Niedziela 7 Marca 2021r. - 66 dz. roku,  Imieniny: Flicyty, Kajetana, Pauli

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 23.08.12 - 11:36     Czytano: [2072]

PAKT RIBBENTROP – MOŁOTOW





(CZWARTY ROZBIÓR POLSKI – 23 VIII 1939)

W związku z niesławną rocznicą paktu przyjaźni między naszymi sąsiadami przypominam wcześniej napisany odnośny tekst, będący swego rodzaju kalendarium wydarzeń prowadzących do podpisania Paktu).

Poruszając zagadnienie stosunków sowiecko-niemieckich w przededniu wybuchu II wojny światowej w odniesieniu do II RP należy nieco zatrzymać się nad ich historią po I wojnie światowej, kiedy to obydwa państwa nie zostały usatysfakcjonowane postanowieniami Traktatu Wersalskiego.

16 kwietnia 1922r. z okazji międzynarodowej konferencji w Genui w sprawie kryzysu ekonomicznego w Europie, nastąpiło nieoczekiwane porozumienie Niemiec i Rosji Sowieckiej w Rapallo, po tajnych naradach obu delegacji. Marszałek Piłsudski oceniał Rapallo jako klęskę Polski i porządku europejskiego nakreślonego traktatem wersalskim. Dla Polski było to porozumienie dwóch historycznych zaborców i wrogów naszej niepodległości.

16 maja 1922r. min.spraw zagr. Niemiec Stresemann podpisał z Sowietami traktat gwarantujący wzajemną neutralność w jakimkolwiek konflikcie z jednoczesnym potwierdzeniem umowy z Rapallo. Trzeba dodać, że Niemcy (na których traktat nałożył szereg ograniczeń) korzystali z sowieckich poligonów wojskowych, szkolili siły sowieckie, zaopatrywali je częsciowo w broń i amunicję.
Po Monachium oraz ostatecznym zlikwidowaniu Czechosłowacji (15 marca 1939r.) w stolicach europejskich mnożyły się plotki odnośnie następnej ofiary Hitlera. Wymieniano Węgry, Rumunię, Polskę, a nawet Szwajcarię.

Generalnie mówiąc mimo, że Hitler nie ukrywał swojej nienawiści do komunizmu, to jednak przyszłe porozumienie z Rosją było próbą przezwyciężenia starego dylematu niemieckiego sztabu generalnego – za wszelką cenę nie dopuscić do wojny na dwa fronty! Francja i Anglia nie były gotowe do wojny, czego dowodem było Monachium, a następnie próba zawarcia układu z Sowietami mająca powstrzymać dalsze akty agresji Hitlera. Podobne funkcje miały spełniać gwarancje udzielone przez Anglię i Francję Polsce, Rumunii i Grecji.

Jednak to Polska miała pochłonąć uwagę Hitlera, 26 października 1938r. Ribbentrop przedstawił amb. J. Lipskiemu żądania oddania Gdańska i korytarza przez Pomorze. Tak więc w związku ze swoimi antypatiami do komunizmu Hitler chciał zagrać kartą polską.

6 stycznia 1939r. w Monachium Ribbentrop wysunął Beckowi ofertę przystąpienia do paktu antykominternowskiego, współpracy militarnej przeciw Rosji Sowieckiej. W zamian zaś za ustępstwa w sprawie Gdańska i autostrady przez Pomorze, obiecywał Polsce Sowiecką Ukrainę (której sam potrzebował...)

Polska dyplomacja pozostała jednak wierna tezie mar. Piłsudskiego, która sprowadzała się do utrzymania pokojowych stosunków z dwoma sąsiadami. Tym samym nie zamierzała występować z jednym przeciwko drugiemu . Rosjanie, jak się wkrótce okazało, nie mieli podobnych skrupułów, mimo, że byli związani z Polską paktem o nieagresji z 25 lipca 1932r. zawartym na pięć lat i przedłużonym następnie do 31 grudnia 1945r.

W kilka dni po Monachium, 4 pażdziernika 1938r. wicemin. spraw zagr.Rosji Sowieckiej Potemkin powiedział ambasadorowi francuskiemu w Moskwie Coulondre: „Nie widzę dla nas innego wyjścia aniżeli czwarty rozbiór Polski” .

10 marca 1939r. na XVIII Zjeździe KPZR (t.j. przed zajęciem Pragi przez Hitlera) Stalin zrobił pierwszy krok sygnalizujący możliwość sojuszu z Hitlerem. W swoim przemówieniu dał do zrozumienia, że pragnie zmiany w stosunkach z Niemcami i nie pozwoli, by ZSRR:

„Został wciągnięty do konfliktów przez podżegaczy wojennych, którzy dążą do tego by inni wyciągali za nich kasztany z ognia”.

Była to aluzja do oczekiwań Zachodu i nadziei na wspólny front przeciwko Niemcom.

26 marca amb. RP w Berlinie J. Lipski wypowiedział kategoryczne „nie” na niemieckie żądanie w sprawie Gdańska i Pomorza, zaś 31marca Anglia udzieliła Polsce gwarancji. 3 kwietnia Hitler nakazał szefowi kwatery głównej gen. Keitlowi rozpoczęcie przygotowań do „operacji białej” to jest do ataku na Polskę, precyzując datę ataku nie później niż 1 września.

28 kwietnia Hitler w słynnej mowie zerwał pakt o nieagresji z Polską (ze stycznia 1934r.) oraz pakt morski z Anglią. W jego mowie zabrakło tradycyjnych ataków na Rosję Sowiecką. Był to sygnał, że przyszli partnerzy zaczynają się rozumieć.

3 maja sowieckiego komisarza spraw zagr. Maksima Litwinowa, Żyda kojarzonego z polityką tworzenia antyniemieckiego frontu w Europie, Stalin zastępuje Wiaczesławem Mołotowem (właść. – Skriabin). Zmiana ta została dostrzeżona i dobrze przyjęta w Berlinie.

23 maja Hitler na odprawie z generałami rzekł: „Dalsze powodzenia nie mogą zostać osiągnięte bez przelewu krwi. Nie możemy spodziewać się powtórzenia Czechosłowacji. Będzie wojna”.

27 maja min. spraw zagr. III Rzeszy Ribbentrop otrzymał informacje z Japonii, że na wypadek wojny w Europie, sojusznik zamierza zachować wolność wyboru swojego stanowiska. Hitler nie mogąc liczyć na Japonię zaczął szukać porozumienia z Rosją. W związku z tym z końcem maja zabroniono prasie niemieckiej ataków na Rosję.

Rokowania anglo-niemiecko-sowieckie rozpoczęły się tuż po udzieleniu gwarancji Polsce przez Anglię. Odtąd toczyły się przez całe lato 1939r. podwójne rokowania, jawne z Zachodem i tajne z Niemcami. Zestawienie głównych etapów i dat obu negocjacji prowadzi do wniosku, że Rosjanie zdecydowali się wybrać tę ofertę, która da im więcej - bez wojny.

31 maja Mołotow w mowie oficjalnej poinformował, że umowa z Zachodem może być zawarta jedynie w myśl warunków sowieckich oraz, że nie wyklucza to rokowań z Niemcami. Dla Niemiec, rosyjskie rokowania z Zachodem były wyraźnym sygnałem, że nie można wykluczać porozumienia z Francją i Anglią, co pokrzyżowałoby wszelkie nadzieje Hitlera na teorię tzw. wojen lokalnych.

Rosjanie z kolei obawiali się, że niedoszli sojusznicy chcą wciągnąć ich państwo w wojnę z Niemcami, co zwolniłoby Zachód z przyjścia z pomocą Polsce. Stalin chciał wybadać, czego może spodziewać się od zachodu w zamian za sojusz. Mechanizm rokowań przedstawiał się następująco: gdy Zachód po długich deliberacjach godził się na sowieckie propozycje, rząd sowiecki miał już nowe żądania do uwzględnienia. Rząd sowiecki wysunął np. projekt udzielenia gwarancji bezpieczeństwa wszystkim krajom między Bałtykiem a Morzem Czarnym w razie agresji bezpośredniej (atak Niemiec) lub pośredniej (np. zamach stanu). Taki zapis umożliwiałby Sowietom wkroczenie do krajów ościennych z zaprowadzenia tam swoich porządków (coś w rodzaju słynnej później i wypróbowanej „doktryny Breżniewa”).

5 sierpnia Zachód wysłał swoją delegację wojskową do ZSRR. Trzeba dodać, że wysłano ją wolnym ( o szybkości 13 węzłów) statkiem, tak że dopłynęła ona dopiero 11 sierpnia. Kompetencje wysłanników były różne, podobnie jak cele. Francja (gen. Joseph Doumerc) pragnęła zawrzeć z Sowietami umowę za wszelką cenę. Natomiast Anglia (admirał Reginald Drax) chciała jak najdłużej przeciągnąć rokowania pokojowe, aż do podpisania umowy politycznej.

10 sierpnia sowiecki charge d’affairs w Berlinie Astachow otrzymuje wyraźną już ofertę podziału Polski z lojalnym uprzedzeniem, że Niemcy planują napaść na Polskę. J. Schnurr, kierownik wydziału MSZ niemieckiego powiedział mu: „Polska mania wielkości chroniona przez Wielką Brytanię, pcha Polskę do coraz nowych prowokacji. Mamy ciągle nadzieję, że Polska opamięta się tak, iż możliwe będzie pokojowe rozwiązanie. Nawet w razie rozstrzygnięcia orężnego interesy niemieckie w Polsce są całkiem ograniczone. Nie muszą one wcale kolidować z interesami sowieckimi jakiegokolwiek rodzaju. Ale musimy znać te interesy”.

12 sierpnia w letniej rezydencji Hitlera w Obersalzberg przerażony minister Włoch Ciano (zięć Mussoliniego) dowiedział się, że Hitler zamierza uderzyć na Polskę w ciągu trzech tygodni. Na słowa Ciano, że nie wierzy by atak na Polskę mógłby być zlokalizowany, zaś Włochy będą gotowe do wojny europejskiej dopiero w 1942 r. , Hitler przekazał mu treść ostatniego telegramu z Moskwy, który wyrażał zgodę Rosjan na przyjazd ministra Ribbentropa do Moskwy w celu podpisania wspólnego paktu, po wcześniejszym przedyskutowaniu wszystkich interesujących obie strony spraw włącznie z Polską.

Oczywiście zgodnie z sowiecką mentalnością Rosjanie już po podjęciu decyzji o sojuszu z Hitlerem winę za niepowodzenie rozmów z Zachodem chcieli przerzucić na Zachód. W związku z tym przewodniczący rozmów z Zachodem Woroszyłow przedstawił żadanie zgody na przemarsz Armii Czerwonej przez terytorium Polski i Rumunii, dodając, że od załatwienia tej sprawy uzależnia powodzenie dalszych negocjacji.

17 sierpnia – Wobec zgody Niemiec na wszystkie warunki sowieckie Stalin rozkazał Woroszyłowowi odroczenie na cztery dni rozmów z Zachodem.

18 sierpnia – Mołotow wysunął propozycję podpisania tajnego paktu, który regulowałby wszelkie kwestie interesów obu mocarstw w Europie Wschodniej. Była to pierwsza zapowiedź tajnego protokołu w sprawie rozbioru Polski, podpisanego w tydzień póżniej na Kremlu.

Tymczasem Hitler gorączkowo naciskał na postęp w tajnych rokowaniach ze Stalinem w związku ze zbliżającym się terminem zaatakowania Polski (1 września). W trakcie częstych rozmów Ribbentrop wysuwał propozycję swojej wizyty zaraz po 18 sierpnia, zaś Mołotow zaproponował datę 26 lub 27. Dla Hitlera był to termin nie do przyjęcia, dlatego 20 sierpnia wysłał osobistą depeszę do Stalina prosząc o przyśpieszenie terminu. Jednocześnie 19 sierpnia w Berlinie podpisany został daleko idący układ handlowy między Niemcami i Rosją.

Apel Hitlera do Stalina zrobił na tym ostatnim bardzo dodatnie wrażenie (doręczony Mołotowowi 21 sierpnia o godz. 15). W dwie godziny później niemieckiemu ambasadorowi w Moskwie doręczono odpowiedź Stalina zapraszającą Ribbentropa na dzień 23 sierpnia. Hitler przyjął tą odpowiedź z wybuchem radości. Według relacji obecnego wtedy dyplomaty niemieckiego Hewela wykrzyknął: „Teraz mam świat w swojej kieszeni!”

Interesujące jest, że 19 sierpnia ambasador Schulenburg otrzymał tekst paktu o nieagresji od Rosjan z dopiskiem, że będzie specjalny protokół dotyczący interesów obu stron. Stalin uzależniał tym samym podpisanie paktu od wcześniejszego ustalenia jaka część łupów przypadnie mu w udziale. Zbija to do końca tezę historyków sowieckich, że Rosjanie nie zdawali sobie sprawy, że wspólnie z Hitlerem rozpętali drugą wojnę światową.

W tym czasie Zachód, a szczególnie Francja mocno naciska na Warszawę na wyrażenie zgody na przemarsz wojsk sowieckich. Polska rzecz jasna zajęła zdecydowane stanowisko w tej sprawie. 19 sierpnia minister spraw zagranicznych Beck powiedział ambasadorowi Francji Noelowi: „Toż to jest nowy rozbiór Polski, który my sami mamy na siebie podpisać, jeżeli my mamy ulec rozbiorowi, to przynajmniej chcemy się bronić. Nie mamy żadnej gwarancji, że Rosjanie wszedłszy na nasze ziemie wschodnie wezmą rzeczywiście udział w wojnie” . Co rzeczywiście nastąpiło, tle że za zgodą Hitlera, a nie Polski.

19 sierpień 1939r -Stalin do towarzyszy na posiedzeniu BP KC KPZR :Jeżeli wyrazimy zgodę na propozycje Anglii i Francji, których misje przebywają właśnie w Moskwie, i z nimi, a nie z Niemcami podpiszemy układ sojuszniczy, Hitler może zrezygnować z napaści na Polskę. Wówczas wojna nie wybuchnie, bowiem Niemcy zaczną szukać jakiejś ugody z Zachodem. Tymczasem dla Związku Sowieckiego wojna jest konieczna i niezbędna, ponieważ w warunkach pokojowych bolszewizm nie jest w stanie opanować krajów Zachodu” ( opublikowano po raz pierwszy w “Die Welt”, 23/07/96)

Jednocześnie Stalin dogadywał się z Hitlerem; 19 sierpnia W. Mołotow podczas spotkania z niemieckim amb.Schulenburgiem przekazał mu projekt sowiecki paktu o nieagresji. Następnego dnia telegram Hitlera do Stalina: „Niemcy powracają do linii politycznej, która była korzystna dla obu państw w minionych stuleciach, zgadzam się na wasz tekst paktu o nieagresji”.

22 sierpnia przerwano rozmowy angielsko-rosyjskie, Hitler dał lepszą ofertę Stalinowi i wygrał. Celem Anglii i Francji było rozbudowanie, wzmocnienie frontu wschodniego przeciwko Hitlerowi, zaś Stalin chciał aby zachodnie mocarstwa uznały hegemonię Rosji we wschodniej Europie.

Mniej znany jest fakt, że już 25 sierpnia sekretarz ambasady niemieckiej w Moskwie Hans-Heinrych Herwartha von Bittenfeld przekazał treść tajnego protokołu przedstawicielowi ambasady USA (amb. Charles E. Bohlen), wkrótce poznali jego treść Anglicy (Lord Halifax- 27 VII) i Francuzi, tu należy szukać klucza do ich bierności na początku wojny i oczekiwania na wkroczenie do Polski Armii Czerwonej. Mimo tej wiedzy Anglicy interweniowali u marszałka Rydza-Śmigłego aby opóźniał mobilizacje wojska.

Wydaje się, że podpisując układ ze Stalinem, Hitler przekreślił swoją szansę zawarcia (w terminie późniejszym) separatystycznego pokoju, do tego czasu Anglia miała jeszcze nadzieję na skierowanie Hitlera przeciwko Rosji. Tu strategicznym zwycięzcą okazał się Stalin, który wciągając Hitlera do wojny w Polsce, otworzył mu drugi zachodni front, sam zyskując czas na „uspokojenie” Japończyków na Dalekim Wschodzie.

Brytyjski ambasador w Warszawie Howard Kennard powiedział (jeszcze w 1938 r.): „...Gdyby wojska rosyjskie raz się znalazły na ziemi polskiej, trzeba by prowadzić nową wojnę by je stamtąd usunąć, choćby Polska i Rosja były uczestnikami sojuszu antyniemieckiego”.

Nic bardziej proroczego na rok 1945!

21 sierpnia – zaniepokojenie Zachodu możliwością porozumienia niemiecko-sowieckiego osiągnęło szczególną formę. Francuski premier Daladier upoważnił szefa delegacji wojskowej w Moskwie gen. Doumenc, do wyrażenia zgody na przejście Armii Czerwonej przez ziemie polskie (bez jej zgody), ale Woroszyłow nie był już tym zainteresowany. Dyplomatycznie stwierdził, że Polska jest państwem suwerennym i Francja nie może mówić w jej imieniu.

Oficjalnie rozmowy zachodnio-sowiecke zakończyły się 25 sierpnia – dwa dni po podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow. Stalin do ostatniej chwili chciał mieć delegacje obu mocarstw u siebie jako środek nacisku na Niemcy, co pozwalało mu wynegocjować jak najlepsze warunki.

William Strang, specjalny przedstawiciel brytyjskiego MSZ, którego misja polityczna zakończyła się z powodu impasu w rozmowach, tak ocenił grę Sowietów:

„Niemcy miały więcej do zaofiarowania, rząd sowiecki mógł sądzić, że jeśli zawrze układ z mocarstwami zachodnimi wojny da się może uniknąć, ale istniejący system terytorialny pozostanie niezmieniony, jeśliby jednak doszło do wojny rzeczą wiecej niż prawdopodobną, że Związek Sowiecki poniósłby główny jej ciężar otrzymując mało skutecznej pomocy od W. Brytanii i Francji. Jeśliby zawarł układ z Niemcami to wojna byłaby rzeczą pewną, ale Sowiety mogłyby pozostać neutralne i mogłyby zarobić na rozbiorze Polski i wchłonięciu niektórych państw bałtyckich ofiarowanych przez Niemcy. Tymczasem Niemcy i mocarstwa zachodnie wyczerpywałyby się wzajemnie.”

Joachim von Ribbentrop przybył do Moskwy w południe 23 sierpnia. Na lotnisku witały go flagi z sierpem i młotem oraz ze swastyką (znaleziono je podobno w pośpiechu w rekwizytorni Mosfilmu). W ciągu pierwszego spotkania ustalono szczegóły o podziale Europy wschodniej. W czasie przyjęcia Stalin spontanicznie wzniósł historyczny toast: „Wiem jak bardzo naród niemiecki kocha swego Furhrera. Dlatego pragnąłbym wypić za jego zdrowie”.

Późnej nocy z 23 na 24 sierpnia na Kremlu został podpisany pakt o nieagresji (ważny na 10 lat). Pakt ten różnił się od innych paktów o nieagresji podpisanych przez Sowiety tym, że nie posiadał klauzuli możliwego unieważnienia jeśliby jedna z podpisujących stron zaatakowała trzecie państwo. Zawierany był bowiem z myślą i świadomością o agresji.

Tajny protokół załączony jak pamiętamy z inicjatywy sowieckiej do paktu o (nie)agresji (!) traktował o udziale Sowietów w łupach i brzmiał następująco:


„Z okazji podpisania aktu o nieagresji między Rzeszą Niemiecką a ZSRR podpisani pełnomocnicy obu stron poruszyli w ściśle poufnej wymianie zdań sprawę wzajemnego rozgraniczenia sfer interesów obu stron. Wymiana ta doprowadziła do następującego wyniku:

1. Na wypadek przekształcenia terytorialno-politycznego obszaru należącego do państw bałtyckich (Finlandia, Estonia, Łotwa i Litwa), północna granica Litwy tworzy automatycznie granicę sfery interesów niemieckich i ZSRR, przy czym obie strony uznają roszczenie Litwy do terytorium wileńskiego.

2. Na wypadek terytorialno-politycznego przekształcenia terytoriów, należących do państwa polskiego, sfery interesów Niemiec i ZSRR będą rozgraniczone w przybliżeniu przez linię Narew-Wisła-San. Kwestia czy w interesie obu stron uznane będzie za pożądane utrzymanie niepodległego państwa polskiego, zostanie definitywnie zdecydowane dopiero w ciągu dalszego rozwoju wypadków politycznych. W każdym razie oba rządy rozwiążą kwestię tę na drodze przyjacielskiego porozumienia.

3. Jeśli chodzi o południowy wschód Europy, to ze strony rosyjskiej podkreśla się zainteresowanie Besarabią. Ze strony Niemiec stwierdza się zupełnie „desinteressement” odnośnie tego terytorium.

4. Protokół ten traktowany będzie przez obie strony w sposób ściśle tajny.

Podpisali:
Za Rząd Rzeszy: J.Ribbentrop
Jako pełnomocnik Rządu ZSRR: W. Mołotow
Moskwa, 23 sierpnia 1939r."

Obie strony podjęły specjalne kroki, aby treść specjalnego protokołu nie stała się publiczna. Ribbentrop zażądał od niemieckiego ambasadora w Moskwie, aby wszyscy pracownicy, którzy wiedzieli o protokole zobowiązali się na piśmie do zachowania tajemnicy.

Rosjanie do dziś dostają czkawki gdy przychodzi im wymówić nazwę tego protokołu twierdząc, że dokumenty dyplomacji niemieckiej zdobyte przez Zachód w Berlinie nie są autentyczne.

Niemcy zmienili front dopiero po klęsce i ich obrona na procesie norymberskim usiłowała włączyć do akt tajny protokół, aby za wynik II wojny światowej pociągnąć do odpowiedzialności swoich wspólników ukrytych wtedy w togach sędziów.

Strona sowiecka, zrobiła wszystko aby nie dopuścić do włączenia tego protokołu do akt oddalając każdą prośbę jako prowokację. Protokół został jednak ogłoszony przez prokuratora brytyjskiego, który złożył jego tekst Trybunałowi.

Jacek K. Matysiak

Wersja do druku

Jan Orawicz - 18.09.12 22:06
Szanowny Panie Robercie D Bastien dzięki za pozytywną ocenę mego komentarza. Materiał ten w formie artykułu opublikował mi "Kurier Codzienny" w Chicago we wrześniu 2OO6r pt. " Nie nóż w plecy, a dziękczynne wsparcie należało się Polsce 17 września 1939r ze strony Sowietów. I tego zdania nigdy nie zmienię. znając dość wyczerpująco sprawy powstania i upadku tamtego bardzo grożnego dla Sowietów Paktu Antykominternowskiego,a ściślej Wyprawy Hitlera na Moskwę w celu zdobycia przestrzeni życiowej dla państwa niemieckiego. Tę sprawę mocno uwypuklił Hitler w swej książce: "Men Kampf,którą napisał w czasie pobytu w wiezieniu w
w Landsbergu. Tę książkę dobrze przestudiował Naczelnik Państwa J.Piłsudski i
jego najbliższe osoby z Józefem Beckiem. Stąd tamtejsze Głowy państwa polskiego, miały doskonałą wiedzę na temat dążeń Hitlera do podboju Rosji -bezwzględu na jej kolor. Oczywiście udany podbój Rosji przez Niemcy wcale nie gwarantował Polsce suwerenności,ponieważ terytorium Polski byłoby także,jako pierwsze wchłonięte przez Niemców w ramach "Lebensraum."Oczywiście Rząd RP nie spodziewał się,że Pakty o wspólnej
obronie, zawarte z Francją i Anglią w sierpniu 1939r sojusznicy zdradzą.Za tę zdradę wiadomym czym zapłaciła wnet Francja i Anglia i resztę świata z USA na czele,bo ten kolos upierał się z wypowiedzeniem wojny Hitlerowi.Gdyby Francja,Anglia i USA wypowiedziały natychmiast wojnę Niemcom nie doszłoby do ogromnej tragedii w postaci II wś. No,ale czarne rogate zło rodem z piekła
potrafiło zamazać mózgi wielu głowom państw zachodnich. To jest ogromn7y6 temat historyczny jeszcze częściowo w powijakach. Serdecznie pozdrawiam

Robert D Bastien - 18.09.12 14:59
Szanowny Panie Janie Orawicz. Z uznaniem muszę przyznac dokonał Pan bardzo dobra układankę. Teraz te daty chronologii wydarzeń sa klarowne i oczywiste - skąd się wzieło opóżnienie sovieckiej inwazji do 17 września. /zgubiłem watek japonski!/
Zwykle mówiono czy spekulowano że, Stalin czekał na reakcje naszych sojuszników zachodnich którzy mieli wkroczyć przeciko Hitlerowi na wypadek inwazji niemieckiej na Polskę. Z tym że akurat nie byłem o tym zupełnie przekonanym, gdyż dywizje francuskie i angielskie powinne stacjonować w jakiejś częsci na terytorium Polski. Natomiast Anglia i Francja, byłaby tylko w działaniach ofensywnych na tyłach niemieckich. I prawda trzecia, armie kolonialne Angli i Francji, były sprawne w technologii buszu, nie stanowiły żadnego zagrozenia dla III rzeszy w 1939, były raczej zadowolone, że po zagarnieciu Czech przyjdzie niewatpliwie kolej na Polskę, kurtuazyjne wypowiedzenie wojny Hitlerowi a jeszcze pozostałoby wypowiedzeć wojnę Stalinowi - to już pod sufit im nie wchodziło. O tym, napewno doskonale wiedział zarówno wywiad niemiecki jak i soviecki że, spółce Hitlera ze Stalinem, nic i nikt ze strony Angli i Francji nie zagraża, ponieważ w tym stanie mogą przywalić każdemu i to błyskawicznie.
I prawda czwarta. Kampania Wrześniowa, przyniosła nam klęskę i okupacje pochodzącą z dwóch najwiekszych armii ówczesnego świata. Natomiast dzieki heroicznym zmaganiom oddaniem i poświeceniem, Polska zadała niespotykane straty najezdcom, historycznie uznane jako miltarny sukces obronny. Na transportach wracajacych po zaopatrzenie do niemiec, były napisy potrzebujemy jedzenia sprzetu i amunicji która im się naprawdę konczyła, tak podaja kroniki niemieckie. No cóz, nam też, tylko że nasze magazyny i fabryki były już zbombardowane a obiecanej pomocy nigdy nie otrzymaliśmy. Tak naprawdę, po kapitulacji - wojna trwała jeszcze kilka mieśięcy, a potem lata gorzkich doświadczeń, pokutujących do dnia dzisiejszego. Serdecznie Pozdrawiam.

Jan Orawicz - 18.09.12 4:54
Pakt Ribbentrop-Mołotow to była zemsta Hitlera na Polsce za storpedowanie przez rząd RP szykowanej od 1935r Wyprawy Hitlera na Moskwę, w ramach tzw. Paktu Antykominternowskiego. Do tego Paktu Hitler już 5 sierpnia 1935r
proponował Polsce przynależność w czasie rozmowy przeprowadzonej z polskim ambasadorem w Berlinie Józefem Lipskim.Pakt Antykominternowski
miał się składać z 2OO dywizji niemieckich,1OO dywizji polskich,2OO dywizji
japońskich,8O dywizji z innych krajów europejskich włącznie z Włochami Mussoliniego. Do 1936 i 1937rr Hitler wychodził z siebie żeby pozyskać na członka tego agresywnego Paktu Polskę. W tym celu obiecał dużą pomoc wojskową dla polskiej armii, włącznie w rozbudowie polskiego lotnictwa wojskowego. Spłacił duże długi częściowo w złocie za niemiecki tranzyt przez Pomorze Gdańskie do Prus Wschodnich. (,, Diploma in Berlin 1933-39) Od tej pory aż do do 31 marca 1938r Niemcy nalegali bardzo silnie na Rząd RP by Polska zechciała przynależeć do organizowanej ,co tu mówić Wyprawy na Moskwę.Po wejściu Japonii i Włoch do tego Paktu nastąpiły na Polskę naciski ze strony dyplomatów japońskich i samego Mussoliniego. Jednak Polacy nie dali się wmanewrować w organizm tego grożnego Paktu,którego celem ze strony Niemiec była realizacja doktryny "Lebensraum,u", czyli poszerzenia przestrzeni źyciowej Niemiec na Wschodzie,co pozwoliłoby na pełną budowę wymarzonej przez Hitlera 1OOO letniej Rzeszy Niemieckiej. Już 12 stycznia 1938r nastąpiło silne kuszenie Polski przez Hitlera, by Rząd polski zdecydował się wreszcie na wciągnięcie do Paktu Anty Kominiternowskiego Polski. W niecały miesiąc,bo już
4 lutego 1938r ponowili próby wciągnięcia Polski do Wyprawy na Moskwę. I tym razem bez rezultatów. Naciski na Polskę o jej przynależność do tego Paktu ponowił minitster spraw zagranicznej IIIRzeszy Ribbentrop 24 pażdziernika 1938r. Ale w tym dniu otrzymał polską kategoryczną odmowę przynależenia do Paktu.Wnerwiony Hitler już 11 kwietnia 1939r podpisał rozkaz uderzenia na Polskę. jako karę za storpedowanie Wyprawy na Moskwę.Tu godzi się nadmienić,że Japonia już od 1937r w ramach właśnie Paktu Antykominternowskiego toczyła walki z Rosją Sowiecką. Pakt Ribbentrop-Mołotow japończycy potraktowali jako zdradę Hitlera i 14 września 1939r ich Armia Kwantuńska przerwała działania wojenne z sowietami.którzy wtedy mogli już śmielej uderzyć na Polskę 17 wrzesniua 19839r. Na koniec tego komentarza pragnę zaznaczyć,że społeczństwo polskie nie zna dokładnie tych faktów historycznych,ponieważ wiadomo kto je ukrywał przez 5O lat. Oczywiście trudno jest w komentarzu zawrzeć cały materiał dotyczący Paktu Antykominternowskiego. Kończą można śmiało stwierdzić,że 17 września 1939r nie należał się Polsce nóż w plecy ze strony Sowietów,ale dziękczynne wsparcie w walce z uderzeniem Niemców Na Polskę. Łączę pozdrowienia

Jermain Kornblumenblau - 16.09.12 20:56
To był w tych czasach nie spotykany na skalę światową terror
i zbrodnie dokonywane na narodzie Polskim przez żydokomunistycznych bandytów i zbrodniarzy wspieranych przez ZSRR i jego służby wojskowe i cywilne.
Cel był jeden. Raz na zawsze zniszczyć w tym państwie
ducha polskiego i polskość. Walka jescze się nie zakończyła.
Trwa z różnym nasileniem. Żydokomuniści urośli w siłę przez uwłaszczenie
się na majątku wypracowanym przez Polaków i ostatnio przeszli do
kontrofensywy(rząd PO), podejmujac decyzje polityczne , ekonomiczne,
gospodarcze stojące w jaskrawym przeciwieństwie i sprzeczności z
interesami Polski i Polaków.
Zaślepienie i niewiedza Polaków jest porażająca. Polacy zachowują się
jak osaczone zwierzęta motając się w pułapce zastawiaonej przez
sprytnych myśliwych.
Zostali upolowani przez obce narodowo elementy pozbawione
racji polskich i patriotycznych, działajace wyłącznie
w partykularnych celach i interesach na szkodę Polski i Polaków.
Jaka jest świadomośc społeczna i polityczna dzisiejszych pokoleń
Polaków?
Sami sobie odpowiedzcie Polacy, ludu Boży. Przez 67 lat nie potraficie
zrzucić z siebie żydokomunistycznego jarzma założonego
Wam na szyję w 1944 roku przez syjonistów (polskich żydów)
rzekomych współbraci i również przez "ojca narodów" Josifa Wissarionowicza Stalina.
Żyjecie nadal z tym jarzmem codziennie nie widząc go zarzuconego na szyję. Wygląda to na syndrom ucieśnionego, który przestaje reagować na obce ciało ciążące na ciele w skutek przyzwyczajenia ciała i umysłu do tego jarzma.
Czyżby cele perspektywiczne żydokomunistów zostały juz osiągnięte?
Nie, absolutnie nie. Oni tak łatwo i szybko władzy nie oddadzą.
Ekonomiczny wyzysk tego państwa i narodu przez międzynarodową
i tubylczą żydofinansjerę na poważnie dopiero rozpoczął się.
Polscy żydzi umiejscowieni w strukturach państwa polskiego
kontrolują wszystkie dziedziny życia tj. polityki, ekonomii i
gospodarki.
Obecnie oni starają się przeorientować tą swoją judeopolskę na większe
kontakty z Rosją i Izraelem. Z izraelem te kontakty polegają na
zastępowaniu produkcji polskich firm na rzecz zalewania towarami
produkcji izraelskiej.
Dobitnym przykładem jest celowe niszczenie, wręcz dywersja rządu
polskiego w niszczeniu polskiego przemysłu zbrojeniowego
(patrz upadajacy "BUMAR") na rzecz produkcji firm zbrojeniowych z
Izraela.
Tu podałem tylko mały przykład. Przykładów dywersji gospodarczej,
ekonomicznej i politycznej jest tysiące, syjonistycznego rządu w Polsce.
Tym rządom syjonistycznym w Polsce nadal wydaje się, że Polacy
niczego nie wiedzą i niczego nie widzą. Część tego narodu zdradza takie
właśnie objawy. Odbija się to w wyborach i sprawowaniu władzy przez
kolejne antypolskie i antynarodowe rządy w Polsce.

Świadomośc Polaków jednak rośnie. Należy mieć nadzieję, że Polacy zaczną
bardziej interesować się polityką, ekonomią i gospodarką i wreszcie
spostrzegą osaczające ich działania rodzimej mniejszosci żydowskiej
w Polsce, której jak mamy okazję doświadczyć, interesy i działania
nie idą w parze z interesami Polski i narodu polskiego.
O co Żydzi teraz walczą w Polsce?
Przecież oni mają już swoją ziemię obiecaną. Apetyt rośnie w miarę
jedzenia.
Kolejnym etapem rozwoju syjonizmu w świecie jest ekspansja militarna.
Izrael zaczyna odgrażać się szczególnie narodom bliskiego wschodu,
że użyje broni nuklearnej, której rzekomo Izrael oficjalnie nie posiada.
Czyżby wojenki zachciało się następcom Ben Guriona i Menahema Begina?
Oby polscy żydzi nie zmuszali do tej wojenki polskiego wojska.
Tak jak zmusili Polaków do wojny w Iraku i Afganistanie.

Jermain Kornblumenblau

St. Z. Rozwadowski. - 16.09.12 12:41
@Jan Orawicz.

Żydokomunistyczne władze w Polsce fałszowały historię Polski wspólnie z ZSRR i dokumentów potwierdzających zbrodnie jako takich niema. Są natomiast opracowania autorów polskich i zagranicznych wydane poza granicami Polski. Można je znaleźć w internecie.
Ważne z historycznego punktu widzenia dokumenty dostaraczają rosyjscy badacze i historycy ze stowarzyszenia "Memoriał" w Rosji, którzy takie dokumenty udostępnili historykom z IPN. Oni również badają zbrodnie popełniane przez ZSRS i Stalina w Rosji.

Polscy Żydokomuniśći w Polsce raczej dążą do ukrycia i likwidacji wszystkich dokumentów świadczący o współpracy Żydów zorganizowanych w różnych antypolskich i antypaństwowych organizacjach komunistycznych (tajnych i jawnych) w przedwojennej Polsce. Póżniej, po wojnie 1945 r. ci Żydzi współpracujący z państwem sowieckim (Berman, Minc, Osóbka-Morawski, Wanda Wasilewska (PPR), Stanisław Radkiewicz, (PPR) Stefan Jędrychowski (PPR), Emil Sommerstein itd. to w większości żydowska agentura sowiecka i kominternu w powojennej Polsce. Oni współdziałali ze Stalinem i rządem sowieckim w czystkach etnicznych ludnosci polskiej na terenie ZSRS w latach 1937-39 jak również w sprawowaniu władzy w powojennej Polsce.

IPN w Białymstoku i Warszawie dysponują określonymi dokumentami w tym zakresie i tam należałoby zwrócić się o informacje, których historycy chętnie udzielają.

Jan Orawicz - 13.09.12 18:18
Szanowny Panie Stanisławie,czy może Pan podać rok wydania tych podręczników do historii i nazwiska autorów? Gratuluję trafnego komentarza.
Serdecznie pozdrawiam Jan Orawicz

Stanisław Z. Rozwadowski - 13.09.12 9:24
Jaka jest odpowiedzialność dzisiejszego państwa rosyjskiego za te zbrodnie a właściwie zorganizowane na wielką skalę przez rząd ZSRS czystki etniczne w latach 1937-39, które nalezy nazwać dosadniej jako eksterminacja narodu polskiego, oraz aneksja prawie połowy terytoriów etnicznych państwa polskiego latach następnych.
Według prawa międzynarodowego dzisiejsze państwo rosyjskie jest spadkobiercą we wszystkich wymiarach tj. prawnym. politycznym ekonomicznym, gospodarczym i moralnym byłych państw sowieckich tj. ZSRS i ZSRR.
Dlaczego syjonistyczny rząd w Polsce nie wykonuje działań na arenie międzynarodowej w celu uznania za nieważną aneksję terytoriów Polski i wypłaty odszkodowań za zbrodnie na narodzie polskim chociażby w wymiarze symbolicznym.
Odpowiedź wydaje się prosta. Syjoniści współdziałali ze Stalinem w przygotowaniu i sprawstwie tych zbrodni. Po wojnie oni przejęli władzę w Polsce i dokonywali dalszych zbrodni i czystek w samej Polsce.
Dzisiaj jak na dłoni widać, że sprawujacy władzę w Polsce syjoniści uwłaszczyli się na majatku narodowym Polaków, co było ich celowym działaniem, żeby nie dopuścić Polaków do jakiejkolwiek własności, i nadal prowadzą antypolska i antynarodową politykę.
Oczywiscie oni wszystkiemu zaprzeczają, jednak ich decyzje codziennie ich zdradzają. Oni twierdzą , że raz zdobytej władzy nie oddaje się jak twierdzili również komunisci i stalinowcy.
Okupacja Polski przez żydokoministyczne watahy trwa już 67 lat i przez te 67 lat polscy zydzi skutecznie rozbili we współdziałaniu z ZSRS i ZSRR II Rzeczypospolitą Polską. Budują państwo z ubezwłasnowolnionymi i pozbawionymi własności obywatelami polskimi, iwigilowane przez słuzby specjalne obcych państw.

"Operacja polska" po 75 latach (Nasz Dziennik.pl)

Ta sowiecka zbrodnia na Polakach pod względem liczby ofiar przewyższa nawet mord katyński. Nie przeczytamy o tym jednak w szkolnych podręcznikach historii.
Najwyższy czas to zmienić. Międzynarodowa konferencja naukowa na temat "operacji polskiej" NKWD z lat 1937-1939, podczas której zamordowano około 111 tysięcy Polaków mieszkających w Związku Sowieckim, odbędzie się dziś w Białymstoku.
W związku z 75. rocznicą inicjacji zbrodni "operacji polskiej" w Białoruskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej organizacji konferencji podjął się Oddział IPN w Białymstoku we współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Grodnie oraz Instytutem Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego. Wezmą w niej udział wybitni specjaliści tematu. Wśród nich są prof. Zdzisław Winnicki z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego, prof. Mikołaj Iwanow z Instytutu Historycznego Uniwersytetu w Opolu oraz prof. Anatol Wialiki z Uniwersytetu w Mińsku.
Wiedza na temat zbrodniczej akcji NKWD jest do dziś wśród Polaków bardzo nikła. Konferencja IPN ma pomóc ją poszerzyć.
- Rozpowszechnienie wiedzy na temat "operacji polskiej" to jeden z zasadniczych celów zorganizowania naszej konferencji naukowej - zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Jerzy Milewski z białostockiego oddziału IPN.
- Kiedy prześledziłem polskie podręczniki do historii, stwierdziłem, że właściwie nie ma tam żadnych informacji o tej zbrodniczej akcji NKWD, która liczbą ofiar przewyższa nawet zbrodnię katyńską - zaznacza historyk.
Przeprowadzona przez NKWD na terenie Białoruskiej i Ukraińskiej SRS z rozkazu ludowego komisarza NKWD Nikołaja Jeżowa "operacja polska" rozpoczęła się w sierpniu 1937 roku, na podstawie rozkazu 00485. Trwała do jesieni 1939 roku. Jej celem było wyniszczenie osób narodowości polskiej na ziemiach, które znalazły się w granicach ZSRS na mocy traktatu ryskiego, zawartego w roku 1921.
Szef NKWD Nikołaj Jeżow ściśle raportował o przebiegu ludobójczej akcji Stalinowi. Jak szacuje prof. Nikita Pietrow z rosyjskiego stowarzyszenia Memoriał, zajmującego się dokumentowaniem i badaniem zbrodni stalinowskich, podczas operacji aresztowano prawie 144 tys. Polaków, z których zamordowano, przeważnie strzałem w tył głowy, około 111 tysięcy.
Około 100 tys. ludzi zostało wywiezionych w bydlęcych wagonach w głąb ZSRS, najwięcej do Kazachstanu. Była to operacja bez precedensu, nawet w historii Rosji sowieckiej, gdyż ofiary zbrodni mordowano jedynie dlatego, że były Polakami. Wcześniej zbrodnie sowieckie miały motywację klasową, a nie narodowościową. Konferencja rozpocznie się o godz. 10.00 w gmachu IPN Białystok (ul. Warsztatowa 1a).

Wszystkich komentarzy: (7)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Marca 1835 roku
Zmarł Wojciech Kak, polski płk wojsk polskich i franc., uczestnik kampanii napoleońskich i powstania listopadowego (ur. 1765)


07 Marca 1923 roku
Urodził się Jan Rodowicz "Anoda", żołnierz Szarych Szeregów i AK, powstaniec warszawski, zamordowany w 1949 r. przez UB


Zobacz więcej