Niedziela 22 Września 2019r. - 265 dz. roku,  Imieniny: Maury, Milany, Tomasza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 08.02.12 - 12:49     Czytano: [1700]

Dział: Godne uwagi

Wolność i tolerancja, prawda i dezinformacja





Wielki, historyczny ruch polskiej "Solidarności" rodził się szerząc hasła o wolności i tolerancji. Po przeszło 30 latach od jego powstania warto zastanowić się, czy hasła te w nowej rzeczywistości zostały zrealizowane:

Wolność

Wolność jest hasłem, które do działań podrywa narody. Nasza historia pełna jest zrywów narodu walki o wolność, W wolności tak pojętej chodzi o to, by państwo było rządzone przez przedstawicieli narodu, który żyje w jego granicach. Chodzi również o to by wszystkie szczeble zarządzania w tym państwie kierowane były przez „swoich” i żeby owi „swoi” prowadzili społeczeństwo zgodnie z jego tradycją i dla jego dobra. W ramach państwa szczycącego się wolnością (niepodległego) jednostka powinna korzystać z wolności osobistej wynikającej z prawa naturalnego. Chodzi o stworzenie jej warunków możliwości korzystania z dóbr niezbędnych do życia, (pożywienie, ubiór, dom, leczenie, kształcenie) ponieważ bariery w tym zakresie równają się pozbawieniu jednostki wolności do egzystencji. Jeśli te wolności są zapewnione rodzą się inne nie mniej istotne. Takimi są: życie w prawdzie (chodzi o to by jednostki nie były przez władzę, lub środki przekazu, okłamywane), wolność słowa (lecz nie kłamstwa), wolność zgromadzeń, wolność przemieszczania się (podróżowania), wolność przekonań politycznych, wolność religii, wolność wyboru zawodu lub hobby itp.

Socjalizm zapewniał ludności (poza tymi w więzieniach lub obozach) tzw. wolność do egzystencji.

Kapitalizm pozbawia znaczną część społeczeństwa owej wolności do egzystencji, natomiast kładzie nacisk na zabezpieczenie (przynajmniej pewnej uprzywilejowanej grupie) wolności pozostałych, wyżej wymienionych. Jednakże i w tym systemie określanym jako kierującym się zasadą wolności jest ona w wielu segmentach ograniczana. Z dobrodziejstwa podróżowania, którego ograniczenie w PRL było tak dokuczliwe, mogą dziś korzystać jedynie ludzie o pewnym standardzie życiowym. Bezrobotnych, emerytów, pracowników sfery budżetowej nie stać nieraz na podróż nawet do najbliższej miejscowości. Wolność zgromadzeń też ma swoje ograniczenia wynikające z finansów. Niektóre ugrupowania spotykają się w salach pałaców, gdzie czeka ich obfity poczęstunek, inne nie stać na opłacenie sali spotkań nie wspominając o poczęstunku.

W Polsce te pierwsze finansowane są przez instytucje zagraniczne lub krajową oligarchię, drugie próbujące się zorganizować np. dla obrony swych istotnych, życiowych interesów nie mają takich możliwości.

Także wolność słowa staje się pozorna w owym świecie monopolu informacji przez ponadnarodowe koncerny informacyjne. Redaktorzy naczelni pilnują, by podlegli im redaktorzy nie wypowiadali się sprzecznie z interesem potężnych, zagranicznych właścicieli. Zwykli redaktorzy trzymają się wytycznych „naczelnego” w obawie utraty pracy.

Byliśmy świadkami harmonijnie płynącego strumienia informacji o złych Serbach, złych Talibach, złych Irakijczykach. Podawano skrupulatnie dane ile Amerykanów zabili. Czy można było w tej tak bogatej informacji znaleźć dane ile wycierpiała ludność tych napadniętych krajów? Ile ich żołnierzy zabito ? Ile domów zburzono itp.? A w naszym kraju? Jeśli ktoś odważy się uchylić rąbek prawdy o niecnych sprawkach pewnej mniejszości rządzącej nami w czasie stalinizmu, wnet organizowana jest na śmiałka nagonka i żądanie zamknięcia danego pisma lub wydawnictwa.

Natomiast istnieje wolność dezawuowania wszystkiego co polskie i chrześcijańskie ( wystąpienia minister Środy ), a zwłaszcza wolność szerzenia pomówień i oszczerstw o naszych patriotycznych przywódcach (Kobylańskim, Moskalu, Pyszce, księżach-ojcach Rydzyku, Jankowskim, politykach Kaczyńskim, Macierewiczu, św.p. Lepperze itd.)
Nie tak wyobrażaliśmy sobie wolność w niepodległej Polsce! Stworzono sprzyjające warunki do szerzenia wolności dla wszelkiej demoralizacji, zwłaszcza młodzieży. Wolności dla złodziejstwa, korupcji, nałogów, narkomanii, prostytucji i wszelkiego innego zła, w myśl zawołania wykreowanego przez telewizję idola, który rzucił narodowi hasło: „róbta co chceta”.

Tolerancja

Jeśli wolność ma się rozwijać potrzebna jest tolerancja. Tolerancja funkcjonowania zdrowych segmentów społeczeństwa kierującego się zasadami etyki chrześcijańskiej i będących źródłem tych zasad - praw naturalnych. Niestety namawiają nas, byśmy byli tolerancyjni w stosunku do wszelkiego zła, wynaturzeń, zboczeń, chamstwa, brzydoty i sączonej do społeczeństwa trucizny.

W czasie wojny i w pierwszych latach PRL-u wypędzono z rodzinnych domów przeszło dwa miliony Polaków i wywieziono na Syberię. Wróciło zaledwie kilka set. Reszta zginęła. Wszyscy wiedzą, kto rządził wówczas siłami bezpieczeństwa Sowietów, kto dał rozkaz wyniszczenia tych ludzi i kto na niższych szczeblach ten rozkaz wykonywał. Czy tak wielka zbrodnia była ukarana, lub chociaż nagłośniona? Nie. Polacy są tolerancyjni. Ich wiara każe im wybaczać nawet zbrodniarzom. I nagle po 1989 roku w różnych czasopismach i audycjach radiowych i telewizyjnych agenci mrocznych sił chcą uczyć nas tolerancji! Tolerancji przede wszystkim do szerzenia zła! Mamy być tolerancyjni wobec „artystów” umieszczających męski członek na krzyżu, pisarzy kłamiących o polskim antysemityzmie, filmowców wyśmiewających w swych dziełach polskie bohaterstwo, kabaretu Olgi Lipińskiej, którego celem jest zohydzenie polskiej wsi i jej mieszkańców, tolerancyjni dla Palikota i propagowanej przez niego narkomanii, tolerancyjni wobec agresji propagandowej homoseksualistów, której realizacja zmierza do wyginięcia narodu, tolerancji dla drobnych i wielkich złodziei. Mamy współczuć bandytom siedzącym w więzieniach i tolerować ich kolejne zbrodnie w czasie wychodzenia ich z „mamra” na tzw. przepustkę.

Miesza się społeczeństwu w głowach stawiając razem zboczeńca z nieszczęśnikiem i żądając tolerancji dla zboczeńca argumentując to nieszczęściem jakie spotkało kalekę. Uczy się nas otwartości w seksie i okazywania swych uczuć lecz kiedy przyjmiemy te nauki, od razu jesteśmy oskarżani o molestowanie seksualne, jeśli zaś uczucie okazaliśmy dziecku znajdą się dziennikarze, którzy okrzyczą nas pedofilem. Mam w nosie taką tolerancję! Zjeździłem pół świata i nigdzie nie spotkałem tak tolerancyjnych ludzi jak w Polsce! Odczepcie się więc od nas wy „z Bożej łaski” nauczyciele!

Prawda:

• Jedno z harcerskich przykazań, które towarzyszą mi od lat młodości brzmiało: „ na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy”. Bolszewicy podjęli wielki wysiłek, by nauczyć podległe im ludy posługiwać się kłamstwem. Powszechne w tamtych czasach było hasło „mówimy partia-myślimy Lenin, mówimy Lenin – myślimy partia” i tak co innego mówimy a co innego myślimy.

Stworzono olbrzymim kosztem tzw. nadbudowę ideologiczną w której mieściła się cała kultura (literatura, film, wystawiennictwo) nauka a nawet wychowanie najmłodszych, by w umysłach ludzi tworzyć rzeczywistość wirtualną, różną od rzeczywistości prawdziwej.

Szczególnie silnie ta manipulacja kłamstwem odbiła się w naukach historycznych lecz kłamstwo było obecne również na co dzień w relacjonowaniu różnych zdarzeń. Po przemianach 1989r. nie wiele się zmieniło, ponieważ kadry bolszewickie opanowały środki masowego przekazu. Stąd też kłamstwo stało się, zwłaszcza wśród elit, powszechne i trzeba nie lada przebiegłości, by znaleźć drobiny prawdy w tym labiryncie fałszu.

• Kłamstwo, fałsz, dezinformacja rozlewa się po całym współczesnym świecie. Państwa powołują do życia całe instytucje, których zadaniem jest dezinformacja wroga, lecz często i własnego społeczeństwa, a w czasach globalizacji – nawet społeczności całego świata.

Na szczęście jest Kościół, a w nim część hierarchów, która nie boi się uczyć nowe pokolenie prawdy. Pojawiają się, choć małonakładowe pisma narodowców, którzy przybliżają nam rzeczywistość taką, jaka naprawdę istnieje. Dla patriotów szerzenie prawdy stanowi pierwsze ogniwo na drodze uzdrowienia, skażonej przez obcych, duszy narodu.

Istnieją prawdy trudne do zweryfikowania jak np. prawda o katastrofie lotniczej w Smoleńsku. W takim przypadku trzeba sobie zadać pytanie „cui bono?” czyli kto przez to zdarzenie odniósł korzyść. Radość tego kogoś będzie wskazówką dla prawdy.

Istnieje prawda której zweryfikowanie jest uzależnione od tylu czynników i wagi cząstkowych prawd, że nawet pomoc współczesnych komputerów nie potrafi dać nam na postawione pytanie odpowiedź. Taką prawdą jest stwierdzenie, że jedność Europy jest korzystna dla jej narodów. W myśl tej prawdy Europę chciał zjednoczyć Napoleon, potem bolszewicy, a potem Hitler, a w końcu twórcy Unii Europejskiej. Ja mam, co do tej prawdy, poważne wątpliwości.

Dezinformacja:

Olbrzymie środki zaangażowano dla stworzenia infrastruktury kłamstwa i dezinformacji. Wielu przywódców państw przyjęło tzw. „pranie mózgów” za skuteczną drogę rządzenia poddanymi. Mistrzem w tej dziedzinie był minister propagandy hitlerowskich Niemiec dr. Goebels. On ukuł powiedzenie, że kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje się dla społeczeństwa prawdą. Inni teoretycy wzbogacili te tezę o twierdzenie, że ludzie łatwiej akceptują wielkie kłamstwa aniżeli małe, z którymi są na co dzień obyci. W Polsce, po 1989r. pojawił się również „genialny teoretyk” kłamstwa prof. Geremek, który „fakt prasowy” (chociażby kłamliwy) zrównywał z informacją prawdziwą.

Dezinformacja sprowadziła na ludzkość wiele nieszczęść, morderstw, prześladowań, wojen i innych przeróżnych form zła. Wspomnijmy niektóre z nich:

Podpalenie Reichstagu dające początek prześladowań przez hitlerowców swych politycznych przeciwników;

Kłamstwo o udziale Polaków w napaści na radiostację w Gliwicach pomyślane, jako usprawiedliwienie przed opinia światową napaści Niemiec na Polskę;

• Przetrzymanie wiadomości (nie powiadomienie swej floty) przez prezydenta F. D. Roosevelta o planowanym ataku Japończyków na Pearl Harbor przekonało społeczeństwo amerykańskie o konieczności przystąpienia do wojny. Dezinformacja ta kosztowała Amerykanów 2335 zabitych żołnierzy i 68 cywilów, a ponad to zatopienie 19 okrętów i zestrzelenie 150 samolotów.

• Okłamanie przez tegoż prezydenta naszego premiera Mikołajczyka o uzgodnieniach ze Stalinem co do granic powojennych Polski by zapewnić aliantom dalsze uczestnictwo w wojnie, zdradzonych przez nich Polaków.

• Setki innych kłamstw rządów, mających doprowadzić do wojny jak np. globalna propaganda w sprawie przyczyn konfliktu w Jugosławii. Afganistanie, Iraku itd.

Kłamstwa w dziedzinie literatury, filmu, sztukach plastycznych mające na celu zniszczenie pozytywnego wizerunku określonego społeczeństwa w świadomości społeczności światowej, jak np. dotyczące Polski książki J. Kosińskiego lub J. T. Grossa, film A. Arnold itp.

• Kłamstwa w propagandzie przedwyborczej jak np., propaganda za przystąpieniem Polski do UE. lub propaganda Platformy Obywatelskiej o której P. Jakucki pisał w „Naszej Polsce” ( z dnia 21. 09. 04) jako o 4-krotnym fałszu.

Rudolf Jaworek

Wersja do druku

rts - 03.03.12 20:57
Masoneria: tolerancja, rozmywanie wartości, walka z dogmatami - doc. Józef Kossecki

http://vimeo.com/37165649

Lubomir - 23.02.12 13:57
Wygląda na to, że 'polsko' - niemiecka komisja będzie szukać 'polskich obozów zagłady'. Pewnie na czele 'polskiej' komisji stanie jakiś wnuczek SS-mana lub żołdaka z Wehrmachtu, grający po aktorsku rolę zatroskanego o historię Polaka a ze strony niemieckiej - Aniela Merkel albo Erika Steinbach. Miejscami poszukiwań mają być: Jaworzno i Świętochłowice. Jakże niewinnie zaczyna wyglądać KL Auschwitz, KL Birkenau czy KL Stutthof?. I o taki efekt najwyrażniej chodzi renegatom Polski i ich niemieckim mocodawcom. Obrzydzić Polskę - Polakom...Zrobić zbrodniarza z ofiary zbrodni. Jak głęboko i jak daleko potrafi sięgać zdrada i podłość, kłamstwo i fałsz?. Czy renegat ociera się o jakieś granice?. Czy dopiero Trybunał Stanu jest w stanie przywrócić mu trzeżwość umysłu?.

Jan Orawicz - 14.02.12 4:11
Panie sfrustrowany! Niechże się Pan rozfrustruje!!! Bo inaczej grozi Panu frustracyjne dno! A to żadne osiągnięcie! Przechodzimy jakąś próbę ... Ja w moim dość długim życiu przeżyłem sporo takich prób. A jakby na koniec, jeszcze mi się to to przyplątało. Dobrze,że wierzę w Boga,bo inaczej pewnie,by mnie jasny dunder walnął tam,gdzie się wącha trawkę od korzonków. A wierzę w Boga,bo niech mi Pan wierzy,że kilka razy w moi życiu udowodnił mi- ponad wszelką naukową wątpliwość,że istnieje! Mówjąc o moim długim życiu, to Panu poczynię taką małą wyliczankę : Jak załapałem 5 rok życia,to ryczały nad moją małą główką samoloty ze swastyką i zrzucały bomby albo siały kulami na masę uciekających ludzi. Obok mnie, raz w tej bandyckiej zawiei padła matka z dzieciną na rekach od kul karabinu pokładowego z niemieckiego samolou.Ja z moją śp. Matulą ocalałem. Zresztą z niejednego nalotu pod Sochaczewem ocalałem wraz z moimi 2 siostrami i bratem. A muszę Panu powiedziec,że wtedy na przydrożnych drzewach - na ich konarach dużo wisiało rączek,nóżek dziecięcych.Były rączki,które jeszcze trzymały laleczki. To mi się wbiło w pamięć,bo jako dziecko płakalem nad szczątkami moich rówieśników. Co dalej przezyć musiałem aż do tych czasów to Panu nie będę pisał,ponieważ Pan nie uwierzy. Wiem,że tamte samoloty diabli wzięli,czerwona gwiazda z sierpem i młotem zgasła! A też oberwałem od niej okropnie! Myślę,że mi się jeszcze uda przeżyć to ,co od sporego czasu nam diabli wciskają dobrze owinięte w świecidełka. No,ąle oczywiście położyć się i czekać aż to to samo przeminie to po prostu utopia... Dobry znak to jak wszelakie zło b o l i To moblizuje do szukania kija na owo diabelstwo! Jak takich kijaszków znajdzie się spory pęk, to nie ma mowy o tym,by zło nie oberwało do szpiku kości...
Serdecznie pozdrawiam i życzę wyjścia z dołka.

SFRUSTROWANY FRUSTRAT - 13.02.12 5:07
czyli wychodzi na to ze CIEMNE WIEKI nie sa zadna przeszłoscią prehistoryczną a najbardz.oczywistą
rzeczywistoscią naszego dnia dzisiejszego
a wiek XXI juz od samego poczatku
jest wiekiem najwiekszego upadku w dziejach ludzkosci ...jest wiekem ciemnoty instalowanej nam w umyslach przez rzady,media systemy edukacyjne ..stopnie naukowe itp.
wiekiem KIEDY odgórnie ZIELONE SWIATŁO .. dane jest wszelkiej masci oszustom kłamcom I wszelkiej masci psychopatom od psychopatycznych klamcow z wyborczej i reszty pseudopolskich mediów po psychopatycznych mordercow TAKICH POLAKÓW JAK LEPPERA RATAJCZAKA POPIEŁUSZKI I TYSIECY INNYCH BEZIMIENNYCH...
...mordercow na rządowych etatach.?
wiek XXI, wiek WIELKIEGO ZACIEMNIENIA i ciemnosci
czas zwyrodnialcow zatrudnianych przez tzw. rzady, KAPO-RZĄDY..
kiedy wszystko co falszywe i podle i nienormalne zyskuje poklask i zatrudnienie w rzadach
I RZADOWYCH AGENCJACH..skąd to wszystko ..czy z nkwd
czy poczatkiem preludium do tego było rozdzielenie koscioła od panstwa .. co samo w sobie jest prawnym oszustwem albowiem gwarantuje nam /ustanawia tyranizowanie nas
i wyłącznosc dostępu do władzy tylko dla tych co bez sumienia .

jak turbiną nasze czasy napedzane sa narzucona nam SELEKCJĄ NEGATYWNĄ ...selekcją negatywną ktora to selekcja negatywna jest
gwarantem miejsca na swieczniku . tylko ...
najbardziej nienormalnym nieuczciwym nieudanym kreaturom ,donaldom karykaturom rodz. ludzkiego ?co jutro nam przyniesie ??
skurduplenie całego rodzaju ludzkiego ?
czy najkrwawszą z rewolucji ?
raczej nie bo ta wymaga czasu
i przygotowania organizacyjnego a tu kamery mamy wszędzie włacznie z telefonami komórkowymi w naszych własnych kieszeniach ..
a może ten kosmiczny kataklizm roku 2012 czy następnego po raz kolejny wyniszczy ludzkosc prawie do cna i umozliwi następną próbe dojscia do cywilizacji godnej rodzaju ludzkiego .. w ktorej nie będzie totalnego zniewolenia nas bankami ,finansami belkami finansistami ...bez niewoli do liczb w które nam wierzyc nakazują.....i do patologicznych hochsztaplerow i kłamcow na płemiełowskich pozycjach ..

z powazaniem ..silnie sfrustrowany
FRUSTRAT

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Września 1996 roku
Zmarła tragicznie Agata Budzyńska, polska poetka, kompozytorka i piosenkarka (ur. 1964)


22 Września 1997 roku
Sąd umorzył sprawę płk. Ryszarda Kuklińskiego.


Zobacz więcej