Niedziela 9 Sierpnia 2020r. - 222 dz. roku,  Imieniny: Klary, Romana, Rozyny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.08.11 - 18:14     Czytano: [2174]

Historia Roja

czyli w ziemi lepiej słychać



Pokorna prośba red. Tomasza Kwiatka do komuchów, aby odpuścili. Może ktoś zna lepszy sposób?


Mimo upływającego czasu, kiedy to w lipcu br. w liście otwartym w sprawie „przeszkód, na jakie napotyka produkcja filmu” „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać” w reżyserii Jerzego Zalewskiego, zwrócili się do prezesa TVP Juliusza Brauna m.in. b. premier Jan Olszewski, b. szefowa KRRiTV Elżbieta Kruk, pisarz Marek Nowakowski i bratanek bohatera filmu Marek Dziemieszkiewicz, nadal nie widać pomyślnego finału sprawy. Autorzy listu wyrazili „głębokie zaniepokojenie” przeszkodami wobec filmu, który jest „pierwszą po 22 latach wolnej Polski i braku cenzury próbą ukazania walki i losów żołnierzy wyklętych” i „początkiem obalania kłamstwa założycielskiego PRL o zbrodniczym charakterze walki z okupacją sowiecko-komunistyczną po II wojnie„. Dlatego dziś w oczekiwaniu na materializację słów prezesa Juliusza Brauna, który odpisał autorom, że jest „przekonany o wielkiej potrzebie ukazania historii bez kłamstwa czy białych plam„, zwracamy się do wszystkich oczekujących z niecierpliwością na film Jerzego Zalewskiego o poparcie petycji, która jest uzupełnieniem o nowe fakty wyżej wspomnianego listu otwartego.
Autor: Tomasz Kwiatek, red. naczelny NGO

Szanowny Panie Prezesie [dop. Juliusz Braun prezes TVP], apelujemy o to, by przyczynił się Pan do ukończenia produkcji filmu „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać” w reżyserii Jerzego Zalewskiego z zachowaniem swobody wypowiedzi autora, ku satysfakcji starszych pokoleń, którym w końcu oddana zostanie sprawiedliwość, i młodego pokolenia, dramatycznie pozbawionego wzorców osobowych i drogowskazów w wyborze wartości.

My, niżej podpisani, wyrażamy głębokie zaniepokojenie przeszkodami, na które napotyka produkcja filmu „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać” w reżyserii Jerzego Zalewskiego. Film ten jest pierwszą po dwudziestu dwóch latach wolnej Polski i braku cenzury próbą ukazania walki i losów żołnierzy wyklętych, czyli polskiego podziemia antykomunistycznego po 1945 roku, oczami ich przedstawicieli. Jest – miejmy nadzieję – początkiem obalania kłamstwa założycielskiego PRL o zbrodniczym charakterze walki z okupacją sowiecko-komunistyczną po II wojnie światowej. Znamy film z pokazów kopii roboczej, podczas których spotkał się on z bardzo przychylnym przyjęciem, zwłaszcza młodych ludzi. Wiemy, że formalną przeszkodą w kontynuacji produkcji filmu są drobiazgowe żądania poprawek, które ingerują w autorską koncepcję filmu. Także zastrzeżenia wobec długości filmu są ślepym na względy artystyczne egzekwowaniem litery umowy.

Reżyser Jerzy Zalewski twierdzi, że prace postprodukcyjne są niemożliwe w sytuacji ok. milionowego zadłużenia producenta. Dług ten właściwie ma charakter pozorny – nie byłoby go, gdyby TVP zgodnie z harmonogramem dokonała przyjęcia obrazu filmu i trzyodcinkowego mini serialu i zrealizowała uzależnione od tego faktury. W tym stanie rzeczy żadne prace nad filmem, poza dokonywaniem kolejnych, żądanych przez TV poprawek nie są wykonywane.

Jest to szczególnie rażące w obecnym klimacie politycznym, zważywszy, że film objął swoim patronatem śp. prezydent Lech Kaczyński. Po objęciu przez Pana funkcji prezesa Telewizji publicznej realizatorzy filmu liczyli na nowe otwarcie w tej instytucji. Dotychczasowe fakty i sytuacja produkcyjna filmu o tym nie świadczą.

Panie Prezesie, my niżej podpisani czekamy na projekcję filmu „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać” w reżyserii Jerzego Zalewskiego na dużym i małym ekranie!


Tutaj możesz złożyć podpis pod petycją
ze strony:
www.ngopole.pl/2011/08/22/petycja-do-tvp-w-sprawie-projekcji-filmu

Jacek

Wersja do druku

Jan Orawicz - 05.09.11 22:19
Nie ma się co dziwić i tej przykrej sprawie,ponieważ każdy widzący i myślący
Polak wie,co się stało przy wykantowanym mebelku i nie tylko mebelku,ale
po nim zostały wykantowane wybory czerwcowe do Sejmu i Senatu, przez
kontraktowe wejście rodzimych pachołków czerwonej Moskwy, jako posłow
i senatorów do tych dwóch izb parlamentu odradzajacej się RP.A jak się
zachowywali ci czerwoni posłowie i senatorowie w czasie obrad tych Izb?
Wielu Polaków pamięta ich butę,która dobitnie świadczyła,że włos z głowy
im nie spadł i nie spadnie jedynie s o l i d a r u c h o m, bo tak pogardliwie
powszechnie wyrazali się o solidarnościowcach. I stało się tak jak sobie
czerwoni wtedy życzyli. A więc pozostania u sterów wszelakiej władzy, od
Warszawy - nawet do sołectwa. Tam są do tej pory,gdzie byli wtedy i
na to - jak widać nie ma m o c n y c h !!! A więc wypełnione nimi są
głownie różniste stanowiska w pękatych od biurokracji urzedach, od góry
w dół. Jest ich także cała masa w sadownictwie - po prostu w każdej
dziedzinie życia kraju! To jest bardzo gorzka paranoja polskiego żywota!
Dla otarcia łez "solidaruchom," tę zdradę nazwano miękkim lądowaniem tej
całej armii zdrajców. W tej chwili nadal nie widać żadnej realnej nadziei,by
można było wyciągnąć Polskę z tego krasnego grzęzawiska. Pozdrawiam

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

09 Sierpnia 1650 roku
Zmarł Jerzy Ossoliński, polski polityk, kanclerz wielki koronny, marszałek sejmu 1631 (ur. 1595).


09 Sierpnia 1864 roku
Urodził się Roman Dmowski, polski polityk, mąż stanu, działacz narodowy (zm. 1939)


Zobacz więcej