Sobota 7 Grudnia 2019r. - 341 dz. roku,  Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 28.11.10 - 23:11     Czytano: [6339]

Dział: Nasze zdrowie

Pokonać raka raz na zawsze

W dniu 28.10.br. (czwartek), godz. 16:30 w programie I TVP w Celowniku wzięto na tapetę Dr George Ashkara, którego książkę „Pokonać raka raz na zawsze” (!!!) , my Polacy jako pierwsi w świecie, możemy poznać dzięki Państwu Elizabeth Nazarian i Alex Polański. Zatrzęsło polskim środowiskiem medycznym z powodów, o których poniżej. Jak zwykle kiedy prawda w oczy kole, mając do dyspozycji zawłaszczone media można namącić. I namącono, zamieszano i pogmatwano kilka spraw w jednym maglu tak, żeby nikt nie wiedział o co chodzi, ale żeby wiedział, że to beee. To ten sam polityczny bełkot, którym ogłupia się nas po 1989 roku, robiąc z g.wna makaron, - może by się i dało, - albo z makaronu g.wno, - co da się znacznie łatwiej, - w zależności od potrzeb!. Na kanwie nie mającego precedensu w świecie całym wynalazku wymienionego wyżej doktora, kładącego medycynę konwencjonalną nie na łopatkach, ale na kolanach(!), pokazano oszustów w Polsce, którzy wykorzystali sprawę do niecnych kantów, każąc sobie za to płacić!. I to jest haniebny, nieludzki, żenująco śmierdzące przekręt, za który winni, czyli oszuści, powinni natychmiast otrzymać wyroki sądowe!!!. I byłoby tak wszędzie być może, ale nie w naszym zgniłym politycznie i prawnie kraju!. Zagmatwano Polakom rzeczywistość, w jednym temacie kilkoma sprawami, aby podważyć wiarygodność tego, co jak ogromna zadra kłuje w miejsca niewymowne, co z medyków nie tylko polskich robi nieudacznych idiotów, co świat zna od lat 30 tu, a w najskuteczniejszej na świecie medycynie chińskiej stosowane jest od lat kilkuset. Prowadząca program redaktorka, można by pomyśleć, że wybitna specjalistka medyczna tylko od jakich fanaberii nie powiedziała, stwierdza autorytatywnie cytuję: „ Ciecierzyca i czosnek to nie jest sposób na raka”. Gdzie pobierała Pani nauki medyczne Pani redaktor i kto zrobił Pani tak straszna krzywdę, że wyłącznie debilizm przez Panią przemawia, które to upośledzenie zaawansowane jest do tego stopnia, iż nie potrafi Pani rozumnie czytać, miesza Pani czarne z białym, dopatrując się w tej mieszaninie różowego w żółte kropki?. No cóż, elita medycznych specjalistów niezdrowej tzw. służby zdrowia w Polsce, udowadnia nam od roku, że najzdrowsza jest dla nas zbiorowa eutanazja, za którą nawet dość zdrowy jeszcze premier, nagradza ulubienicę Ewę Kopacz!
Tak trzymajcie idioci, popatrzymy jak długo?!.

A tym czasem prawda ma się następująco.

Pokonać raka
Raz na zawsze
Metoda absorpcji
Neutralnej infekcji Kancerogen – Promotor - Komórka
Dr George Ashkar


Książka może być wkrótce zabroniona, gdyż zachodni system medyczny nastawiony jest na to by wlewać w człowieka chemię i na tym zarabiać, a dr George Ashkar proponuje chemię z organizmu usuwać i do tego bez kosztów. Ponownie odkrył i dostosował do współczesności znaną już w starożytnych Chinach metodę odtrucia organizmu. Metoda dr Ashkara polega na prostym kilkumiesięcznym zabiegu odtoksyczniającym organizm, który przywraca jego naturalna boską równowagę i uruchamia potężne siły samouzdrowienia. U zdrowych działa silnie profilaktycznie. Metoda, ta jak twierdzi autor, najskuteczniej radzi sobie z tzw. nieuleczalnymi chorobami, typu rak, reumatoidalne zapalenie stawów, zaburzeniami systemu odpornościowego itp.

Patologia systemu zachodniego polega na tym, że wszystko co naturalne i dane człowiekowi od Boga za darmo, pod przymusem zamienia na sztuczne, pobierając przy tym zapłatę. Naturalne jedzenie zastąpiono „nadmuchanym” przez nawozy lub zmodyfikowanym genetycznie, wolność zastąpiono biurokracja, naturalna odporność organizmu szczepieniami, zdrowe myślenie propagandą telewizyjną, itd., itd. Nawet Boga próbuje się zastąpić instytucjami. Jeśli tego zjawiska nie zauważyłeś, na razie nie czytaj tej książki… wrócisz do niej później. Tyle z tylnej części tylnej okładki książki.

Mój komentarz.
Przypis autorski wyżej przytoczony, w równym, a może bardziej nawet tragicznym stopniu dotyczy i naszego świata, w którym przyszło nam buksować, buksować, buksować i ze zmęczenia umierać. Szczęśliwi ci, których śmierć zabiera nagle!. Pozostałym normalnym ludziom tego świata, jego sztuczne systemy gotują straszną zagładę, tym bardziej straszną, że z powodu bestialskiej manipulacji ludzkim rozumem, nie dostrzegalną, rozmytą politycznym bełkotem politycznych wariatów, którym umysły wyczyściła z wszelkiej normalności, niespotykana chciwość pieniądza. A do zagrabienia pozostaje coraz to mniej, każdego dnia mniej i jeszcze mniej. Dopóty kraj nasz, będąc względnie samodzielnym, trzymał się choć z grubsza naturalnych praw Bożych, a tak było jeszcze za tzw. komuny, choć z kościołem walkę toczono już wtedy, ostatnie okruchy normalności mogliśmy obserwować na co dzień. Od tamtych czasów, zwariowany, opętany zgubną, zapalczywą chciwością pieniądza świat zdegenerowanych umysłowo tzw. elit całego świata, a Polski w szczególności , gotuje nam śmierć w okropnej męczarni, bo z pragnienia przede wszystkim wody pitnej, ale również z pragnienia krzty chociażby normalności wszelkiej , o której skutecznie dzięki powyższym działaniom, zapominamy coraz dalej od niej odchodząc. Kiedy punkt kulminacyjny granicy normalności zostanie przekroczony, a w tym tempie stanie się to na przestrzeni kolejnych lat dwudziestu, - a na zwolnienie tempa się nie zanosi, dopóki światem rządzić będą dzisiejsi niebezpieczni bardzo wariaci, świata całego kaci- rozpoczęty zostanie proces zagłady ludzkości całego globu ziemskiego, w którym to procesie, Polska jak we wszystkim innym nienormalnym w swoich historycznych dziejach, będzie niechlubnie przewodzić!!!. Polska(!), a nie zapomniane dzisiaj zupełnie kraje tzw. trzeciego świata!. Tak wskazują wszystkie gwiazdy na niebie i wszystkie znaki wszelkiej nienormalności na ziemi!!!. Trzeba się przemóc, choć na chwilę wyzwolić z dybów owej nienormalności, z okopów owej manipulacji, aby móc to wszystko choć jednym okiem dostrzec.

Mówi się że wariatów nie sieją, rodzą się sami. I gotów jestem się z tym zgodzić choć w politycznym przypadku wariata, nie w pełni i niekoniecznie!. Ale nawet jeżeli by tak właśnie było, to są miejsca dla nich właśnie stworzone za nasze, zbrukane krwią niewinnych ludzi pieniądze!. Dlaczego więc w nich nie przebywają?. Jeżeli drogi Rodaku, nie miałeś nawet wpływu na ich urodzenie, to masz obowiązek w tych właśnie miejscach ich umieścić. Dlaczego więc tego nie robisz?!. Co masz na usprawiedliwienie swoich zaniechań? Musisz określić przyczyny swojego zaniechania, już teraz, za plecami masz bowiem niewyobrażalnego jeszcze dzisiaj w Twoim najgorszym nawet wyobrażeniu potwora, który niebawem i to Ci uniemożliwi!.
Jak mi Bóg miły!!! Jak wszystko inne, co bezprawnie Ci odebrano, czego Ci zabroniono i czego Cię bezprawnie pozbawiono w ostatnich szczególnie nieszczęśliwych dla narodu dwudziestu latach jego męczarni i kaźni!..

Tyle w tle przytoczonego wyżej, bezcennego w dzisiejszej zabójczej rzeczywistości tytułu książkowego, o bezprecedensowym, najwyższym absolutnie znaczeniu w ludzkim wymiarze dzisiejszych resztek człowieczeństwa!!!.
Przy okazji tej publikacji., choć nie wiem kiedy się ona ukaże, nie mogę się oprzeć by nie napisać jeszcze o ostatnim zabójstwie w łódzkim biurze PIS-u.

Dzisiaj nie ma już wątpliwości żadnych, albo mają je nieliczni, nie nasi, że pod Smoleńskiem, dokonanego najśmielszego w historii świata całego, najbardziej na świecie całym bestialskiego zamachu na oczach świata nienormalności na Polską Rację Stanu, Polską Wolność, Polską Suwerenność, Polską Niepodległość, na normalność życia w Polsce, której do tamtej chwili została niewielka resztka, zamach na polskie być, w imię agenturalnego, wrogiego nam od wieków żydokomunistycznego systemu, który skutecznie prowadzi do Polskiego Przestać Istnieć!!!!!.
Pisałem o tym zamachu w dwa dni po jego dokonaniu i wyraziłem opinię, że przeczucie moje nigdy dotychczas się nie pomyliło, a taką właśnie rzeczywistość tamtego zaplanowanego z ogromna premedytacją zdarzenia mi podsuwało!.

Abyśmy nie zapomnieli tamtego, jakże nieludzkiego w skutkach ostrzeżenia z jak nieograniczoną niczym siłą przeciwników Polskości wszelakiej mamy do czynienia, spełnia się kolejne groźby wyrażone na oczach całego świata, zastrzelenia i wypatroszenia uwierającego jak ostry kamień w bucie ostatniego orędownika coraz bardziej widocznie udawanej normalności. Co prawda z braku „laku” (osoby Jarosława Kaczyńskiego) zastosować musiano „kit” (osoby w zastępstwie, ale z tego właśnie środowiska), a przed wypatroszeniem nieszczęśnika, cudem uratowała straż miejska, co nie zmienia faktu bestialskiego w skutkach, politycznego mordu.
Wyreżyserowana przez Niesiołowskiego okoliczność odwiedzin jego biura poselskiego przez mordercę, miała rozmyć kierunek morderczych działań, a zadziałała ze skutkiem zupełnie odwrotnym. Otóż, po tych ubogich w wiarygodność wszelką wydarzeniach, którym ton nadaje Niesiołowski, nie ulega żadnej wątpliwości, że chcąc zabezpieczyć się przed oskarżeniami jakie zaczną w jego kierunku i pod jego adresem niechybnie padać, także w związku z udokumentowaną wizytą mordercy w jego biurze tuż przed dokonanym aktem morderstwa i początkiem wypatroszania.
To nie zawodzące mnie przeczucie moje w tym przypadku, oznajmia mi jednoznacznie, iż morderca, „aktor” opisywanych wydarzeń, udał się po ostatnie wytyczne, polecenia, być może zmianę poleceń poprzednich tuż przed samym aktem morderstwa, do jego autora.
Nie zastał go nie przypadkiem, co z góry zostało ukartowane, żeby nie było co do osoby Niesiołowskiego podejrzeń. Musiało paść w czasie wyjaśnień mordercy nazwisko Niesiołowskiego, w tym bestialskim kontekście, który przed przedostaniem się tych informacji do opinii publicznej, wyreżyserował na poczekaniu nawet jak na kicz marny scenariusz, który stanowiłby jego przekonywujące alibi, które rozsiewa, jakoby podszyty strachem, co by to zdarzyć się mogło gdyby tam akurat był. No właśnie, wszystko byłoby zupełnie jasne!. A tak można pomanipulować jak zawsze i we wszystkich jego działaniach publicznych (prywatnych niestety nie znam a szkoda) i robić z siebie niedoszłego dorżniętego. Żadnej straty Naród Polski nie poniósłby gdyby stało się tak właśnie, za które to słowa Boga jedynie przepraszam. Paniczny strach jaki przeszywa Niesiołowskiego co najmniej od lat pięciu, na słowo PIS, albo nazwisko Kaczyński, śmierdzi odorem ostatnim z najgorszych, o czym pisałem w mej korespondencji ze ŚP Lechem Kaczyńskim Prezydentem Polski, a raczej z Jego kancelarią, w całości publikowanej załamach GI KWORUM w dziale Interwencje w trzech częściach, do których odsyłam tych wszystkich, którzy do tej pory nie mieli okazji, czy możliwości się z nimi zapoznać.
Najciekawsze w tym kiczowatym filmie dramatycznym jest to, że opisany scenariusz, powstał po publicznym upomnieniu się Macierewicza, o to, aby świat poznał co morderca robił, gdzie przebywał i z kim miał kontakt w godzinach 6 rano a dwudziesta wieczorem, w dniu dokonania mordu oraz próby dożynania i patroszenia, zatrzymany tuż po morderstwie, podczas patroszenia!.
Oj narobi się jeszcze, narobi. Nawet zahartowany w mordach dzisiejszy świat, szeroko otworzy swe usta jeszcze nie raz!!!.

Pozdrawiam, ostry

Wersja do druku

Maciej - 19.07.15 20:33
Poniżej linko do zarejestrowanego spotkania z dr Ashkarem
https://www.youtube.com/watch?v=Oap4KJjEsgQ

Jan Orawicz - 22.12.10 17:48
Panie Arkadiuszu podaje Pan dwie nazwy roślin: Ciecierzyca - Cicer arietinum, to roślina z Indii i innych ciepłych krajów Po niej podaje Pan Cieciorke - coronilla rosnąca w Euroazji. Czy te obie rośliny możnna stosować w leczeniu?
Serdecznie pozdrawiam

wendrowniczek - 03.12.10 11:17
Na stronie internetowej Życie Kalisza jest artykuł o metodzie dr Ashkara
http://www.zyciekalisza.pl/?str=54&id=43483
Dzięki uprzejmości Admina, poniżej całość:


Tani i skuteczny sposób na raka

Proponuję wyciąć i zachować ten tekst. Wkrótce może być zakazany. W USA te wiadomości już zostały ocenzurowane. Tam rząd zamknął stronę w internecie dr. Ashkara, a jego samego osądzono i skazano bo pokazał jak łatwo i tanio można wyleczyć raka.

Kiedyś przy wejściu do jednego z amerykańskich szpitali dr George Ashkar zauważył wychodzącą zapłakaną kobietę.
? Co się pani stało? ? zapytał ostrożnie.
? Mój 11? letni synek ma raka. Leczyli go w tym szpitalu, ale bezskutecznie. Przed chwilą powiedzieli mi, że choroba jest już tak zaawansowana, że syn wkrótce umrze. Zasugerowali, że bardziej humanitarnie i lepiej dla niego będzie jak to się stanie w domu, a nie w szpitalu.
? Niech pani przestanie płakać! Ja wiem jak pokonać raka. Pomogłem już wielu ludziom mającym podobny problem. Proszę wziąć moją wizytówkę i potem zadzwonić do mnie to wszystko dokładnie pani wyjaśnię. Po pewnym czasie kobieta zadzwoniła. Dr Ashkar pojechał do niej i zaprezentował swoją metodę. Choć pomysł Ashkara wydawał się trochę dziwny, to jednak kobieta intuicyjnie czuła, że był nadzieją. Zresztą nie miała innej. Przecież była w najlepszym amerykańskim szpitalu ?Memorial Hospital?. Zastosowała tę metodę. W rezultacie syn całkowicie wyzdrowiał. Gdy u chłopca nie było śladu raka, zawiozła go do tego samego szpitala z którego ją odesłano do domu. Spotkała się z lekarzem i powiedziała:
? Niech pan spojrzy na mojego syna. Według pana powinien już nie żyć, a on jest całkowicie zdrowy.
? Rzeczywiście, jak to się stało?
? Poznałam cudownego człowieka, który pokazał mi, jak mogę go wyleczyć.
? A co to za człowiek?
? Proszę, tu jest jego wizytówka. Niech pan się z nim skontaktuje i nauczy od niego, jak można wyleczyć raka.
Lekarz grzecznie podziękował i wziął wizytówkę. Kobieta dopiero potem zrozumiała, że to był jej błąd. Wkrótce w domu Georga Ashkara zamiast lekarza pojawili się agenci FBI. Aresztowali go pod zarzutem leczenia bez uprawnień. Wytoczono mu proces. Na świadków wezwano innych uleczonych.
? Był pan chory na raka? ? zapytał świadka sędzia.
? Tak wysoki sądzie.
? Czy teraz jest pan zdrowy?
? Tak wysoki sądzie.
? Czy stosował pan metodę obecnego tu Georga Ashkara?
? Tak wysoki sądzie.
Drugi świadek udzielił dokładnie takich samych odpowiedzi. W rezultacie ława przysięgłych uznała, że Georg Ashkar ich wyleczył. Nie pomogły tłumaczenia, że z medycznego punktu widzenia chłopiec miał umrzeć, a żyje, że dr Ashkar nie diagnozował, nie dotykał pacjenta, ani że ziarno ciecierzycy, które zalecał nie jest lekarstwem.
Sąd niczym bezduszny robot potraktował dr. Ashkara paragrafami ? leczył bez uprawnień. George Ashkar jest doktorem fizyki, nie medycyny, więc skazano go na 5 lat więzienia w zawieszeniu i dodatkowo na 5 tysięcy dolarów grzywny.
Oto mamy sytuację, gdzie ktoś twierdzi, że znalazł oczekiwane przez ludzkość skuteczne w 100 proc. lekarstwo na raka, ma świadków i dowody w postaci mnóstwa listów dziękczynnych. Próbuje, nie oczekując żadnego wynagrodzenia, zainteresować świat medyczny swoim odkryciem. Dobija się do wielu instytutów i lekarzy niby walczących z rakiem. I co? System się wścieka, bo zagrożone jest jego status quo. Przecież w razie rozwiązania problemu raka gigantyczne pieniądze na badania nagle się skończą. Zamiast nagrody więc jest proces, który skazuje Ashkara niczym przestępcę. W tym czasie w samym tylko USA umiera z powodu raka aż 1500 osób dziennie.

Przypomnijmy sobie, że 2000 lat temu skuteczne leczenie Jezusa również doprowadzało do wściekłości ówczesnych kapłanów. Wtedy też nie ważne było wyleczenie tylko to, że leczył o złej porze, bo w szabat. Jak widać mechanizm działania systemu wtedy i dziś jest bardzo podobny. Przypomina się jeszcze profesor Wilczur, albo z ostatnich miesięcy ? doktor Lenart ze szpitala w Kolbuszowej, który pijawkami uratował nogę pacjenta ale naraził się na ostre szykany dyrekcji szpitala.

George nie poddał się. Dobrze wiedział, że jego metoda jest w 100 proc. skuteczna. Nazwał ją metodą NIA (Neutral Infection Absorption Method). Według jego danych do dzisiaj wyzdrowiało około 1000 osób stosujących tę metodę. W samej Kaliforni uratował 400 ludzi. Dr Ashkar przyznaje, że 8 z tych czterystu zmarło, ale były to wyłącznie osoby bardzo zamożne, które stać było na najdroższe amerykańskie szpitale i tam kontynuowały leczenie. Wszyscy biedniejsi, których nie było stać na nowoczesną terapię, przeżyli. Oprócz raka metoda NIA uzdrowiła również przypadki reumatyzmu, artretyzmu, astmy, choroby układu immunologicznego a także AIDS. Skoro dr. Ashkarowi zabroniono polecać tej metody, wymyślił inny sposób, by pokazać światu jej skuteczność. To niesamowite, ale sam zapragnął dostać raka, by móc publicznie pokazać, że metoda jest dobra. Wyobraźcie sobie państwo kogoś, kto bardzo chce dostać raka!
I stało się tak, jak chciał. 6 lat temu, w wieku 72 lat, dr George Ashkar znalazł się w szpitalu z powodu dziwnych bóli z lewej strony ciała. W ciągu tygodnia schudł 25 kg. Lekarze otworzyli mu brzuch i zdiagnozowali ciężki przypadek raka trzustki. Diagnozę przekazali jego żonie. Powiedzieli, żeby szykowała się do pogrzebu.
? George oni powiedzieli, że masz raka trzustki i wkrótce umrzesz! A my przecież nie mamy pieniędzy na pogrzeb! ? powiedziała jego żona.
? Skoro nie mamy pieniędzy, to nie będzie pogrzebu ...bo nie umrę. Po czym, ku zdziwieniu lekarzy na własną prośbę wypisał się ze szpitala i zastosował swoją metodę. Po 2 miesiącach wyzdrowiał i żyje do dziś. Nie widząc żadnego zainteresowania medyków sam napisał o tym książkę. Niestety, nie wolno mu jej było wydać w USA, więc potajemnie wydrukował w Armenii i przeszmuglował do USA.

Spotkanie z Georgem
Byłbym bardzo zdziwiony gdyby ktoś mi powiedział, że 78?letni George przyjedzie do Polski. Jeszcze bardziej zdziwiłbym się, gdyby ktoś zapowiedział, że podczas jego pobytu w naszym kraju spotkam go przypadkowo. A jednak! 6 maja wpadliśmy na siebie hotelu Jelenia Struga SPA Resort w Kowarach, gdzie George był zaproszony na wyklady o swojej metodzie, a ja zajrzałem na chwilę podczas urlopu w Karkonoszach. Miałem zaszczyt poznać osobiście tego niezwykle ciepłego i sympatycznego staruszka. Spędziłem z nim kilka godzin. Pomijając dowody i wiedzę, gdzieś w duszy poczułem, że facet ma dużo racji, że trzeba o tym napisać. Z radością przyjął moją propozycję wydania jego książki w Polsce.
Zresztą podczas jego pobytu w naszym kraju wszędzie budził zainteresowanie.

Oto jego metoda:
Kiedy George miał 5 lat z powodu raka zmarł jego wujek. Właśnie wtedy przysiągł sobie, że kiedyś odkryje lekarstwo na raka. Odkrycia dokonał stosunkowo szybko, bo już w wieku 12 lat. Wtedy jego domowym obowiązkiem było przygotowywanie jogurtu dla całej rodziny. Tego dnia grał akurat w piłkę, gdy mama jak zwykle zawołała go do zrobienia jogurtu. Proces polegał na zagotowaniu mleka, ostudzeniu go i dodaniu odpowiedniej porcji zaczynu. Chcąc jak najszybciej wrócić do gry zwiększył płomień pod garnkiem. Udało mu się przyśpieszyć gotowanie ale mleko przypaliło się. Pomimo tego, dokończył produkcję. Następnego dnia zaczerpnął łyżeczkę z wierzchu i ze zdziwieniem zauważył, że jogurt nie wykazuje żadnych oznak przypalonego mleka. Jednak gdy pobrał próbkę z dna garnka, gdzie ciecz była bardziej wodnista, wyraźnie poczuł spaleniznę. Zjawisko wykorzystał gdy jego matka zachorowała na reumatyzm. Jeździła do najlepszych lekarzy, ale nikt nie potrafił jej pomóc. ? Coś złego jest we krwi, a my nie wiemy jak się tego pozbyć ? twierdzili lekarze i radzili przebywać w suchym i ciepłym klimacie.
George opowiedział mamie o swoim doświadczeniu z jogurtem i zasugerował, że z krwią może być podobnie ? trucizny mogą się zbierać w bardziej wodnistym składniku krwi, choćby takiej wodzie, jaka powstaje w bąblu po oparzeniu. Mama uśmiechnęła się i natychmiast tlącym się papierosem przypaliła sobie nogę. Potem z powstałego bąbla upuściła płyn. Poczuła się lepiej, więc powtórzyła eksperyment. Ponieważ szpetnych przypaleń zaczęło przybywać, George wymyślił sposób, aby nie robić codziennie nowej rany, tylko wysączać ciecz ze starej. Po kilku próbach doszedł do wniosku, że najlepiej do tego nadaje się ziarno ciecierzycy. W żywej ranie umieszczał ziarno cieciorki i bandażował nogę. Po 12 godzinach, kiedy ziarno nasiąknęło, wymieniał je na nowe. Po pewnym czasie stosowania tej metody mama odzyskała zdrowie i co ważne, do końca życia nigdy więcej nie odczuwała problemów z reumatyzmem.
Po latach badań i studiów George udoskonalił swoją metodę. Wybiera miejsce na nodze powyżej łydki ale poniżej kolana, tak by nie było na żyle ani na kości. Goli to miejsce z włosów i odkaża. Do wywołania sztucznego bąbla nie stosuje już rozżarzonego papierosa ? ale zmiażdżony czosnek, który przykłada w małym pierścieniu. Po 6 godzinach od kontaktu z czosnkiem pojawia się bąbel na skórze. Następnie George odkaża powierzchnię wokół bąbla i wycina z ze środka martwą już skórę. Potem na gołej ranie umieszcza jedno zwykłe ziarno ciecierzycy. Takie jakie można kupić w sklepie. Ranę przykrywa chusteczką higieniczną z otworkiem, na który przykłada liść kapusty. Kapusta ma za zadanie utrzymać wilgoć aby rana nie wysychała. Całość opasa bandażem elastycznym i zostawia na 12 godzin po czym wymienia ziarno z opatrunkiem oraz liściem kapusty na nowe. Ziarno cieciorki chłonie płyny sączące się z rany. Po 2 miesiącach takich zabiegów krew oczyszcza się. Potem dopiero zaczyna oczyszczać się reszta organizmu. Specyficzne toksyny, które George nazywa kancerogenami mogą gromadzić się w różnych tkankach.
? Teraz organizm znajduję ?otwartą furtkę? i korzysta z okazji by się ich pozbyć gdyż rozpoznaje je jako obce i niebezpieczne. Pełne oczyszczenie organizmu i tym samym wyleczenie z przyczyny raka następuje po 6 miesiącach. Czasami jednak wymaga to nawet 12 a nawet 18 miesięcy, o ile pacjent otrzymywał chemoterapię. Wskaźnikiem końca jest wyciek czystej wody przez około 3 tygodni oraz dobre samopoczucie ? twierdzi dr Ashkar.
Dokładny opis i teorię tej metody pokazał na filmie, który można jeszcze zobaczyć w internecie (nie wiadomo jak długo) narzucając w Google hasło ?metoda NIA?.
Jeden ze znajomych lekarzy po zapoznaniu się z metodą NIA stwierdził delikatnie, że wiedza medyczna jest inna. Drugi lekarz postanowił po prostu ją sprawdzić i prowadzi w ten sposób 4 pacjentów.
Cóż, wiedza i mądrość to są dwie różne sprawy. Wiedza pochodzi jedynie z materii, a mądrość od Boga.
Wiedza analizuje i dzieli na kawałeczki, a mądrość łączy wszystko w całość.

Arkadiusz Woźniak

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Grudnia 2013 roku
W wieku 113 lat zmarł ostatni uczestnik (ułan) Bitwy Warszawskiej, kpt. Józef Kowalski, był najstarszym żyjącym mężczyzną na świecie


07 Grudnia 1550 roku
Odbyła się koronacja Barbary Radziwiłłówny, żony polskiego króla Zygmunta Augusta.


Zobacz więcej