Poniedziałek 9 Grudnia 2019r. - 343 dz. roku,  Imieniny: Anety, Leokadii, Wiesława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 18.10.07 - 13:59     Czytano: [1673]

Koniec Małego


Teatr Narodowy stracił wiarę w przyszłość Małego i postanowił sam skrócić tej scenie żywot. Tymczasem jest szansa, by grała ona jeszcze rok, a może i dłużej!

Wypełnia się powoli czarny, od dawna znany scenariusz. W centrum miasta zieje już pustką kino Relax, a z początkiem 2009 roku przestać ma działać zasłużony Teatr Mały, scena Narodowego. I kino, i teatr, sprzedane przez Max Film firmie Alma Market z Krakowa, zastąpione zostaną luksusowymi delikatesami.

Porządki, wyprowadzka
Dyrekcja Narodowego próbowała negocjować z Alma Marketem, by przedłużył wygasającą 30 stycznia 2009 roku umowę na wynajem. Z powodu braku odpowiedzi na pisma wysyłane do Almy Narodowy podjął kategoryczną decyzję:
– Chcemy skrócić czas wynajmu do listopada 2008 roku, wtedy bowiem wygasa umowa z Domami Towarowymi Centrum, do których należy ta niewielka przestrzeń, gdzie mamy kasy – mówi kierownik Małego Euzebiusz Kośla. – Nie ma widoków na porozumienie z Almą, więc poświęcimy te parę miesięcy na porządki i wyprowadzkę.
Zdaniem Kośli, gdyby właściciel delikatesów zgodził się przedłużyć umowę, to i z DTC dałoby się załatwić, by teatr nadal działał.

– Jestem zdziwony, że Narodowy chce zamknąć Mały wcześniej, niż było to ustalone – mówi Grzegorz Pilch, wiceprezes zarządu Alma Marketu. – Skoro tak, to prawdopodobnie rozpatrzymy ten wniosek pozytywnie.
W rozmowie z ŻW Pilch przyznaje jednak, że w lutym 2009 roku na drzwiach Teatru Małego wcale nie musi zawisnąć skobel.
– Nie mamy załatwionych jeszcze wszystkich formalności, które pozwalają na uruchomienie delikatesów. To zawsze trwa – przyznaje Grzegorz Pilch. – Mały mógłby działać jeszcze przynajmniej rok dłużej, może i więcej.
Byłoby to z korzyścią także dla Alma Marketu, który zamiast utrzymywać pusty budynek, pobierałby za jego wynajem czynsz.

Czekają na list
Niemniej od Pilcha zdumiony jest obrotem spraw Jan Englert, dyrektor artystyczny Narodowego.
– Bardzo bym się cieszył, gdyby okazało się, że Mały wciąż może grać – potwierdza Englert. – Na razie jednak wstrzymałem prace nad nowymi produkcjami. Może pan prezes Pilch będzie uprzejmy odpowiedzieć na nasze pisma i dojdziemy wtedy do porozumienia.

Ostatnią, pożegnalną premierą na scenie Małego byli wystawieni w czerwcu „Chłopcy z placu Broni” w reżyserii Michała Zadary. Nadal grany jest tam „Kopciuch” w reżyserii Willa Pomerantza, „Poduszyciel” w reżyserii Agnieszki Glińskiej, „Śmierć komiwojażera” w reżyserii Kazimierza Kutza i przedstawienie „Stara kobieta wysiaduje” przygotowane z okazji jubileuszu 85. urodzin Tadeusza Różewicza przez jego brata Stanisława. W przyszły wtorek wystąpi tu słynny Wierszalin z „Reportażem o końcu świata”, a w listopadzie wywodzący się ze sztuki mimu Theatre de l’Ange Fou z Wielkiej Brytanii ze spektaklem „Człowiek, który wolał stać”.

Tutaj też odbywają się premierowe pokazy spektakli Teatru Telewizji.
W ubiegłotygodniowym rankingu stołecznych scen, rozpisanym przez Życie Warszawy wśród krytyków, teatr przy ul. Marszałkowskiej zajął wysokie, bo 7. miejsce. Oznacza to, że Mały – mimo iż stracił w ostatnich latach swój odrębny charakter i poziom – wciąż jest miejscem ważnym.

Życie Warszawy

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

09 Grudnia 1922 roku
Pierwszym prezydentem niepodległej RP został Gabriel Narutowicz.


09 Grudnia 1636 roku
Zmarł Fabian Birkowski, polski pisarz i kaznodzieja, dominikanin. Mówca pełen życia, silnie poruszający słuchaczy (ur. 1566)


Zobacz więcej