Środa 26 Września 2018r. - 269 dz. roku,  Imieniny: Cypriana, Justyny, Łucji

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 18.11.06 - 20:00     Czytano: [1851]

Dział: Interwencje

Chora rzeczywistość

Większość z nas dziwi się, jak mogło dojść do takiego bałaganu i chaosu w kraju.
Jest spora grupa ludzi, m.in. należąca do ugrupowania PO, którzy bałaganu nie dostrzegają, zatem analiza przyczyn w ogóle nie wchodzi w rachubę. Do władzy jednak garną się wszyscy, walczą o nią metodą wszystkich chwytów. Byle wygrać, byle mieć władzę.

Jak jednak można rządzić ku zadowoleniu wyborców - skoro brak pojęcia o patologiach, wobec czego podlegają one powszechnej pielęgnacji.

Przypadek z życia wzięty. Otóż w trakcie ważnych rozmów dodzwania się na mój telefon komórkowy nieznajomy pan, przedstawiając się, że dzwoni z banku. Miło go witam i pytam w czym rzecz. Pan nie może mi zreferować sprawy z którą dzwoni do czasu aż mnie zidentyfikuje. Oznacza to, że mam mu podać swoją datę urodzenia.
Zapewniam, że rozmawia z osobą właściwą i proszę o przekazanie mi informacji.
Niestety pan odmawia, gdyż nie jestem zidentyfikowana wg dzwoniącego.
Proponuję, żeby zadzwonił za dwie godziny bo moment niefartowny - byłam bowiem zbulwersowana żądaniem .

Za dwie godziny pan dzwoni - jednak procedura taka sama. W celu identyfikacji mam mu podać nr PESEL albo datę urodzenia. Spojrzałam na wyświetlacz komórki - człowiek dzwoni z numeru zastrzeżonego. Ponownie proszę o przekazanie mi informacji do mnie adresowanej - słyszę stanowcze nie, bo nie podaję żądanych przez niego danych.
Reaguję stanowczo - nie podaję moich danych personalnych nieznajomym a do tego posługującym się zastrzeżonym numerem telefonu. Człowiek wściekły, odgrażał się srogim odwetem na brak pokory wobec jego żądań.

Fakt ten zgłaszam pracownikowi banku, ten skargę przekazuje kierowniczce.
Ten szczebel wyjaśnił zasadność takiej procedury. Otóż, zdarzało się, że adresat
informacji choć zapewniał, że nim jest to nim nie był. Wobec czego informacja została przekazana w dobrej wierze ale niewłaściwej osobie. Właściwa osoba dowiedziawszy się o fakcie przekazu tajemnych informacji osobie nieupoważnionej do jej posiadania wystąpiła z pozwem do sądu. Bank miał sprawę - kłamcy zaś żadne kłopoty nie dotknęły. Kierowniczka, powyższym wyjaśniła zasadność chorej moim zdaniem procedury bankowej, lecz była przekonana o genialnym rozwiązaniu zresztą powszechnie stosowanym.

Ja zaś pozwolę sobie na protest wobec genialnej a powszechnie stosowanej procedury.
Istotnie zdarzają się przypadki bezinteresownego podszywania się pod adresata.
Mam nadzieję, że są to przypadki rzadkie. Może i z tego powodu bank ma przykrości i kłopoty. Jednak bank wykazuje się wygodnictwem żądając podawania swoich danych personalnych osobom w celu ich identyfikacji, aby kłopotów uniknąć. Domagam się stanowczo ścigania kłamców i ich karania za wprowadzanie w błąd. Pozostali zaś mają pełne prawo do normalności w postaci elementarnego do nich zaufania.
Nie ma obowiązku telefonicznego legitymowania się - tym bardziej, że żądane dane podlegają ustawowej ochronie. Banki zatem stosując wyżej opisaną procedurę identyfikacji rozmówców powodują z własnego wygodnictwa proceder działania przeciwko ustawie i to przez samych zainteresowanych. Będą sami sobie winni jeśli ich dane zostaną wykorzystane w sposób nieoczekiwany.

Zamiast z całą stanowczością tępić naganne prawnie zachowania - szuka się rozwiązań wygodnych, obejściowych. Wszechobecne wygodnictwo spowodowało chaos, w którym już rzadko kto jest w stanie się połapać. Czy stoimy już prosto na głowie, czy jeszcze do pionu ciut brakuje?

Opal
Kraków

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

26 Września 1815 roku
Rosja, Austria i Prusy podpisały sojusz zwany Świętym Przymierzem.


26 Września 1946 roku
Rząd Edwarda Osóbki-Morawskiego pozbawił obywatelstwa polskiego gen. Wł. Andersa i 75 oficerów Polskich Sił Zbrojnych na Zach.


Zobacz więcej