Sobota 14 Grudnia 2019r. - 348 dz. roku,  Imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 22.12.10 - 22:44     Czytano: [2517]

Anioł z Radia CITY !

Jerzy Izdebski


Motto: W wirze odchodzącego tła o Jerzym Izdebskim...



Bo śmierć to jak ścięty dąb w pięknym lesie -
zostaje pień w trawach i milczenie rosy. -
autor Z.J.P.



Zygmunt Jan Prusiński


BO ON BYŁ POLSKIM PTAKIEM


Napisał do mnie człowiek,
mogę dodać - inteligentny.
Tak mało ludzi kocha i szanuje
język polski - jakaż polszczyzna,
Jurek także by to zauważył...

Czesław Kowalczyk złożył mi
kondolencje po utracie przyjaciela.
Jurek był takim polskim ptakiem,
wciąż szukający miejsca -
nie dano mu powrócić do Polski.

Dziękuję ci pisarzu ze Słupska -
nie lekceważę Twoich listów.
Ten rok który mija bezpowrotnie,
nie był dla mnie ogrodem
gdzie mógłbym stąpać w nim.

Jesteśmy rocznikami w kolejce
ku odejściom gdzie mgła
śpiewa ciszą - tylko wiersze
zostaną po nas w szufladach,
bajeczne opowieści niespełnione.

Jurek też był ptakiem poezji...
I odleciał do Ogrodu Pana Boga !


14.12.2010 - Ustka
Poniedziałek 7:53



Zygmunt Jan Prusiński


A W TEJ MAŁEJ DOLINIE


A w tej małej dolinie
szedł człowiek donikąd,
pełen uczuć dla Polski
podążał do niej
bezgranicznej wiary,
że będzie otwarta
dla takich jak on
emigrantów.

A w tej małej dolinie
wciąż rośnie udręka,
codziennie to samo
straszą podwyżkami,
i jak żyć - sama nadzieja
śmieje się z nas wierzących
w poematach z kamienia.

A w tej małej dolinie
jest jeden zapis,
i tylko tyle i aż tyle:

( Jerzy Izdebski odszedł )!


14.12.2010 - Ustka
Wtorek 10:58



Zygmunt Jan Prusiński


A TE TWOJE ŚLADY WYSCHŁY NA ULICACH


Tam gdzie ja chodzę
po pustych ulicach Ustki,
Twoje ślady wyschły bezpowrotnie.

Nie będzie Twego uroczego uśmiechu -
baryton brzmiał dla wróbli
i dla dobrych ludzi,
piekielnie ciasno w myślach.

Idę ulicą Marynarki Polskiej,
buduję kontury wspomnień -
Twoją rękę machającą z samochodu
- wklęsła łza wypełnia się żalem.

Nie można oszukiwać się we mgle;
grasz dla mnie na organach
standardy wiecznego czasu...

Tyle marzeń Twoich spalił czas,
jesteś teraz spokojny -
jak Anioł pójdziesz przez pustynię
w dalszą ludzką samotność.


17.12.2010 – Ustka
Piątek 7:42



Zygmunt Jan Prusiński


W PAJĘCZYNIE ZOSTAWIAM FRAGMENTY


W pajęczynie zostawiam fragmenty o Tobie...
O czym mówić czy śpiewać w balladach,
wykruszyłeś we mnie sens walki -
Twoja Polska zamienia się w drapieżnego ptaka,
chłodzi się szampan którego nie wypiję
za Twoje zdrowie - już nie wypiję...
Przetacza się mądrość o którą walczyłeś w narodzie.
Skrzydlaty krzyk słyszę w lustrach -
śnieg mi wcale nie przeszkadza,
wyjmuję z oka drzazgę pamięci wedle tła
wciąż odchodzących - pożera ich rak czasu,
jak Andrzeja - mojego jedynego brata.
Znałeś go Jurku...
Tylko komuniści są mocni,
okradli nasze marzenia od urodzenia -
byliśmy dla nich powłoką zniewolenia.
I tak płynie w człowieku wieczna zadra do zaśnięcia,
dopiero - po wszystkim - człowiek się uspakaja.

Bo śmierć to jak ścięty dąb w pięknym lesie -
zostaje pień w trawach i milczenie rosy.


17.12.2010 – Ustka
Piątek 8:06



Zygmunt Jan Prusiński


W GĘSTEJ MGLE SZUKAM JĄ W LUSTRZE

Czesławowi Kowalczykowi ze Słupska – literatowi


W moim życiu są lustra zakurzone,
nikt w nich się nie przegląda...
Samotność wyłamuje drzwi -
ostatecznie poeta rzadko jest szczęśliwym,
bo to taki przypadek w rysach drzewa,
zerwał kartkę nieba.
Zapisuje mgielne radości,
bywają jak spacerująca rosa w lesie.

W gęstej mgle szukam ją w lustrze,
wiem że trzeba usiąść do Wigilii - z kim ?
Tu Andrzej brat ma raka - ziarnicę,
a tu już bardzo daleko gdzieś coś uciekło.
Jurek w Londynie zmarł na raka -
Książka Życia na podłogę z rąk mi upadła,
jakaś spóźniona mucha zabrzęczała...
zagraj mi mucho... bluesa !

Wziąłem gitarę od niechcenia,
aby grać - uciec graniem... w mgłę !
Nagle ujrzałem jak błysk światła,
przeszła z jednej na drugą stronę kobieta,
była podobna do mojej żony -
tak dawno nie rozmawiałem z nią.


19.12.2010 – Ustka
Niedziela 19:49



Zygmunt Jan Prusiński


W LITERATURZE DRAMATU NIECH PŁONIE PAMIĘĆ !


Po załamaniu kartki czystej -
bo nic na niej nie pisze,
opłakujesz Zbigniewa ja opłakuję Jerzego.
Żywi rycerze mogą co najwyżej napisać wiersz
i wypić za nich w czarnych toastach milczenia.

Spada kropla z nieba - to nie deszcz,
może łza Anioła Sprawiedliwości,
może łza poety - samotnika
pomyślałem o Włodzimierzu Szostakiewiczu,
komuniści nie pozwolili mu pisać Prawdy w poezji.

Samobójca spaceruje gdzieś w chmurach;
a przecież tak pięknie napisał w swoim wierszu:
„zaproście mnie do stołu, zróbcie mi miejsce, między nami”...
Czy myślisz Czesławie że wrócą oni do naszego ogrodu -
gdzie nie ma parkanu, furtki, bramy,
gdzie motyle mają przestrzeń wolną tam dotrzeć ?

Gdzie jest granica przyzwoitości,
nagle dotarł do mnie poeta z Hiszpanii.
Idzie Federico Garcia Lorca,
trzyma w dłoni najnowszy swój tomik -
uśmiecha się do motyli.
Pozdrawia ręką Jurka Izdebskiego,
pozdrawia ręką Zbyszka Żynisa.

- Niech tak zostanie !
Niech tak zostanie, a płomienie w naszych sercach
za ich Pamięć niech trwają, niech trwają...


20.1.2.2010 – Ustka
Poniedziałek 10:04


______________________________________________


Zmarł Jerzy Izdebski, znany słupski dziennikarz.

Data publikacji: 13 Grudzień 2010, Autor: Hubert Bierndgarski


„W hospicjum w Londynie zmarł Jerzy Izdebski, znany w naszym regionie dziennikarz i muzyk. Wiadomo, że Izdebski od lat walczył z chorobą nowotworową. Jego ostatnią wolą jest prośba, aby jego prochy zostały pochowane w Ustce skąd pochodzi. Miał 63 lata”.
Gazeta Kaszubska

Nadesłał: Zygmunt Jan Prusiński

Wersja do druku

Agamemnon - 23.12.10 1:45
Gdy dojrzały dąb runie
zostają; pień twardy i...-
dęby odporne piorunom.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14 Grudnia 1989 roku
Zmarł Andriej Sacharow, rosyjski fizyk, dysydent (ur. 1921)


14 Grudnia 1799 roku
Zmarł George Washington, pierwszy prezydent USA (ur. 1732)


Zobacz więcej