Wtorek 20 Sierpnia 2019r. - 232 dz. roku,  Imieniny: Bernarda, Sabiny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 15.02.09 - 13:05     Czytano: [2535]

Dział: Nasze zdrowie

Błędy lekarskie

Przyjmuje się, iż w Polsce każdego roku wydarza się 20 - 30 tys. błędów i wypadków medycznych. W Polsce nie przeprowadzano badań tego problemu. Szacowaną liczbę 20 - 30 tys. przyjmuje się, jako wynik przeniesienia na populację 40 mln. danych z innych państw (np. USA - Harvard Medical Practice Study). Do teraz władze nie podjęły działań by zmniejszać skalę problemu czy pomagać poszkodowanym, którzy przeżyli błąd. Zamiast tego obowiązuje prawo, mające zniechęcić poszkodowanych do wnoszenia pozwów i ułatwia oddalanie ich roszczeń, by „zamieść problem pod dywan”.

Poniżej przedstawiamy analizę tego na co poszkodowani pacjenci wnoszą skargi, jak też opisujemy niezbędne działania dla zwiększenia bezpieczeństwa leczenia. Przedstawiamy też postulowane przez nas zmiany w systemie prawa.
Dane te są wynikiem analizy kilkuset (ok. 650) skarg poszkodowanych, wybranych losowo ze skarg ludzi zgłaszających się do Stowarzyszenia Primum Non Nocere. Po odrzuceniu ok. 23 % spraw, które po wstępnej analizie wydawały się niewiarygodne, skargi podzielono na kategorie, wedle typów zgłaszanych zdarzeń. Poniżej przedstawiamy częstość występowania tych typów zdarzeń wśród zgłaszanych skargach:

- 37% skarg dotyczy porodu i tego, co stało się z matką lub dzieckiem
- 24% skarg dotyczy zakażeń wewnątrzszpitalnych, które czasem doprowadzają do sepsy
- 9% skarg dotyczy zbagatelizowanie objawów rozpoczynającego się zawału mięśnia sercowego;
- 8% skarg dotyczy operacji tarczycy i uszkodzenia nerwów krtaniowych, a czasem przytarczyc
- 5% skarg dotyczy pozostawienia obcego ciała przy zabiegu chirurgicznym
- 4% skarg dotyczy uszkodzenia stawów żuchwowo skroniowych przy protetyce stomatologicznej, itd...

Wymienione tu 6 kategorii zdarzeń obejmuje aż 87% skarg. Wynika z tego, że radykalne działania dla poprawy jakości świadczeń w tych sześciu dziedzinach pozwoliłyby na ograniczenie skali nieszczęść o cały rząd wielkości.

W Polsce nie ma publicznego programu leczenia schorzeń jatrogennych. Za to poszkodowanych, którzy domagają się pomocy, odsyła się do sądów by tam dowodzili popełnienia błędu lekarskiego.
Przy obowiązujących przepisach, często jest to tzw. „wsadzanie na minę”.

Ponieważ nie ma lex specjalis dotyczącego błędów i wypadków medycznych, obowiązują ogólne zasady prawa cywilnego. Poszkodowany ma obowiązek udowodnienia szpitalowi czy lekarzowi, że powstanie szkody jest zawinione. Niezależnie od tego, że szkoda istnieje, wszelkie wątpliwości dotyczące jej powstania są interpretowane na korzyść pozwanego, zgodnie z zasadą „niewinny póki winy mu się nie udowodni”.

Dla sądu dowodami są: dokumentacja medyczna w znacznej części sporządzona przez sprawcę, zeznania świadków najczęściej lekarzy z tego samego szpitala i opinia biegłych, kolegów po fachu sprawcy.

Przy tych zasadach dowodzenia, pozwy są często oddalane przez sądy, bo: „mimo obiektywnego istnienia szkody, powodowi nie udało się jednoznacznie dowieść związku przyczynowego jej powstania z niewłaściwym leczeniem" (lub b. podobnie). W takim postanowieniu sąd często obciąża okaleczonego pacjenta kosztami sądowymi i także zobowiązuje do zwrotu kosztów poniesionych przez pozwanego.
Od ogólnych zasad dowodzenia prawa cywilnego, w wielu innych dziedzinach życia wprowadzane są odstępstwa przez tzw. lex specialis.
I tak np.:
- Prawo prasowe powoduje, że to nie poszkodowany przez publikację ma „dowodzić, iż nie jest słoniem”, lecz redakcja ma dowieść, że publikacja jest pomówieniem (ciężar dowodu przeniesiony na sprawcę);
- Prawo pracy powoduje że to nie mniej zarabiająca kobieta ma dowodzić ze ma takie same prawa i kwalifikacje jak mężczyzna, lecz pracodawca powinien dowieść jej niższych kwalifikacji (ciężar dowodu przeniesiony na sprawcę);
Takie umiejscowienie obowiązku przeprowadzania dowodu winy za spowodowanie szkody w prawie prasowym czy w prawie pracy wynika z norm współżycia społecznego.

Stowarzyszenie Primum Non Nocere uważa, że podobnie do istniejącego prawa pracy czy prawa prasowego, należy wprowadzić odrębne przepisy (lex specialis) dotyczące błędów i wypadków medycznych:
Ponieważ leczenie ma prowadzić do poprawy stanu zdrowia to w wypadku pojawienia się szkody w trakcie leczenia należy ciężar dowodowy rozłożyć na obie strony.

Apelujemy o wprowadzenie zmian w postępowaniu sądowym, które spowodują, iż:

1. Po udowodnieniu przez poszkodowanego pojawienia się szkody: - pacjent powinien starać się udowodnić, iż naruszono procedury medyczne, co stanowi błąd; - pozwany lekarz lub szpital powinni starać się udowodnić, iż nie naruszono procedur medycznych, co znaczy, że szkoda wynika z komplikacji;
Wydając wyrok, sąd powinien starać się ustalić czy nastąpiło naruszenie procedur i popełniono błąd, czy też procedur nie naruszono i szkoda jest wynikiem niezawinionej komplikacji.

2. W wypadku oddalenia pozwu, obciążać powoda kosztami sądowymi można byłoby tylko wtedy, gdy zostanie udowodnione, iż błąd nie został popełniony zaś pozew jest pomówieniem. Jeśli pozew zostaje oddalony, bo nie udaje się rozstrzygnąć czy szkoda wynika z błędu czy z komplikacji koszta sądowe nie powinny być zasądzane.

Adam Sandauer
Przewodniczący Stowarzyszenia
Primum Non Nocere

Wersja do druku

ja - 23.02.09 14:00
...i taka jest prawda. Polakom jednak jest obca ta swiadomosc bo ogolnie obejmuje zbyt maly procent ludzi zainteresowanych - a problem w skali jednostki czy poszczegolnej rodziny jest b duzy.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20 Sierpnia 1943 roku
Zginął Tadeusz Zawadzki, ps. "Zośka", komendant Szarych Szeregów w Warszawie.


20 Sierpnia 1944 roku
20 d. Powst. Warszaw.: Zdobycie budynku PAST-y przy ul. Zielnej przez oddziały powstańcze. Zdobyto znaczne ilości broni i amunicji, wzięto 115 jeńców


Zobacz więcej