Wtorek 7 Lutego 2012r. - 38 dz. roku,  Imieniny: Ryszarda, Teodora, Wilhelminy

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 06.01.07 - 12:49     Czytano: [1293]

Nie dopuścić Wielgusa

Najważniejszym tematem wszystkich mediów jest ostatnio sprawa przejęcia archidiecezji warszawskiej przez biskupa Wielgusa.
Najpierw to media udowadniały, że Wielgus był agentem ubecji w czasach PRL-u, nie przedstawiając żadnego dowodu, i ubolewały, że arcybiskup milczy, że powinien zająć stanowisko w swej sprawie. I biskup powiedział, że nie współpracował i nikogo nie skrzywdził.
A potem kwalifikowane komisje orzekły jednak, że są dowody na współpracę księdza Wielgusa i media zastanawiały się, kiedy w końcu, arcybiskup Wielgus, zrezygnuje z przejęcia swej nowej archidiecezji. Nawet salonowy biskup Gocłowski był łaskaw stwierdzić, że on, będąc na miejscu arb. Wielgusa, zrezygnowałby z funkcji.
W końcu, już po oficjalnym przejęciu archidiecezji warszawskiej, arcybiskup przyznał się do współpracy i wyraził skruchę, oddając się jednocześnie do decyzji papieża. Powiedział, że z pokorą przyjmie każdą jego decyzję. Ale Benedykt XVI już zdecydował, choć, oczywiście decyzję może zmienić, co byłoby precedensem w historii Kościoła.

Dzisiaj, nawet już po opublikowaniu listu arb. do wiernych, w którym przeprasza ich i ubolewa, że obrał niewłaściwą drogę do kariery naukowej, też, okazuje się, że i to zrobił niedobrze, bowiem powinien, zdaniem pismaków, ukorzyć się publicznie w katedrze, podczas mszy św.

Jednak salonowi dziennikarze, a innych prawie nie ma, mają szczęście. Wobec sezonu ogórkowego w polityce (parlament na zimowych wakacjach) zabrakło powodów do niszczenia rządu, ośmieszania prezydenta i całego PiS-u, wykpiwania Fotygi, czy kandydata prezydenta na szefa NPB-u, podkreślając, że nie ma kwalifikacji (a HGW, czy Balcerowicz, w momencie przejmowania banku centralnego, mieli?) Nawet Giertychem przestano się interesować. Nie było, w tym czasie, w Polsce ważniejszego tematu, niż szansa, na odrzucenie arb. Wielgusa w Warszawie.

I wszyscy zapomnieli, że przecież, w dalszym ciągu, obowiązuje umowa między państwem, a Kościołem, gwarantująca i państwu i Kościołowi, samodzielność, suwerenność. Na mocy Konkordatu, obie strony nie mogą ingerować w kompetencje strony drugiej.
Przez całą kadencję prymasa Glempa, Polski Kościół, wręcz dramatycznie przestrzegał tej umowy. W sytuacjach niezwykle trudnych dla Narodu, księża, z uporem godnym komunistycznych funkcjonariuszy, dystansowali się od niego. Naród był pozostawiony samemu sobie. Kościół, od Narodu się odciął, choć zawsze, całe wieki go wspierał, Polacy wiedzieli, że zawsze mogą szukać pomocy w Kościele, a Kościół w Narodzie. Tak było.
Kościół, po Wyszyńskim, zostawił Polaków.

Dzisiaj, czwarta władza Polski, przedstawiciele wszystkich mediów w państwie, ingerują w wewnętrzne sprawy Kościoła, łamiąc oficjalnie ustalenia Konkordatowe. I nikt na to nie zwraca uwagi. Przecież przejmowanie nowej archidiecezji, to tylko i wyłącznie sprawa Kościoła. Kościół sam sobie poradzi i sam problem rozwiąże, jak było przez wieki. Nie potrzebuje, by wyręczali go salonowi sługusi, mający na celu, nie dobro Kościoła, tylko jego rozbicie.

Teraz najważniejsze jest to, by arcybiskup Wielgus nie był metropolitą warszawskim!

W tej trudnej chwili dla warszawskiego kościoła wypada nam tylko modlić się i ufać w mądrość decyzji Benedykta XVI. Bo ten papież wie, co dla Kościoła jest dobre, bo wie to, czego my nie wiemy, bądź nie rozumiemy.
Kierujmy się wiarą, a nie salonową pralnią.

Andrzej Ruraż-Lipiński

Wersja do druku

Katon Starszy - 07.01.07 2:04
Dobrze piszesz. Poruszyłeś ważną kwestię, bo cóż Żydowi do naszych katolickich kapłanów.
Żyd, który pisze dla niemieckiego, amerykańskiego i skandynawskiego Żyda, by mącić i wywierać wpływ na nasze społeczeństwo aby żyło w planowanym chaosie, po prostu się wściekł, że wybrano Polaka.
Konkordat zupełnie wyklucza, by wtrącać się w obsadę urzędów kościelnych.
Niech Żydy szczekają, a karawana i tak pojedzie dalej.

Drodzy Katolicy, cieszmy się, bo wybitny Polak i filozof został naszym arcykapłanem.

Szczęść Boże

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Lutego 2002 roku
UOP zatrzymał prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego, co wywołało w późniejszym czasie tzw. aferę Orlenu


07 Lutego 1919 roku
Powołano Najwyższą Izbę Kontroli i Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej


Zobacz więcej