Niedziela 1 Sierpnia 2010r. - 213 dz. roku,  Imieniny: Jarosława, Justyny, Nadziei

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 11.06.09 - 13:39     Czytano: [959]

Spadła ze schodów?

Minęła właśnie rocznica wyborów „okrągłostołowych”, co daje części klasy politycznej i prawie całemu aparatowi propagandy okazję, żeby wmawiać PRLczykom, że stali się wolni. „Wasz prezydent, nasz premier” zawołał po rozmowach z KGB Adam Michnik i rzeczywiście stało się jak powiedział. Partyjniacy dostali Jaruzelskiego, a Kuroń z Michnikiem Mazowieckiego, a naród bił brawo, że tak łatwo im poszło. To że szefem bezpieki pozostał „człowiek honoru” Kiszczak nie było specjalnie eksponowane bo i po co. Dzisiaj 20 lat później ten właśnie fakt, że do łask powrócili ludzie tacy jak Kuroń, Michnik, Geremek jest „naszym wkładem” w „obalenie komunizmu.

Do dzisiaj trwa spór o płk Kuklińskiego. Nawet Jaruzelski rzucił swój „autorytet” na szalę mówiąc: „jeżeli Kukliński jest bohaterem to ja staję się zdrajcą”. Dla Polaków z wolnej Polski jest to oczywiste, ale PRLczycy myślą inaczej i to do nich właśnie kierował swe słowa pierwszy prezydent post-PRLu. Byłem zbyt młody aby pamiętać szczegóły, ale pamiętam atmosferę pierwszej połowy lat 50-tych. Pamiętam wszechobecny niepokój moich rodziców. Pamiętam jak uciszali mnie w miejscach publicznych ze strachu, że moje radosne szczebiotanie nie spodoba się „właściwemu” funkcjonariuszowi. To właśnie był czas kiedy Kuroń przesłuchiwał uczniów z Żoliborza na okoliczność przekonań politycznych ich rodziców. To był czas kiedy brat Adama, Stefan Michnik skazywał bohaterów walki z okupantem na śmierć. To wtedy w majestacie prawa władzy okupacyjnej zamordowano gen. Nila, rotmistrza Pileckiego i wielu innych, a tysiące skazano na ciężkie więzienia, jedynie za poglądy polityczne.

Był to również taki sam czas jak obecnie. Powstawały kabarety, które szydziły z opozycji, a władcy grozili, że „odrąbią rękę”, która podniesie się na władzę ludową. Podobnie media, prasa i radio nie zajmowało się niczym innym tylko „walką” z „wrogiem powstającego państwa ludowego”. Zupełnie jak dzisiaj, gdy ludzie zwący się dziennikarzami nie zajmują się niczym innym jak walką ze znienawidzonym PISem. Najsmutniejsze jest to, że powtarzają się nazwiska. Zarówno wtedy, tak i teraz widać na froncie walki nazwiska: Michnik, Gebert czyli Warszawski, Wrzeciono, Berman czyli Borowski, Cimoszewicz, Olejnik, czy po prostu nadal prowadzą działalność polityczno propagandową jak Mariusz Walter, który zajmował pozycję około piątej w ekipie propagandowej Gierka. Oczywiście Młody Gierek naturalnie również para się polityką.

Działalność UB, a później SB to działalność tajna, niewidoczna ale skuteczna. Po okresie tak zwanej rewolucji, kiedy władza sowiecka uznała, że społeczeństwo w PRL jest wystarczająco zastraszone, UB (SB) zajmowała się organizowaniem wypadków, napadami bandytów, których MO nigdy nie mogła znaleźć, a w najłagodniejszej formie pogróżkami. Wszelkie wpadki kryła MO i najczęściej zmaltretowani, pobici ludzie jak się okazywało w oficjalnych dokumentach „spadali ze schodów” .
Pogróżki i pobicie aktorki ze spotu reklamowego PIS jest groźnym przypomnieniem, jak „pracuje” SB, a jednocześnie każą nam świętować, że tego już u nas nie ma. Smutne jest również to, że Salon24 zostaje pomału przejmowany przez UBecką propagandę (może to reanimowane Czerwone Harcerstwo w najlepszej kuroniowskiej tradycji?), która właśnie nam wmawia, że pani Anna Cugier-Kotka właściwie to spadła ze schodów i do tego sama sobie podstawiła nogę. UBecy nigdy nie mieli skrupułów moralnych czy patriotycznych, ale ci, którzy UBekami nie są ? Panie Azrael, gdyby pańską żonę (dziewczynę) kopnął w tyłek jakiś drab krzycząc ty dziwko czerwona, to lekceważyłby pan to w taki sam sposób jak przypadek pani Anny?

Marcin Bieńkowski

Wersja do druku

Laszka - 12.06.09 15:06
Trzeba przyznać, że plemiel nie ma szczęścia zanadto, jak rzucił hasło 2.Irlandii, to tam właśnie odrzucono traktat lizboński, jak przeniósł obchody 4 VI do Krakowa to tamże zwyciężył Z.Ziobro. Jak pech to pech.

Strasznie dużo zbiegów okoliczności się zdarzyło, okazuje się, że stacja TVN "proroczo" przesłuchała Panią Anię zaraz po wypadku, przypadkowo przechodzący z tragarzami red. Sianecki dopytywał się o to, o czym nie chciała mówić upokorzona kobieta.
Po co on tam pojechał, skąd i od kogo wiedział, że ma okazję na newsa ?

Okazuje się, że Policja przed spisaniem 3 godzinnych przesłuchań nie podejmie żadnych profilaktycznych działań w celu ustalenia lub zatrzymania sprawców napadu.
Policja jest faktycznie niedofinansowana ale czy to wystarczające uzasadnienie pasywności w sprawie "samopobicia" jak kiedyś w sprawie "samouprowadzenia" ?
Czy nie powinna rozbrzmiewać ogólnonarodowa dyskusja na temat uwspółcześnienia bądź ucywilizowania archaicznych przepisów ubezwłasnowolniających policję ?
Co to za wolność skoro narusza się zasadę nietykalności cielesnej bez żadnych konsekwencji.
Tę "wolność" dał nam podobno Jaruzel i Kiszczak o czym głosił Kwach na antenie TVN nawołując do zaproszenia do uczestnictwa w świętowaniu tychże.
Już Demostenes twierdził, że wolność dana przez wroga to nowa niewola; tak było w 1945 r. i w 1989 r. w Polsce.

krakus - 12.06.09 9:12
Działalność tajnych,jawnych służb tzw.bezpieczeństwa narodowego,a właściwie
rządzących była i jest znana we wszystkich krajach d."demoludów".
Działalność zażydzonego aparatu bezp.jak UB,SB,WSI,dawnej PRL przeszła w znacznym stopniu (40% zweryfik.pozyt.) na czasy tzw. III R.P.
Ojców reżymu komunistycznego zastąpili ich synowie i córy ,zajmując szereg
stanowisk w specsłużbach (np.płk.Miodowicz),nie mówiąc o ludziach polityki, "wybitnych" członkach partii rządzących, o rzekomym "65% poparciu".
Ogólnie jest to znana metoda "rządzacych" w angażowania wszelkiej maści "sprzedawczyków",bezwyznaniowców,a zwłaszcza osób o pochodzeniu
niepolskim.Okupant hitlerowski wykorzystywał Polską "granatową" policję wraz
z Wydz.Kryminalnym,po wojnie władza PRL korzystała z donosicieli,szpicli,
dawnych volksdojczów,używając ich do walki z opozycją.Podobnie ma się z aktualnym stanem rządzenia.

Kant - 11.06.09 14:46
Bardzo dziekuje za tak ciekawe przypomnienie najblizszej historii.
Dobrze, ze sa jeszcze tacy ludzie jak Pan i przypominaja nam ciagle o tej tajnej-jawnej( prasa i tV i inne media) organizacji terorystycznej. Ta organizacja dziala dalej tylko pod innymi szyldami. Pozostaje nam tylko cierpliwosc, rozsadek i nadzieja, ze ci ludzie zaczna sie wstydzic. Zaczna byc lojalnymi obywatelami.
Zaczna szanowac narody wsrod ktorych zyja i wreszcie przestana dzielic, ryc i kopac!
Dziwi mnie jednak fakt, ze tak szybko zapominamy o naszych zloczyncach i w krotkim czasie po zdarzeniach nawet ich popieramy:glosujac na nich i ich najblizszych, kupujac ich prase, ktora pluje na nas i na nasza kulture i swietosci. To dziwi!!!
Daleka droga przed nami, aby ten uklad na drodze pokojowej pokonac i zaczac normalnie zyc.
Dziekujac prosze, o takie wsomnienia i analize przeszlosci.
TYLKO PO CZYNACH ICH POZNACIE!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

01 Sierpnia 1992 roku
Sejm I kadencji uchwalił tzw. Małą Konstytucję.


01 Sierpnia roku
Święto Narodowe Szwajcarii (rocznica utworzenia konfederacji 1291)


Zobacz więcej