Wtorek 20 Sierpnia 2019r. - 232 dz. roku,  Imieniny: Bernarda, Sabiny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.03.12 - 14:52     Czytano: [3776]

Dział: Godne uwagi

Zwyczaje Wielkanocne





Niedziela Palmowa
Niedziela Palmowa jest pierwszym dniem otwierającym Wielki Tydzień Święta Wielkiejnocy.
Obchodzona jest na pamiątkę uroczystego wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy. W Polsce była nazywana "Kwietną" lub "Wierzbną", ponieważ wierzba zastępowała w naszym kraju gałązki palmowe. Polskie kościoły zakwitały wiązkami wierzbiny, borowiku, modrzewiu. Palmy były święcone w kościele, a następnie obnoszone w uroczystej procesji, również w rezurekcyjnej Mszy Św. Zmartwychwstania Pańskiego. W niektórych regionach Polski, np. na Kurpiach, odbywają się konkursy na najpiękniejsze i największe palmy. Jeden z poetów polskich w ten sposób opisał nastrój Niedzieli Palmowej „Do świątyni gronem wszystkim idą młodzi, idą starzy. Różdżkę z młodym listkiem idą święcić do ołtarzy. Boga w mękach, Boga w chwale do swej duszy biorą żywo i na nutę boleściwą wyśpiewują Gorzkie Żale”... Istniał także zwyczaj, że kto pierwszy się obudził w tym dniu, mógł wysmagać palmami pozostałych domowników, mówiąc „Wierzba bije, nie zabije za tydzień wielki dzień”. Poświęconą w kościele palemkę umieszczało się w domu, nad drzwiami lub za ramą świętego obrazu, aby strzegła od ognia i piorunów.

Na tydzień przed Niedzielą Palmową gospodynie wiejskie przestawały piec chleb. Nie wolno było tego robić aż do Wielkiego Tygodnia. Jeżeli którakolwiek z gospodyń złamała by ten zakaz, mogłaby sprowadzić na całą wieś suszę. Jedynym sposobem, aby się od tego uchronić, było ukaranie winnej przez wrzucenie jej i jej garnków do rzeki lub jeziora! Na wsiach uderzano palmami także zwierzęta, np. krowy, aby były zdrowe i dawały dużo mleka. Kiedy pasterze wypędzali bydło po raz pierwszy na pastwisko zabierali ze sobą palnę, następnie wbijał ja w ziemię aby krowy dobrze się pasły i nie rozchodziły. Był nawet zwyczaj dawania dzieciom do połknięcia oderwanej od palmy bazi, aby je uchronić od chorób gardła. W wielu regionach wierzono, że Palma strzeże dom od burzy.

Wielki Tydzień
Cały Wielki Tydzień miał znaczenie szczególne, bowiem do wtorku jeszcze wykonywano drobne prace, właściwie ostatnie sprzątanie: przebieranie pościeli, zamiatanie podwórka, wypieki ciast. W wielki czwartek wszelkich ciężkich prac nie wolno było wykonywać. Od Wielkiego Czwartku rozpoczynały się święta.

Wielka Środa
Ze świętem Wielkanocy związane jest zwyczaje topienie lub palenia Judasza. W Wielką Środę rozkrzyczany korowód wiejskiej młodzieży udawał się przez całą wsi z wypchaną słomą kukłę, mającą przedstawiać Judasza. Po wywleczeniu kukły poza obręb wsi wrzucano ją do wody, rzucano w nią kamieniami, dopóki nie poszła na dno. Ten zwyczaj nie był pozbawiony żartów i śpiewów. Jeśli nie było rzeki w pobliżu wsi palono kukłę wśród okrzyków pogardy dla zdrajcy, który sprzedał Mistrza za 30 srebrników.

Wielki Czwartek
W czwartek do południa, dziewczęta malowały jajka, aby były gotowe na sobotę do świecenia, wieczorem cała rodzina udawała się do kościoła na Tri-dum Paschalne. Wielki Czwartek to święto kapłanów, ponieważ w tym dniu, w czasie Ostatniej Wieczerzy został ustanowiony sakrament kapłaństwa. W tym dniu na pamiątkę obmycia nóg apostołom przez Pana Jezusa, biskupi obmywają nogi 12 księżom. W parafiach księża obmywają nogi marszałkom lub wyznaczonym dwunastu mężczyznom zasłużonym dla kościoła.
Pod koniec Mszy św. w Wielki Czwartek ogołocony zostaje ołtarz, milkną w kościele wszystkie dzwonki (aż do czasu zmartwychwstania), odzywają się tylko drewniane kołatki, symbolizujące zdradę Judasza. Przez cały dzień ogranicza się spożywanie małych ilości potraw, przeważnie dwa razy, rano i w południe, wieczór spędzano na modlitwie.

W Wielki Piątek nie wolno było głośno rozmawiać, nawet śmiać się, lustra były zasłaniane ciemnym materiałem i nie wolno się było w nich przeglądać, bo można było zobaczyć złego. Na Lubelszczyźnie młode dziewczęta przed wschodem słońca biegły do źródełka po wodę . Jak głosi stara opowieść, jeśli młoda dziewczyna obmyje swoją twarz w źródełku przed wschodem słońca spodoba się chłopcu, ponieważ jej twarz wypiękniała po zetknięci się ze źródlaną wodą. Z tworzy dziewcząt znikały wszelkie krost. Dobrze było mieć taką wodę w domu, bowiem w razie choroby ludzi czy zwierząt była najlepszym lekiem. Do południa młodzi chłopcy chodzili z krzyżykiem po domach mówiąc ”zabili, zamęczyli Pana, a On zmartwychwstał dnia trzeciego z rana, a ją tą nowinę roznoszę i o jajeczko kraszone proszę”. Dziewczęta obdarowywały chłopca najpiękniejszą pisanką, który dziękując słowami „Bóg zapłać” szedł do innego domu, gdzie były dziewczęta.
Wielki Piątek to Droga Krzyżowa, w tym dniu specjalne przeżycie. Przez wszystkie jej stacje towarzyszymy Męce Pana. Umęczonego Chrystusa składany jest do grobu. W Polsce grób Pański miał zawsze bardzo doniosłą rolę. Ubierany przez miejscowe wspólnoty, często obok motywów religijnych przekazywał także motywy narodowe i pro-wyzwoleńcze, a więc z motywami patriotycznymi. Przy grobie stoją często honorowe straże, składające się z młodzieży akademickiej i szkolnej, harcerzy, strażaków czy nawet wojska. W Radomyślu nad Sanem do dziś istnieje tradycja tak zwanych "Turków" pełniących straż, rzekomo na pamiątkę zwycięstwa króla Jana Sobieskiego pod Wiedniem, jako dowód Polaków-chrześcijan zwyciężających nad Turkami-poganami.

Święconka – Wielka Sobota
W Wielką Sobotę odbywa się uroczyste święcenie pokarmów. Niegdyś księża jeździli do domów wiernych, aby tam poświęcić wszystko jedzenie, które miało być spożywane w czasie Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Na przełomie XVIII i XIX wieku zaniechano tego zwyczaju. "Święcone" swymi tradycjami sięga czasów pogańskich, jednak Kościół uświęcił te tradycje, błogosławiąc byt doczesny, aby w ten sposób podkreślić, że "wszystko dla nas i dla naszego Zbawiciela".

Zawartość koszyczka ze święconką różni się w zależności od rejonu Polski. W jego skład wchodzi jednak zwykle baranek, zrobiony z kłosów zbóż, chleba, cukru lub masła. Ma on symbolizować Baranka-Chrystusa i Jego zwycięstwo. Poza tym każdy koszyczek zawiera kawałek chleba, ponieważ Jezus jest naszym Chlebem Życia, kiełbasę, sól ( która chroni nas od zepsucia), a także chrzan doprawiony cukrem, który nam przypomina, że gorzka Męka Chrystusa została osłodzona cudem zmartwychwstania.

W żadnym regionie nie mogło zabraknąć barwnych pisanek, ponieważ jajka są symbolem odradzającego się nowego życia. Warto także wspomnieć o słodkich wypiekach, gdzie główne miejsce zajmują "baby wielkanocne", a także różnego rodzaju serniki i mazurki. Po powrocie z kościoła należało ze święconką trzykrotnie obejść dom dookoła, aby w ten sposób odpędzić złe moce. Nie wolno się było oglądać za siebie, aby nie zabrać ze sobą nieszczęścia do domu. Pisanki - nie wiadomo dokładnie, skąd wywodzi się zwyczaj malowania jajek. Jedni twierdzą, że św. Magdalena dowiedziawszy się o zmartwychwstaniu Jezusa pobiegła do domu i zobaczyła, że wszystkie jajka stały się kolorowe. Inna wersja przypisuje to Matce Bożej, która błagając Piłata o darowanie życia Synowi, zaniosła jego dzieciom kolorowe jajka w prezencie. Malowanie jajek na Wielkanoc, to tradycja wciąż żywa i szeroko rozpowszechniona, chociaż dziś już rzadko zdobi się je w tak kunsztowne wyszukane wzory, jak dawniej. Barwy pisanek mają swoje symboliczne znaczenie; tak więc fioletowa i niebieska oznacza żałobę i Wielki Post, czerwona - krew Chrystusa przelana na krzyżu za nasze grzechy, a zielona, brązowa i żółta - radość ze zmartwychwstania. Najłatwiej było zawsze pomalować jajka na jeden kolor. Używano do tego różnych naturalnych barwników, jak na przykład łupinek z cebuli, kwiatów malwy, kory dębowej lub olszowej, młodych odrostów zboża. Ornamenty uzyskiwano "pisząc" na nich przed malowaniem roztopionym woskiem pisanki, aby farba nie pokryła powoskowanych wzorów lub skrobano brzytwą. Dawniej wierzono, że jajka posiadają moc magiczną i chronią przed złymi duchami. Często zakopywano je w polu, aby zapewnić sobie dobry urodzaj, lub w kurnikach, aby kury dobrze niosły jajka. Znany jest również zwyczaj tłuczenia jaj.

Wieczorem całe rodziny udawały się na wieczorną liturgię, gdzie przed kościołem palono ogień z tarniny, który był poświęcony przez kapłana. Gałązki zabierano ze sobą, aby rozpalić domowe ogień pod kuchnią. Również przed kościołem znajdowała się olbrzymia wanna z wodą, którą świecił ksiądz, aby wierni mogli zabrać do swoich domów. Woda świecona miał ogromne znaczenie, strzegła rodzinę od wszelkich pokus, zdrad, służyła do pokropienia całego domu w celu wypędzenia złego, domowych zwierząt aby były zdrowe. Na Lubelszczyźnie w Wielką Sobotę, kobiety wsiewały nasiona na grządki, bowiem miała ich doglądać sama Maryja.

Niedziela Wielkanocna
Największym świętem w roku była i nadal jest Wielka Niedziela. Wszyscy mieszkańcy wsi i miasteczek przed wschodem słońca udawali się na Mszę Św. Rezurekcyjną, aby wziąć udział w procesji Zmartwychwstania Pańskiego. W procesjach szli miejscowi strażacy którzy pełnili wartę u Grobu Pańskiego, kobiety z dziećmi w strojach regionalnych niosąc wielkanocne palmy, przy procesji grały miejscowe orkiestry dęte. Po powrocie do domu spożywano śniadanie, składające się ze świeconych pokarmów. Biały barszcz gotowany na wędzonym boczku z dodatkiem chrzanu, wiejskiej kiełbasy, jajek, białego sera. To była uczta po 40 dniowym poście. W Wielką Niedzielą spotykała się przy obiedzie najbliższa rodzina, spożywano obiad przygotowany w Wielką Sobotę, ponieważ w tak wielkie święto żadnych ciężkich prac nie wykonywano, nie pito alkoholu dopiero na drugi dzień świąt. Śpiewano pieśni o zmartwychwstaniu , rozmawiano o rodzinie i dzieciach.

Młodzież na wsiach wyrusza na tradycyjne "tłuczenie jaj". Każdy z zawodników trzymał w ręku pisankę i stuka się nią ze swoim sąsiadem. Czyje jajko pękło najpierw, ten odpadał z gry i musi oddać zwycięzcy swoją uszkodzoną pisankę. Wygrywał ten, komu trafiło się jajko o szczególnie twardej skorupce i uzbierał najwięcej pisanek, którymi potem obdarza dziewczęta. Skorupki z jajek świeconych nie można było wyrzucać, zakopywano je w ziemi z kwiatami aby dobrze rosły, tłuczono na drobne kawałeczki i rozsypywano po polu gdzie miały być wsadzone i posiane jarzyny, bowiem wierzono, że będą pięknie rosły i uchronią się od robaków.

Śmigus Dyngus
W gwarze ludowej zwany "lanym poniedziałkiem". Początki tego zwyczaju giną w mrokach czasu. Niektórzy twierdzą, że zwyczaj wzajemnego oblewania się wodą w Poniedziałek Wielkanocny pochodzi z Jerozolimy, gdzie przeciwnicy chrześcijaństwa mieli jakoby przy pomocy wody rozpędzać wiernych, zbierających się w celu rozpamiętywania zmartwychwstania Chrystusa. Niektórzy przypisują trzem Mariom, Mari Magdalenie, Joannie i Mari matce Jakuba, które poszły do grobu Chrystusa, aby Go namaścić olejkami i tam usłyszawszy od Anioła, że Chrystus Zmartwychwstał . Pobiegły do miasta i rozpowiadały ludziom, iż Jezus Zmartwychwstał. Faryzeusze aby rozpędzić gromadzące się tłumu, kazali rozpędzać ludzi lejąc wodą.

Inni dopatrują się symbol masowego chrztu, obmycia z grzechu i odrodzenia do nowego życia. W poniedziałkowe lanie wodą, zabawy wśród młodzieży trwały do późnego wieczoru. Polewanie wodą dziewcząt oraz smaganie ich po nogach rózgami (tzw. śmiganie, smaganie, wyjaśnia słowo „Śmigus”), natomiast wręczanie sobie nawzajem podarków (chodzenie po domach z życzeniami, otrzymując różne datki, to „dyngowanie”, co tłumaczy pochodzenie słowa, zbieranie, otrzymywanie - „Dyngus”). Zwyczaje te straciły już dzisiaj na swym pierwotnym dostojeństwie, choć są nadal hucznie obchodzone na wsiach i w małych miastach. W niektórych regionach Polski po domach chodzili wielkanocni kolędnicy, składając życzenia na urodzaj. W ten dzień jeśli młoda dziewczyna nie była zlana wodą przez chłopca, mówiono, że nie urośnie i będzie mała włosy jak siano.

W wielu regionach wywoływano dziewczęta na tzw. „Spytki”. Tuż po Mszy Świętej w pobliżu kościoła. Zwyczaj ten miał na celu ośmieszenie strych panien, oraz tych, które drwiły z chłopaków. Polegał on na tym, że zbierali się kawalerowie, młodzi chłopcy przy głównym wyjściu z kościoła , chwytali dziewczyny i w obecności mieszkańców wyczytywano wszelkie wady dziewczyn, a potem je prowadzono do rzeki jeśli była w pobliżu i tam zanurzano w wodzie, jeśli rzeki nie było w pobliżu lano dziewczęta woda z wiader tak aby na nich nie pozostało suchej nitki.

Te jakże piękne prastare zwyczaje już częściowo zaginęły, a niektóre nie są znane.

Alina Szymczyk

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

20 Sierpnia 1930 roku
Urodził się Jan Olszewski, działacz opozycji demokrat. i obrońca w procesach politycznych w okresie PRL prawnik, polityk, premier 1991-92 (zm. 2019 r.)


20 Sierpnia 1847 roku
Urodził się Bolesław Prus (Aleksander Głowacki), pisarz, publicysta, dziennikarz - zm. w 1912 r.


Zobacz więcej