Sobota 4 Września 2010r. - 246 dz. roku,  Imieniny: Dalii, Idy, Rocha

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 12.01.10 - 13:56     Czytano: [724]

Platformie spada na łeb na szyję...


Wpis z Wirtualnej: "Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę to PO mogłaby liczyć na 37% głosów - wynika z sondażu SMG/KRC dla "Faktów" TVN. Prawo i Sprawiedliwość poparłoby 28% ankietowanych. Tak niewielkiej różnicy między oboma partiami nie było od wielu miesięcy."

I jeszcze posłanka Beata Kempa: "Idziemy z PO łeb w łeb"


Bardziej wierzę posłance! Doczekaliśmy się. Poparcie dla Platformy spada na łeb na szyję. Nie ukrywam, że liczyłem na to od wielu miesięcy. Tak partackiej, nieuczciwej i chciwej partii u nas jeszcze nie było. Pomijając fakt wielu wstydliwych afer trzeba przyznać, że POsiadanie w swoim gronie - i to na samym szczycie - ludzi typu Palikot, Niesiołowski, Karpiniuk, Nowak, Sekuła, Schetyna, Drzewiecki, Chlebowski musiało zakończyć się klęską!

Nieszczęście naszego kraju polega na tym, że zbyt wielu polityków tkwi w najgłębszym przekonaniu, iż zawsze można zrobić wodę z mózgów wszystkim obywatelom (Franklin P. Adams)

Wieszczę jeszcze większą porażkę Platformy Obywatelskiej. Już wkrótce słowo "platforma" stanie się w żargonie polityki synonimem porażki. W zasadzie to już się dzieje(powoli...). Może nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą. Oczywiście, jak w kiepskim filmie, na samym końcu obudzą sie z tego zakłamanego snu ci zwolennicy PO, którzy wierzą platformersom głównie z powodu nienawiści do PiS-u. Oni pozostaną na Titanicu do końca. Coraz bardziej zdumiewa rozmiar klęski partii, która obiecywała WSZYSTKO. Totalna porażka. Jakże symboliczne jest te 10 punktów obietnic wyborczych(Kto o nich dzisiaj pamięta?!), które dziś wzbudzają zaledwie uśmiech politowania. Ale przecież ta porażka ma znacznie szerszy i bardzie poważny zasięg i znaczenie. W każdym wymiarze. Polityki zagranicznej (ostatni "sukces" to chyba wizyta ministra spraw zagranicznych w USA i "rozmowa", do której nie doszło - żal komentować...). Polityki społecznej (skandaliczne grzebanie w systemie emerytalnym). Polityki zdrowotnej (takiego skandalu jak ostatnio z chorymi na raka jeszcze nie było)!). Polityki wojskowej (czy pamiętają Państwo skandale związane z wypowiedziami żołnierzy - w tym generała - na temat sytuacji polskiego kontyngentu w Afganistanie). Polityki oświatowej (szkoda pióra...). Polityki finansowej(kreatywna księgowość ministra od finansów). Wszystko to w atmosferze tak wielu skandali, że włos się jeży na głowie. Nikt jeszcze nie oszukał ludzi tak bardzo(jeśli chodzi o nadzieje...) jak Donald Tusk ze swoimi pretorianami. Żal, że ten cyrk potrwa jeszcze przez jakiś czas.

Trzeba jednak przyznać, że dwie rzeczy udawały się i udają się Platformie wręcz znakomicie. Po pierwsze: Jest mistrzem UDAWANIA i POZOROWANIA. Widać w tym nawet wielką konsekwencję. Przez cały czas rządów robią swoje, tzn. planują zrobić, poprawić, ulepszyć, udoskonalić, a najlepiej planują zaplanować...W tym są prawdziwym mistrzem. A PRZY OKAZJI(to po drugie) robią również swoje w zakresie "kręcenia lodów", co tak znakomicie i z twórczym wkładem dla polskiej frazeologii ujęła Pani Sawicka. Tylko czasem nie wychodzi to zbyt zręcznie, gdy interesy robi się na cmentarzu. Ale od czego mają władzę. I rozbudowane struktury propagandy. Winę zrzuci się na...przeciwnika. Powoła się komisję, która niczego nie ustali. Fakty się zmanipuluje w taki sposób, że już nikt nie dojdzie prawdy. Przecież przerabiano to już w Polsce pod rządami komuny: z ludzi (pozornie bezkarnie) zrobi sie idiotów, a język jest przecież po to, żeby go wykorzystywać do MANIPULACJI. Można wszak dziś wypowiedzieć w świetle jupiterów, przed milionami ludzi, ba czasem nawet w świetle prawa - każde niemal głupstwo. I mając przewagę w sejmie - przeforsować, co sie tylko chce.

Znowu słowa zatracają swoje znaczenie. Znowu potrzebny będzie Mistrz, który będzie przywracał ich właściwy sens.

Spustoszenie jest naprawdę ogromne. Przecież to nie tylko politycy się kompromitują. Świat mediów odgrywa w tej kompromitacji niemałą rolę (nawet w zakresie kreowania fałszu i zakłamanej rzeczywistości). Szczególnie smutna jest postawa ludzi nauki, którzy wręcz AKTYWNIE włączają się w nurt NIEPRAWDY (na przykład większość socjologów ze sztandarowym przykładem Ireneusza Krzemińskiego, czy ostatnio krakowska uczelnia, która uhonorowała guru środowisk salonowych tytułem doktora honoris causa). Pominę wstydliwym milczeniem rolę środowisk artystycznych, czy tzw. celebrytów, gdyż poziom jaki często prezentują ludzie tej grupy jest żenujący.

Wiele wyjaśnia tragiczna polska historia - dramat kilku ostatnich pokoleń. Ponad 5 długich lat II wojny światowej. Wymordowanie profesorów, oficerów, przedstawicieli polskiej inteligencji. Wreszcie długie lata komunizmu, o którym profesor Staniszkis pisała przejmująco: "Trudno przekazać młodym ludziom, czym był komunizm. Nie wystarczą, podbudowane przykładami, opowieści jak tamten reżim, gdy próbował kogoś zniszczyć, wciągał ofiarę do współudziału w tym dziele. Wszystkie te rytuały samokrytyki, nagrody za wyparcie siebie, czy tylko tresowanie w samoograniczaniu, które potem stawało sie drugą skórą." To wszystko nie pozostało bez wpływu na ukształtowanie się współczesnych - zakłamanych, tchórzliwych - elit. Co w konsekwencji prowadzi do tego, że i dziś mimo WOLNOŚCI ludzie w dużej części pozostają ZNIEWOLENI.

Wiem, że odezwą się zaraz zwolennicy Platformy z argumentami, że przedstawiłem apokaliptyczną wizję Polski - przecież wolnej, gdzie ludzie mogą w miarę spokojnie pracować, gdzie rozwija sie demokracja, skąd można swobodnie podróżować do wszystkich niemal krajów świata. To wszystko prawda. Mnie jednak marzy się Polska, w której rządzą uczciwi politycy, zaś nieuczciwych odsyła się na margines, gdzie media patrzą politykom na ręce, gdzie sądy i prawo nie służą polityce tylko sprawiedliwości, gdzie o prawdę walczy się jak o najważniejszą wartość, gdzie władza nie robi z człowieka durnia, a każda taka próba marginalizuje na zawsze. To nie jest za wiele. To jest akurat tyle, ile człowiek oczekuje po swojej ojczyźnie. I wierzę, że większość Polaków oczekuje tego samego.

Andrzej Leja
salon24.pl
Blogmedia24.pl

Wersja do druku

gstaszewski - 15.01.10 20:59
Pan A.L.precyzyjnie naswietlil sytuacje w Polsce.Chociaz mieszkam daleko od kraju ,z uwaga sledze co tam sie dzieje.Naprawde ciesze sie ,ze rozowi dostaja w d...Nalezy sie im to.Za kpiny z Narodu ,za klamstwa,arogancje,za afery a szczegolnie za "afere dywanowa".To jest po prostu kpina .Jako stary zolnierz Solidarnosci ,w 80 latach uwazalem,ze z komuna trzeba walczyc wszelkimi sposobami az do fizycznego unicestwienia tego potwora.Po latach okazuje sie ,ze mialem racje.Gdyby wtedy czerwoni nie ulozyli sie z rozowymi nie mielibysmy takiej sytuacji.Zawarty wowczas uklad wciaz funkcjonuje.PO jest w tym zanurzona po uszy.Fakt ,ze dopiero teraz odbieraja ubekom emerytury jest chwytem propagandowym.Nie wierze ,ze to przejdzie jak tez nie wierze ,ze ludzie walczacy w podziemiu uzyskaja prawa kombatanckie.Mozna by pisac na temat PO wiecej ,o sluzbie zdrowia ,stoczniach o wysprzedazy publicznego majatku o tarczy o uni..Zycze im zeby utopili sie w tym czego sami nawarzyli czyli w g...(nie jestem Pisowcem)Jestem Polakiem.

Agamemnon - 13.01.10 20:28
"Polityki oświatowej (szkoda pióra...)".

Ogólny schemat nauczania początkowego jaki usłyszałem od nauczycielki:

"Dziecko po ukończeniu niezreformowanego przedszkola umie już czytać. W szkole zreformowanej przez minister Hall to dziecko uczy się poprawnego ustawiania pary bucików a zadaniem do domu jest pokolorować rysunek."
Wypowiedź nauczycielki zacytowałem z pamięci.
( To nie jest żart.)

Przypominają mi się słowa Hansa Franka: "Polacy mogą nauczyć się liczenia do stu - więcej nie uważam za stosowne."

Marian - 13.01.10 11:46
.....Już wkrótce słowo "platforma" stanie się w żargonie polityki synonimem porażki....

- No właśnie. Oby jak najszybciej.

Dwa lata rządów nieudaczników z PO spowodowało nieodwracalne skutki. Zniszczono już do końca resztki przyzwoitości, obniżono standardy komunikowania się pomiędzy politykami w Polsce. Zatracony został zdrowy rozsądek. Modnym stało się kłamać, obrażać, lżyć i pajacować - nie potępia się np. wyczynów Palikota, wręcz przeciwnie, nagradza się za niszczenie przeciwnika.....
Ludzie, mając przykłada z góry zachowują się podobnie, nie przestrzegają przepisów.....Robta co chceta.....

To nie mogło trwać wiecznie. Takie doświadczenia na żywym organizmie mogły trwać tylko jakiś określony czas i właśnie meta jest już blisko.
Oby tylko była konkretna alternatywa dla PO, myśle o reorganizacji w PiSie o zjednoczeniu wszystkich sił po prawej i katolickiej stronie. Sam Kaczyński nie da rady pokonać Tuska, bo za nim stoją media (jeszcze), kombinatorzy - przedsiębiorcy, i wszyscy uznający POprawność POlityczną a ich jest niestety większość.

A więc panie Kaczyński Jarosławie, do roboty. Może jakiś nowy konwent, gdzieś w jakimś Kościele i szerokie porozumienie. W razie powodzenia, dogłębne podanie w mediach - wygrana w kieszeni.

POTRZEBNA JEST WYRAŹNA ALTERNATYWA NA SCENIE POLITYCZNEJ. - Sondaże (jeśli im wierzyć) pokazują wyraźnie, że już dawno spadłoby PO poparcie gdyby ludzie pytani mieliby jasną alternatywę. Sam PiS już nie wystarczy...

Grażyna - 13.01.10 10:40
Gratuluję jasnego i zgrabną polszczyzną napisanego wywodu.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04 Września 1939 roku
Kampania wrześniowa: w Warszawie rozpoczęła się ewakuacja centralnych instytucji państwowych


04 Września 1809 roku
Urodził się Juliusz Słowacki, wybitny poeta i dramatopisarz, wieszcz ("Kordian", "Balladyna") - (zm. 1849)


Zobacz więcej