieskiego, który po śmierci rodziców przejął opiekę nad lwowskim klasztorem. Przełożoną i mistrzynią pierwszego pokolenia karmelitanek lwowskich była m. Teresa od Jezusa (Marianna Marchocka), mistyczka. Jej życie i jej doświadczenia mistyczne przedstawia pisany przez nią na polecenie spowiednika „Żywot”, który jest pierwszą autobiografią kobiety polskiej, a zarazem ważnym dziełem literatury mistycznej, porównywalnym już przez współczesnych z autobiograficznie ujętym „Życiem” św. Teresy z Avila.
W 1648 roku z powodu wybuchu kozackiego powstania Chmielnickiego na Ukrainie, które było skierowane m.in. przeciwko inytytucjom Kościoła katolickiego na ziemiach ukrainnych Rzeczypospolitej, karmelitanki lwowskie schroniły się do Krakowa, skąd w roku następnym wyjechały na fundację do Warszawy, finansowaną przez kanclerza wielkiego koronnego Jerzego Ossolińskiego. Tutaj w 1652 roku zmarła w opinii świętości m. Teresa Marchocka. 21 grudnia 2007 roku w Krakowie rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. W 1659 roku część sióstr z fundacji lwowskiej wróciła do Lwowa i wznowiła tamtejszy klasztor.
Z kolei karmelitanki wileńskie były zmuszone wyjechać z miasta w 1654 roku najpierw z powodu najazdu moskiewskiego na Kresy, a w roku następnym w obawie przed Szwedami podczas „potopu” i wróciły do Wilna dopiero po zakończeniu działań wojennych w 1667 roku. Wówczas wznowiono budowę kościoła, który został poświęcony w czerwcu 1692 roku przez biskupa wileńskiego Konstantego Kazimierza Brzostowskiego i dedykowany św. Józefowi Oblubieńcowi i św. Teresie z Avili. W 1772 roku w klasztorze wileńskim przebywało 15 sióstr.

W 1772, 1793 i 1795 miały miejsce trzy rozbiory Polski, dokonane przez Prusy (Niemcy), Austrię i Rosję, które wymazały z mapy politycznej Europy państwo polskie. Prusy były krajem protestanckim, Rosja prawosławnym, a Austria chociaż katolicka, podobnie jak dwa pierwsze państwa, uznała za swój cel panowania na ziemiach polskich walkę z polskim Kościołem katolickim, wiedząc, że uderzając w niego osłabia się naród polski.

Austria zajęła w 1772 roku całą południową Polskę aż po Kraków i ze Lwowem, którą nazwała Galicją. 28 stycznia 1782 roku cesarz austriacki Józef II polecił zamknąć wszystkie klasztory kontemplacyjne w całym państwie, również w Galicji. Dekret objął między innymi lwowski klasztor karmelitanek bosych, w którym wówczas przebywało 17 sióstr, w tym 3 konwerski. Na mocy dekretu kasacyjnego cały majątek klasztoru, tak nieruchomości, jak też kapitały, przechodził na rzecz skarbu państwa, który w przyszłości miał wypłacać zakonnicom pensje. Trzy profeski lwowskie weszły w skład wspólnoty św. Marcina w Krakowie. Były to: m.Pelagia Tekla od św. Szymona Stocka, ostatnia przeorysza, s.Róża od św. Teresy i młodziutka profeska s. Marcelina od Serc Jezusa i Maryi. W 1787 roku przeszły one do drugiego krakowskiego klasztoru karmelitanek bosych na ul. Wesołej. W 1812 roku nową przeoryszą tego klasztoru wybrano profeskę lwowską m.Różę od św. Teresy, która pełniła ten zaszczyt dwukrotnie – w latach 1812-1815 i 1818-1820.

Pod zaborem rosyjskim najdłużej istniał kresowy klasztor w Wilnie. Uległ likwidacji dopiero w czasie drugiej masowej kasaty klasztorów katolickich w Królestwie Polskim i na Kresach (włączonych do państwa rosyjskiego). W dniu kasaty klasztoru - 25 lutego 1865 roku przebywało w nim 17 osób, w tym 3 konwerski. Cały majątek klasztoru przejął skarb państwa, zakonnicom wyznaczono pensje. W ramach prowadzonej przez carat polityki depolonizacji Wilna w latach 1876-78 opuszczony kościół i klasztor karmelitanek bosych rozebrano do fundamentów, urządzając na ich miejscu urządzono plac targowy; obecnie w tym miejscu znajduje się skwer. Karmelitanki, podobnie jak zakonnice z innych skasowanych klasztorów, zostały przeniesione do obszernego klasztoru benedyktynek w Wilnie, gdzie oddano im do dyspozycji jeden z korytarzy, zwany odtąd "Bosaczki". Nie wszystkie zakonnice pogodziły się ze statusem rezydentek oczekujących śmierci w obcym klasztorze. Pięć wileńskich karmelitanek wyjechało do klasztorów swego zakonu we Francji. Jedna z nich, tęskniąca za krajem S. Konstancja od Zwiastowania NMP (Ejsmontówna) w 1882 roku wróciła do kraju i została przyjęta do klasztoru w Wieliczce, gdzie niedługo potem zmarła.

W 1880 roku z inicjatywy pochodzącego ze Stanisławowa (ob. Ukraina, jako Iwanofrankowsk) biskupa krakowskiego Albina Dunajewskiego doszło do założenia klasztoru karmelitanek bosych w Wieliczce k. Krakowa. Jednak fundacja ta natrafiła na różnego rodzaju problemy, stąd w 1888 roku została przeniesiona do Lwowa. Klasztor lwowski zawdzięcza bardzo dużo pochodzącemu z Wilna odnowicielowi zakonu karmelitów bosych w Polsce po kasatach klasztorów przez zaborców, św. Rafałowi Kalinowskiemu (1835-1907). Był on jego spowiednikiem i kierownikiem duchowym, a także poświęcił wiele czasu w celu uporządkowania jego wszelkich spraw. Bardzo trudnym dla klasztoru lwowskiego był okres wojny polsko-ukraińskiej w latach 1918-19. Karmelitanki nie opuściły jednak klasztoru. Lwowski kościół karmelitanek bosych od końca XIX w. stał się ośrodkiem kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Wymodlono tam wiele łask, składano liczne wota. Obraz został koronowany na prawie biskupim 25 czerwca 1939 roku przez arcybiskupa lwowskiego Bolesława Twardowskiego. Przy klasztorze lwowskim istniał trzeci zakon karmelitański.

W listopadzie 1918 roku odrodziło się państwo polskie, w którego granicach znalazł się nie tylko Lwów, ale także Wilno. W 1938 roku 10 karmelitanek krakowskich (z klasztoru z ul. Wesołej) osiedliło się w Wilnie, dokąd przed kilku laty wrócili również karmelici bosi.

We wrześniu 1939 roku Niemcy i Związek Sowiecki napadły na Polskę i między sobą dokonały nowego rozbioru naszego kraju. Ziemie Wschodnie, a tym samym klasztory we Lwowie i Wilnie (także w Przemyślu) znalazły się pod okupacją sowiecką. W historii zgromadzenia (Krakowska Prowincja Karmelitów Bosych) czytamy, że zgromadzenie lwowskie karmelitanek bosych w celu uratowania klasztoru otwarło przytułek dla bezdomnych staruszek, nad którym opiekę przejął Zarząd Opieki Społecznej, która mianowała świecką kierowniczkę przytułku. Po zajęciu Lwowa przez Niemców w 1941 roku w klasztorze umieszczono zakład dla nieuleczalnie chorych. Natomiast karmelitanki wileńskie były jedynym w mieście polskim żeńskim zgromadzeniem, które podczas niemiecko-litewskiej okupacji miasta nie zostało zesłane do obozu pracy.

Wiosną 1940 roku kilka młodych karmelitanek ze Lwowa wydostało się do Krakowa. Fakt ten wykorzystał ówczesny prowincjał o. Józef Prus dla zrealizowania planowanej już przed wojną fundacji klasztoru w Warszawie. W 1941 roku siostry ze Lwowa wjechały do Warszawy i zamieszkały w domu przy ul. Wolskiej, ofiarowanym na ten cel przez rządcę archidiecezji warszawskiej abpa Stanisława Galla. Dołączyły do nich wyrzucone przez Niemców karmelitanki z Łodzi. Po upadku Powstania Warszawskiego 1944 karmelitanki zostały wywiezione do obozu pracy w Niemczech, skąd wkrótce znalazły się w Krakowie, a na początku 1946 roku wróciły do Warszawy.

W wyniku oderwania przez Związek Sowiecki Ziem Wschodnich od Polski w 1945 roku (Jałta) wraz z arcypolskimi miastami Lwowem i Wilnem, karmelitanki lwowskie i wileńskie zostały w 1946 roku wypędzone ze swoich klasztorów do Polski w nowych granicach. Karmelitanki lwowskie osiedliły się w Kaliszu, a wileńskie we Wrocławiu. Karmelitanki lwowskie przywiozły ze sobą cudowny obraz MB Nieustającej Pomocy, który nadal otoczony jest czcią wiernych. Wysiłkiem fundacji kaliskiej, a więc mającej swe korzenie we Lwowie, powstał w 1985 roku klasztor karmelitanek bosych we Włocławku, a wysiłkiem fundacji wrocławskiej, mającej swe korzenie w Wilnie, w 1989 roku klasztor w Katowicach.

Polacy w Kłajpedzie i Kraju Kłajpedzkim na Litwie

W 1993 roku Elżbieta Sawicka opublikowała w „Rzeczpospolitej” artykuł „Litewski Gdańsk”, w którym napisała, że Polacy prawie nic nie wiedzą o litewskim mieście portowym Kłajpeda. Dlatego swoim artykułem pragnęła oświecić Lechitów. Jednak jej obraz Kłajpedy prawie zupełnie pominął powiązania Polski i Polaków z tym miastem.
Kłajpeda (po litewsku Klaipeda, nazwa niemiecka do 1945 Memel) to liczące ok. 200 000 mieszkańców miasto w zachodniej części Litwy. Leży nad Zalewem Kurońskim nad Morzem Bałtyckim, przy ujściu rzeki Dange, która kanałem łączy się z ujściem Niemna i stanowi dzisiaj jedyny litewski duży i niezamarzający port morski. Stąd Kłajpeda jest niekiedy nazywana „litewskim Gdańskiem” (Paweł Jasienica). Jednak tak naprawdę Kłajpeda została litewskim portem dopiero w 1923 roku. Wcześniej Kłajpeda i Kraj Kłajpedzki, tj. ziemia po prawej stronie Niemna przylegająca od zachodu do Bałtyku, a od wschodu do litewskiej Żmudzi, długości ok. 140 km i szerokości 20 km, obejmująca obszar ok. 2600 km kw. i zamieszkała w 1939 roku przez ok. 140 000 Niemców i pruskich Litwinów (pojęcie Kraj Kłajpedzki nie istniało do 1919 roku) niewiele miały wspólnego z Litwą historyczną, poza tym, że do 1923 roku mieszkali tu obok Niemców również Litwini, jakże jednak inni od Litwinów z Kowna czy Żmudzi (różnice religijne, kulturowe i społeczne). W „Historii Litwy” (Ossolineum, Wrocław 1982) Jerzego Ochmańskiego Kłajpeda w historii narodu litewskiego pojawia się właśnie dopiero w 1923 roku. Dlatego kto wie czy większe od litewskich nie były powiązania Kłajpedy z Polską, jej historią i Polakami?

Nie wiadomo również kto właściwie pierwotnie zamieszkiwał Kraj Kłajpedzki. Byli to raczej Kuroni (Łotysze) niż Litwini (Ochmański, j.w., mapa str. 31). Litwini prawdopodobnie pojawili się tu jako koloniści dopiero w XV-XVI w., po wytępieniu przez Krzyżaków pogańskiej ludności tubylczej. Byli tu również Normanowie, po których pozostały do dziś ślady kurchanów mogilnych i odnajdywana czasami broń normandzka.

Jednak dzieje Kłajpedy nie zapoczątkowali Krzyżacy pruscy, a tylko krzyżacy z Zakonu Kawalerów Mieczowych, znani również jako Zakon Inflancki. To oni wraz z biskupem ryskim w miejscu grodu kurońskiego założyli w 1252 roku zamek pod nazwą Memelburg, Jak wszystkie inne zamki krzyżackie także i Memelburg był bazą wypadową na pogańską Żmudź (Litwę). Od razu przy zamku powstało osiedle niemieckie pod nazwą Memel, która przetrwała jako nazwa geograficzna do 1945 roku. Polacy nazywali Memel właśnie tak albo częściej, prawdopodobnie pod wpływem Litwinów, Kłajpedą.

Osada już w 1254 (lub 1258) otrzymała miejskie prawo lubeckie. Memel-Kłajpeda stał się miastem portowym, ale bardzo daleko mu było do takiego znaczenia jakie miał Gdańsk na Bałtyku. Konkurentem dla Kłajpedy był znacznie większy port w Królewcu. Stąd Kłajpeda nie ma tak świetnych tradycji, ani też takiego patrycjatu jakim szczycił się Gdańsk. Była zawsze dużo mniejszym miastem. Mniejszym i biedniejszym. Stąd architektura Kłajpedy jest bardzo skromna, na co wpłynęły również pożary i wojny. Zachował się średniowieczny układ urbanistyczny Starego Miasta z ratuszem, budynkiem „Zielonej Apteki” i kościołem św. Jana oraz nieliczne budynki w stylu fachwerków i elementy północnej secesji. To co zostało jest w swym wyglądzie bardzo niemieckie.

W bliżej nieokreślonych warunkach pod koniec XIV w. Kłajpeda wraz z Krajem Kłajpedzkim znalazła się pod panowaniem Państwa Krzyżackiego. Powstało ono w 1. poł. XIII w., po sprowadzeniu na Mazowsze przez jego władcę, księcia Konrada, rycerzy Zakonu Krzyżackiego do walki z pogańskimi Prusami, którzy drogą rozboju, obok pogańskich wówczas Litwinów, ograbiali i niszczyli polskie ziemie. Od tej pory Kłajpeda dzieliła losy Państwa Krzyżackiego (do 1525), Prus Książęcych (do 1701), Królestwa Pruskiego (do 1871) i Niemiec (do 1919 i 1939-45). W latach 1919-23 Kłajpeda i Kraj Kłajpedzki, oderwane traktatem wersalskim od Niemiec, znajdowały się pod zarządem francuskim z ramienia Ligi Narodów. Po zbrojnym zajęciu Kraju Kłajpedzkiego przez wojska litewskie 15 stycznia 1923, miasto należało do Litwy do 1939 roku i ponownie do niej należy od 1945 roku, po zdobyciu miasta przez Armię Czerwoną (28 stycznia) i włączeniu Litwy do Związku Sowieckiego. Po II wojnie światowej wysiedlono Niemców, jednak ich miejsce w tej samej liczbie (ok. 70 000) zajęli Rosjanie oraz przedstawiciele innych narodów byłego Związku Sowieckiego (38% ogółu ludności), w tym trochę Polaków.

W sierpniu 1385 roku została zawarta umowa polsko-litewska w Krewie. Władca Litwy Jagiełło w zamian za uzyskanie ręki królowej polskiej Jadwigi i tronu polskiego zobowiązał się przyjąć chrzest i nawrócić Litwę na zachodnie chrześcijaństwo (katolicyzm), przyłączyć do Polski ziemie Litwy oraz odzyskać dla Polski Pomorze, zagarmięte przez Krzyżaków w 1308-09. Pomimo tego, że Jagiełło został w 1386 roku królem Polski, a Litwa stała się częścią Polski i w 1387 roku rozpoczęła się jej chrystianizacja, Krzyżacy w 1389 roku urządzili najazd na Żmudź z Kłajpedy.

W 1409 roku król Jagiełło i oraz jego namiestnik w Wilnie, książę Witold rozpoczęli kampanię antykrzyżacką, mającą na celu odzyskanie przez Polskę (i Litwę) Ziemi Dobrzyńskiej i zajętej wcześniej przez Krzyżaków Żmudzi (w 1398). Plan kampanii przewidywał wypady zbrojne na Kłajpedę, aby jak najwięcej sił zakonnych było na wschód od Królewca. 15 lipca 1410 roku wojska polsko-litewskie pokonały Krzyżaków w wielkiej bitwie pod Grunwaldem. I gdyby Jagiełło nie zmarnował szans jakie dawało mu tak świetne zwycięstwo, mogła nastąpić już wtedy likwidacja Państwa Krzyżackiego, a tym samym również i Kłajpeda znalazłaby się w granicach Polski. A tak nowe wojny polsko-krzyżacie miały miejsce aż do 1521 roku. Np. podczas wojny 13-letniej (1454-66) w 1456 roku operowały na Bałtyku 24 gdańskie statki kaperskie, blokujące porty znajdujące się w rękach krzyżackich, w tym również i Kłajpedę. Szykując się do nowej wojny z Polską wieki mistrz krzyżacki Fryderyk w 1507 roku zawarł w Kłajpedzie układ o wzajemnej pomocy z kanclerzem Inflant Walterem von Plettenbergem. W 1516 roku nowy wielki mistrz krzyżacki Albrecht odnowił również w Kłajpedzie poprzedni układ z Plettenbergem. Ostatnia wojna polsko-krzyżacka toczyła się w latach 1519-21. Podczas tej wojny, w 1520 roku, pięć gdańskich okrętów wpadło do Kłajpedy, a ich zbrojne załogi zniszczyły miasto i pobiło flotę niemiecką posiłkującą wielkiego mistrza Albrechta.

W 1521 roku mogło dojść ponownie do likwidacji Państwa Krzyżackiego. Tym razem zawinił król polski Zygmunt I. Albrecht nie czując się pewnie poparł pomysł twórcy reformacji w Niemczech Marcina Lutra ratowania tego państwa: państwo zakonne miało się przemienić w luterańskie państwo świeckie, lennicze w stosunku do Polski. Król Zygmunt I wbrew uchwale Sejmu na to poszedł i 10 kwietnia 1525 roku Albrecht złożył na rynku w Krakowie hołd królowi polskiemu Zygmuntowi I, otrzymując tytuł księcia-elektora. Nowe państwo, zwane Prusy Książęce, stało się lennem Polski, którym było do 1657 roku. W ten sposób również i miasto portowe Kłajpeda na zasadzie lenności Prus Książęcych należała do Polski.

Był to najszczęśliwszy okres w dziejach Kłajpedy. Nie było żadnych wojen i od tej pory port w Kłajpedzie zaczął odgrywać pewną rolę w wielkim wówczas polskim eksporcie. Przez port kłajpedzki wywożono głównie produkty rolno-leśne (drzewo na maszty okrętowe, popiół, len, konopie, zboże, wosk, skóry, futra) z północno-wschodnich rubieży Rzeczypospolitej. Miały miejsce wówczas kontakty handlowe Kłajpedy z polskim Gdańskiem i z Toruniem. Np. na jarmarkach w Kłajpedzie sprzedawano duże ilości pierników toruńskich. W 1635 roku bogaty gdańszczanin Jerzy Hewel w zamian za wystawienie 11 okrętów dla powołanej przez króla polskiego Władysława IV Komisji Okrętów otrzymał prawo pobierania ceł m.in. w Kłajpedzie. Różne były powiązania Prus, w tym również Kraju Kłajpedzkiego, z Polską aż do upadku Rzeczypospolitej pod koniec XVIII w. Np. w 1697 roku miejscowość Schwarzort na Mierzei Kurońskiej otrzymała prawa miejskie chełmińskie (od miasta Chełmna na polskim Pomorzu).

Prawdopodobnie w tym okresie nastąpił niewielki napływ polskich kolonistów z Mazur w rejon Kłajpedy. Wskazywała na to nazwa kolonii Masuhren (Mazurski)-Matz pod Kłajpedą, która przetrwała aż do XX w. A chociaż mało Polaków mieszkało w Kłajpedzie i Kraju Kłajpedzkim, większość jego ludności popierała i chciała nadal kontynuować związek z Polską.

Późniejsze wypadki pokazały, że pozostawienie Prus w 1525 roku jako księstwa lennego, zamiast bezpośredniego wcielenia ich do Polski, a ponadto zatwierdzenie na tym lennie przedstawiciela rodu Hohenzollernów, powiązanych w różny sposób z Niemcami, a przede wszystkim z Marchią Brandenburską, w której ta dynastia rządziła od 1415 roku, było poważnym błędem ze strony króla Zygmunta I i polskich dostojników państwowych. 80 lat później, w 1605 roku król Zygmunt III Waza, z powodu choroby księcia-elektora, przyznał kuratelę nad nim jego krewnemu margrabiemu brandenburskiemu Joachimowi Fryderykowi Hohenzollernowi i odtąd Prusy pozostały przez przeszło 300 lat pod jednoczesnym panowaniem władców Brandenburgii/państwa pruskiego. Od tej pory dynastia Hohenzollernów rosła w siłę, i stała się jednym z najniebezpieczniejszych wrogów Polski. W 1657 roku książę-elektor Fryderyk Wilhelm wykorzystał w niecny sposób wojnę polsko-szwedzką 1655-60, czyli trudną sytuację Polski, do uniezależnienia się od Rzeczypospolitej. Król polski Jan Kazimierz zamiast ukarać lennika za sprzymierzenie się ze Szwedami, zgodził się w zamian za odstąpienie Fryderyka Wilhelma od Szwedów i dostarczenie Polsce pomocy, do której był i tak zobowiązany, poszedł na to i traktatami welawsko-bydgoskimi 1657 roku przyznał mu suwerenność w Prusach Książęcych, czyli, że Fryderyk Wilhelm został samodzielnym władcą Prus.

W taki to sposób Polska sama stworzyła sobie problem korytarza pomorskiego. Bowiem wcześniej czy później zniesienie tego korytarza stanowić musiało naturalny program polityczny władców Prus. Już następca Fryderyka Wilhelma, Fryderyk I koronował się w 1701 roku w Królewcu na króla pruskiego, łącząc pod swym berłem oprócz Prus i Brandenburgii (z Berlinem) również wiele innych ziem niemieckich. W ten sposób pod bokiem Polski i z winy Polski wzrastała niebezpieczna potęga państwa pruskiego, które w XVIII wieku stało się inicjatorem rozbiorów Polski (1772-1795), a w XIX w. ośrodkiem zjednoczenia wszystkich ziem niemieckich – powstania imperialistycznego państwa niemieckiego, które rozpętało I i II wojnę światową.

Wróćmy jednak do roku 1657, w którym została przerwana zależność lenna Prus Książęcych od Polski. Otóż przeciw temu faktowi zaprotestowały Stany Pruskie, a więc także przedstawiciele Kłajpedy i szlachty Kraju Kłajpedzkiego, opowiadając się za pozostaniem przy Polsce. Kroniki odnotowały, że wówczas nawet pastorzy protestanccy odprawiali ciągle modły za króla Jana Kazimierza i Polskę. Szlachta pruska pod przywództwem Hieronima Rotha sprzeciwiała się porozumieniom Traktatu Welawskiego twierdząc, że Prusy nie są krajem przez Polaków zdobytym, lecz że dobrowolnie poddały się Koronie Polskiej i wobec tego, związek między Polską a Prusami może być zerwany tylko za obopólnym porozumieniem, że Stany Pruskie, mimo traktatu welawsko-bydgoskiego, mają prawo odwołania się do króla polskiego. Roth w 1662 roku przybył do Warszawy, gdzie uzyskał obietnicę pomocy króla Jana Kazimierza. Po powrocie do Królewca zorganizował jawny bunt przeciw elektorowi Fryderykowi Wilhelmowi, przygotowując Królewiec do obrony. Niestety król Jan Kazimierz nie zdecydował się jednak wykorzystać sytuacji i nie pomógł Stanom Pruskim. Elektor rozgromił mieszczan królewieckich, a podstępnie uwięzionego Rotha trzymał w więzieniu aż do jego śmierci w 1678 roku.

Jednak wobec wzrastających nacisków strony polskiej elektor wyraził zgodę jedynie na złożenie 18 października 1663 roku przysięgi w obecności posła polskiego w Królewcu, że po wygaśnięciu po mieczu domu elektorskiego Prusy jako lenno (a więc i Kłajpeda) wrócą do Korony Polskiej. Tak jednak się nie stało.

Po Rothcie przywódcą antyelektorskiej opozycji i szermierzem walki o przyłączenie Prus do Polski został szlachcic Krystian Ludwik Kalkstein-Stoliński. Skazany w Prusach na dożywocie, w marcu 1670 roku schronił się w Polsce. Stojąc na czele delegacji propolskich mieszkańców Prus prosił Sejm o usunięcie elektora i przyłączenie Prus do Polski. Zapewniał, że wystarczy, by 2000 polskich żołnierzy wkroczyło do Prus, a książę zostanie obalony przez powstanie. Zuchwały Fryderyk Wilhelm nakazał swoim dragonom porwanie z Warszawy Kalksteina-Stolińskiego, co nastąpiło 27 listopada 1670 roku. Został on przewieziony skuty i zakneblowany do Kłajpedy, gdzie po dwóch latach torturowania został 1 listopada 1672 roku ścięty i pochowany w tym mieście. Był to jeden z większych skandali politycznych w Europie w XVII wieku. Wydarzeniami tymi żyła również Kłajpeda, chociaż stronnictwo propolskie było tu słabsze niż w Królewcu.

Prusy (Książęce) chciał odzyskać dla Polski z pomocą Francji i Szwecji wielki król Jan III Sobieski i arcybiskup gnieźnieński i podkanclerzy Andrzej Olszowski. Niestety, sprzeciwili się temu stanowczo niektórzy magnaci z Wielkiego Księstwa Litewskiego, m.in. zdrajca Michał Pac. A przecież odzyskanie portów w Królewcu i Kłajpedzie leżało bardziej w interesie Wielkiego Księstwa Litewskiego niż Polski! Jak pisze Paweł Jasienica: „Woleli Rygę od Kłajpedy”.

A na posiadanie Kłajpedy miała chrapkę również i Szwecja. I to dwukrotnie. W latach 20. XVII w. toczyła się wojna polsko-szwedzka w Inflantach i na Pomorzu. W 1629 roku Polska zawarła ze Szwecją we wsi Altmark (Stary Targ) pod Sztumem rozejm na sześć lat, w myśl którego w szwedzkich rękach miała pozostać m.in. właśnie zdobyta Kłajpeda (1629-1635). Natomiast gdyby doszło do sojuszu militarnego francusko-polsko-szwedzkiego przeciw Prusom i innym krajom niemieckim za Jana III Sobieskiego, Szwedzi mieli aż do końca wojny trzymać Kłajpedę jako zastaw.

Tak polityka zagraniczna jak i wewnętrzna w pełni suwerennych elektorów pruskich stawała się coraz bardziej antypolska. W 1724 roku elektor wydał zakaz osiedlania się Polaków w północnej części Prus (Królewiec, Kłajpeda, Tylża, Wystruć, Gąbin). Jednak po I rozbiorze Polski w 1772 roku, w wyniku którego Prusy zagarnęły Pomorze i Warmię, pewna liczna Polaków znalazła się m.in. w Kłajpedzie, gdzie mieszkało również trochę katolików z pobliskiej Litwy i garstka niemieckich katolików. Wówczas biskup warmiński Ignacy Krasicki pomyślał o opiece duszpasterskiej nad tymi katolikami. Powierzył ich opiece polskich bernardynów z zakonnej prowincji „litewskiej”. W ten sposób w latach 1784-1828 istniała w Kłajpedzie rezydencja polskich bernardynów, związana z klasztorem bernardyńskim w Kretyndze, którą wsparła w 1790 roku zapisem 1000 złp starościna żmudzka Marcjanna Tyszkiewiczowa. Pierwszym przełożonym i proboszczem w Kłajpedzie był Euzebiusz Gross (1784-87), który w 1785 roku wzniósł w mieście pierwszy od czasów reformacji kościół katolicki p.w. Wniebowzięcia NMP; rezydencja zakonna została zbudowana przy kościele w 1789 roku. W 1828 roku przełożony, a zarazem proboszcz kłajpedzki, Placyd Prothmann został przez władzę zakonną odwołany do Kretyngi, a na jego miejsce nikt nie został wysłany, co oznaczało likwidację placówki polskich bernardynów w Kłajpedzie.

Kłajpeda i Kraj Kłajpedzki mają swój udział w historii polskich powstań narodowych przeciw Rosjanom w 1830-31 (Powstanie Listopadowe) i 1863-64 (Powstanie Styczniowe). Otóż po przegranej przez Polaków bitwie z Rosjanami pod Ostrołęką 26 maja 1831 roku, cały korpus (12 000 żołnierzy i 56 armat) pod dowództwem generała Antoniego Giełguda został skierowany na Litwę. Po drodze Polacy zmietli Rosjan pod Rajgrodem i w czerwcu dotarli w serce Litwy, pod Kiejdany, skąd ruszyli na Wilno. Po przegranej bitwie pod podwileńskimi Ponarami 19-20 czerwca gen. Giełgud w lipcu ruszył w kierunku Połągi, aby zdobyć wybrzeże żmudzkie. Doszło do kilku krwawych walk z przeważającymi siłami rosyjskimi, m.in. pod Szawlami. Nie widząc wyjścia, Giełgud, stojąc na czele jednego z 3 oddziałów swego korpusu, zdecydował się przekroczyć granicę Prus. Oddział ten, dowodzony teraz przez gen. Dezyderego Chłapowskiego, 13 lipca 1831 roku wszedł na terytorium Prus pod Packamohren. Wojska polskie złożyły broń i szeregowcy poszli na tułaczkę. Natomiast dowódców i wielu oficerów wtrącono do więzień, m.in. w Kłajpedzie. Tutaj więziono również powstańca Michała Chodźko (1808-1879), późniejszego poetę i polskiego działacza niepodległościowego na emigracji, przyjaciela Adama Mickiewicza, z którym w 1848 roku organizował Legion Polski we Włoszech.

Z kolei podczas Powstania Styczniowego (1863-64) jednym z najbardziej naglących i równocześnie najtrudniejszych do rozwiązania problemów, jakie stanęły przed powstańczym Rządem Narodowym w latach 1862-1864, było zaopatrzenie powstańców w broń i amunicję. Podejmowano kilka razy bez sukcesu próbę przerzutu broni drogą morską na Litwę – w okolice Połągi. Ostatnią (znaną jako „wyprawa Łapińskiego”) kierował wojskowy działacz emigracyjny Teofil Łapiński. 4 czerwca 1863 roku ze szwedzkiego portu Malmo, a właściciel z Sundu, wyruszył z bronią, amunicją i 120 ochotnikami szkuner „Emilie” biorąc kurs na Kłajpedę. 11 czerwca „Emilie” zbliżyła się do Mierzei Kurońskiej na wysokości kąpieliska Schwarzort (obecna nazwa lit. Juodkrante), leżącego na południe od Kłajpedy. Stąd łodziami miano się przeprawić przez Zalew Kuroński w kierunku granicy rosyjskiej. W nocy rozpoczęto desant. Wszystko szło dobrze i w rejonie nie było pruskich patroli. Tymczasem gwałtowna fala zalała przeciążoną łódź, która zaczęła tonąć. Śmierć w falach morskich znalazło 24 ochotników. Krzyki tonących zaalarmowały mieszkańców Schwarzort i pruską straż graniczną. Zaniechano dalszych prób lądowania i „Emilie” powróciła do Szwecji.
W zbudowanej w latach 1865-71 twierdzy w Kłajpedzie służyło sporo Polaków z zaboru pruskiego, a szczególnie Mazurów z Prus Wschodnich (Mazury).

W pruskiej Kłajpedzie urodził się w 1635 roku w rodzinie protestanckiej Mateusz Praetorius (Pretoriusz), który w 1665 roku został pastorem protestanckim, a, po przejściu na katolicyzm w 1684 roku, księdzem katolickim; był proboszczem na polskim Pomorzu – w Brodnicy, Starogardzie i Wejherowie. Był sekretarzem i hagiografem króla Jana III Sobieskiego, a korzystając z jego pomocy finansowej prowadził badania nad historią Prus, czego owocem były dzieła: „Orbis Gothicus” (Oliwa 1688) i „Mars Gothicus” (Oliwa 1691). Zmarł w 1707 roku. W Kłajpedzie zmarł 8 marca 1919 roku Jan Karol Sembrzycki (ur. w Olecku w 1856), działacz mazurski i wydawca polskiego z ducha pisma „Mazur” (1883-84), „Kalendarzy Prusko-Polskich” (1884 i 1885) i „Kalendarzy Ewangelicko-Polskich dla Mazur, Szląska i dla Kaszubów” (1886-90), autor ok. 150 opracowań historycznych i artykułów.

Jak już wspomniałem, Traktat Wersalski, podpisany w czerwcu 1919 roku, w artykule 99 wyłączył z terenu Prus Wschodnich – Niemiec tereny Prus Wschodnich na północ od Niemna, znane od tej pory jako Kraj Kłajpedzki i przekazał czasowo suwerenność nad tym obszarem Głównym Mocarstwom Sprzymierzonym i Stowarzyszonym. W ich imieniu władzę sprawował gubernator wojskowy francuski, a batalion wojsk francuskich stanął załogą w Kłajpedzie. O wyłączenie z obszaru Prus Wschodnich terenów z ludnością mieszaną niemiecko-litewską zabiegała delegacja polska w Wersalu, toteż Litwa głównie Polsce zawdzięcza posiadanie Kłajpedy (Roman Dmowski „Polityka polska i odbudowanie Państwa”, Warszawa 1925, str. 480). Przy Komisji Międzysojuszniczej w Kłajpedzie ustanowiono Delegację Polską, dbającą głównie o polskie interesy i uprawnienia w porcie kłajpedzkim.

15 stycznia 1923 roku Litwa zbrojnie zajęła Kraj Kłajpedzki z poufnym przyzwoleniem, a nawet zachętą Niemców, którzy nie chcieli, aby z Kraju Kłajpedzkiego utworzono wolne miasto na wzór Gdańska (Polska popierała ten plan), wierząc, że w ten sposób łatwiej w przyszłości odbiorą Litwie miasto, co rzeczywiście się stało w 1939 roku. Po zbrojnym zajęciu przez Litwę Kraju Kłajpedzkiego mocarstwa sprzymierzone zaakceptowały ten fakt, widząc w nim nie tylko pewną rekompensatę dla Litwy za utracone na rzecz Polski Wilno, ale również powtórzenie przez Litwinów zamachu gen. Żeligowskiego w stosunku do Kłajpedy i stworzyły faktyczne „junctim” przy rozwiązaniu sprawy Wilna oraz Kłajpedy. Rada Ambasadorów zgodziła się przekazać suwerenność nad obszarem Kłajpedy Litwie i zaraz potem (15.3.1923) uznała suwerenność Polski nad Wileńszczyzną (Wilnem). Rada Ambasadorów postawiła jednak rządowi litewskiemu dwa warunki: 1. że kraj ten, ze względu na większość niemiecką, otrzyma autonomię; i 2. że Litwa zapewni Polsce wolny tranzyt przez port kłajpedzki. Litwa na to nie chciała się zgodzić, a Polska nie była aż tak bardzo zainteresowana tym przywilejem. Litwini po zajęciu Kłajpedy usunęli Konsulat Polski z miasta. Z powodu wrogich stosunków polsko-litewskich cierpiał port kłajpedzki. Spadł gwałtownie wywóz drzewa i wyrobów drzewnych Kłajpedy: z 546 tys. metrów sześciennych w 1912 roku (55% pochodziło z Polski i 20% z Białorusi) do zaledwie 58 tys. metrów sześciennych w 1926 roku (W. Wielhorski).

Po nawiązaniu przez Polską stosunków dyplomatycznych z Litwą wiosną 1938 roku, w Kłajpedzie został ustanowiony polski konsulat. Jedynym konsulem był p. Weyers, gdyż 21 marca 1939 roku Niemcy zajęli Kłajpedę. Poseł litewski w Warszawie Jurgis Saulys zabiegał, aby Polska udzieliła Litwie pomocy na wypadek groźby aneksji Kłajpedy przez Niemcy. Zadośćuczynienie tej prośbie mogło jednak nasilić konfrontację z Niemcami, dlatego na awanse litewskie nie odpowiadano. Powrót Kłajpedy do Niemiec i na nowo jako niemieckie miasto opisywał wówczas dziennikarz polski z Wilna Józef Mackiewicz. Litwini mieli pretensje do rządu polskiego, że nie stanął w obronie litewskiej Kłajpedy na forum międzynarodowym. Dzisiaj, z perspektywy tego co się stało we wrześniu 1939 roku, można powiedzieć, że tak, że Polska powinna poprzeć Litwę, gdyż hitlerowskie zajęcie Kłajpedy nic dobrego nie wróżyło Gdańskowi!

Po wyzwoleniu Kłajpedy przez Armię Czerwoną 28 stycznia 1945 toku, Kraj Kłajpedzki powrócił do Litwy, z tym, że teraz została ona jedną z republik związkowych Związku Sowieckiego. Z Kłajpedy i Kraju Kłajpedzkiego uciekli przed Armią Czerwoną lub zostali stąd wysiedleni prawie wszyscy Niemcy. Wraz z nimi uciekła na Zachód większość pruskich Litwinów, których z Litwinami niewiele łączyło. Kraj zaludnili przybysze z Litwy i różnych rejonów Związku Sowieckiego. W 1979 roku Litwini stanowili zaledwie 61% ogółu ludności Kłajpedy, natomiast Rosjanie aż 29,5 ludności. Jest to największy odsetek ludności rosyjskiej w jakimkolwiek mieście litewskim. Poza tym mieszkali tu Ukraińcy (3,9%), Białorusini (2,9%), Polacy (0,6%) i Żydzi (0,4%).

W 1989 roku Polacy stanowili 0,5% ogółu ludności Kłajpedy, liczącej wówczas 204 000 mieszkańców. Znaczy to, że w Kłajpedzie mieszkało wtedy ok. 1000 Polaków. Pochodzili oni głównie z Wileńszczyzny i sowieckiej Białorusi. Jednak proces asymilicji i rozrzucenie na terenie całego miasta sprawiły, że chociaż w niepodległej od 1991 roku Litwie mogliby się zorganizować, w mieście nie ma żadnej organizacji polskiej, ani szkoły ani polskich mszy. Niewiele też wiemy o tych Polakach. Nic o nich nie miał mi do powiedzenia polski konsul w Kłajpedzie Tadeusz Macioł. Konserwatorium Muzyczne w Kłajpedzie ukończyła Leonarda Klukowska, która od szeregu lat jest choreografem znanego nie tylko na Litwie, a również w Polsce i w wielu ośrodkach polonijnych na świecie Polskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna” z Niemenczyna koło Wilna.

Co jest jeszcze polskiego w Kłajpedzie? Otóż do założonej w 1971 roku Galerii Obrazów w Kłajpedzie jest „dział polski”, kolekcja obrazów, na którą składają się płótna takich polskich malarzy, związanych głównie z Wilnem, jak J. Damel, A. Romer, K. Rusiecki, W. Ślędziński, W. Smokowski, F. Smuglewicz, pochodzące ze zbiorów polskich, zagarniętych przez Związek Sowiecki po 1939 roku.

Po odrodzeniu się niepodległego państwa litewskiego w 1991 roku i dzięki poprawnym obecnie stosunkom polsko-litewskim, w Kłajpedzie został otwarty polski konsulat. W 1993 roku Gdynia i Kłajpeda zostały miastami siostrzanymi. 12 stycznia 1993 roku została podpisana między władzami obu miast umowa o współpracy na polu kultury, sportu, komunikacji (morskiej i lądowej) i organizacji wspólnych spotkań przedstawicieli Izb Gospodarczych. Oba miasta owocnie ze sobą współpracują. W lipcu/sierpniu 2002 roku przedstawiciele Gdyni brali udział w obchodach 750-lecia Miasta Kłajpedy. Rozwija się współpraca gospodarcza Polski z Kłajpedą. Np. Przedsiębiorstwo Robót Czerpalnych i Podwodnych Spółka z Gdańska pogłębiało port w Kłajpedzie. Działa stała żegluga promowa między Gdańskiem i Kłajpedą. Odbywają się regaty Gdynia – Kłajpeda. Coraz więcej turystów polskich odwiedza Kłajpedę lub wypoczywa w kąpieliskach Mierzei Kurońskiej.

Marian Kałuski

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

22 Września 1944 roku
53. dzień Powst. Warszaw.: Kolejny szturm niemiecki na ostatnie pozycje powstańczego Czerniakowa. Próby przebicia się do Śródmieścia Płd.


22 Września 1857 roku
Zmarł Józef Dwernicki, polski generał, dowódca kawalerii w powstaniu listopadowym (ur. 1779)


Zobacz więcej