Niedziela 9 Sierpnia 2020r. - 222 dz. roku,  Imieniny: Klary, Romana, Rozyny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 18.10.07 - 13:59     Czytano: [1726]

Koniec Małego


Teatr Narodowy stracił wiarę w przyszłość Małego i postanowił sam skrócić tej scenie żywot. Tymczasem jest szansa, by grała ona jeszcze rok, a może i dłużej!

Wypełnia się powoli czarny, od dawna znany scenariusz. W centrum miasta zieje już pustką kino Relax, a z początkiem 2009 roku przestać ma działać zasłużony Teatr Mały, scena Narodowego. I kino, i teatr, sprzedane przez Max Film firmie Alma Market z Krakowa, zastąpione zostaną luksusowymi delikatesami.

Porządki, wyprowadzka
Dyrekcja Narodowego próbowała negocjować z Alma Marketem, by przedłużył wygasającą 30 stycznia 2009 roku umowę na wynajem. Z powodu braku odpowiedzi na pisma wysyłane do Almy Narodowy podjął kategoryczną decyzję:
– Chcemy skrócić czas wynajmu do listopada 2008 roku, wtedy bowiem wygasa umowa z Domami Towarowymi Centrum, do których należy ta niewielka przestrzeń, gdzie mamy kasy – mówi kierownik Małego Euzebiusz Kośla. – Nie ma widoków na porozumienie z Almą, więc poświęcimy te parę miesięcy na porządki i wyprowadzkę.
Zdaniem Kośli, gdyby właściciel delikatesów zgodził się przedłużyć umowę, to i z DTC dałoby się załatwić, by teatr nadal działał.

– Jestem zdziwony, że Narodowy chce zamknąć Mały wcześniej, niż było to ustalone – mówi Grzegorz Pilch, wiceprezes zarządu Alma Marketu. – Skoro tak, to prawdopodobnie rozpatrzymy ten wniosek pozytywnie.
W rozmowie z ŻW Pilch przyznaje jednak, że w lutym 2009 roku na drzwiach Teatru Małego wcale nie musi zawisnąć skobel.
– Nie mamy załatwionych jeszcze wszystkich formalności, które pozwalają na uruchomienie delikatesów. To zawsze trwa – przyznaje Grzegorz Pilch. – Mały mógłby działać jeszcze przynajmniej rok dłużej, może i więcej.
Byłoby to z korzyścią także dla Alma Marketu, który zamiast utrzymywać pusty budynek, pobierałby za jego wynajem czynsz.

Czekają na list
Niemniej od Pilcha zdumiony jest obrotem spraw Jan Englert, dyrektor artystyczny Narodowego.
– Bardzo bym się cieszył, gdyby okazało się, że Mały wciąż może grać – potwierdza Englert. – Na razie jednak wstrzymałem prace nad nowymi produkcjami. Może pan prezes Pilch będzie uprzejmy odpowiedzieć na nasze pisma i dojdziemy wtedy do porozumienia.

Ostatnią, pożegnalną premierą na scenie Małego byli wystawieni w czerwcu „Chłopcy z placu Broni” w reżyserii Michała Zadary. Nadal grany jest tam „Kopciuch” w reżyserii Willa Pomerantza, „Poduszyciel” w reżyserii Agnieszki Glińskiej, „Śmierć komiwojażera” w reżyserii Kazimierza Kutza i przedstawienie „Stara kobieta wysiaduje” przygotowane z okazji jubileuszu 85. urodzin Tadeusza Różewicza przez jego brata Stanisława. W przyszły wtorek wystąpi tu słynny Wierszalin z „Reportażem o końcu świata”, a w listopadzie wywodzący się ze sztuki mimu Theatre de l’Ange Fou z Wielkiej Brytanii ze spektaklem „Człowiek, który wolał stać”.

Tutaj też odbywają się premierowe pokazy spektakli Teatru Telewizji.
W ubiegłotygodniowym rankingu stołecznych scen, rozpisanym przez Życie Warszawy wśród krytyków, teatr przy ul. Marszałkowskiej zajął wysokie, bo 7. miejsce. Oznacza to, że Mały – mimo iż stracił w ostatnich latach swój odrębny charakter i poziom – wciąż jest miejscem ważnym.

Życie Warszawy

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

09 Sierpnia 1173 roku
Rozpoczęto trwającą dwa stulecia budowę krzywej wieży w Pizie


09 Sierpnia 1945 roku
Amerykanie po raz drugi użyli bombę atomową. Tym razem los Hiroszimy podzieliło miasto Nagasaki.


Zobacz więcej