Piątek 6 Grudnia 2019r. - 340 dz. roku,  Imieniny: Dionizji, Leontyny, Mikołaja

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.07.08 - 18:43     Czytano: [3176]

Nie godził się na nikczemnienie

ŚWIATA


To jeden z tych losów, które zostały zniszczone przez PRL. Piotr Skórzyński, człowiek poważnie traktujący swoje zobowiązania, jak mówił, to tylko prawdę, żeby nie wiem ile go kosztowała. Jak kochał, to do śmierci.

Poznałam go na spektaklu teatralnym w latach 60. Chudy nastolatek z ogromną czupryną nad wiek poważny. Już drukował w czasopismach recenzje i eseje, choć nauczyciele prześladowali go za ortografię. Wiersze, pejzaże pamięci, w podziemiu książka „Kiedy będziesz ptakiem”. Swoje zwady z Bogiem już w III RP opisał w tomie esejów „Na obraz i podobieństwo”.

Określał się jako libertarianin. Kochał Polskę i już w szkole związał się z kiełkującą opozycją. Nigdy w PRL nie dostał na dłużej stałej pracy. Nie wchodził w żadne układy. Działalność w Regionie Mazowsze „Solidarności” doprowadziła go 13 grudnia 1981 r. do więzienia w Białołęce. Siedział do maja 1982 r. Współpracował potem z podziemnym radiem „Solidarność” i pisał, pisał, pisał. Wtedy też związał się z rzeźbiarką Joanną Waliszewską, której pomógł wychować córkę.

Od 1989 roku szukał dla siebie miejsca tam, gdzie mógł ostrzegać przed nierozliczeniem PRL, przed relatywizmem i moralnym upadkiem Europy, która wzięła rozbrat z tradycją i dekalogiem. Tam, gdzie mógł pisać prawdę. W tygodniku „Solidarność”, „Nowym Świecie”, „Głosie”, „Arkanach”, „Gazecie Polskiej”, czasem w „Rzeczpospolitej”. Słowem tam, gdzie trudno było się dorobić czegoś prócz odcisków. Jego artykuły i eseje ułożyłyby się w stos przemyśleń, analiz i diagnoz podbudowanych imponującą erudycją. Zadawał najprostsze i najważniejsze pytania: być albo nie być, jak być.

PRL o nim nie zapominał. Maleńkie mieszkanko na Żoliborzu podpalił były esbek zlekceważony przez alarmowaną wielokrotnie policję. Uciekli z żoną na wieś. Gdy wrócili parę lat temu, Piotrowi już nie szło. Poseł, którego został asystentem, nie dostał się do Sejmu.

Sam Piotr stawiał wysokie wymagania. W telewizji nie wystąpi z tym, na łamach nie będzie pisał z tamtym. Jak walczył, to do ostatniej nadziei. Jesienią zeszłego roku nie mógł dojść do siebie po wyborach. Ciągle mówił o Witkacym.

Dzieła dokończyła nierozliczona III Rzeczpospolita. Sąd upokorzył go, odrzucając wniosek o odszkodowanie za półroczne internowanie. Bo przecież nie miał wtedy stałej pensji, więc nie poniósł strat.

3 czerwca rano wyszedł z psem. Dwa dni potem policja rzeczna znalazła zwierzaka wiernie strzegącego plecaka swego pana. W liście do żony napisał, że nie godzi się na nikczemnienie świata. I już tylko tyle może zrobić, żeby w nim nie być.

Teresa Bochwic
Rzeczpospolita

Poniżej wiersz Piotra Skórzyńskiego z 1982 roku

Platon

A oto, drodzy uczniowie
największy wróg Państwa:
poeta
Przypatrzcie się i zapamiętajcie
te oczy zamglone mrzonkami
to aspołeczne czoło
te nieposłuszne usta

Oto ten, co ciągle wierzy
że prawda nie musi boleć
a piękno kosztować
W jego mózgu zamiast higienicznych idei
szybują zakaźne obrazy
Nie sposób przekonać go
o winie Antygony
A jego wichrzycielska postawa
potrafi otumanić naiwną młodzież

Przypatrzcie mu się uważnie
żebyście umieli go rozpoznać
W nowym społeczeństwie
nie ma miejsca dla takich jak on
Musicie strzec umysłów obywateli
przed zatrutymi strzałami jego metafor
aby panował w sercach ład, spokój i porządek
który pragnie zakłócić
wroga alegoria

Przypatrzcie mu się
jak stoi tu przed wami
przybierając pozę nieszkodliwego intelektualisty
jak bezskutecznie przymierza maskę
surowego prawodawcy
jak usiłuje się podszyć
pod obrońcę państwa

Przypatrzcie się i zapamiętajcie
twarz tego wroga publicznego numer jeden
gdy tak stoi przed wami
i udaje

filozofa Platona

(oprac. ZS)

Wersja do druku

Zygmunt Jan Prusiński - 24.08.08 12:31
PIOTR SKÓRZYŃSKI NA FALI NIESPRAWIEDLIWOŚCI

Ten wiersz napisałeś o mnie Poeto, nie, żartuję.
Ale jak się go czyta, to cały jestem ja w nim -
a może to my obydwaj jesteśmy do siebie podobni.

Poeci z "Zielonego Raju", wystąpcie do Apelu,
o to prosi Piotr Skórzański, Gwiazda Liryki
na kamieniu; ciągle szedł po kamieniach w Polsce.

Tylko gdzieś zgubiłeś swój cień; słońce odeszło
z niesprawiedliwym dźwiękiem światła.

To boli - a w Niebie jest otwarta rana.

25.08.2008 - Ustka

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

06 Grudnia 1916 roku
Urodził się Józef Stanek, polski ksiądz pallotyn, błogosławiony, kapelan zgrupowania "Kryska" AK (zm. 1944)


06 Grudnia 1968 roku
Urodził się Olaf Lubaszenko, aktor i reżyser filmowy.


Zobacz więcej