Środa 7 Stycznia 2009r. - 6 dz. roku,  Imieniny: Juliana, Lucjana, Walentyny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.10.08 - 21:32     Czytano: [398]

JA I MOJE CIENIE

(pamięci moich ukochanych dedykuję)



Idę przez życie w szpalerze umarłych
do chrztu trzymali mnie Sybiraczka i Oświęcimiak
bajkami moimi były klechdy partyzanckie
a przyjaciółmi cienie z ulic Warszawy - -
moja ścieżka ma swój początek w lasach grodnieńskich
gdzie został rozstrzelany mój dziad Stefan -
dokładnie nie wiadomo w którym miejscu i kiedy
wiadomo, że w lasach i miało to być w dzień świętego Stefana
i że o trzeciej nad ranem zabrali go z celi
potem na drodze ludzie tylko widzieli
jak ktoś wyrzucał zielone jabłka z ciężarówki
po jednym co kilkadziesiąt metrów
takie same jabłka zaniosła mu żona Naścia na ostatnie widzenie
i to wszystko.
To jest ten grób, który muszę nosić w sercu
inne - to już zwyczajne kopczyki
przybywa ich z każdym rokiem coraz więcej i więcej
i są to nie tylko moje groby
ale też groby moich przyjaciół i znajomych
ludzi, których kocham i tych, których nie darzę zbytnią sympatią - -
groby, które jeszcze nie zaczęły wołać o pomstę
i te ciche, na wiejskich cmentarzach - - .
Moi umarli przychodzą do mnie w nocy
i przywołują mnie do siebie z tęsknotą
inni zaś wołają, że jeszcze nie czas
a ja w rozedrganiu i łzach
śnię uparcie, że ich śmierć to zły sen tylko
że oni wcale nie umarli, gdyż to tylko sen...

lecz przebudzeniem jest zawsze śmierć.

Miroslawa Kruszewska
(listopad, 1985)

Wersja do druku

Adam Odrowaz-Pieniazek - 03.12.08 1:35
Czytam i czytam ten wiersz i zastanawiam sie, dlaczego tak malo jest teraz takich wierszy. Dlaczego dostajemy do reki wiersze belkotliwe, pisane na kolanie, nieprzemyslane? Polki ksiegarskie zawalone sa belkotem poetyckim, ktorego nikt nie czyta i nie rozumie. A tomikow pani Miroslawy Kruszewskiej ani widu. Dlaczego zaden wydawca w Polsce nie zainteresuje sie jej poezja? Dlaczego nikt jej poezji nie popularyzuje w Polsce?
To smutne.

Adam Odrowaz Pieniazek
profesor emeritus

Miroslawa Kruszewska - 14.11.08 22:12
Bardzo prosze, Panie Zygmuncie, nie ingerowac w moje prawa autorskie. Mam na mysli: nie dopisywac i nie dorabiac mi zakonczen.
Tym bardziej, ze nie sa one najwyzszych lotow.

Dla wyjasnienia dodam, ze nie wszyscy Polacy maja dokad wracac z emigracji. Moja ziemia jest wciaz poza granicami Polski - w diecezji lwowskiej.

Jest Pan szczesliwy w tej swojej Ustce? To dobrze.
Gdyby Pan mial mniej szczescia, Ustka bylaby teraz w Deutschlandzie.
Wrocilby Pan?
No wlasnie!
Na pewno nie!

Wyjechalam z PRL-u w 1981. Od tego czasu nigdy tego koslawego kraju nie odwiedzilam. I nie odwiedze. Wciaz czekam na MOJA Polske. I nie doczekam.

A wiec niech sie Pan nie wtraca i nie daje dobrych rad.

Groby moich bliskich wciaz wolaja o pomste do nieba. Jednak... niebieskie mlyny miela bardzo powoli.

Pozdrawiam.

mkruszewska

Zygmunt Jan Prusiński - 04.11.08 18:20
(nie moja wina, limit zabrał mi ostatnią zwrotkę, nie pamiętam jej).

Myślę, że Gospodarz KWORUM powinien dać się wypowiedzieć do 2000 punktów.

Pani Mirosławo, może dokończę ten tekst:

* * *

...tak blisko szeleściły nad głowami wszystkich zebranych.

- Dlaczego nie wracacie Polacy do Polski ? Czy ziemia tamta,
zupełnie obca jest dla was ważniejsza ? Chleb ze smalcem,
chleb z margaryną, chleb z cukrem, ale u siebie; u siebie...?

4.11.2008 - Ustka

Zygmunt Jan Prusiński - 04.11.08 9:37
Zygmunt Jan Prusiński

TWOJA MAMA, MOJA MAMA, WSZYSTKIE MAMY

Opuszczają nas a byśmy chcieli by zostały zawsze.
Moja Mama skończyła tego roku 80 lat w Czerwcu,
i wciąż ta jedna Prośba do Pana Boga: "Nie odbieraj mi Jej"!

Jesteśmy słabi w tych Prośbach - niedawno pochowałaś
Poetko swoją Mamę, pisałaś o tym Smutku do mnie. -
Jestem Ci przyjazny jak wiersz pisany o świcie z ptakami.

Onegdaj we Wiedniu na emigracji żegnałem Poetę.
Zdążył z Nowego Jorku wrócić by bliżej Ojczyzny - Polskę
pożegnać, i to co sobie na tym żywym padole zaskarbił.

Nauczyciel Wacław Kaszczuk z Puław - mój Przyjaciel,
ile rozmów o Literaturze składaliśmy przy stole -
nie było łatwo poukładać słowa, wiersz za wierszem.

Nad Jego grobem czytałem "Elegię na cześć kolegi,
który odszedł" - chyba płakały w pobliżu liście drzew
tak blisko szeleściły nad głowami wszystkich

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Stycznia 1502 roku
Urodził się Grzegorz XIII, papież, inicjator reformy kalendarza (zm. 1585)


07 Stycznia 1882 roku
Zmarł Ignacy Łukasiewicz, polski wynalazca, konstruktor lampy naftowej, pionier przemysłu naftowego (ur. 1822)


Zobacz więcej