Poniedziałek 19 Sierpnia 2019r. - 231 dz. roku,  Imieniny: Emilii, Julinana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 09.05.08 - 12:15     Czytano: [5633]

Jest, czy nie ma sensu?

Każdy z nas, jak sądzę, (może z wyjątkiem poprawnie urodzonych, rozmaitych geremków), w pacholęcym wieku nie zdaje sobie w pełni sprawę z cudu samego życia i jego sensu, co jest, poniekąd, zrozumiałe. A nawet później też, nie potrafi zrozumieć, co dzieje się wokół niego i dlaczego. Ot po prostu – jest, uczy się i nade wszystko, z biegiem czasu, myśli, co i jak robić by mieć jak najwięcej. To prawo młodości. Takie samo, jak rodziców kształtujących młodego człowieka.

Niniejszym przyznaję, że moje obrzydzenie komunizmem i wrogość wobec niego, pojąłem już, jako nastolatek, przy pomocy milicji obywatelskiej, a mimo tego, już po latach, w tzw. wolnej Polsce, nie potrafiłem rozróżniać, w życiu społecznym, dobra od zła, prawdy od kłamstwa. Zafascynowany bohaterskim Wałęsą i jego genialnymi doradcami (Geremkiem, Kuroniem, Mazowieckim itp.) wierzyłem, że Polska nareszcie będzie Polską. Mentalnie i aktywnie ich wspierałem, potępiając „Solidarność 80”, którą traktowałem jako wichrzycieli i narodowych wrogów.
Cieszyłem się z Michnika i stałem w kolejkach po wolną prasę - naszą, narodową „Gazetę Wyborczą”, którą, jak sądziłem, własnym sumptem wymyślił Adaś Michnik.
Nawet „okrągły stół” uznawałem za porażkę komuny, a telewizyjne homilie Kuronia i Małachowskiego, za lekcje wolności.

I takich, jak ja, było ponad 10 milionów.
Dopiero wybór, głosami „naszych posłów” z „Solidarności”, zbrodniarza Jaruzelskiego na prezydenta RP, zmusił mnie do myślenia, a „gruba kreska” Mazowieckiego otworzyła mi oczy.
I dopiero tym sposobem zacząłem dostrzegać prawdziwego Wałęsę, którego filozofia: „jestem za, a nawet przeciw”, obowiązuje do dzisiaj.
Przez te wszystkie lata, pan Wałęsa nadal Matkę Bożą nosi w klapie marynarki, a nie w sercu, a jego były współpracownik, pan Lech Kaczyński, jest wiernym nauce Kościoła, jak deklaruje, a jednocześnie działa przeciwko niemu.
Kościół walczy o życie nienarodzonych, a on, razem ze swym bliźniakiem, jest za, a nawet przeciw.
Ojciec Święty mianuje swego ordynariusza w Warszawie, a prezydent aktywnie uczestniczy w medialnej nagonce na prawicowego arcybiskupa.
Modli się przed kamerami telewizyjnym, a jednocześnie radośnie popiera masońską konstytucję międzynarodowej organizacji, która odrzuca zapisy o istnieniu chrześcijańskich korzeni Europy. O istnieniu Boga.
Publicznie wyraża swą radość z reaktywacji w Polsce masońskiej struktury, stawiającej sobie za cel walkę z Radiem Maryja i wyimaginowanym antysemityzmem oraz kosztem Polaków, buduje w Warszawie muzeum holokaustu Żydów, (ortodoksyjnych wrogów katolików i wcale nie starszych naszych braci w wierze), nie dostrzegając ofiar i męczeństwa Polaków.

W minionych dniach, specjalnym gościem w Polsce, był szef paramasońskiej organizacji Lions Club, który jeździł po Polsce, a w Gdańsku widział się z panem Wałęsą, byłym, niestety, polskim prezydentem. Bolek Wałęsa, którego powołaniem jest nauczanie, na posiedzeniu gdańskiego klubu Lwów, ujawnił swój dekalog zasad życia i współżycia w pokoju, który najlepiej, jego zdaniem, realizuje ta właśnie, ponadwyznaniowa organizacja.

Dzisiaj, po 20 latach, moja Ojczyzna jest w znacznie gorszej sytuacji, niż w 1989r.
Utraciła wszystko, co miała. Nawet to, co było Jej, w latach niewoli sowieckiej – odwiecznie polska ziemia i serca Narodu. Teraz, porażający paraliż mózgowy, (którego wirus rozprzestrzenia, przede wszystkim telewizornia) spowodował zanik tradycyjnego patriotyzmu i instynktu samozachowawczego, a „wyścig szczurów”, sens życia sprowadził do pieniędzy i zabawy.
Interes narodowy jest utożsamiany z nacjonalizmem, (jakby to było coś złego), a w konsekwencji i faszyzmem.

Może inni byli bardziej zdolni ode mnie. Może szybciej zrozumieli to, co u mnie trwało, szereg lat. Nieważne.
Dla mnie, najważniejsze jest to, że nie uległem „politycznemu porażeniu mózgowemu”, temu wirusowi, który pozwala się cieszyć ze zdrady Kaczyńskich i przerzucenia ośrodka kierowania polskim państwem z Warszawy do Brukseli, a właściwie, do Berlina.

Kto z Państwa ma takie poczucie, niech nie milczy. Nie boi się.
Niech, chociaż skomentuje ten tekst.
Może my, podobnie myślący, rozpoczniemy szerszą rozmowę Polaków o Polsce.
Wiem, że jest taka potrzeba, wręcz konieczność. I może coś mądrego z tego wyniknie.
Spróbujmy.

Andrzej Ruraż-Lipiński

Wersja do druku

Patrio - 18.01.09 21:42
Tusk,Kaczyńscy,Sikorski i inni są potomkami narodu wybranego i nigdy nie
będzie dla nich wazniejsza Polska i polacy niż interesy starszych braci ,Izraela ,USA a nawet Niemców. Rząd J.Kaczyńskiego miał doprowadzić drogą różnych intryk i oskarżeń do zejścia ze sceny politycznej
LPR partii która była partia Narodową. Nie ma obecnie żadnej partii która by broniła będąc choćby tylko w opozycji spraw Polski. Rząd wspólnie z
Prezydentem likwidują polskie stocznie, sieją intrygi w Gruzji i na Ukrainie bo chcą tak USA ,Unia i Rząd Swiatowy, gloryfikują organizaje ludobójcze
Ukrainy i Litwy mając za nic Polaków którzy setkami tysięcy gineli z rąk
tych oprawców. To tylko niekore antypolskie działanie Rządu i Prezydenta.
Nawet Kościołem polskim rządzą starsi bracia. Trzaba się opamietać i
poświecić czas na dokładne śledzenie polityki i polityków aby w przyszych
wyborach nie dać się znowu oszukać mediom i kłamliwym słowom
politykow,bo może być za póżno. Choć oni tak kiedyś mówili że raz zdobytej władzy nie oddadzą.

tokrak - 14.11.08 16:20
i ja sie podpisuje chodz mam tylko 23 lata !!!jestem z wami

ja - 09.11.08 14:18
hej Lubomir i inni...
Zastanowcie sie wiec czy czytacie prawdziwa narodowa strone internetowa czy dzialacie w prawdziwej narodowej, Polskiej organizacji? Problem nie jest ten tylko w Polsce ale to Polacy potrafia odroznic i walczyc ze zlem.

Kworum promuje wlasciwie jedna organizacje. Czy ta organizacja jest wlasciwie dzialajaca i Polska? Czy moze Kryptokomunistyczna, kryptoglobalistyczna? Mowie o stronie Kworum i organizacji Pana Pyszko...Jakie macie zdanie?

Wyspowiadaliscie sie jak widzie. Ten grzech jak wy popelnilo 10 milionow Polakow - grzech zawierzenia okraglostolowcom bez patrzenia im na rece i na rece ich rodzicow i dziadow. Nie powtorzmy tego raz jeszcze. Jeszcze Polska Nie Zginela Poki My Zyjemy.
Ja uwazam, ze dajecie sie znow pieprzyc....

Lubomir - 03.08.08 17:07
Zdrajcy, prostytutki i złodzieje... Taki właśnie antypolski motłoch doszedł do władzy. Dzisiaj eks-wojujący komunista, profesor a la Geremek - Balcerowicz, w polskim Woodstocku, zastanawia się dlaczego Polacy są ponurakami. Do jego gadającej głowy nie wpadnie nawet myśl, że on stał się polskim Pol Potem, skazującym miliony Polaków na powolną śmierć, na wałęsanie się po śmietnikach, na aborcję z rozpaczy, lub tułaczkę po świecie. Delektowanie się własną próżnością i polityczny sadyzm, to widać również specjalność i tego psora. Dzisiaj kiedy maski spadają ze zdradzieckich czerepów, widać jak na dłoni czyny zdrajców. W Gdańsku rozszabrowano kolebkę polskiego zrywu i wizytówkę polskiego przemysłu okrętowego - Stocznię Gdańską. Rządy lokalnego, samowybieralnego natabla, doprowadziły do tego, że w Gdańsku nawet miejskie wodociągi kontroluje niemiecki kapitał. Pielęgnowane są obiekty związane z pobytem Wehrmachtu na tych terenach, a katastrofalnej dewastacji ulegają materialne dowody waleczności polskich obrońców Wybrzeża Gdańskiego. Tu antypolonizm osiągnął poziom głębokiego szowinizmu. To zjawisko powinno zostać zakwalifikowane jako kryminalne.

Błotniak z Bronnej Góry - 25.05.08 12:48
MOTOR Z KWACZYSTĄ W TLE

Wielu polskich patriotów nieświadomie przyłożyło rękę do obecnego zniewolenia Polski, albowiem stopień bezmyślnego oczarowania korowską opozycją wykluczał stawianie kłopotliwych pytań.
Do takich durnie oczarowanych należałem także ja i wszelkie ostrzegawcze dzwonki traktowałem jako piski mojej małej duszyczki. Czynnie więc tę opozycję wspierałem długo przed powstaniem Solidarności, o co do dzisiaj mam do siebie pretensje. Tyle tylko, że los mi podrzucił różne zaskakujące sytuacje, żebym mógł się puknąć w swój głupi łeb.

Ale jeszcze w lutym 1990 roku byłem miłośnikiem Michnika, czemu zresztą dałem wyraz w spektakularny sposób.
Następne miesiące pokazały jednak lawinowo, dokąd zmierza Polska pod takim duchowym przywództwem.
Tedy do wielu naiwnych i prostodusznych ludzi trudno mi mieć pretensję, że dali się tak niemiłosiernie wydudkać. Taka wyrozumiałość nie dotyczy jednak wszystkich i nie można jej zastosować w latach późniejszych.

Dzisiaj mamy sytuację podobnę, tyle że jeszcze gorszą.
Oto wnuki obcoplemiennych komunistycznych budowniczych władzy ludowej i pozostali po 68 roku kontestatorzy przegranego spisku, podzieliły między siebie polski chleb.
To środowisko, do którego przylepiają się wszelkie "realistycznie myślące" śmiecie, stało się dysponentem apanaży i budowniczymi seansu zbiorowej halucynacji. Z tego środowiska pochodzą "wybitni" publicyści i ich liczni klakierzy, funkcyjni i straż porządkowa na patriotycznych forach w Internecie.

Na szczęście charyzmatycznym motorem początku ocalenia Polski jest Kaczyński.
Najlepszy to przykład pomieszania zmysłów i intelektualnej bezradności.

Marian - 21.05.08 19:56
Jestem jednym z tych 10-milionów ludzi, którzy w tamtym czasie wierzyli tym, którzy reprezentowali naród, że nadszedł koniec rządów bandy promoskiewskiej, że już teraz będzie sprawiedliwie, że ci co cierpieli otrzymają to, co im się już wcześniej należało, że tyrani i mordercy odpowiedzą za swe zbrodnie a zdrajcy i agenci zakończą swoją egzystencję.
Nie zapomnę tej chwili, kiedy w 89 na Pl. Konstytucji w Warszawie przekazywano z rąk do rąk "Gazetę Wyborczą", tak było. Dziś na tę gazetę nie można patrzeć z daleka a co dopiero czytać - Polacy jej nie czytają!

Okazało się (po latach), że nas (naiwnych romantyków) perfidnie oszukano. Za to odpowiada grono osób związanych z b. prezydentem i on sam, teraz pokazujący butę. Jak można tak mówić, że to on - Lech Wałęsa - sam pokonał komunizm, jak można być tak prymitywny. Jedyne wytłumaczenie to takie, że on teraz walczy o pamięć po jego zejściu. Walczyć będzie do upadłego bo ma o co.

Czy to się komuś podoba, czy nie, jest wyjście z sytuacji. Można to wszystko nadrobić i odsunąć libertynów i oszustów od władzy.
Teraz jest już dobry moment; PO traci w sondażach, rząd się kompromituje, chociaż nic nie robi, głupi Palikot jest tak głupi, że nawet nie wie, że tą swoją głupotą pomaga przeciwnikom.
W najbliższym czasie musi powstać "pospolite ruszenie tych wszystkich, którzy myślą inaczej niż PO i postkomuniści". A motorem musi być ... Jarosław Kaczyński, to on musi zaprosić wszystkich przywódców małych ugrupowań prawicowo-narodowo-katolickich, bo po prostu PiS ma pieniądze a one są niezbędne by zaistnieć w polskojęzycznych mediach.

W czerwcu ma być wielka manifestacja w Warszawie przeciwko rządzącym. Jest okazja, żeby zacząć.

Ludzie obudźcie się.

Janusz - 21.05.08 18:33
...i ja podpisuje sie pod tekstem i pozdrawiam

Czesław Lipka - 11.05.08 10:20
Szanowny Panie Andrzeju !
To co pan napisał w swoim artykule jest tak oczywiste, że ja jako osoba prywatna mogę się swobodnie pod tym podpisać dwoma rękami.
Kiedyś tak samo jak Pan i miliony Polaków byłem Bolkiem (kiedyś zwanego Lechem) zachwycony jak i jego poplecznikami. Czas ma jednak to do siebie że wszystko weryfikuje i dlatego też Bolek pozostanie tylko Bolkiem. Serdecznie Pana Pozdrawiam.

Wszystkich komentarzy: (8)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19 Sierpnia 1944 roku
19 d. Powst. Warszaw.: Szturm grupy Reinefartha na Stare Miasto. Powstańcy odpierają atak. Ciężkie walki pod Wilanowem - ginie płk. "Grzymała"


19 Sierpnia 1989 roku
Ryszard Kaczorowski został prezydentem Polski na uchodźstwie


Zobacz więcej