Poniedziałek 16 Września 2019r. - 259 dz. roku,  Imieniny: Kamili, Korneliusza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.01.12 - 19:54     Czytano: [1805]

Antypolonizm

Po wojnie, mimo że nie było tak jak marzyliśmy, jednak każdy z nas był dumny z przynależności do narodu, który jako jeden z nielicznych zachował do końca światowych zmagań swą godność. Byliśmy dumni z bohaterstwa naszych lotników i ich udziału w bitwie o Anglię; żołnierzy, ich walk w Tobruku, Narviku, pod Monte Casino, brygady gen Maczka, spadochroniarzy gen Sosakowskiego, bohaterstwa naszej armii pod Lenino, w walkach o Wał Pomorski i naszej flagi na Reichstagu w Berlinie. Byliśmy dumni z naszej Armii Krajowej i z Warszawiaków, którzy mieli odwagę podjąć walkę z okrutnym najeźdźcą. Byliśmy dumni, że nie było u nas „Quslingów”, że mimo strasznego terroru byliśmy gotowi ryzykować swe życie i swych rodzin by pomóc zbiegłym z obozów koncentracyjnych, jeńcom wojennym, partyzantom, ukrywającym się przed hitlerowcami Żydom i zapewnić środki potrzebne do życia setkom tysięcy ludzi zamkniętym w gettach.

Ten wizerunek Polaka był powszechny w ówczesnym powojennym świecie. Potem było wiele lat sowieckiej okupacji. Zaczęto atakować naszych przywódców, naszą historię, nasz Kościół i duchownych, a jednocześnie kokietowano naród by pozyskać go dla celów sowieckiego imperium. W tej walce o pozyskanie akceptacji naszego narodu podobnie jak Wschód, tak i państwa Zachodu starały się nie ranić naszych narodowych uczuć, nie ograniczać naszych narodowych aspiracji, a wręcz je podsycać, byle tylko przeciwnemu imperium przysporzyć kłopotów. I nagle, kiedy wydawało się, że odzyskaliśmy niepodległość, w całym świecie podniosły się głosy szkalujące nasz naród, ośmieszające jego przywary, przypisujące mu obce zbrodnie i żądające naszego upokorzenia.

Nie było komu nas bronić. Inteligencję nam wymordowano, a nowo powstałą nie uzbrojono w patriotyzm, będący busolą przewodzenia narodowi. W setkach książek, obrazów, dziesiątkach filmów, programów telewizyjnych, wykładów, odczytów, wystaw muzealnych - w Izraelu, Stanach Zjednoczonych, Australii, Kanadzie, Niemczech i w wielu innych krajach, a nawet w Polsce – podjęto atak na dobre imię Polski i Polaków.
Ta wielka, światowa ofensywa na wszystko co polskie trwa z różnym natężeniem od 1989r. Ostatnio nieco złagodniała, gdyż znowu jak kiedyś staliśmy się potrzebni by przelewać naszą krew za czyjeś interesy (Irak, Afganistan, i w ogóle świat muzułmański).

Niby mamy rząd, lecz nie wiadomo kogo ten rząd reprezentuje, skoro jego służby dyplomatyczne są obojętne wobec tak olbrzymiego bezprawia i cynizmu. Na szczęście wśród naszych intelektualistów znalazło się kilku odważnych, którzy w swych publikacjach wskazują na wyłaniające się dla narodu zagrożenie. Niestety wydawnictwa, jak i kolportaż są w obcych rękach, toteż ich publikacje docierają tylko do nielicznych, zaś ze względu na barierę językową – do innych narodów nieomal wcale.
Warto w tym miejscu przytoczyć choć kilka nazwisk owych wspaniałych ludzi, którzy ujawniają naszemu społeczeństwu trwającą od lat ofensywę antypolonizmu. Są to przede wszystkim autorzy książek: Jerzy Robert Nowak, Henryk Pająk, Włodzimierz Bojarski, ksiądz Bartnik, Andrzej, Leszek Szcześniak, Peter Raina, Waldemar Łysiak, Tadeusz Bednarczyk, Ewa, Władysław Siemiaszko, Andrzej Zybertowicz, Andrzej Nowak, Artur Śliwiński, prof. Jaroszyński, Albin Siwak, Józef Kossecki, Stanisław Michalkiewicz, Krzysztof Kąkolewski, J. M. Jackowski, Antoni Lenkiewicz, Zbigniew Dmochowski, Janusz Konrad Dobrosz, historycy: Piotr Gontarczyk, Centkiewicz, Chodkiewicz, E. Prus, L. Żebrowski, Żaryn i inni, publicyści czasopism narodowych i internauci. (Przepraszam tych, których nie wymieniłem –to skutek choroby mojego wieku).
Mała to garstka wobec nacierającego wroga tym bardziej godna podziwu. Wielką rolę w neutralizowaniu antypolonizmu odgrywa nasza Polonia. Niestety nie mam w tej materii rozeznania.

Atak na tradycję
W czasie PRL –u mafia sprawująca władzę w imperium, powoli lecz systematycznie podmywała tradycje ludności tej ziemi. Zwalczano tradycje związane z polskością podważając sens naszych zrywów narodowo- wyzwoleńczych, podważając bohaterstwo, mądrość, zdolności i osiągnięcia naszych przywódców, wyśmiewano nasze jubileusze i uroczystości związane z historią naszego narodu (np. 3 Maja). Atakowano również obrzędy, tradycje i uroczystości religijne. W piątki, w które Kościół zalecał post, dawano w stołówkach (powszechnej formy żywienia) mięso, którego brak było w inne dni tygodnia. Zamiast Św. Mikołaja wprowadzano zwyczaj obdarowywania dzieci przez nową postać: „dziadka mroza”.

Obecnie, kiedy dostaliśmy się pod wpływy „Zachodu” praktyki te są kontynuowane. Wprowadza się w nasze życie, nieraz nachalnie, nowe zwyczaje jak np. „Walentynki”, zastępuje karty z „Marry Christmas” przez „Happy Hollidays”, na karetkach pogotowia nie widnieje już znak krzyża, a stylizowana gwiazda, cywilizację chrześcijańską w środkach masowego przekazu nazwano cywilizacją Judeo – chrześcijańską” jakby były do pogodzenia tak różniące się od siebie zasady jak „nastawienie drugiego policzka” z zasadą „oko za oko, ząb za ząb”.

To podstępne podmywanie naszej kultury wpełza do nas niepostrzeżenie. Nie długo już, małpując Amerykanów, zmienimy nazwę Świąt Bożego Narodzenia na upowszechniane już za oceanem nowe pojęcie „Christmukah”. Uformowano je ze słów Christmas i Chamukah. Pierwsze jest symbolem pokoju i miłości, drugie jest określeniem żydowskiego święta rewolucji Makabeuszy, jako święta zemsty za zbeszczeszczenie świątyni w Jerozolimie przez Greków.
Trudno o bardziej cyniczne połączenie świąt. Tradycja chrześcijańska skłania do zadumy i radości, że narodził się „Pan Zbawiciel wszego świata odkupiciel”. Żydzi zaś dotychczas swoje święto przeżywali inaczej. Czy uda nam się w tym zglobalizowanym świecie uchronić nasze polskie i chrześcijańskie tradycje?

Rudolf Jaworek

Wersja do druku

Lubomir - 14.02.12 13:12
Dzisiaj posthitlerowskie Niemcy usilują być dumne ze swojej historii. Znajdując w Polsce paru posłusznych wasali, usiłują przekonać przy ich pomocy gros Polaków, że m.in. Kommandofuehrer Remele w Hucie 'Zgoda' w Świętochłowicach był jednym z pionierów przemysłu w Polsce. To dopiero po nim przyszli żli Polacy. Tacy jak np Szlomo Morel. Pewnie od im podobnych dowiemy sie, że Polacy to tacy Niemcy-inaczej, którzy mówią w hoch-polnisch, wasserpolnisch i schlesisch. 'Piąta Kolumna' nie zasypuje gruszek w popiele...Bez wytchnienia pracuje nad budzeniem niemieckiej świadomości w Europie. Tyle, że szans na Czwartą Rzeszę ma niewiele. Państwa europejskie chcą same o sobie stanowić a nie za pośrednictwem Berlina.

wiarusy - 31.01.12 22:41
Musimy obronic nasz Kraj Polske i wspaniale tradycje,honor i wiarę.Kto kpi z Polski nie jest Polakiem ani nie szanuje blizniego.Patrzmy z kim rozmawiamy i co mowimy.Najpierw pomysl potem powiedz Siostro czy Bracie.Ktory kraj ma tylu swietych co Polska?Ktory Narod walczyl za wolnosc innych Narodow wiecej od Polakow?Jestemy dumni,ze jestesmy Polakami i mamy Krolową Najswietszą Maryję Pannę.Odmawiajmy różaniec w intencji Ojczyzny i bliznich a wygramy!Amen.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16 Września 1944 roku
47. d. Powst. Warszaw.: Śródmieście pod ciężkim ogniem artyleryjskim. Niemcy mordują rannych w szpitalu powstańczym Zagórna 9


16 Września 1927 roku
Urodził się Peter Falk, aktor amerykański - słynny "porucznik Colombo".


Zobacz więcej