Poniedziałek 14 Października 2019r. - 287 dz. roku,  Imieniny: Alany, Damiana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 02.01.11 - 15:37     Czytano: [5251]

Dział: Interwencje

Sposób na zniszczenie sąsiada

W dzisiejszych czasach, coraz częściej własność, przez umiejętne manipulowanie, traci swoje przeznaczenie i wartość. Nie będąc członkiem mafii, lub klanu zrzeszającego osoby najczęściej z Urzędów Starostw, Gmin, oraz Urzędów Wojewódzkich. nie jesteśmy w stanie zapanować na swoją własnością. Kiedyś mówiono „WŁASNOŚĆ TO RZECZ ŚWIĘTA”.

Tylko osoby zrzeszone w takim czy innym klanie rządzącym mają zastrzeżone prawa swojej własności, pozostali wręcz narażeni są na straty i opuszczenie swojej własności.
Odpowiednią manipulacją doprowadzają ludzi do biedy, sami się bogacąc.
Bez litości zaniżają swoim zaplanowanym działaniem wartość gospodarstw, działek a potem za bezcen je wykupują.

Jestem tego żywym przykładem. Mieszkam w Rawie Mazowieckiej, posiadam tu niewielkie gospodarstwo rolno – ogrodnicze. Od jakiegoś czasu moje gospodarstwo w sposób manipulowany przez władze Starostwa staje się bezużyteczne w sensie zamieszkiwania oraz prowadzenia tam działalności gospodarczej. Poprzez wyrażenie zgody na budowę kurnika na 30 tys. sztuk drobiu rzeźnego w odległości 20m od mojego sadu owocowego, zabudowań, podwórka. Sąsiad który buduje tu kurnik, będzie w ewidentny sposób wkraczał ze swoją działalnością na teren mojego gospodarstwa trując mnie amoniakiem, częstując fetorem, umilając czas pracy i odpoczynku hałasem z wentylatorów.

Ale co to może obchodzić Starostę. Sprawa jest w toku postępowania Administracyjnego w Łodzi a Starosta już wydał definitywną zgodę na budowę tego kurnika. I tym właśnie sposobem straciłam nie tylko spokój zamieszkiwania, ale również całą swoja własność.

Nie tylko nie da się tam mieszkać, ale również i sprzedać się nie da, mogę tylko oddać za bezcen Gminie lub sąsiadowi, aby się bardziej rozwijał. Nikt więcej tego nie kupi, a ja nie mam możliwości tam zamieszkiwać, ponieważ odległość 20 m nie jest bezpieczna dla zdrowia mojego i zdrowia Sadu Owocowego. Mam tylko taką wiedzę że odległość takiego rozmiaru inwestycji od LASU musi wynosić 200 m ale mój dom i mój sad, to nie jest las, więc straciłam szanse. Żaden z Urzędów w których byłam, nie był w stanie udzielić mi informacji na temat odległości kurnika na 30 tys. Sztuk drobiu rzeźnego od mojego SADU i mojego podwórka i domu. Czy Ci wszyscy urzędnicy w Urzędzie Wojewódzkim i Starostwie Rawskim nie znają przepisów? Czy odległość 20 m jest adekwatna do rozmiarów, wysokości i trującego amoniaku, pleśni, grzybów, wirusów pryszczycy, gronkowców, paciorkowców, wraz z tym nadmiernego zapylenia powietrza pyłami z piór ptasich, oraz hałasu. Nie mogę się z tym pogodzić, i nie mogę zrozumieć bezduszności Władz.

Jak można zniszczyć komuś całe gospodarstwo. Kurnik powstaje na wzniesieniu, i cały spadek wód podziemnych będzie na moją niekorzyść, jak również wiatry w moim kierunku.

Nie ma tam żadnej strefy izolacyjnej, goły kawałek ziemi o szerokości 20m od sadu podwórka i domu. Sporządzony Raport Środowiskowy w żadnym ze swoich punktów określających stan środowiska nie ujął mojego bliskiego sąsiedztwa i wpływu tej przemysłowej działalności na moje tam zamieszkiwanie. Nie jest to działalność na kilka tygodni, ale na lata. Jak długo można się truć ? Jak można mieszkać 20m od kurnika wdychać, amoniak, grzyby, pleśnie?

W taki to łatwy sposób można tanio i łatwo kupić gospodarstwo za bezcen.

Można wykurzyć sąsiada gdzie pieprz rośnie. Nie mówiąc o okolicznych działkach, bo tam również nikt się nie wybuduje.

Krystyna

Wersja do druku

smofttumamulk - 06.05.13 12:46
Good site www.okupacjapltrwa.org. which browser you prefer to use?(ie, firefox or goole chrome)
empire blue cross find a doctor [url=http://oxycodone.fotopages.com/#iremugjhd]oxycodone[/url] medical alert systems consumer reports

Krystyna - 09.01.11 17:16
Dlaczego nasza polska rzeczywistość jest właśnie taka.? Dlaczego nasi politycy nie ustanawiają praw , tylko robią przedstawienia w telewizji.?Naszego prawa wcale nie ma , a nie jest kulawe.

Ten wiersz znalazłam gdzieś w necie:



Ale Cyrk!

Jeśli szeroko otworzysz oczy
Uśmiejesz się szalenie
Bo niewątpliwie Cię zaskoczy
Fakt-na cyrkowej jesteś arenie

Politycy na linie balansują
Bankowcy finansowe robią akrobacje
Posłowie ustawami żonglują
Związkowcy kolorowe tworzą dekoracje

W klatkach elity ,lwy salonowe
Wokół pajace i kolombiny
W kręgach biznesu rumaki rasowe
I kundle tańczące w rytm mandoliny

Magią finansiści się parają
Manipulując PITami ,przekładając do koszy
Potrafią z tych co nic nie mają
Wycisnąć jeszcze parę groszy

Wszędzie kuglarze i treserzy
Z narodem wyprawiają cuda
Każdy w gromkie oklaski mierzy
Bo pewny ,że sztuczka się uda

Wśród szarej publiczności
Poruszam się ruchami Browna
Kryjąc starannie grymas bezsilności
Pod roześmianą maską klowna

autora nie znam,

Krystyna - 09.01.11 16:12
Partia i przynależność do niej , nie jest najważniejszym celem mojego życia. Ważne są zasady i poglądy i urzeczywistnienie ich, bez nadmiernego ograniczania wolności. Nie ma tak że wszystkie hasła głoszone przez daną opcję polityczną
muszą się każdemu podobać. Najważniejsze jest żeby nie szkodzić, przy nadmiernym preferowaniu jednej tylko strony. Nie jestem żadną fanatyczką partii . Każda partia , jak każde ugrupowanie , czy związek , ma trochę racji i błędnych decyzji.
W naszym polskim wymiarze, najbardziej razi mnie moda zaciągnięta z zachodu ,dotycząca , moralności, wiary, i zasad postępowania.
Czasem poglądy na niektóre rzeczy zmieniamy w miarę zdobywania większej informacji , i pokazujących problem w zupełnie innym świetle. Konserwatyzm wcale do końca nie jest zły, urozmaicany wątkami nowoczesności. ( jednak w granicach normy) . Zwłaszcza jeżeli chodzi o moralność musimy być czujni ( źle pojmowaną moralność)
wolność ( która jest rażąco szkodliwa)
Zawsze popierałam i popieram partię , która w swoich założeniach programowych zawiera słuszne i wykonalne w naszych warunkach postulaty.

Krystyna.

Ela - 08.01.11 17:28
@Agamemnon
Kto Pana/Pani zdaniem powinien rządzić w Polsce. Pytam serio. Ogólnie jestem za PiS-em ale i u nich widzę pewne wady.

A propos artykułu - serdecznie współczuję i zachęcam do walki o swoje. To że polskie prawo jest kulawe to osobny rozdział. Jeśli polskie Sądy nie pomogą, poszkodowanej Pani zostaje jeszcze Strasburg.

Dobro - 03.01.11 23:03
W dzisiejszych czasach, coraz częściej własność, przez umiejętne manipulowanie, traci swoje przeznaczenie i wartość. Nie będąc członkiem mafii, lub klanu zrzeszającego osoby najczęściej z Urzędów Starostw, Gmin, oraz Urzędów Wojewódzkich. Nie jesteśmy w stanie zapanować na swoją własnością. Kiedyś mówiono „WŁASNOŚĆ TO RZECZ ŚWIĘTA”. Podpisuję się pod Pani słowami.
Gruba Atrapa Papierowej Demokracji zasłania wszystkie przekręty, kanibalizmu, wiarołomstwa i fałszywe wybory powszechne. Wojsko i Policja, służy z zamkniętymi oczami wykonuje rozkazy, nie widzi, kogo rozkazy i nie widzi, komu służy? Dostęp do morza zasłoniać będzie rura z ropą. Coraz więcej będzie takich spraw. Np. z terenami przy lotniskach http://www.rp.pl/artykul/582583.html

Agamemnon - 03.01.11 0:00
Jest to przykład działań przestępczych władz. Za politykę wewnątrz państwa odpowiada premier.
Fetor z takiego kurnika będzie się rozchodził w promieniu 1,5 km.
Czym ryzykuje obecny premier tolerujący taki stan rzeczy?
Czym ryzykuje starosta, który pozwolenie wydał?
Przy niskiej świadomości politycznej Polaków wydaje się, że niczym,
gdyby jednak jakimś cudem zdobył władzę ktoś uczciwy to Tusk i starosta będą mieć poważne kłopoty wynikające z art. 5 kc.
Może im bowiem zabraknąć środków na wypłacenie zasadnych odszkodowań.
Znajdzie się też coś z kk np.art.160. par.1. W końcu należy wprowadzić zasadę odpowiedzialności personalnej urzędników, gdy ich decyzje w sposób rażący naruszają zasady współżycia społecznego.

Na wszelki wypadek należy (jako formalny dowód w sprawie) powiadomić listem poleconym premiera o okolicznościach wydanego zezwolenia przez starostę a kopię listu dołączyć do swoich akt sprawy.
Znam miejscowość, gdzie ferma produkcji kur została zamknięta pod wpływem skarg okolicznych mieszkańców.
Tego typu produkcja winna być lokalizowana poza terenem zamieszkałym przez ludność.

Za czasów premiera Jarosława Kaczyńskiego, nikt z obszaru Ziemi Nadnoteckiej, której powietrze zanieczyścił Henryk Stokłosa nie otrzymał należnego odszkodowania. W innych rejonach Polski producenci trzody chlewnej uprawiali proceder wylewania odpadów poprodukcyjnych w rejonie zamieszkałym przez ludność np. w rejonie Lubomi koło Raciborza przy całkowitej inercji Jarosława Kaczyńskiego.
Gdy PiS będzie powracać do władzy, warto o tym pamiętać.
Nam Polakom potrzebny jest gospodarz, który jednocześnie byłby człowiekiem prawym, to znaczy brałby pod uwagę prawa jednostki.
W tym przypadku prawo do normalnego życia. Prawo to nie doczekało się jak dotąd formalnego zapisu.

Wszystkich komentarzy: (6)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14 Października 1939 roku
Członkowie przedwojennego ONR powołali Organizację Wojskową Związek Jaszczurczy


14 Października 1978 roku
W Watykanie rozpoczęło się konklawe, które 2 dni później wybrało na papieża metropolitę krakowskiego Karola Wojtyłę


Zobacz więcej