Piątek 13 Grudnia 2019r. - 347 dz. roku,  Imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 01.11.06 - 17:36     Czytano: [1885]

Dział: Interwencje

Wymazać z dyplomu

Walka o depatronizację Uniwersytetu im. Bolesława Bieruta

(Petycja wysłana w kwietniu 1978 roku do władz Uniwersytetu Wrocławskiego przez działacza Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela dr Leszka Skonkę)

Jest taki stary zwyczaj, że szkoły, uczelnie, placówki naukowe przyjmują na swoich moralnych, czy intelektualnych patronów ludzi zasłużonych, autorytety moralne, intelektualne, narodowe, fundatorów. Jest to dobry zwyczaj. W Polsce w przeszłości wiele uczelni przyjmowało na swoich patronów niekwestionowane autorytety, głównie naukowe, intelektualne, artystyczne, obywateli zasłużonych dla kraju.
Uniwersytet w Krakowie np. przyjął patronat Jagiellonów wyrażając w ten sposób swoją wdzięczność Królowej Jadwidze, żonie Króla Władysława Jagiełły za odnowienie tej uczelni przez przekazanie w testamencie swojego majątku na rzecz szkoły.

Uniwersytet we Lwowie przyjął patronat jego fundatora – Króla Polski Jana Kazimierza, w Wilnie patronat swojego założyciela i mecenasa Króla Polski Stefana Batorego, w Toruniu nazwę wielkiego polskiego uczonego, astronoma Mikołaja Kopernika, który, jak mówi przysłowie – wstrzymał słońce, ruszył ziemię, polskie go wydało plemię. W Lublinie patronat naukowy uczelni powierzono uczonej o światowym słowie, odkrywczyni radu, polonu - Marii Curie Skłodowskiej.
Jedynie Uniwersytet Warszawski – obdarzył tym honorem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Ale nikt, nigdy nie kwestionował żadnego z tych patronatów, nawet Piłsudskiego, bo miał on wyjątkowe historyczne zasługi, nie tylko dla Polski, Jej niepodległości, ale dla całego zachodniego świata, który uratował przed bolszewizmem. Tak jak Kopernik wstrzymał słońce, tak Piłsudskiemu słusznie przypisuje się, że wstrzymał pochód bolszewizmu na Zachód, uratował w ten sposób świat zachodni; przynajmniej na pewien czas, od groźby przeniesienia rewolucji bolszewickiej na Zachód.

Natomiast wielkim zgrzytem w PRL po wojnie była patronizacja Uniwersytetu Wrocławskiego, nadając mu imię Bolesława Bieruta. Nie bacząc na tradycję i zwyczaje grupa pieczeniarzy, serwilistów, postanowiła Uczelni Wrocławskiej nadać imię ówczesnego prezydenta PRL z woli Stalina, Bolesława Bieruta. Nie było żadnego racjonalnego uzasadnienia by Uczelnia, której większość kadr, z rektorem Stanisławem Kulczyńskim na czele, wywodząca się z Uniwersytetu Lwowskiego im. Jana Kazimierza, miała przyjmować patronat Bolesława Bieruta.
Bierut nie reprezentował żadnych intelektualnych walorów, był człowiekiem, którego Stalin postawił na czele PRL. Podobnie postąpił Stalin narzucając Polakom na Marszałka Wojska Polskiego, Konstantego Rokossowskiego oraz wielu innych swoich agentów jak: Ozjasz Szechter, Stanisław Skrzeszewski, Zygmunt Modzelewski, Jerzy Borejsza, Roman Zambrowski, Jakub Berman, Jerzy Putrament…
Patronizacja nastąpiła z inicjatywy i przy aprobacie także pracowników Uczelni, dla uczczenia w ten sposób w 60-tą rocznicy urodzin Bolesława Bieruta.
Jubilat chyba był tym serwilizmem zaskoczony, a może i zażenowany, bo nie przybył na uroczystość i od tego momentu nie pojawił się już nigdy na Uczelni. Natomiast tego samego dnia pojechał do huty w Częstochowie, której także narzucono jego patronat.

Przez wiele lat Uczelnia uparcie utrzymywała nazwę patrona Bolesława Bieruta i mimo próśb obywatelskich i absolwentów, pracownicy nauki Uniwersytetu nie chcieli jej zmienić.
W 1978 roku byłem autorem petycji do Senatu Uniwersytetu i Rektora prof. Kazimierza Urbanika, proponując, by uczelnie przepatronizować, nadając jej nazwę Uniwersytet Piastowski, zamiast Bierutowski, ale Petycję tę zbyto milczeniem.

Myślę, że obecnie, kiedy jest tyle dowodów obciążających Bolesława Bierutu, komu służył i ile zła wyrządził Polsce i Polakom, należałoby zrobić jakiś patriotyczny gest i próbować wymienić wydane w przeszłości dyplomy, które szpeci patronactwo Bolesława Bieruta. Przynajmniej można by uczynić to dla tych, którzy tego sobie życzą. Byłby to wyraźny krok w kierunku tak głośno i tak często deklarowanej destalinizacji w Polsce. Wstyd się posługiwać dyplomem Uczelni, który w nagłówku zawiera nazwisko Bieruta.

Ewentualne koszty tego przedsięwzięcia mogliby pokryć sami zainteresowani.

Dr Leszek Skonka - absolwent Uniwersytetu
Wrocław 16 października 2006 r

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

13 Grudnia 1689 roku
Zmarł Zbigniew Morsztyn, polski poeta ariański, opisywał wojny - zwłaszcza ich ciemne strony (ur. ok. 1625)


13 Grudnia 1966 roku
W Waszyngtonie zmarł Stanisław Mikołajczyk, polski polityk ludowy, premier rządu RP na uchodźstwie (ur. 1901)


Zobacz więcej