Poniedziałek 9 Grudnia 2019r. - 343 dz. roku,  Imieniny: Anety, Leokadii, Wiesława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 11.12.07 - 11:50     Czytano: [2170]

Dział: Nasze zdrowie

Wspaniałe siostry

To najwyższe na świecie wyróżnienie, jakie może dostać pielęgniarka. W tym roku przyznano je dwóm siostrom z Warszawy

– Jestem zawstydzona. Nie czuję, żebym była jakąś wyjątkową pielęgniarką – przyznała skromnie na sobotniej uroczystości Kamila Łukaszewicz. – Po prostu do swojej pracy podchodzę z sercem, tak jak wiele moich koleżanek.

Nagrodę im. Florence Nightingale od niemal 100 lat przyznaje Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża. Co dwa lata medal ten otrzymują panie, które w wyjątkowy sposób wyróżniły się w niesieniu pomocy rannym i potrzebującym w czasie wojny i pokoju.

– To jest nasz Nobel – podkreśliła Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Dotychczas nagrodę otrzymało dziesięć pielęgniarek z Mazowsza. Kamila Łukaszewicz w czasie powstania warszawskiego organizowała punkt sanitarny na Żoliborzu. Spędzała tam całe dnie, opatrując rannych i szkoląc nowe sanitariuszki. Spała na stole operacyjnym. Tak naprawdę był to stół kuchenny przyniesiony przez warszawiaków. – To był wyjątkowy czas. Wtedy każdy, będąc na moim miejscu, robiłby to samo – mówiła skromnie pani Kamila, która za zasługi w powstaniu otrzymała stopień porucznika.

Po wojnie pani Kamila pracowała w swoim zawodzie i szkoliła nowe pielęgniarki. Nawet w domu. – Pamiętam, jak przychodziły do nas młode dziewczyny, siadały w dużym pokoju, a mama z zapałem tłumaczyła im, na czym polega zawód pielęgniarki – wspominała córka Elżbieta Marcińczak.Drugą laureatką jest Anna Ginalska, która napisała kilka podręczników do nauki pielęgniarstwa. Uczyła tego zawodu w Laosie i północnej Nigerii. – Tam trzeba było uczyć dziewczyny od podstaw, jak opiekować się pacjentami cierpiącymi na malarię, trąd. To było takie pielęgniarskie ABC – mówiła pani Anna.

Nagroda przyznawana jest na cześć Florence Nightingale, która w czasie wojny krymskiej organizowała opiekę nad rannymi żołnierzami brytyjskimi. Odkryła, że ranni potrzebują nie tylko leczenia, ale też duchowego wsparcia. – Chory szybciej wraca do zdrowia, gdy ktoś przy nim jest, gładzi go po ręce, a to zadanie dla pielęgniarki – mówi Kamila Łukaszewicz.

Agnieszka Grotek
Rzeczpospolita

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

09 Grudnia 2007 roku
W wieku 84 lat zmarł Ryszard Reiff, żołnierz AK, więzień sowieckich łagrów, były prezes PAX, senator III RP, przew. Zw. Sybiraków


09 Grudnia 1946 roku
Początek procesu kpt. S. Sojczyńskiego ps. "Warszyc" i jego podkomendnych z Konspiracyjnego Wojska Polskiego


Zobacz więcej