Wtorek 17 Września 2019r. - 260 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Narcyza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 15.04.10 - 19:03     Czytano: [3447]

Dział: Głos Polonii

Śmierć Prezydenta – refleksje




Triumf zamienia się w tragedię dla PO

10 kwietnia 2010 roku koło Smoleńska (Rosja) rozbił się samolot wiozący do Katynia prezydenta Lecha Kaczyńskiego na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Oprócz prezydenta zginęło 96 innych osób, w tym m.in. prezes Narodowego Banku Polskiego (który Tusk chce podporządkować sobie!) i przełożeni: Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Instytutu Pamięci Narodowej, Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Zginęło również szereg wybitnych polityków PiS.

Przed PO otworzyła się droga do przejęcia prezydentury – i to jeszcze przed wyborami (!) oraz możność położenia łapy na wszystkie te placówki.
Jakie inne większe szczęście mogło spotkać Donalda Tuska i Platformę Obywatelską, która chce podporządkować sobie całą Polskę?!

Jednak zaraz potem triumf zaczął przestawać wyglądać dla POpaprańców aż tak różowo. Śmierć Prezydenta i tylu wybitnych osób wyzwoliła naród polski ze śpiączki, implikowanej mu od prawie trzech lat przez piarowców PO i antypolskie media. Antykaczystowska polityka skończyła się wielkim fiaskiem i już nie odzyska więcej tej siły jaką miała przed 10 kwietnia. A to przyniosło z sobą duże zagrożenie dla jedynowładztwa Tuska i PO. Mówi się otwarcie, że PO to partia wodzowska. Wodzowska, czyli antydemokratyczna – wroga demokracji! Nawet fizjonomia Donalda Tuska – jego twarz, to twarz dyktatora. Zbliżona do twarzy Hitlera i Stalina i jakże inna od np. twarzy dobrodusznego papieża Jana XXIII.

Może naród nareszcie zrozumie, że jedynowładztwo PO zamieni Polskę w prawdziwą PRL-bis. Nie trzeba być komunistą, aby być dyktatorem! I Unia Europejska nic tu nie pomoże, gdyż toleruje np. nacjonalistyczno-faszystowskie rządy Litwy i jej antypolski rasizm.

Jak wiemy, w PRL (1945-89) panowało jedynowładztwo Polskiej Zjednoczonej Parii Robotniczej i jej linia polityczna była jedynie słuszną, a władcy PRL robili co chcieli. Kto się z tym nie zgadzał był represjonowany, często za swój bunt płacił życiem.
Czy chcemy powtórki tamtego okresu?
Jeśli nie – jeśli nie chcemy faszystowskiego jedynowładztwa Platformy Obywatelskiej to przyszedł czas na złamanie jej karku, czyli na wybranie kandydata PiS na prezydenta RP.

Tusk płakał po katastrofie

W „Dzienniku” (10.4.2010) czytamy: „Premier (Donald Tusk) płakał, gdy się dowiedział o katastrofie prezydenckiego samolotu - powiedział Radiu Zet szef MSZ Radosław Sikorski”.
– Tak, to ten sam Sikorski, który nawoływał do dorżnięcia PiSowskiej „watahy” i zaczął liczenie dni do dnia wyrzucenia Lecha Kaczyńskiego z fotela prezydenckiego.
Sikorski nie jest jedynym ciemnym typem wśród polityków. Większość z nich (poza politykami o prawdziwej orientacji chrześcijańskiej), a na pewno wszyscy politycy PO (nieliczne wyjątki potwierdzają regułę) to ludzie bez serca. To nie kto inny jak tylko politycy rozpętali ponad 5000 zarejestrowanych przez historię wojen na świecie. To z ich grona byli i są wszyscy dyktatorzy i ludobójcy. To oni po trupach dążą do celu i zrobią największe świństwo, aby osiągnąć zaplanowany cel.
Tak, oni potrafią płakać i płaczą, ale tylko wtedy jak ten płacz jest na ich usługach lub jest reakcją na ich osobistą klęskę.

Pamiętam jak ok. 25 lat temu w Australii zbliżały się wybory powszechne i zanosiło się, że socjaliści je przegrają. Wówczas premier Hawke podczas występu telewizyjnego zaczął płakać, mówiąc o tragedii jaka stała się ostatnio udziałem jego rodziny. Powiedział płacząc, że jego córka jest narkomanką i jest umierająca. Głupi ludzie ten „ból” kupili – pożałowali go: „równego i swojego chłopa, którego los tak skrzywdził” i Hawke wygrał wybory. Tymczasem córka żyje po dziś dzień i ma się zupełnie dobrze. Innym płaczkiem był premier Fraser. Ten publicznie zapłakał, jak się dowiedział, że przegrał wybory.

Wszyscy dobrze wiemy jaką głęboką nienawiść okazywał Tusk i jego wataha prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Jestem ciekawy czym by to się skończyło dla Lecha Kaczyńskiego, gdybyśmy żyli w czasach legalnych dyktatorów w Europie?!

I oto pod Smoleńskiem ginie prez. Kaczyński i wielu wysoko postawionych osób w państwie. Przed PO otwiera się droga do przejęcia prezydentury – i to jeszcze przed wyborami (!) oraz możność położenia łapy na Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, Narodowy Bank Polski, Instytut Pamięci Narodowej, Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, obsadzenie przez nią stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich.

Czyż mogła być przekazana lepsza wiadomość dla Donalda Tuska?
Na pewno nie!
Stąd otwartym jest pytanie: czy jeśli to prawda, że Tusk zapłakał po otrzymaniu wiadomości o wypadku pod Smoleńskiem, to czy zapłakał z bólu czy ze szczęścia usłyszawszy tę wiadomość. Wszyscy wiemy, że można płakać także ze szczęścia. Szczególnie jak się nie ma serca i jest politykiem.

Gest Kozakiewicza dla Tuska i PO

Tusk i jego Platforma Obywatelska oraz wspierające ich media (często w niepolskich rękach!) codziennie i na każdym kroku robiły z prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego najgorszego kretyna, drwiąc nawet z jego niskiego wzrostu (ciekawa byłaby reakcja tych wilków w ludzkiej skórze, jakby ktoś ośmielił się drwić np. z jąkalstwa Adama Michnika, recytując taki oto wierszyk: A nasz Adaś w kącie stoi, Ściska dupę, bo się boi, Chciałby sobie puścić bąka, Lecz w pierdzeniu też się jąka?!).

I oto prez. Kaczyński tragicznie umiera i Polacy – miliony Polaków zamiast Bogu dziękować za zasłużoną karę boską dla Prezydenta, oddają mu hołd, o jakim Tusk może tylko marzyć – nawet jakby został uznany za wielkiego premiera (ale o tym Tusk może także tylko marzyć, bo trwanie tylko przy korycie nie czyni nikogo wielkim!). Zdjęcia i filmy z bólu narodu i jego hołdu dla zmarłego tragicznie Prezydenta, nawet te zamieszczone w portalu angielskim BBC News same mówią za siebie. To one w dużym stopniu uczyniły Lecha Kaczyńskiego równego królom! To one sprawiły, że Lech Kaczyński będzie pochowany na Wawelu, a na jego pogrzeb podążają z całego świata królowie, prezydenci, premierzy.
Naród polski pokazał premierowi Tuskowi, Platformie Obywatelskiej i antypolskim mediom gest Władysława Kozakiewicza z Moskwy: Taaaka wała! Na pohybel wam! Pocałujcie nas gdzieś!

Pośmiertne zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego nad Tuskiem

Nie może być większej moralnej klęski dla Donalda Tuska nad tą, że człowiek, którym tak pogardzał i którego tak brutalnie i po chamsku zwalczał - prez. Lech Kaczyński został zrównany z królami i na wieki spoczywać będzie w katedrze na Wawelu obok królów, bohaterów narodowych polski i najbardziej zasłużonych Polaków.
Jest to pośmiertne moralne zwycięstwo prez. Lecha Kaczyńskiego nad Donaldem Tuskiem, któremu pozostanie jedynie Aleja Zasłużonych na Powązkach w najlepszym wypadku, albo podzielenie się z losem satrapy rumuńskiego Nicolae Ceausescu, który w grudniu 1989 roku został ujęty i stracony za zbrodnie popełnione na narodzie rumuńskim.

Bojówki szturmowe PO w akcji

Nie ulega wątpliwości że dla Donalda Tuska i jego watahy oraz wrogów Polski i narodu polskiego hołd pośmiertny oddawany przez naród prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu był wielkim szokiem. Dla Tuska z pewnością niemniejszym od tego jak się dowiedział, że przegrał wybory prezydenckie z Lechem Kaczyńskim w 2005 roku.

Ten hołd trudno było mu przełknąć, jak i pozytywne komentarze prasy światowej o prez. Kaczyńskim (nawet francuskiego lewicowego „Le Monde”!). A tu na dokładkę drugi cios moralny: prezydent Lech Kaczyński ma być pochowany na Wawelu – wśród królów, bohaterów narodowych i wielkich Polaków.
Tego już było za wiele. Pomimo ogłoszonej żałoby państwowej na ulice Krakowa i innych miast polskich puszczono swoje bojówki szturmowe, które miały protestować przeciwko pochówkowi prez. Kaczyńskiego na Wawelu.

Oczywiście Tusk i wataha wiedzieli, że decyzji tej nie zmienią. Chodziło i chodzi więc tylko o to, aby pokazać, że nie cały naród zgadza się z tą decyzją. Z tym, że te bojówki to nie były olbrzymie wielotysięczne rzesze ludu, a tylko grupy od 20 do 300 POwskich i lewackich hunwejbinów oraz dziwaków.

Prezydencki minister Andrzej Duda mówi o tych akcjach hunwejbinów: "To zachowanie, które teraz obserwujemy, to ono się wpisuje w taką próbę niszczenia osoby, z jaką mieliśmy do czynienia przez pewien czas. I to są chyba właśnie ci ludzie. To są chyba ci niszczyciele, którzy teraz podnoszą głowę, bo wiedzą, że temu człowiekowi, że Lechowi Kaczyńskiemu, który naprawdę był wielkim patriotą, był człowiekiem dla Polski ogromnie oddanym, zostanie po prostu zapewniona pamięć wieczna, jeżeli znajdzie się na Wawelu. I oni zdają sobie sprawę, bo to są ludzie inteligentni i nie chcą się z tym pogodzić po prostu, bo - nie wiem - bo nie są po prostu prawdziwymi patriotami" („Dziennik.pl” 14.4.2010).

Donald Tusk – wnuczek Wermachtowca!

W 2005 roku społeczeństwo polskie dowiedziało się, że dziadek lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska był żołnierzem hitlerowskiego Wehrmachtu. Donald Tusk udawał, że tej ponurej prawdy o swojej rodzinie nie znał; jak i zapewne o tym, że podczas wojny jego rodzina przyjęła folkslistę, czyli wyparła się polskości. A trzeba przy tym pamiętać, że pupilek polactwa (bo nie Polaków!) jest z zawodu historykiem i jako taki powinien znać historię Polski z okresu II wojny światowej.

Oczywiście cała antypolska banda medialna stanęła w obronie Donalda, szukając dla niego i jego rodziny różnego rodzaju usprawiedliwienia. I tak ta sprawa ucichła. A ucichnąć nie powinna! Wręcz nie ma prawa ucichnąć! I nie ważne czy się to podoba polskojęzycznej ale nie polskiej z ducha „Gazecie Wyborczej” czy nie.
Bo chodzi w niej o wiarygodność Donalda Tuska i o to czy ten człowiek ma moralne prawo być premierem Polski.

Głównym usprawiedliwieniem dla dziadka Tuska, a tym samym dla Donalda Tuska ma być to, że Polacy na Pomorzu nie mieli wyboru, że machina hitlerowska przymuszała ich do przyjmowania folkslisty, a jak nie to groziła im śmierć. Ciemni ludzie to kupili. Ja ciemny nie jestem, a poza tym jestem Polakiem i w to podłe mydlenie oczu nie uwierzyłem.
A nie uwierzyłem dlatego, że moja rodzina ze strony matki to także Kaszubi (dziadek urodził się w Osiecznej k. Starogardu, a matka jeszcze bliżej Gdańska), która podczas II wojny światowej żyła na Pomorzu. Mój dziadek nie przyjął folkslisty (w tym także moja matka) i dlatego wyrzucono go z zajmowanego mieszkania, a zdolnych do pracy członków rodziny skierowano do pracy dla tamtejszych niemieckich bauerów.

A więc jest nieprawdą, że Polacy na Pomorzu nie mieli wyjścia. Wyjście było, ale niosło z sobą duże kłopoty i prześladowanie, niekiedy śmierć. Ale było!
Po przyjęciu folkslisty młodzież zdolna do noszenia broni była brana do Wehrmachtu, czyli do wojska hitlerowskiego. Ci młodzi ludzie w szeregach Wehrmachtu walczyli o hitlerowskie Wielkie Niemcy – o niemieckie panowanie nad Europą. To panowanie przewidywało likwidację Polski raz na zawsze i zniszczenie narodu polskiego.

Dziadek Donalda Tuska walczył więc o wielką III Rzeszę Niemiecką (warto by było sprawdzić czy nie walczył z Polakami) i o to, aby Polski więcej nie było, a Polacy zostali albo zgermanizowani, albo wymordowani lub zesłani gdzieś na Sybir, znajdujący się pod kontrolą niemiecką.

Czy dla dziadka Donalda Tuska nie było wyjścia z tej ponurej dla każdego Polaka perspektywy?
Było!!!

Jeśli czuł się Polakiem, to aby nie budować wielkiej III Rzeszy hitlerowsko-niemieckiej i przyczyniać się do zagłady narodu polskiego mógł i powinien popełnić samobójstwo. Wtedy z honorem Polaka zszedł by z tego świata. On był jednak tchórzem i na polskości wcale mu nie zależało. Dlatego wybrał życie (z tym, że mógł je stracić walcząc pod Stalingradem lub w obronie Berlina) – być folksdojczem i parobkiem hitlerowców, biorącym udział w budowaniu III Rzeszy i w zagładzie Polski i narodu polskiego!

Czy to obciąża dziś jego wnuka - Donalda Tuska? Nie, nie obciąża, bo grzechy ojców i dziadków nie przechodzą na ich synów i wnuków. Ale chwały mu to nie przynosi i odbiera mu moralno-patriotyczne prawo do rządzenia Polską. A to dlatego, że zbrodnię swego dziadka próbował ukrywać przed narodem polskim, że za nią nie przeprosił narodu polskiego. Tym samym wziął na siebie część winy dziadka i stąd mamy prawo nazywać Donalda Tuska wnuczkiem Wermachtowca i protestować przeciwko piastowaniu przez niego urzędu premiera RP.

Marian Kałuski
Australia
15.4.2010r.

Wersja do druku

Ali Baba - 11.06.10 23:02
odnośnie TZW. VOLKSLISTY, to io ile dobrze pamiętam obejmował ona 4
lub 5 kategorii - stopniowania-zaangażowania w..niemczyznę. TAK WIĘC NIE
KAŻDEGO KTO BYŁ NA TZW. VOLKSLIŚCIE MAMY PRAWO OSĄDZAĆ NEGATYWNIE...bo zależało to od kategorii do której ta osoba należała /!!!!!/

weterani - 19.05.10 23:36
Kto winien tragedii Ludzi i samolotu prezydenckiego ten,kto czerpie najwieksze korzysci.Po 5 tygodniach od katastrofy juz widac .Dzis dowiedzielismy sie,ze czarnych skrzynek nie dostaniemy,choc sa wlasnoscia Polski.Zapisy czarnych skrzynek beda przekazane Polsce,jesli zgodzi sie premier Putin ?!Premier Thusk nie poszedl patrzec na miejsce rozstrzaskanego samolotu tylko sciskal sie z Putinem.To co bylo jasne po tragicznej katastrofie jest jeszcze jasniejsze dzis.Wymagajmy miedzynarodowej komisji do wyjasnienia przyczyny tragicznej katastrofy lotniczej.Piloci byli doskonali i niewinni.Umarli nie moga sie bronic!Czas ucieka ,a nas zalewa woda i zlosc tzw.szlak.Alleluja i pod prad.

australijka - 05.05.10 16:52
odpoczynek daj im wieczny

koscia slowa w gardle stoja
placz i zamet, cisza wokol...
w sercach smutek, rozpacz, bojazn,
oczy patrza ku oblokom.

kwiaty gesto ulozone,
flaga polska sie kolysze.
tyle troski jest w narodzie,
nie zdolacie go uslyszec.

Wam juz inne swieci slonce,
spokoj, cisza wsrod aniolow.
tu lzy gorzkie i piekace,
a w kosciolach bija dzwony.

dzis w modlitwie jest przymierze,
a w polskosci znajdziesz sile.
niech nasz narod Pan Bog strzeze,
zeby wytrwal przy Ojczyznie.

odpoczynek daj im wieczny
Panie Boze Wszechmogacy.
niechaj niebios tam dostapia
gdzie bez przerwy swieci slonce.



http://www.youtube.com/watch?v=jXP-TB70Tj0

Agamemnon - 19.04.10 14:20
ad KKK

http://przestepczoscwladzy.blogspot.com/

KKK - 18.04.10 21:42
Lecz się i nie wracaj do POLSKI.

Agamemnon - 16.04.10 18:56
Trzy razy skonasz, raz jak wielki święty,
Drugi raz jak człowiek ,co za naród kona,
Nieznany i przez własny lud przeklęty,
A to najciężej na ludzkie ramiona.
Ten krzyż – gdy będzie z ciebie – z głową zdjęty,
Jeszcze raz pójdziesz – za ludu znamiona
Człowieka w sobie naturę pokonać...

Tych trzech mi zgonów – na twoje obmycie
I na słowiańskich ludów okup trzeba.
W duchu twym będzie milionów życie...

Juliusz Słowacki

Agamemnon - 16.04.10 14:07
Teraz ja widzę, jak się owa cała
Kraina – jeszcze nie dostawszy wiary,
Bogu służyła i wysługiwała
Duchem ofiary...
Ale w uczynkach jaszcze głucho spała
Na kształt anioła przyszłego i mary,
Którą w balsamach słodki sen ogarnie,
Mówię – jak anioł ducha śpiący w ziarnie.

Niby ów anioł – wieczna tajemnica
W łonach ziarennych – mówię – lampa skryta,
Nimfa – egipska prawie balsamica,
Słońce w grób stuka – woda za włos chwyta,
I balsamowym będąca spowiciem
Trumna zagraża ostatecznym gniciem.

A wtenczas widzisz go, że z łoża wstanie,
Sił z siebie własnych żywota poruszy
I zrzuci z siebie cedrowe ubranie,
Tworząc się z duszy.
Podobnie ludów bywa zmartwychwstanie,
Gdy się grzmot zerwie – a trumna dokruszy,
Woda w grobowce rozwalone wleci,
Noc śćmi – a święty nad ziemią zaświeci

Juliusz Słowacki

MariaN - 15.04.10 23:13
Gdzie się podziałeś, chamie palikocie, co knujesz tym razem nowego , czym zaskoczysz i sprowokujesz „dziennikarzy”, by pokazywali twoje nędzne oblicze. Może i tym razem zażądasz by sprawdzono, czy Pan Prezydent był trzeźwy w samolocie…
Ty i twoi kompani, z którymi atakowałeś bezustannie Lecha Kaczyńskiego, za pełnym przyzwoleniem i aprobacie premiera Tuska, staliście się symbolicznymi zbrodniarzami. To wy, razem z pracownikami polskojęzycznych mediów, doprowadziliście do tej tragedii. Czy ty, intelektualny nędzarzu możesz spać spokojnie, mam nadzieję, że nie. Ty na pewno nie możesz patrzeć na te setki tysięcy ludzi, składających hołd prezydenckiej parze.
Jak się czujesz mały człowieku od dożynania watahy, i ty moralny karle, specjalisto od robaków i ty niby profesorze, który domagałeś się badań psychiatrycznych dla tych, których już dziś nie ma wśród nas? A może należałoby już dawno was przebadać i nie dopuścić do parlamentarnego koryta. Inaczej by wyglądała Polska
Co dziś robi córka milicjanta o jasnych włosach, pracownica platformiastej telewizji i radia, gdy nagle widzowie z niesmakiem odeszli od takiego okienka. A tak było przyjemnie, luzacko i bogato. Co robi ta niby dziennikarka, która codziennie przez lata opluwała i drwiła z tych ludzi? Otóż, teraz ich opłakuje. I to może być szczere, gdyż straciła obiekt zainteresowania. Tragedia.
Dziwne to wszystko i aż się prosi zapytać, kto tak naprawdę maczał w tym palce. Tyle problemów rozwiązało się samo, aż tyle fortec padło jednocześnie, tyle przeszkód by rządzić samodzielnie

Agamemnon - 15.04.10 21:30
Stan ducha

(opluwaczom prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej profesora Lecha Kaczyńskiego poświęcam)


Te smutne błędne

Postacie senne

Z krainy rażenia

Miesiące płócienne

Tkwiące w półcieniach

Woskowe twarze

Zamglone oczy

Pokryte szranki

W pół posiwiałe

Szare krużganki

I szare włosy

Jesienna aura

I szare kłosy

Ale nie mgliście

Jesienny okres

Ale bez liści

Na kształt przyszłego

Jakby cmentarza

Jak w balsamicach

Szarych smętarzach

Będąca spowiciem

Duszy zdrętwiałej

W półsen idąca

I ciał z półżyciem

Bez łaski słońca


Lecz z łaską bycia

Szarych kolorów

I z łaską życia

Ale półmartwe

Chyba z wyboru

Jakoby wody

Zabrakło w ślinach

Za kłamstwo życia

W półsen ogarnie

Jak lampa skryta

I w pajęczynach

Zgasła latarnia

Wraz z kłamstwem życia

Przygasło słońce


W półtajemnicy

Ludzkiego bycia


Agamemnon
14.04.2010 14:04

Wszystkich komentarzy: (9)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Września 1900 roku
W Australii ogłoszono federację sześciu kolonii, tworzącą jedno państwo.


17 Września 1895 roku
Zmarł Zygmunt Szczęsny Feliński, metropolita warszawski (ur. 1822)


Zobacz więcej