Środa 7 Stycznia 2009r. - 7 dz. roku,  Imieniny: Juliana, Lucjana, Walentyny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 12.09.08 - 12:47     Czytano: [544]

WRONa przed sądem

Już się wydawało, że nigdy nie nastąpi taki moment, kiedy to, przed polskim sądem staną główni autorzy wojny, z polskim narodem. A jednak, po wielokrotnych, w ciągu ostatnich kilkunastu lat, nieudanych próbach, osądzenia sprawców stanu wojennego z 13 grudnia 1981r., dziś, 12 września 2008, ruszył wreszcie ich proces, w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Z uwagi na ważny aspekt publiczny, Sąd zezwolił na transmitowanie przebiegu rozprawy przez media.

Warto przypomnieć, iż akt oskarżenia był już gotowy od ponad roku. Nie można było jednak określić terminu rozpoczęcia rozpraw, ponieważ sąd zwrócił sprawę do IPN, w celu uzupełnienia. Wnioskował m. in. o przesłuchanie Margaret Thatcher i Michaiła Gorbaczowa. Chciał też powołania specjalnego zespołu historyków, by ci ocenili realną groźbę interwencji ZSRS, w latach 1980-1981, w Polsce. Wyznaczenie terminu procesu stało się jednak możliwe po tym, jak w czerwcu br., sąd apelacyjny uchylił decyzję sądu okręgowego, uznając, że zebrane już przez IPN dowody są wystarczające, do prowadzenia procesu.

W pierwszym dniu procesu, prokurator odczytał akt oskarżenia 7 osobom, którzy wówczas należeli do "związku przestępczego o charakterze zbrojnym” i dopuścili się zbrodni komunistycznej. Sprawa ósmego oskarżonego Emila Kołodzieja, została wyłączona do odrębnego postępowania. Grozi im za to 10 lat więzienia.

Główni oskarżeni to gen. Wojciech Jaruzelski (84 l.) - ówczesny sekretarz PZPR, premier PRL i szef MON, a także szef WRON, Czesław Kiszczak (82 l., dziś nieobecny na sali sądowej) - członek WRON i szef MSW, Stanisław Kania (80 l.), były już wtedy I sekretarz KC PZPR. Akt oskarżenia usłyszeli ponadto, Florian Siwicki, Tadeusz Czapski, Eugenia Kempara oraz Tadeusz Skóra. Oczywiście, oskarżeni nie przyznają się do zarzutów, uważają wręcz, iż uchronili Polskę przed sowiecką interwencją.
Jak wynika jednak z dokumentów IPN, nie ma ani śladu przygotowań do interwencji obcych wojsk w Polsce w 1981 r. Są za to dowody popełniania zbrodni komunistycznych oraz wielokrotnego przekraczania uprawnień przez członków kierownictwa PZPR i WRON.

Należy przypomnieć, iż milicja i wojsko w ciągu kilku pierwszych dni stanu wojennego, aresztowały i umieściły w ośrodkach internowania około 5 tys. członków "Solidarności" i innych organizacji opozycyjnych.
W ogromnej operacji policyjno-wojskowej użyto w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów.
Na ulicach miast pojawiły się czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe. Wprowadzono oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej, zmilitaryzowano najważniejsze instytucje i zakłady pracy, ograniczono działalność Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Zawieszono również wydawanie prasy, z wyjątkiem dwóch gazet ogólnokrajowych ("Trybuny Ludu" i "Żołnierza Wolności") oraz 16 terenowych dzienników partyjnych.
Władze komunistyczne utworzyły łącznie 52 ośrodki internowania i wydały decyzje o internowaniu 9736 osób. Spacyfikowano 40 spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r. zakładów. Opór społeczeństwa był znaczny. Wiele dużych zakładów pracy strajkowało zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego, m.in. Huta Lenina w Nowej Hucie, wiele kopalni na Śląsku, Huta Katowice. Strajki były brutalnie tłumione. W czasie akcji protestacyjnych w czasie stanu wojennego zginęło kilkadziesiąt osób. Najtragiczniejszy przebieg miała akcja w kopalni "Wujek", gdzie interweniujący funkcjonariusze ZOMO użyli broni, zginęło dziewięciu górników. Stan wojenny zniesiono ostatecznie 22 lipca 1983 r. Jednak część represyjnego ustawodawstwa wprowadzona w trakcie jego trwania nadal obowiązywała.

Trudno przewidzieć, jak potoczy się proces, zapewne obrońcy jak również i oskarżeni będą robić wszystko by trwał jak najdłużej, wręcz, by nigdy się nie zakończył. A gdyby jednak miałoby dojść do jego zakończenia i ogłoszenia wyroku, będzie on, z uwagi na wiek oskarżonych, jak również i postanowienia zawarte przy „okrągłym stole”, miał tylko wymiar symboliczny.

ZS

Wersja do druku

krakus - 18.09.08 17:04
Niema co sięgać po opinie niejakiego W.Mołotowa o Jaruzelskim,jak my tu w tym kraju mamy tylu obrońców Jaruzelskiego,Kiszczaka i wielu innych psubratów.To w Magdalence Wałęsy,Michniki,Kuronie czy inni żydokatolicy przyrzekli po wieczne czasy bronić tych,którzy wydali wojne własnemu narodowi,mordując wielu polaków.Za przelaną krew Bochaterów z Poznania,
Trómiasta i wielu nieznanych miast i miasteczek, otrzymali stanowiska prezydenta,ministrów,nacz.redaktorów itp.od ówczesnej władzy PRL.
Wszystko dokładnie zostało zaplanowane i zrealizowane w zgodzie z KC PZPR
przy pełnej akceptacji Moskwy.Ponieważ jeszcze żyją ci od Porozumień gdańskich czy bankietów w Magdalence,nie mówiąc o Okrągłym Stole,dlatego
na Sprawiedliwość Dziejową i osąd sprawców stanu wyjatk.należy poczekać
do ich śmierci.Osłaniani przez SLD,b.prezydentów Wałęse i Kwasniewskiego i osobistą ochronę,żyją sobie całkiem nieżle z kontami bankowymi,wysokimi emeryturami.Procesy nie dla nich,procesy dla tych co głoszą i piszą prawdę na
stronach Kworum,Wirt.Polonii i innych.

Anna Kozlowska - 16.09.08 6:45
Z innego forum (fragmenty:


* * *
Szczególnego rodzaju świadectwo wystawił Jaruzelskiemu nie byle kto,
bo prawa ręka Stalina i współsygnatariusz IV rozbioru Polski z 23
sierpnia 1939 r. Wiaczesław Mołotow. Dożywszy prawie 100 lat (zmarł
w 1986 r.), pisał w swych pamiętnikach (mało w Polsce znanych):
"W ostatnich kilku latach wielkim naszym osiągnięciem, naszym, to
jest komunistów, było pojawienie się dwóch ludzi. Pierwszą przyjemną
niespodzianką był Andropow. (...) Drugi człowiek to Jaruzelski.
Ja, na przykład, nigdy wcześniej nie słyszałem takiego nazwiska,
zanim nie ujrzałem go w roli pierwszego sekretarza" - wspomina
sędziwy Mołotow. Po czym stwierdza, dosłownie komentując wprowadzenie
stanu wojennego w Polsce:
"Bolszewików było wśród Polaków mało... Jaruzelski nas wyręczył".

* * *
Nawet nie ta zdradziecka postawa, ale wręcz nadgorliwość i służalczość
Jaruzelskiego wobec Rosjan zadziwiała doradcę do spraw sowieckich prezydenta
Ronalda Reagana - profesora Richarda Pipesa:
"Uważaliśmy rząd PRL za nielegalny, a Polskę za kraj uzależniony od Moskwy,
władzę Jaruzelskiego za niesuwerenną, ale byłem zaszokowany, kiedy
dostarczonomi zapis konwersacji między Jaruzelskim i Kanią a Breżniewem. Oni
zwracali się do Breżniewa per 'WY', a on mówił do nich per 'TY', tak jak car
Iwan Groźny zwracał się do swoich bojarów. To symbolizowało pogardę do Polaków,
tak się mówi do poddanych, a nie do niezależnych ludzi".

Polacy - 15.09.08 22:59
stan wojenny był zbrodnią przeciw Polsce,przykryty zasłonką wymyślonej konieczności.Zbrodniarze powinni odpowiedzieć przed Narodem polskim ,a nie udawać chorobę,czy inne wymysły.Lustracji nie doczekaliśmy sie -czy też umorzona?Jak długo będziemy czekać na sprawiedliwość?.Amen.

JP - 14.09.08 21:22
Odsądzenie bandytów stanu wojennego , Jaruzelskiegi, Kiszczaka i innych za zbrodnie przeciw ludzkości-Narodu Polskiemu, jest konieczne. Pytanie tylko, dlaczego aż tak późno ? Niemieccy narodowo- socjaliśtyczni zbrodniarze nie musieli tak długo czekać na " Norynbergę ". Odpowiedź sądzę nie jest trudna. To mafiopodobny spisek Magdalenki i " okrągłego stołu ", i jej sygnatariusze : Żydzi, komuniści i część wysokiego kleru niese pełną odpowiedzialność za to, że dopiero po tylu latach trybunał zdecydował się na właściwe rozpoczęcie procesu. Lecz nie chwalmy dnia przed północą i poczekajmy , co sobie jeszcze Magdalenka wymyśli. Bo diabli i antypolscy spiskowscy nie spią.

Lubomir - 13.09.08 20:12
Uważam, że władzę należy wyprowadzić z gabinetów. Ci, ktorzy jeszcze tak niedawno stali solidarnie w kolejkach i psioczyli na drożyznę, wyzysk i itp patologie, dzisiaj kreują się na pogańskich bożków, zapominając przez kogo i po co zostali wybrani. Zabarykadowni w superapartamentach, stają się nieosiągalnymi satrapami, a nie uczestnikami demokracji bezpośredniej. Tym sposobem nawet opóżnieni w cywilizacyjnym rozwoju, mogliby grać role geniuszy. Czasy 'przywódców z teczek' i polityków znikąd, polityków z podwójnymi i potrójnymi życiorysami, ponoć przeminęły już. Zatem maską nie może być żadne kupione na targu arcypolskie nazwisko. Również ekran nie może być gwarantem bezkarności dla zdrajców, oszustów, złodziei, sprzedawczyków i nieudaczników. Życiowe kłamstwo nie może być nobilitowane przez ekran, mikrofon czy druk, do rangi prawdy. Polityk musi stawać twarzą w twarz - ze swoimi wyborcami. Komu brakuje wiedzy na temat demokracji bezpośredniej, narodowej gospodarki, obrony państwa, narodowej godności, czy waluty narodowej, może udać się na korepetycję do Konfederacji Szwajcarskiej, do państwa modelowego, skutecznie rządzącego się mechanizmami ustrojowymi zapoczątkowanymi w Atenach. Siedzenie w gabinecie i bezustanne grzanie stołka, nie natchnie nawet najlepszego lidera do zainicjowania budowy niezbędnej od lat stalowej estakady dla pieszych, budowy osiedlowych ekranów ekologicznych, budowy trójpoziomowego skrzyżowania czy osiedlowych domów kultury. Siedzenie w miejscu może jedynie wzmóc pragnienie wybudowania sobie pomnika, pomnika niepowtarzalnego bufona.

Dariusz Kosiur - 13.09.08 13:13
Poza sądzeniem bandytów-autorów stanu wojennego istnieje równie pilna potrzeba osądzenia i ukarania wszystkich złodziei (prywatyzatorów), paserów narodowego majątku Polaków. Całą tę szumowinę, która doszła do władzy po 1989 r. (lub 1980) należy bezwzglednie tej władzy pozbawić. Wyprzedaż (i likwidacja) majątku Polaków przecież trwa, o czym świadczą wypowiedzi kretynów premierów i pomniejszych urzędników.
Możliwości są dwie, albo ta szumowina zlikwiduje Polskę i Polaków, albo Polacy usuną te szumowiny.

Marian - 12.09.08 22:16
No i po co taki pośpiech, jeszcze z 10 lat i stanęli by przed sądem ostatecznym. Nie lepiej zająć się Lewandowskim, Piskorskim, Kwachem i innymi balcerowiczami, którzy puścili Polaków w skarpetkach - wyprzedali za psi grosz cały ich majątek. Sprawiedliwość ma jaskrę i nie chce się leczyć

Lubomir - 12.09.08 19:53
Dzisiaj karani są twórcy tzw stanu wojennego, za złamanie Konstytucji RP. Ciekawe kiedy zostanie ukarany pan Stolzman {towarzysz Kwaśniewski}, za podobne złamanie polskiej Konstytucji i wysłanie oddziałów Wojska Polskiego na wojnę z suwerennym państwem irackim?. Obecna katastrofa cywilizacyjna jaka dotknęła Irak, to również 'zasługa' towarzysza Kwaśniewskiego.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Stycznia 1882 roku
Zmarł Ignacy Łukasiewicz, polski wynalazca, konstruktor lampy naftowej, pionier przemysłu naftowego (ur. 1822)


07 Stycznia 1929 roku
Urodził się Janusz Pasierb, polski ksiądz katolicki, polski poeta, eseista, znawca kultury i sztuki (zm. 1993)


Zobacz więcej