Środa 29 Stycznia 2020r. - 29 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Konstancji, Salomei

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 04.03.06 - 15:05     Czytano: [1605]

Budujemy, czy naprawiamy 2

Na warszawskich, bielańskich uliczkach, spotkałem zaprzyjaźnionego księdza, o poglądach prawicowych, z którym, kilkakrotnie rozmawiałem, między innymi, na tematy polityczne. Ksiądz Tomasz powiedział: "dzisiaj, już mamy nasz, prawicowy rząd i tylko trzeba go wspierać, jak potrafimy". Oczywiście, to prawicowy(?) rząd, ale czy naprawdę nasz, patriotyczny? Czy rzeczywiście myślący o dobru polskiego Narodu i polskiego państwa, czy też tylko, działaniami spektakularnymi, chcący zdobyć jak największy elektorat?

Ten rząd trzeba wspierać, bo to jednak, zupełnie inna jakość rządzenia, niż dotychczas, inne cele, które sobie postawiono do realizacji i inni ludzie w nim zasiadają. Nie jesteśmy jednak zwolnieni z oceny pracy rządu i głośnym wypowiadaniu swych uwag, wątpliwości, a także dążeniu do wyjaśnienia niezrozumiałych, dla Polaków, decyzji, postaw, z których można wnioskować o najbliższej przyszłości rodaków w kraju i poza krajem. Tak, poza Polską także, bo ci wszyscy, którzy mówią i myślą po polsku, którym nie jest obojętne, jaka będzie Polska jutro i czy w ogóle będzie, a którym przyszło mieszkać poza Polską, (do czego, w publicznej telewizji, prasie i wypowiedziach polityków, nachalnie namawiani są rodacy niemal każdego dnia) to też Polacy. To także ci, którzy chcą mieć wpływ na rozwój swojego rodzinnego kraju i któremu chcą pomagać, a jednocześnie liczą, przynajmniej, na uznanie swej polskości i na prawa niedyskryminujące ich, a także oczekują na wsparcie w kraju zamieszkania.

Fundamentalnym pytaniem jest, czy budujemy IV Rzeczypospolitą, czy III tylko naprawiamy? I czy ten rząd, jest w stanie tego dokonać, czy też będzie wykonywał pozorne ruchy, które nie prowadzą jednak do żadnego z tych celów. Jesteśmy uprawnieni do zadawania tych pytań, co oczywiście, nie oznacza, że jesteśmy przeciw temu rządowi.

Chcemy mieć jasność w sytuacji, gdy zupełnie jest niejasny osobowy skład Rady Ministrów. Oto premier, wywodzący się z ZChN-u, partii, o takim ogromnym, przed laty, poparciu Narodu, która zaprzepaściła wszystko swoim poddaniem się Partii Ludzi Rozumnych (UW), dzisiaj, opiera się na ludziach z tego samego otoczenia.

Jest niezrozumiałe, dlaczego np. doradcą ekonomicznym premiera został młodzieniec, który był wychowankiem, pupilkiem tow. Balcerowicza, a ostatnio, jedną ze znaczących postaci w aferalnym banku Millenium, dawny BIG Bank.
Nie wiadomo, jak to się stało, że problemami, związanymi z mediami energetycznymi kraju, zajmuje się, w Kancelarii Premiera, w randze podsekretarza stanu, niejaki Ryszard Schnepf, były konsul, słynący ze swego antypolonizmu w Ameryce Południowej i oczerniający wielce ofiarnego działacza polonijnego, pana Kobylańskiego, w czym dzielnie wspierała go żona, dzisiaj, lektor wiadomości TVP1.

Niewiadomych jest więcej. Jak to możliwe, że szefem MSZ jest pan Meller, (którego doceniał również tow. Belka) wywodzący się z antypolskiej organizacji (UW), czego się w ogóle nie wstydzi, oczywiście? Z tej samej organizacji również wywodzą się wszyscy jego zastępcy i inni, wyżsi urzędnicy ministerialni. Do ministerstwa, wrócił nawet pieszczoszek tow. Geremka, (którego pozbył się nawet tow. Belka), na stanowisko rzecznika prasowego.

Równie, niesłychanie ważny, dla bezpieczeństwa państwa, resort - MON, objął obywatel angielski, mieszkający na stałe w USA, i bardzo blisko powiązany ze środowiskami, nienależącymi do przyjaciół Polaków.

Niesłychanie ważne dla wszelkich działań państwa, czy to w fazie naprawy, czy budowy nowego, jest Ministerstwo Finansów. Tym resortem, mającym bezpośredni wpływ na życie obywateli, zarządza główny ideolog liberalnego szkodnika Polski, Platformy Obywatelskiej, (której przywódca, namawiał publicznie rodaków do ogólnopaństwowej rebelii, za co powinien odpowiadać karnie), który wprawdzie zrezygnował z podatku liniowego, ale np. w ramach polityki prorodzinnej, za którą opowiada się rząd, nie zezwolił na wspólne opodatkowanie się małżonków. To narcyzowata pani minister Zyta, w ten właśnie sposób, szuka dróg do załatania dziury budżetowej, gdy tymczasem, jednym pociągnięciem pióra, ten problem można rozwiązać, o czym będzie później. Tylko trzeba chcieć.
Podobne poglądy na państwo prezentował liberał, pan Religa, zakochany w Unii Europejskiej i popierający zboczeńców, który oficjalnie oświadczał o swej niemożności współpracy z Kaczorami, a dzisiaj, niewiadomo, dlaczego, jest ministrem zdrowia w ich rządzie.
Wypada tu zapytać, dokąd jeszcze, niszczyć będzie polską gospodarkę zupełnie bezkarna, Rada Polityki Pieniężnej i jej szef, tow. Balcerowicz? Jak można rządzić państwem i jego finansami w szczególności, gdy nie ma się wpływu na Narodowy Bank Polski? Narodowy, jak sama nazwa mówi!

Wypada również zapytać, dlaczego nadal istnieje niezgodność pomiędzy władzami Polski, a Polakami, w kwestii przynależności do Unii Europejskiej. Zdecydowana większość z nas jest przekonana o zawłaszczaniu naszej ojczyzny przez ten nielegalny twór, (co jest równoznaczne z utratą państwowości i niepodległości) niemający nawet własnej konstytucji i niebędący podmiotem prawa międzynarodowego. I dlaczego nie przypomina się Narodowi, że nawet polski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że w Polsce obowiązuje polskie prawo, a nie unijne i nadal wszystko się robi pod dyktando urzędasów Socjalistycznej Unii Europejskiej? Może dlatego, że rządząca klasa polityczna nie chce o tym pamiętać?

Właściwie, problem ten, można uważać za wyjaśniony przez samego prezydenta RP. Otóż, w trakcie swej wizyty w Czechach, prezydent Kaczyński, (za którym, w swym głębokim przekonaniu, głosowałem) oświadczył: "Unia Europejska jest dla Polski wielką wartością. Nasze członkostwo w Unii, to sukces". Nie mój, panie prezydencie.

Jestem przekonany, że są to fundamentalne pytania, na które, w szczególności, my wyborcy, dzięki którym rządzi ta opcja, mamy prawo znać odpowiedzi. Jasne, krótkie i proste.

Nadal nie wiemy, czy budujemy nowe państwo, czy naprawiamy stare.
Chcemy zaufać, ale najpierw chcemy znać prawdę. Na nią liczy ok. 60 mln. Polaków w kraju i świecie.
Nie przeszkadzajmy temu rządowi, ale patrzmy i oceniajmy. Dajmy mu szansę i czekajmy na owoce, bowiem, "po owocach ich poznacie".

Andrzej Ruraż - Lipiński

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

29 Stycznia 1882 roku
Urodził się Tadeusz Makowski, wybitny malarz i rysownik (zm. 1932)


29 Stycznia 1917 roku
Zmarł Władysław Biegański, polski lekarz internista, autor wielu książek medycznych (ur. 1857)


Zobacz więcej